Będzie dobrze, róbmy beton, skróćmy tory

autor: Jarosław Kalinowski | 2011-03-29, 13:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W 2009 roku w parkingu maszyn w Ipswich, znany doskonale polskim kibicom eks-zawodnik Chris Louis sprawdzał naprężenie łańcuszka sprzęgłowego w motocyklu jednego ze swoich zawodników. Na jego nieszczęście silnik się rozprężył, wał korbowy poruszył, a końcówka palca managera zespołu Wiedźm została obcięta, gdyż dostała się pomiędzy zębatkę i łańcuch.

Po lewej stronie każdego motocykla żużlowego znajduje się plastikowa osłona, ochraniająca wspomniane elementy, a w niej mały otworek, przez który właśnie Chris Louis wtykał palce. Kilka dni po tym incydencie oficjalnie został zmieniony maksymalny, dozwolony rozmiar tegoż otworu. Wielu żużlowców musiało zmieniać te osłony. Oczywiście wymuszone zmiany uzasadniano troską o bezpieczeństwo mechaników i zawodników.

W tym samym roku w trakcie eliminacji DPŚ w duńskim Vojens noga Nickiego Pedersena dostała się pomiędzy tylni błotnik i koło Grigorija Łaguty. Trzykrotny mistrz świata doznał ciężkich poparzeń uda, a brytyjska federacja zmniejszyła od sezonu 2010 dozwoloną maksymalną odległość od opony do błotnika.

Takich zmian w budowie motocykla czy to uzasadnionych jak w przypadku kolizji Pedersena i Łaguty, czy też nieco na wyrost jak to było z incydentem w Ipswich, bo przecież można powiedzieć, że Chris Louis sam był sobie winien - po co wpychał swoje palce gdzie nie powinien (naprężenie łańcuszka sprawdza się od zewnętrznej a nie wewnętrznej strony), mógłbym wymienić więcej. Wszystkie one w teorii mają na celu poprawę bezpieczeństwa zarówno zawodników jak i mechaników.

Nagle okazuje się, że w sezonie 2011 obowiązkowo wprowadza się tłumiki, które to nie dość, że ograniczają moc motocykla, co jest niebezpieczne, bo motocykl znacznie gorzej się prowadzi i traci moc, to jeszcze straszliwie się nagrzewają, co w razie upadku i bliskiego z nim kontaktu z pewnością do rzeczy miłych należeć nie będzie. W Wielkiej Brytanii, gdzie zmniejszano średnicę otworków w osłonie do 10mm, nagle twierdzi się, że tłumiki są dobre i mimo protestów zawodników, którzy mówią coś innego, oficjalnie trzeba ich używać. Nie pachnie to paranoją? Jakby tego było mało to okazuje się, że nowe tłumiki obowiązują w Elite oraz Premier League, ale nie obowiązują w National League, czyli najniższej klasie rozgrywek. Jeśli to jeszcze nie brzmi dostatecznie idiotycznie to napiszę, że są ośrodki na Wyspach, gdzie na jednym obiekcie występują zespoły zarówno z Elite / Premier jak i National League. Nie chcę być gołosłownym więc już je wymieniam: Belle Vue, Rye House, Newport, Sheffield, Scunthorpe, King's Lynn. W tych miastach zawody EL i PL będą odbywać się na nowych tłumikach, a zawody NL na starych. Najwyraźniej Jawy i GM zawodników z wyższych lig są głośne i zakłócają ciszę okolicznych mieszkańców, a te z najniższej ligi już tak bardzo nie przeszkadzają.

Decyzję o tym, że jedni używają takiego sprzętu a drudzy innego uzasadniono tym, że zawodnicy w NL bardzo mało zarabiają. Tam czołowi zawodnicy, powtarzam czołowi, zarabiają około 50 funtów za punkt a młody junior, dopiero zaczynający przygodę ze speedwayem może liczyć na około 10-20 funtów. Tak to nie jest żart! W Premier League czołówka nie dostaje więcej niż 100 funtow za punkt, dla brytyjskiej federacji znaczy to, że ci zawodnicy w związku z powyższym mogą niemal dwa razy częściej remontować silniki, bo tak właśnie drastycznie według Adama Skórnickiego spadnie żywotność silnika.

