Marek Cieślak dla SportoweFakty.pl: Takie bzdury klepie tylko moja papuga
autor: Jakub Sobczak | 2012-02-22, 18:18 | źródło: inf. własna |
Tauron Azoty Tarnów przez wielu wymieniany jest jako główny kandydat do złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Polski. Trener Jaskółek, Marek Cieślak, wysoko ocenił siłę swojego zespołu, ale jak podkreślił w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl, konkurencja będzie wyjątkowo silna.
- Jak oceniam siłę tarnowskiej ekipy? Wysoko (śmiech). Drużyna jest dobra, bardzo mi się podoba. W jej skład wchodzą naprawdę świetni zawodnicy, czołowi jeźdźcy ligi, czyli Greg Hancock i Janusz Kołodziej. Dochodzą do tego bardzo dobrzy juniorzy; mistrz świata w tej kategorii Maciej Janowski i utalentowany Kacper Gomólski. Druga linia też wygląda całkiem nieźle, bo to przecież Leon Madsen i Martin Vaculik, a jak wiadomo oni również potrafią jeździć. Zobaczymy jeszcze jak młody Dawid Lampart będzie dawał sobie radę, ale myślę, że nieraz sprawi niespodziankę. Wyraźnie więc widać, że drużyna jest fajna i ma duży potencjał - powiedział specjalnie dla portalu SportoweFakty.pl Marek Cieślak.
Zdaniem wielu ekipa z Tarnowa jest głównym faworytem do tytułu Drużynowego Mistrza Polski. Trener ekipy spod znaku Jaskółki i jednocześnie selekcjoner kadry narodowej szybko uciął jednak dyskusje na ten temat. - Takie bzdury to klepie tylko i wyłącznie moja papuga - stwierdził ze śmiechem.
Cieślak zwrócił uwagę na wyrównane składy ekstraligowych zespołów i podkreślił, że konkurencja w sezonie 2012 powinna być bardzo ostra. - Dopiero okaże się jak będzie, bo nazwiska na papierze to jeszcze nie są zawodnicy na torze. Na pewno bardzo mocny skład ma Zielona Góra, podobnie jak Gorzów i Toruń. Do tego dokładam Tarnów i Leszno, ale warto zaznaczyć, że są również mocne składy innych drużyn. Przecież Wrocław w końcu ma nienajgorszą drużynę, a dochodzą do tego również inne zespoły. Wszystko okaże się w praniu.
Zdaniem nowego szkoleniowca Tauron Azotów Tarnów sezon 2012 w Enea Ekstralidze będzie bardzo ciekawy, choć nie tak wyrównany, jak sądzą niektórzy. - Wiadomo, że zawsze będą jakieś słabsze drużyny, ale jak powiedziałem, to okaże się dopiero później. Nie myślę jednak, żeby do końca wszystkie dziesięć drużyn szło łeb w łeb. Na pewno tak nie będzie - zakończył Marek Cieślak.






ostatnia odpowiedź: 23 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]
ostatnia odpowiedź: 23 lutego 2012 [3 komentarze tej dyskusji]
ostatnia odpowiedź: 25 lutego 2012 [4 komentarze tej dyskusji]
ostatnia odpowiedź: 23 lutego 2012 [2 komentarze tej dyskusji]
ostatnia odpowiedź: 23 lutego 2012 [2 komentarze tej dyskusji]
ostatnia odpowiedź: 25 lutego 2012 [2 komentarze tej dyskusji]
ostatnia odpowiedź: 22 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]
ostatnia odpowiedź: 22 lutego 2012 [1 komentarz tej dyskusji]