To był najlepszy rok w mojej karierze - I część rozmowy z Gregiem Hancockiem, aktualnym Indywidualnym Mistrzem Świata

autor: Ewelina Bielawska | 2011-12-13, 08:00 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Aż czternaście lat czekał na to, by po raz drugi w karierze zostać mistrzem świata. Na szczyt powrócił mając 41 lat, będąc najstarszym uczestnikiem cyklu. Specjalnie dla portalu SportoweFakty.pl Greg Hancock opowiedział o niezwykle udanym sezonie, nowych przepisach, odejściu z Falubazu i poczuciu spełnienia.

Ewelina Bielawska: Greg, zostałeś wytypowany przez Światową Federację Motocyklową jako kandydat na Osobowość Roku 2011. Przed galą przyznałeś, że jeśli wygrałbyś tę prestiżową nagrodę, byłaby ona dla Ciebie zwieńczeniem niezwykle udanego sezonu 2011. Niestety nie udało się, choć wielu kibiców chociażby speedwaya właśnie Ciebie widziałoby jako wygranego.

Greg Hancock: To był dla mnie wielki zaszczyt, mimo że nie wygrałem głównej nagrody. Jednak jest tak wielu wspaniałych mistrzów w świecie, każdy z nich praktycznie zasługiwał na pierwsze miejsce. Jednak wiesz, że byłem bardzo blisko nagrody. Chcę podziękować wszystkim tym kibicom, którzy tam na mnie głosowali.

W sezonie 2011 trzy turnieje cyklu Grand Prix odbyły się na torach jednodniowych. Zawody te odbyły się w Goeteborgu, Kopenhadze i Cardiff, a najwięcej punktów wywalczył w nich sam Greg Hancock. Czy takie tory lepiej Ci pasują?

- Podoba mi się konstrukcja krytych a zwłaszcza jednodniowych torów, ponieważ zwykle są one nieprzewidywalne i trochę trudniej je też przygotować. Oznacza to, że każdy z nas, zawodników jest na tym samym poziomie i dla wszystkich nawierzchnia jest sporą niespodzianką. Im szybciej ktoś rozgryzie tę zagadkową nawierzchnię, tym lepiej. Jako Amerykanin, nie miałem nigdy opcji ani szansy na dodatkową jazdę na takim torze poza samym turniejem. To sprawia, że jest sprawiedliwie dla wszystkich zawodników i to mi się podoba.


Greg niejednokrotnie wspominał, iż znakomicie czuje się w Falubazie

Nowe przepisy dotyczące liczby zawodników z cyklu Grand Prix w drużynach ekstraligowych najbardziej dotknęły Stelmet Falubaz Zielona Góra. Wspominałeś, że jesteś bardzo niezadowolony z zaistniałej sytuacji. Wręcz skomentowałeś to na swym koncie na Twitterze słowami: "Kocham ten regulamin".

- Nie jestem zadowolony z nowej reguły nałożonej w polskiej lidze w sezonie 2012 i nie zamierzam tego ukrywać. To jest tak typowe, że kluby żużlowe ciężko pracują, aby zbudować dobry, silny, a przede wszystkim zgrany zespół, a ich praca idzie na marne, bo zostają zestrzelone przez stale zmieniające się przepisy federacji lub organów z tym związanych. Kibice i zawodnicy często nie dostają całkowitej szansy na to, by w pełni połączyć się ze sobą, poznać czy nawet zżyć, a zaraz zostają ponownie podzieleni, bo przepisy każą odejść z klubu. Szkoda, ponieważ dla mnie Falubaz był zdumiewająco wspaniały i spędziłem tam najlepszy czas dla mnie.

Janusz Kołodziej, Maciej Janowski i Greg Hancock.. to właśnie wy podpisaliście kontrakty z drużyną Tauronu Azotów Tarnów .

