Teatr jednego aktora w Częstochowie (relacja)

autor: Adrian Heluszka | 2008-08-21, 21:07 | źródło: Inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Faworyt pokazał klasę. Maciej Janowski w półfinale Srebrnego Kasku w Częstochowie potwierdził, że wywalczony kilka dni temu złoty medal Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski nie był dziełem przypadku. Zawodnik Atlasu Wrocław na częstochowskim torze był wręcz klasą dla siebie i zawody zakończył z dorobkiem kompletu, piętnastu punktów. Na drugim miejscu uplasował się Damian Celmer z Unibaxu Toruń, a na najniższym stopniu podium stanął Mateusz Szczepaniak.

Janowski już od pierwszego wyścigu dzielił i rządził na częstochowskim torze. 17-latek nie miał sobie równych i na dystansie z dziecinną łatwością radził sobie z rywalami. Zawodnik wrocławskiego Atlasu w kilku wyścigach pokazał dodatkowo "lwi pazur" niekonwencjonalnymi akcjami przedzierając się na wyższe lokaty. Tak było chociażby w wyścigu czternastym, w którym podopieczny trenera Marka Cieślaka wyraźnie przespał start. 17-latek przez moment znajdował się nawet na trzeciej pozycji za plecami Patryka Pawlaszczyka oraz Damiana Celmera, który nadzwyczaj dobrze spisywał się na częstochowskim owalu. Janowski od razu rzucił się w pogoń za rywalami i na efekty nie trzeba było długo czekać. Janowski najpierw atakiem po "orbicie" poradził sobie z Pawlaszczykiem, a po chwili poszedł za ciosem i ładnym ścięciem do krawężnika wyprzedził Celmera, poderwając z miejsc częstochowskich kibiców. Po zawodach wrocławianin nie krył swego zadowolenia, choć, jak sam przyznaje, trzyma rękę na pulsie i zdaje sobie sprawę, że przed nim jeszcze sporo pracy. - Fajnie, że udało się powtórzyć dobry występ z Rybnika - mówił 17-latek - Cieszę się z kompletu punktów, było bardzo dobrze. Wydaje mi się, że teraz ci, którzy we mnie nie wierzyli mogą pluć sobie w brodę. Troszeczkę dokucza mi ból obojczyka. Trzeba będzie udać się na prześwietlenie i zobaczymy, jak to będzie. Mam nadzieję, że w następnych zawodach uda mi się kontynuować to, do czego ciężką pracą doszliśmy razem z rodzicami - mówił triumfator zawodów.

Pod nieobecność leczących kontuzję, Adama Kajocha oraz Borysa Miturskiego dość nieoczekiwanie na częstochowskim torze błyszczał torunianin, Damian Celmer. Zawodnik "Aniołów" pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie i dość sensacyjnie zajął drugie miejsce, zgłaszając swoje akces do walki o wygraną w rzeszowskim finale.

Garstka najwierniejszych kibiców, która stawiła się na częstochowskim obiekcie w przekroju całych zawodów nie mogła narzekać na nudę i brak emocji. W praktycznie każdym wyścigu walki na torze było, co nie miara. Autorem najciekawszych akcji był Maciej Janowski, jednak nie tylko wyścigi z udziałem wrocławianina przysparzały emocji. Już w drugim wyścigu swoje "pięć minut" na torze miał Marcin Piekarski, który kuchennymi drzwiami dzięki kontuzji Adama Kajocha dostał okazję występu w turnieju. Wychowanek "Lwów" spisywany przez wielu na straty nie zmarnował okazji i pokazał się ze znakomitej strony. Już w drugim biegu Piekarski potwierdził, że nie będzie dostarczycielem punktów. 19-latek po słabym starcie na dystansie dokonał ogromnej sztuki, dwukrotnie przy bandzie wyprzedzając rywali, wprawiając w euforię kibiców. W dalszej części zawodów "Pieki" nie spuścił z tonu i dość niespodziewanie kosztem chociażby, Artura Mroczki, czy Macieja Piaszczyńskiego zapewnił sobie miejsce w finale.

