Fleger wygrywa, wielki pech Pawlickiego. Relacja z półfniału BK w Gnieźnie

autor: Szymon Kaczmarek | 2008-09-09, 22:40 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zwycięstwem Rafała Flegera zakończył się wtorkowy półfinał Brązowego Kasku, rozegrany na torze w Gnieźnie. Reprezentant Kolejarza Opole wyprzedził Sławomira Musielaka i Artura Mroczkę. Bardzo pechowo zawody zakończyły się dla Przemysława Pawlickiego, który został odwieziony do szpitala z podejrzeniem kontuzji barku. Inny żużlowiec - Maciej Fajfer - wycofał się z zawodów po upadku w swoim pierwszym biegu.


Kalendarz żużlowy na 2015 rok doskonałym prezentem na Święta!

Twardy tor, jaki został przygotowany w Gnieźnie, zapowiadał, że o kolejności w poszczególnych biegach decydować będzie przede wszystkim moment startowy i rozegranie pierwszego łuku. Zawody młodzieżowe rządzą się jednak swoimi prawami, więc nielicznie zgromadzeni kibice mieli okazję obejrzeć kilka naprawdę ciekawych gonitw. Należy tu wspomnieć chociażby wyścigi nr 3 i 7, kiedy to Sławomir Pyszny dosłownie "na kresce" mijał rywali, zapewniając sobie 2 punkty.

Niestety, zawody juniorskie oprócz tego, że są często bardziej emocjonujące niż te "dorosłe", charakteryzują się także większą liczbą defektów i upadków. Nie inaczej było wtorkowego popołudnia w Grodzie Lecha. Łukasz Cyran dwukrotnie z powodu defektu stracił szanse na zdobycze punktowe, co ostatecznie nie pozwoliło mu awansować. Awaria dopadła też Marcela Kajzera, któremu zatarł się silnik. Niecodzienna sytuacja miała miejsce w 12. biegu, kiedy to na ostatnim łuku posłuszeństwa odmówił sprzęt jadącego na drugiej pozycji Flegera, a kilka sekund później taki sam pech spotkał trzeciego Adama Wiśniewskiego. Koniec końców szybciej na metę "wpadł" Opolanin, bieg pewnie wygrał Patryk Dudek, a nie ukończył go, także wskutek defektu, wspomniany Cyran.

O wiele większe "żniwo" zebrały jednak upadki. Pierwszy z nawierzchnią "zapoznał się" Fajfer, który przy próbie ataku uderzył w tylne koło Pawlickiego. Zawodnik Unii Leszno utrzymał się na motocyklu, jednak sztuka ta nie udała się "Fajce", który bardzo mocno uderzył w tor i długo się nie podnosił. Na szczęście 17-latkowi nic się nie stało, a lekarz zawodów orzekł, iż jest on zdolny to kontynuowania jazdy. Mimo to żużlowiec więcej na torze się nie pojawił. Groźnie wyglądał też upadek Pawła Paligi. Zawodnik RKM-u Rybnik na wyjściu z drugiego łuku trzeciego okrążenia jedenastej odsłony dnia nie opanował motocykla i z całym impetem uderzył w "płot". Także jemu udało się wyjść z opresji cało, mimo, że tego dnia na torze już się nie pojawił.

O prawdziwym pechu może natomiast mówić Pawlicki. Młody "Byczek" prowadził po trzech seriach z kompletem punktów. W swoim czwartym starcie dotknął taśmy, za co został wykluczony (jadący za niego Kamil Cieślar także został odesłany do parkingu za brak deflektora). Bieg 19. miał być ozdobą dnia, bowiem będący rewelację tegorocznych rozgrywek Pawlicki miał zmierzyć się ze świeżo kreowanym Mistrzem Europy Juniorów - Arturem Mroczką. Na wyjściu z pierwszego łuku obaj zawodnicy jechali bardzo szeroko, a jadący za rywalem Pawlicki "nie zmieścił się" i zahaczył o dmuchaną bandę. Upadek skończył się bardzo źle, bowiem żużlowiec został odwieziony do szpitala. Pierwsze diagnozy mówią o dwóch lub nawet trzech miesiącach przerwy, a już w środę młodzieżowiec ma być poddany skomplikowanej operacji. Sędzia zawodów wykluczył Palickiego z powtórki jako sprawcę przerwania biegu. W niej prowadził zawodnik GTŻ-u Grudziądz, jednak pękł mu łańcuszek i musiał pchać motor do mety, dzięki czemu zdobył jedno "oczko".