- Doszedłem do porozumienia z Tarnowem i wygląda na to, że będę ponownie w drużynie z Maciejem i Januszem. Przyjaźnimy się od wielu lat, więc tym bardziej to cieszy. Trenerem jest Marek Cieślak, z którym niejednokrotnie miałem okazję współpracować. Wiele zmian u mnie, ale swoją drogą jestem tym podekscytowany. W drużynie jest wielu wspaniałych kolegów, stąd tym bardziej wierzę w to, że możemy odnieść sukces.

Czy słyszałeś o sytuacji jaka miała miejsce w klubie z Tarnowa? Chodzi o zaległości wobec zawodników.

- Jestem w pełni świadomy sytuacji, która dzieje się w Tarnowie i wierzę, że jest lub będzie do końca ten problem rozwiązany już w najbliższym czasie. Nikt nie chciałby widzieć klubów zaplątanych w kłopoty finansowe lub utratę licencji powodującą ich spadek z ligi. Wszyscy chcielibyśmy zobaczyć jeszcze więcej zespołów w polskiej Ekstralidze jako kluby wzrastające i cieszące się dobrą opinią, a nie widzieć same ich słabości. Trzymajcie kciuki, na pewno sprawy się wyjaśnią.

Czy nie obawiałeś się przejść do tego klubu, po tym co usłyszałeś?

- Nie boję się, ale oczywiście zawsze istnieje obawa. Jednak klub ma dobrych sponsorów i mnóstwo pozytywnych ludzi, więc zapewne nie pozwolą na powtórzenie takich sytuacji. Znasz mnie i wiesz dobrze, że jestem optymistyczną osobą i zawsze staram się myśleć pozytywnie. Jestem przekonany, że będzie dobrze.


Od piątku Hancock jest już zawodnikiem Tauronu Azotów Tarnów

Sezon 2011 był niezwykle udany dla Ciebie. Zdobyłeś pięć złotych medali w lidze oraz ten najcenniejszy, w Indywidualnych Mistrzostwach Świata.

- Sezon 2011 był niesamowity dla mnie. Odnalazłem formę, taką jak chciałem i sprzęt, jakiego potrzebowałem. Od samego początku miałem w sobie takie wspaniałe uczucie, któremu towarzyszyło wiele motywacji do walki z najlepszymi. Wygranie złotego medalu Indywidualnych Mistrzostw Świata było dla mnie wyróżnieniem osobistym. Nie spodziewałem się, że tego samego sezonu uda nam się wygrać drużynowo we wszystkich ligach, w których startowałem. Zdobyłem pięć wspaniałych złotych medali. To wspaniałe uczucie. By to osiągnąć, musisz mieć dobry zespół zawodników, mechaników, zarządzania i sympatyków lub fanów. Miałem to w każdym klubie, w którym jechałem i jestem bardzo wdzięczny za to, co mnie spotkało. Mogę dziś tylko powiedzieć "Dziękuję" dla wszystkich, którzy pracowali razem ze mną. Przyznam Ci się, że to był najlepszy rok w mojej karierze na pewno!

Można więc powiedzieć, że czujesz się spełniony?

- Mogę zdecydowanie to potwierdzić. Czuję się niesamowicie, jestem spełniony.


Radość Grega ze zdobycia pierwszego złotego medalu w polskiej lidze

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
lol

10 punktowiec

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Wlokniarz

'ull' wylozyl cala prawde o Gregu,jakby nie Jarek Hampel,nikt by o Hancocku nie slyszal...jeszcze brakuje wpisu "to ja namowilem Grega na zloty medal IMS" Robert D.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ull

gdzie juz ten wspanialy greg nie jezdzil zaczynal od leszna ktore go wypromowalo i potem prawie we wszystkich klubach ktore kochal i mowil ze to jego dom co powie za rok?a sprzet mu chodzil bo podpatrzyl jarka hampela i mozna powiedziec ze mu podprowadzil patent na silniki ktore jarek z teamem wymyslil cala prawda o gregu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mysia