W zawodach nie obyło się niestety bez upadków. Najgroźniejszy miał miejsce w biegu siedemnastym. Na pierwszym wirażu maszyny nie opanował Artur Mroczka i z impetem staranował Mateusza Szczepaniaka. Wypadek wyglądał bardzo groźnie i tylko przychylność niebios sprawiła, że po kilku minutach obaj zawodnicy o własnych siłach wstali z toru. Grudziądzanin został wykluczony z powtórki, czym definitywnie pogrzebał swoje szansę na awans do finału, z kolei Szczepaniak postanowił dmuchać na zimne i zrezygnował z udziału w ostatnim wyścigu. Wypadek dał najwyraźniej się we znaki "Szczepanowi", gdyż po zawodach zawodnikowi częstochowskiemu klubu założono specjalny opatrunek na rękę. Siedemnasty wyścig miał zresztą kuriozalny i niecodzienny przebieg i z różnych względów powtarzano go aż trzykrotnie. W drugim podejściu z nawierzchnią toru zapoznał się Maciej Piaszczyński. Ostrowianin został wykluczony z powtórki, w której pod taśmą startował osamotniony stanął Patryk Pawlaszczyk, który nie forsował tempa i wolno dojechał do mety, zgarniając tym samym trzy "oczka".

Największym pechowcem zawodów był Marcin Liberski. Reprezentantowi Orła Łódź aż dwukrotnie na punktowanych pozycjach posłuszeństwa odmawiał sprzęt, przez co "Libero" musiał pożegnać się z nadziejami na awans. Jak się później okazało, wychowankowi ostrowskiego zespołu czkawką odbijał się defekt z pierwszego wyścigu, w którym Liberski niezagrożeni jechał na czele stawki. - Gdyby nie defekty, pewnie byłby awans do finału. Najbardziej żałuje defektu z pierwszego biegu, gdyż jechałem na prowadzeniu. Potem wywalczyłem jeden punkt. Przystąpiłem do tego biegu praktycznie w ogóle nie przygotowany, ledwo zdążyłem na start. Myślałem, że sędzia mnie wykluczy. Puścił, jednak taśmę. Niestety, przegrałem start i rywale odjechali. Potem musiałem zmienić motocykl, jednak jak pokazują te dwa "zera", motocykl w ogóle nie pasował. Zawody ogólnie pechowe, ale nie ma się, co załamywać i jedziemy dalej - mówił wyraźnie zasępiony Liberski.

Przepustkę do startu w finale zapewnili sobie także Michał Mitko, Adrian Szewczykowski, Patryk Pawlaszczyk oraz Kamil Brzozowski, który w biegu dodatkowym pokonał rewelacyjnie radzącego sobie Grzegorza Szyszkę. Pawlaszczyk mimo awansu nie był, jednak do końca usatysfakcjonowany. - Zawody ogólnie strasznie pod górkę dla mnie. Na pewno nie jestem zadowolony ze swojej jazdy - podkreślał.

Wyniki:
1. Maciej Janowski (Atlas Wrocław) - (3,3,3,3,3) 15
2. Damian Celmer (Unibax Toruń) - (2,2,3,2,3) 12
3. Mateusz Szczepaniak (Złomrex Włókniarz Częstochowa) - (3,3,2,3,ns) 11
4. Michał Mitko (RKM Rybnik) - (3,3,3,1,1) 11
5. Adrian Szewczykowski (Caeleum Stal Gorzów) - (1,3,1,3,2) 10
6. Marcin Piekarski (Złomrex Włókniarz Częstochowa) - (3,2,1,2,1) 9
7. Patryk Pawlaszczyk (RKM Rybnik) - (2,1,2,1,3) 9
8. Kamil Brzozowski GTŻ Grudziądz) - (2,u,2,0,3) 7+3
---------------------------------------------------------
9. Grzegorz Szyszka (KSM Krosno) - (1,2,2,2,d) 7+2
---------------------------------------------------------
10. Maciej Piaszczyński (Intar Lazur Ostrów) - (2,1,0,3,w) 6
11. Sławomir Pyszny (RKM Rybnik) - (1,2,1,0,2) 6
12. Mateusz Mikorski (Caeleum Stal Gorzów) - (0,0,1,2,2) 5
13. Marcin Liberski (Orzeł Łódź) - (d,1,3,0,0) 4
14. Artur Mroczka (GTŻ Grudziądz) - (1,1,d,1,w) 3
15. Paweł Gwóźdź (ZKŻ Kronopol Zielona Góra) - (0,0,0,1,1) 2