Wyniki:
1. Rafał Fleger (Kolejarz Opole) - (3,3,2,2,2) 12
2. Sławomir Musielak (Start Gniezno) - (3,2,2,3,2) 12
3. Artur Mroczka (GTŻ Grudziądz) - (1,3,3,3,1) 11
4. Marcin Piekarski (Złomrex Włókniarz Częstochowa) - (3,2,0,2,3) 10
5. Sławomir Pyszny (RKM Rybnik) - (2,2,0,3,3) 10
6. Patryk Dudek (ZKŻ Kronopol Zielona Góra) - (1,1,3,2,3) 10
7. Adrian Szewczykowski (Caelum Stal Gorzów) - (2,2,2,1,3) 10
8. Damian Sperz (Lotos Gdańsk) - (2,1,3,1,2) 9
------------------------------------------------------------
9. Przemysław Pawlicki (Unia Leszno) - (3,3,3,t,w) 9
------------------------------------------------------------
10. Łukasz Cyran (Caelum Stal Gorzów) - (d,3,d,3,1) 7
11. Szymon Kiełbasa (Unia Tarnów) - (1,0,1,2,1) 5
12. Mateusz Kowalczyk (Złomrex Włókniarz Częstochowa) - (0,0,2,1,1) 4
13. Marcel Kajzer (Kolejarz Rawicz) - (2,0,1,1,0) 4
14. Tadeusz Kostro (Unia Tarnów) - (0,1,1,t,2) 4
15. Adam Wiśniewski (Unibax Toruń) - (1,1,1,0,0) 3
16. Kamil Cieślar (Złomrex Włókniarz Częstochowa) - (0,d,0,w) 0
17. Maciej Fajfer (Start Gniezno) - (w,-,-,-,-) 0

Bieg po biegu:
1. (64,38) Musielak, Szewczykowski, Mroczka, Cyran (d/4)
2. (65,96) Pawlicki, Sperz, Wiśniewski, Fajfer (u/w)
3. (67,98) Piekarski, Pyszny, Dudek, Kowalczyk
4. (67,26) Fleger, Kajzer, Kiełbasa, Kostro
5. (67,22) Fleger, Musielak, Sperz, Kowalczyk
6. (65,36) Pawlicki, Szewczykowski, Dudek, Kajzer
7. (65,58) Mroczka, Pyszny, Wiśniewski, Kiełbasa
8. (66,18) Cyran, Piekarski, Kostro, Cieślar
9. (66,74) Pawlicki, Musielak, Kostro, Pyszny
10. (67,06) Sperz, Szewczykowski, Kiełbasa, Piekarski
11. (65,82) Mroczka, Kowalczyk, Kajzer, Paliga (u/w)
12. (67,37) Dudek, Fleger, Wiśniewski, Cyran (d/3)
13. (66,81) Musielak, Piekarski, Kajzer, Wiśniewski
14. (67,29) Pyszny, Fleger, Szewczykowski, Cieślar (d/4)
15. (66,97) Mroczka, Dudek, Sperz, Cieślar, Kostro (t)
16. (67,37) Cyran, Kiełbasa, Kowalczyk, Cieślar (w), Pawlicki (t)
17. (67,47) Dudek, Musielak, Kiełbasa
18. (66,43) Szewczykowski, Kostro, Kowalczyk, Wiśniewski
19. (67,84) Piekarski, Fleger, Mroczka, Pawlicki (u/w)
20. (67,98) Pyszny, Sperz, Cyran, Kajzer

Sędziował: Leszek Demski - Ostrów. Praktykant: Grzegorz Drozd (Rzeszów)
NCD: Sławomir Musielak(64,38) w biegu I
Widzów: ok. 700

Polub Żużel na Facebooku  
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Polak_UL

Zgadzam się w 99% z Twoją wypowiedzią. Faktycznie Unia i bez Pawlickiego powinna sobie dać radę i zostać DMP. Robert chyba dostanie jeszcze jedną szansę, ale to i tak pewnie jego ostatni sezon w Lesznie. Jednak to chyba ja jestem tym złośliwym i uważam, że Przemek nie może mieć takiego hamulca w psychice. Doświadczenie pomoże mu analizować sytuacje na torze, ale nie może też odpuszczać. Nicki, Crump i Gollob nie odpuszczają i to charakteryzuje wielkich Mistrzów.
Unia Leszno DMP 2008 dla Przemka Pawlickiego!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Bone