Grag - dziękujemy!!! - FALUBAZ

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
lol

Jśli chodzi o mecz w Tarnowie to w zespole Atlasa brakowało dwóch podstawowych zawodników Drabola co miał 2 sezony konia i Herbiego ,wystarczy zabrać po siedmiu meczach Goloba plus na ostatni mecz Rikardsona i gdzie byscie wtedy byli, wam było mało to się zegar zasłaniało, ta szmata to w godle uwas powinna być

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Falubaz

Greg jako zawodnik i normalny człowiek jest wzorem.Ale także zwykłym najemnikiem tak jak Crump,Jonson,Gollob i reszta.Za każdym razem kiedy zmienia barwy klubowe sporo słodzi i zaręcza śmierć za klub.Taka prawda,taki jest dzisiejszy żużel.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Leon 18

jacy farciarze u was nie było Hancocka a nawet jak by był to i tak byście przegrali u nas nie było Kołodzieja i trener nie wystawił Roberta Wardzałe który pojechał by lepiej niż Burza albo G.Rempała byliśmy lepsi i to nam należał się złoty medal

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Steve Rondel

Śmieszna jest ta pewność z jaką wrocławscy kibice obstawiają korzystny dla nich wynik meczu w Tarnowie w 2004 gdyby tylko pojechał w nim Hancock. Najchętniej do uzyskanego wyniku dodaliby co najmniej 10pkt amerykanina. Wygodnie jest zapomnieć, że zastępstwa za Hancocka były punktowane a także to, że mecz ułożyłby się zupełnie inaczej. Nawet w razie kłopotów tarnowian zaraz poszłyby taktyczne w postaci Golloba i Rickardssona - koniec końców o wszystkim i tak decydowałyby biegi nominowane a w tych raczej Atlas nie miał szans. Fajnie jest też zapomnieć o absencji w tym meczu Kołodzieja co było w tamtym okresie o wiele większym osłabieniem tarnowian niż dla wrocławian brak Hancocka. Bo już na pewno ZZ za Drabika przyniosło Sparcie same korzyści. Reasumując - Czy z Hancockiem czy bez niego Sparta i tak by przegrała ale dzięki jego postawie wrocławianie mogli sobie wieszać moralne złote medale. I jak widać wieszają je sobie do dziś... ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
DB

Do "do do zico". I z 2-4 zrobiło się 1-5. Późniejszy upadek Słabonia (z własnej winy) był już nieistotny, bo i tak rezultat tamtego biegu, ze Słaboniem na torze, dawał nam w praktyce mistrzostwo. Świderski jechał w trzecim biegu za Hancocka i przywiózł 2*. Później również startował za niego i rzeczywiście miał same zera. "Swoich własnych biegów" Świderski miał wtedy 1. Nie było wówczas obowiązku startu obu juniorów w meczu, to tak przy okazji.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
marze_na

DG, tak sobie przypomniałam ten sezon 2004 po przeczytaniu podpisu pod zdjęciem kończącym artykuł "Radość Grega ze zdobycia pierwszego złotego medalu w polskiej lidze ". Pierwsze skojarzenie, że ten medal mógł mieć dawno. A tu taka dyskusja się rozwinęła:)
Swoją drogę fajna wtedy była paczka we Wrocławiu, nie licząc Hancocka oczywiście:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wiem bo byłem

W wyjątkowo szczęśliwym dla Unii, obecnych Tauronów Azotów, finale sezonu 2004 Marcin Rempała miał defekt nie na pierwszej, ale na drugiej pozycji. Sparta natomiast miała podobnego pecha w biegu 14, w którym na drugim miejscu, jadąc przed Burzą, upadł Słaboń. Bieg 14 zakończył się wynikiem 5:0, bo Słaboń jechał w tym biegu osamotniony. Mając w parkingu tylko pięciu żużlowców nie było już kogo wstawić do tego biegu. Taka jest prawda farciarze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do do zico