Bieg po biegu:
1. Szczepaniak, Celmer, Szyszka, Mikorski
2. Piekarski, Pawlaszczyk, Pyszny, Gwóźdź
3. Janowski, Brzozowski, Mroczka
4. Mitko, Piaszczyński, Szewczykowski, Liberski (d1)
5. Szczepaniak, Pyszny, Liberski
6. Mitko, Celmer, Mroczka, Gwóźdź
7. Janowski, Piekarski, Piaszczyński, Mikorski
8. Szewczykowski, Szyszka, Pawlaszczyk, Brzozowski (u)
9. Janowski, Szczepaniak, Szewczykowski, Gwóźdź
10. Celmer, Brzozowski, Pyszny, Piaszczyński
11. Mitko, Pawlaszczyk, Mikorski
12. Liberski, Szyszka, Piekarski, Mroczka (d)
13. Szczepaniak, Piekarski, Mitko, Brzozowski
14. Janowski, Celmer, Pawlaszczyk, Liberski
15. Szewczykowski, Mikorski, Mroczka, Pyszny
16. Piaszczyński, Szyszka, Gwóźdź
17. Pawlaszczyk, Piaszczyński (w/u), Szczepaniak (ns), Mroczka (w/su)
18. Celmer, Szewczykowski, Piekarski
19. Brzozowski, Mikorski, Gwóźdź, Liberski
20. Janowski, Pyszny, Mitko, Szyszka (d)

Bieg dodatkowy o 8. miejsce:
21. Brzozowski, Szyszka

Polub Żużel na Facebooku  
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
do Konar

1.Cieslak jest z Częstochowy, a on od dawna chce wrócic to Czewy
2.Cieslak przekona Janowskiego
3.Częstochowa ma złomrexa :D
4.W Częstochowie tez sie moze uczyc :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Wtsfan do Predator

Po toku twego myślenia, sądzę, ze jesteś zatwardziałym pesymistą. Czy cos cie cieszy ?
Czy zawsze znajdziesz dziurę w całym, aby móc sie dołować.Nikt wczesniej nie dokonał tego co robi Janowski, bo ON JEST JEDYNY W SWOIM RODZAJU !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Predator

Należy sie w tym miejscu zastanowić, czy to Janowski jest taki silny, czy nasz polski żużel młodzieżowy jest tak słaby. Przy pełnym szacunku dla Macieja, który ma wielki talent, ale zeby w rok po licencji lać w najważniejszych zawodach wszystkich juniorów w Polsce? To od czasów Golloba nie było nikogo takiego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Wtsfan

Maćku, jesteś Mistrzem.Potwierdzają się słowa Hancocka, że cieszą nas sukcesy Tomka Golloba, ale to jeszcze nic co dla polskiego żużla zrobi Maciek Janowski. Mistrz poznał się na Mistrzu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Wtsfan

Maćku, jesteś Mistrzem.Potwierdzają się słowa Hancocka, że cieszą nas sukcesy Tomka Golloba, ale to jeszcze nic co dla polskiego żużla zrobi Maciek Janowski. Mistrz poznał się na Mistrzu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Konar

Znam kilka powodów dlaczego Janowski nie przejdzie do częstochowy :
1 Janowski chodzi do szkoły do wrocławia
2 Jest oczkiem w głowie zarządu WTS i tak łatwo go nie puszczą

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Wtsfan

Maćku, jesteś Mistrzem.Potwierdzają się słowa Hancocka, że cieszą nas sukcesy Tomka Golloba, ale to jeszcze nic co dla polskiego żużla zrobi Maciek Janowski. Mistrz poznał się na Mistrzu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
JanowskiTeam

Maciek ma kontrakt do 2009 dlatego nie przejdzie do żadnej Częstochowy i zapomnijcie o letniej przygodzie hehehehehe

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
TOR

TALENT BYL JEST I BEDZIE T.GOLLOB NIE JANOWSKI WSKOCZY W SENIORKE I ZDECHNIE.JESTEM Z TORUNIA I PODZIWIAM TOMKA NIKT MU NIE DOROWNA PRZEZ 100 LAT TAKIEGO JAK TOMEK TALENTU JESTESMY SWIADKAMI TO NIE BEDZIE NIGDY. TOMEK JESTES WIELKI.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
mielcar -SPARTA