Oj, długo mi przyszło czekać na w pełni przemyślany i rozsądny komentarz (a czytam ich bardzo dużo).
W pełni zgadzam się z "WIECH".
Przemek w tym sezonie dla Unii zrobił więcej niż niejeden senior w innych klubach.
Dlatego pozytywny w tym wszystkim jest fakt, że praktycznie na starcie "wielkiego ścigania" nie zostanie obarczony presją wyników meczu rewanżowego i mam nadzieję finałów. A taka wytworzyła się w gorących głowach kibiców - ....dzięki Przemkowi wygraliśmy.... dzięki Przemkowi wygramy.... a jak mu nie wyjdzie???? Co ten młody chłopak będzie czuł??
Ludzie troszkę spokoju. W Lesznie ma kto jeździć i chłopacy mają wiele do udowodnienia, a zdobyty przez nich tytuł byłby najlepszym prezentem dla Przemka, który w dotychczasowe osiągnięcia drużyny w końcówce sezonu ma swój duży wkład.
Szkoda tylko, że przerwę i ściągnięcie z niego tej presji musiała spowodować kontuzja.
Przemku szybkiego powrotu do zdrowia i na tor w pełnej sprawności fizycznej i psychicznej.
Co nas nie zabije to nas wzmocni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Rychu GKM

"Na wyjściu z pierwszego łuku obaj zawodnicy jechali bardzo szeroko, a jadący za rywalem Pawlicki "nie zmieścił się" i zahaczył o dmuchaną bandę."
Przeczytajcie to i przestańcie najeżdżać na mroczkę! Nie byliście więc się nie wypowiadajcie. A opinia dzieci z gniezna jest tak objektywna jak gazeta wyborcza. Mroczka rok temu spowodowal kontuzję gomóly(wtedy byl winny przyznaję) i od tego czasu gnie źnieńskie dzieciaki najeżdżają na niego na każdym forum. I taka mala anegdotka na zakończenie: Gdyby kontuzjowany nie zostal pawlicki , tylko jakiś inny junior to czy ktoś bysię tym przejąl i na silę szukal winnego? Najwyżej kibice z jego rodzinnego miasta.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Wiech

Oczywiście nie powinniśmy obrzucać błotem Mroczki, choć pewnie coś w tym jest, że jeżdzi niezbyt bezpiecznie. Przemek to młody zawodnik, niedoświadczony i w kontakcie z innym niedoświadczonym zawodnikiem może niestety dochodzic do takich sytuacji. MOże to zabrzmi źle, ale kto wie, czy taki wypadek nie wyjdzie Przemkowi na dobre, chodzi mi o to, że może nabędzie w przyszłości niezbędnej w żużlu umiejętności szybkiej oceny sytuacji i będzie miał w sobie gdzieś w podświadomości ten delikatny "ręczny hamulec", którego brak niektórym żużlowcom z gorącą głową. Wzoruje się w końcu na Adamsie, więc liczę, że właśnie taki charakter na torze będzie reprezentował - ktoś złośliwy może mi odpowiedzieć, że przez to nigdy nie zostanie Mistrzem Świata. Być może, ale wolę by zdobywał srebro czy brąz i cieszył nas wszystkich swoją skuteczną i bezkolizyjną jazdą i by kiedyś w przyszłości mówiono o nim jako o zawodniku jeżdzącym fair, który nigdy nie spowodował niczyjej kontuzji. W całym tym feralnym upadku Przemka jest jeszcze jedno być może szczęście w nieszczęściu - przynajmniej jest to końcówka sezonu i ma dużo czasu, by w odpowiednim momencie rozpocząć treningi siłowe i zręcznościowe i nie będzie tak, że na siłę będą go składać , bo za chwilę ważny mecz, czy jeszcze coś innego. W ewentualnym finale na pewno to niemałe osłabienie w lesznie, ale do cholery mamy innych riderów, którzy powinni bez mrugnięcia okiem dzwigać ciężar wyniku a takich nie brakuje. Niech pokażą na co ich stać, a nie liczą na punkty chłopca, który w tym sezonie zdał licencję. Pokażcie jaja panowie i zdobądźcie DMP właśnie dla Przemka, bo jeśli pojedziemy w finale to głownie właśnie dzięki niemu, gdyż Lwy są w trudnej sytuacji, głównie psychicznej, a to dlatego, że jest taka a nie inna przwaga punktowa z pierwszego meczu do której wybitnie dołożył się Przemo! Do boju Panowie. Ps. Gdzie był do ciężkiej cholery Czernicki na zaodach w Gnieźnie? Za co klub płaci temu Panu???

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)