Ściemniasz zwyczajnie. Pamięć sobie odśwież. Hampel w tym meczu nie przywiózł ani jednej "trójki", a Świder te 2* przywiózł w dwóch swoich pierwszych biegach:) W obu zastępował Grega? A swoje własne biegi to kiedy jechał?
I jeszcze do DG. Rempała miał defekt w biegu juniorskim, ale na drugim miejscu jadąc za Miśkowiakiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
DB

Pamiętałem o Z/Z za Drabika. Moim zdaniem była to zresztą przewaga (atut) Wrocławia. A jeśli Drabik rzeczywiście pojechał w sezonie tylko 7 spotkań to... dobrze, że przepisy o Z/Z szybko zmieniono. Nie do wiary, że w DWUDZIESTEJ kolejce można było stosować Z/Z za gościa, który nie objechał nawet połowy spotkań w sezonie. Co do pamiętania, to tak jak napisałem w pierwszym zdaniu: jakoś rok temu czy dwa lata temu nie widziałem ani jednego wpisu o Hancocku i XX kolejce 2004 roku. A pamięć mam dobrą. Pamiętam również jak wtedy cała żużlowa Polska pisała, że to Wrocław jest - uwaga, uwaga! - "moralnym mistrzem". Minęło 7 lat i nikt tego określenia w kontekście tamtego sezonu już nie używa (Na swój użytek podchwycił je za to Władysław z Gorzowa - moralny wicemistrz 2010). A juniorzy startowali po 6 razy nie tylko przez Z/Z, ale również zastępując Hancocka właśnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ssd

greg klasa na torze i poza nim!!!!!!!!!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
realista

Greg, dzięki że zaszczyciłeś Falubaz swoją obecnością. To był faktycznie wspaniały rok. Swoim charakterem spowodowałeś, że kibicowałem Tobie w GP. Bardzo rzadko zdarza się że coś takieo robię, bo zawsze kibicuję Polakom. Po prostu Ty masz to coś :) Zawsze będę Ci bić brawo, nawet jakbyś jeździł w Stali Gorzów :) Jeszcze raz Falubaz dziekuje:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
marze_na

DB, masz gościu pamięć wyjątkowo wybiórczą. Sparta ten mecz jechała w pięciu! Oprócz absencji Hancocka mieliśmy jeszcze ZZ za Drabika. A Drabik w sezonie 2004 wykręcił średnią 2,386 (odjechane 7 meczów). Te sześć startów każdego z juniorów to również efekt tej ZZ. Poza tym Świdrowi akurat te zawody nie wyszły. Dwa pierwsze biegi super, ale pięć następnych już same zera, więc dla Sparty byłoby lepiej, gdyby tyle razy na tor nie wyjechał. Więcej obiektywizmu życzę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do ZICO

Do dzisiaj pokutuje opinia że gdyby wtedy przyjechał Hancock Wrocław zdobył by mistrza. Tymczasem paradoksalnie właśnie dzięki jego nieobecności Atlas tak dzielnie walczył w Tarnowie. Dwa razy za amerykanina z rezerwy pojechał Świderski (2*,2*) po jednym razie z taktycznej Hampel (3) i Miśkowiak (3). Zawodnicy zastępujący Hancocka przywieźli maksimum więc nie wiem gdzie tu strata? Chyba, że Hancock przywoziłby nie "trójki" tylko "czwórki" hehe.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do DB

We Wrocławiu wszyscy pamiętają. Nie przypomniało się nagle.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
DB