No,cóż i znowu Król Maciuś I,do tego można się powoli przyzwyczajać.Bravo Maciek i oby tak dalej bez kontuzji.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
robak

agdzie bendzie janowski jak skonczy sie motorek bahah takich juz widzialem np hlib zejcie na ziemie agdzie jest misiek boginczuk kuiawa gluchy ireszta talentow no gdzie to zawodnik jednego sezonu a co z harisem sezon 2007 ateraz co gdie on jest

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
fan zgkm

brzozka od kont przeszedl na gm niemoze sie odnales od 2 miesiency stoi wmieiscu wracaj na jawy na gm wszystko zrypales najwaznieisze imprezy kto robi te gm my czy to nie filip w poznaniu janowski nawet sie niepodlonczyl na jawach pomysl jawy lorama jadom szkoda sezonu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Fan Maćka Janowskiego

Maciek był disiaj świetny. Na dystansie był nie do pokonania. A ty DMP weź się nie kompromituj.Niby czemu upokorzeniem ma być fakt, że Celmer był przed Szczepanem w końcowej klasyfikacji, skoro ten jechał tylko 4 razy, a w bezpośredniej rywalizacji wygrał Mati(prawie pół okrążenia przewagi). Upokorzenie to był mecz w Toruniu pomiędzy Włókniarzem a Unibaxem. Można powiedzieć, że wtedy Szczepan was pogrążył, bo wyprzedził wasze wielkie ,,gwiazdy'' Jagusia, Miedziaka, Holdera, Ryanna, Hansa. i nie tłumacz się , że odpuściliście mecz, że zbijali KSM-y, że się zbuntowali bo to jest żałosne. Nie było Cię dzisiaj na stadionie więc nie pisz, że Celmer pogrążył Włókniarz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
do: dmp

weź ty mi nie mów o upokarzaniu kogoś ok ?:> przypomnij se 20.07.200 :) a zajął drugie miejsce tylko dla tego że Szczepan został staranowany jak jechał na pierwszej pozycji

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
cinek do MASTERS

Teraz to zazdrościc CKM-owi...
podsłyszałem że CIEŚLAK I JANOWSKI ODCHODZĄ Z WTS-U do CKM-u

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
f_c

NIE ZWRACAJCIE UWAGI NA JANKA LUB JESLI JUZ ZWROCILISCIE TO NIE WRZUCAJCIE GO DO WORKA Z NORMALNYMI CZESTOCHOWIANAMI TYLKO GO GRACJANA I ZALAMINOWAC SZCZELNIE,na rozmowy o transferach przyjdzie czas w listopadzie a co do Celmera to nikogo nie upokorzyl bo zwyczajnie pokazal ze ma papiery na jazde i mysli na torze tylko potrzeba mu startow(tak jest z wieloma polskimi juniorami)jakby nie bylo Holdera to dajac szanse Celmerowi juz byl by z niego porzytek,Mareczek sie nie szczypal z Sitera i konsekwentnie stawial na Janowskiego i mial gdzies skad on przyjechal i jak daleka droge przebyl-jeden bieg i lawa i oto cala recepta na sukcesy Janoswskiego,jak ktos ma talent a trener wobec niego jest konsekwenty to sukces przychodzi sam>tego zycze Lampartowi(Vaculik)Celmerowi(holder) czy Miturskiemu(Angole)>pozdro z czewy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
ckm

Do dmp: Rzutem na taśme pokonał ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Janek CKM

Dziś Cieślak rozmawiał z Maślanką o przejściu wraz z Janowskim do CKM-u w przyszłym sezonie. Praktycznie już to jest przesadzone.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
kit

rewelacja: Celmer
malutka wpadka: Pawlaszczyk
ogromna wpadka:Mroczka

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Pasta

Widać spoko koleś ten Janowski.Zeby tylko nikt nie zmarnowal jego talentu.No i zeby sodówka mu nie odbila tak jak hlibowi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
Masters

Janowski jak tak będzie się rozwijał to mamy już następcę Golloba.On po przegranym starcie na luzie mijał rwali - Rewelacja Junior i rewelacja Cieślak taki trener= pozazdrościć WTSowi

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
dmp

celmer drugi.nie wierze!!!!!!!!! kolejne upokorzenie wlkoniarza.haha celmer ich pokonal.hahahahah

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)