Jakoś rok czy dwa lata temu NIKT nie pisał o 2004 roku w kontekście Hancocka. Dopiero jak zdobył tytuł, to wszystkim się "przypomniało". Nie można pisać, że gdyby Hancock wtedy przyjechał, to Wrocław byłby DMP. Mecz potoczyłby się inaczej (juniorzy, wtedy chyba Świderski i Miśkowiak, nie pojechaliby aż tyle razy w meczu - za nich jechałby właśnie Greg). Zgadzam się, że gdyby Hancock przyjechał, Wrocław miałby wtedy znacznie większe szanse na triumf. Ale pamiętajmy, że Unia była wtedy osłabiona brakiem Janusza Kołodzieja (wtedy najlepszego polskiego juniora, który wraz z Rickardssonem, Gollobami i Marcinem Rempałą najbardziej decydował o sukcesach Unii), a wspomniany już Rempała miał defekt na punktowanej pozycji (Wrocławiowi się to nie przytrafiło). W kontekście całego sezonu Unia Tarnów była wtedy najlepsza i zasłużenie zdobyła mistrzostwo. Rok później je obroniła, co od tamtej pory nie udało się nikomu. Tyle w temacie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
marze_na

zico, oj cudnie. Szanse straciliśmy dopiero w 14 biegu. Zawalił Krzysiu Słaboń, płakał po tym biegu jak dziecko...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Mirror ZG

Januss apator pewnie największy altruista,u niego wszystko za free.Żałość bierze na takie komentarze.Nie pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zico

marze_na...masz rację, gdyby Greg wtedy przyjechał, przegralibyśmy ten mecz z kretesem. Wrocław wtedy jechał cudnie...zabrakło kilka punktów aby dwadzieścia tysięcy ludzi zobaczyło, jak DMP 2004 jedzie do Wrocławia. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Wo Falubaz

Do "Junuss Apator" widzę że sympatia do zawodników Falubazu i Włókniarza na całego. Ale wole mieć takich zawodników niż gwałcicieli w składzie. I takich co nie mają szacunku i na szalikach innych klubów buty wycierają.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
glass do Junuss

A wszyscy mają jeździć za darmo. Tylko po co Wam taki hojny sponsor

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stal gorzów

Przestańcie płakać kto złotówa, a kto nie. Każdy z nich jeździ dla kasy. Zamiast płakać chodźcie na stadiony i cieszcie się tym sportem. Wszyscy jesteśmy ludźmi, po co się wzajemnie opluwać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Junuss Apator

najwieksze złotówy
1 greg hancock
2 rysiek holta
3 hanio lansio
4 grzesio walasek
5 pepe wywrotka
6 sebuś ułamek
7 ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Rzeszów gratuluje

Mimo ze za ługo w Falubazie nie jeżdził mówi takie słowa, macie to coś koledzy z zachodu! pozdrawiam i do zobczenia w rzeszowie!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
michal

januss apator idz sie wyplacz gdzie indziej frustracie zyciowy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
EB

Ten, kto napisał ten komentarz nie ma szacunku do samego siebie heh...Gregowi to Ty buty możesz czyścić, pozdrawiam ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Junuss Apator

greguś biedaku dla mnie jestes najwiekszą złotówą i sprzedawczykiem kibice z Wrocławia to napewno pamiętają jak sobie nie przyjechałeś na najważniejszy mecz sezonu na finał!!!przez ciebie nie zdobyli mistrza zabraklo im bodajze 5 lub 6 punktów spóźniłeś się na samolocik z zdazyło ci się to dwa razy cieszę sie ze w moim ukochanym mieście nigdy nie startowałeś i nie bedziesz startował do magicznej zielonki pasowałeś jak ulał ale mają juz nowego idola rysia holte polewka!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ja

hahahahaahha dwa zadnia :
"Jestem w pełni świadomy sytuacji, która dzieje się w Tarnowie i wierzę, że jest lub będzie do końca ten problem rozwiązany już w najbliższym czasie" i drugie "Nie boję się, ale oczywiście zawsze istnieje obawa"
hahah no buczoki pisat teraz ze zle przetlumaczone

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
marze_na

Złoty medal w polskie lidze Hancock mógł mieć już dawno, ze Spartą. Wystarczyło przyjechać na finał ligi 2004 do Tranowa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0