W niedawnym wywiadzie manager The Lakeside, John Cook wyznał, że nie ma nic przeciwko nowym tłumikom, według niego widowisko nie ucierpi. Dla tych, którzy nie znają brytyjskich realiów już piszę o obiekcie Młotów - otóż ma on zaledwie 252 metry, kolejność najczęściej zostaje taka jaka była na pierwszym łuku, a mijanek jest jak na lekarstwo. Po 3-4 biegach, ponieważ najczęściej jeździ się przy krawężniku, jest tam tak twardo, że spod łyżwy na lewym bucie zawodnika sypią się iskry, gdy ten próbuje się podeprzeć. Wygląda to bardzo ładnie i widowiskowo. Na tak malutkim torze oczywiście nikt nie odkręca manetki na całość, bo nie dojechałby dalej niż do połowy łuku. Owszem, konie mechaniczne są potrzebne do umiejętnego nimi operowania, ale spadek ich liczby spowodowany nowym tłumikiem nie robi większego wrażenia, gdyż i tak każdy silnik ma jej nadmiar. W Lakeside to i na silnikach o pojemności 350cm sześciennych też by się dało jechać. Nic dziwnego, że dla pana Cooka nie ma różnicy.

Nie każdy obiekt na Wyspach jest takim małym jajeczkiem. Na dłuższych torach, ubytki mocy są bardziej niebezpieczne, więc na przykład promotorzy z Poole robią tor bardziej twardy niż to zawsze było. W Birmingham w poniedziałkowym meczu, transmitowanym przez Sky Sport, również tor był twardszy niż to onegdaj bywało.

Mamy więc rozwiązanie - utwardźmy tory, aby było bezpieczniej, poza tym można je skrócić! Gdybyśmy natomiast zdecydowali, aby wylać beton to nawet lepiej, bo nie trzeba będzie robić równania, tor też nie będzie nasiąkał wodą po opadach, same korzyści jak widać. Nawiasem mówiąc twarde tory nie są aż tak całkowicie złe, kiedyś Mark Loram powiedział, że na równym, twardym torze, bez kolein zawodnicy nie obawiają się jechać w widowiskowym kontakcie. Jazda blisko rywala na torze przyczepnym jest dużo bardziej niebezpieczna, gdyż na każdej nierówności można niebezpiecznie upaść, kosząc przy okazji rywala. Teraz ten zawodniczy dylemat minie, tory wszędzie będą twarde, ale w kontakcie i tak mogą obawiać się jechać, bo podobno motocykl z nowym tłumikiem jest bardziej nieprzewidywalny. Ot tak właśnie dziadki z FIM wyobrażają sobie popularyzację żużla.

Jakie remedium mają starsi panowie na tłumiki tak gorące, że aż chrom odpada i zmienia kolor? Na tą chwilę żadną, ale pewnie jak pierwszy zawodnik dozna ciężkich poparzeń, wprowadzą siatki lub kratownice dookoła tłumika i wydechu uniemożliwiającą bezpośredni kontakt z ich powierzchnią. Coś jak jest stosowane czasami w motocrossie, gdzie rura znajduje się tuż obok siodełka. Dodatkowo w kolejce czekają na wprowadzenie hamulce, poduszki powietrzne i lewy kierunkowskaz (tylko lewy, aby zawodników nie narażać na koszta).

Czy polski protest jest słuszny? Skoro mistrz i wicemistrz świata twierdzi, że tłumiki są niebezpieczne i nie nadają się do żużla, to nie mam powodów, aby im nie wierzyć. Podobnie ostro wypowiadał się Nicki Pedersen, ale okazuje się, że ostry jest tylko w gębie i na nowych tłumikach pojedzie. Crump, czyli doberman na motorze, poza torem okazuje się, że jest bardziej jak pudel, coś tam szczeka, ale nie gryzie. Tak na poważnie mówiąc, to sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Jeśli Polacy wycofaliby się teraz z protestu, to zrobiliby z siebie pośmiewisko. Jeśli natomiast będą kontynuować protest i nasza reprezentacja nie wystartuje w GP i DPŚ to Gorzów, Leszno i Toruń poniosą wielkie straty finansowe. Nawiasem mówiąc, ciekawe czy Gorzów już przelał te słynne 15 (czy 17) milionów na konto właścicieli cyklu GP. Jeśli nie to może warto byłoby się powstrzymać? Może taniej zapłacić karę niż rozgrywać zawody przy prawie pustych trybunach?

Co mogłoby powstrzymać wprowadzenie nowych tłumików? Wydaje się, że trzy okoliczności - bardziej prawdopodobna - zjednoczony protest zawodników, którzy będą ponosić straty finansowe. Druga możliwość - mało prawdopodobna - wycofanie się z cyklu GP organizatorów polskich rund czyli Leszna, Gorzowa i Torunia, wraz z wycofaniem się polskich sponsorów i stacji telewizyjnych. Sądzę, że na drugą opcję, mimo iż byłaby jak walnięcie obuchem, jest za późno. Trzecia to oczywiście założenie nowej federacji niezależnej od FIM i zorganizowanie niezależnych żużlowych rozgrywek, ale na to jest zdecydowanie zbyt późno.

Niby to jesteśmy żużlową potęgą, ale nikt z nami się nie liczy. Szwedzi, Duńczycy i Brytyjczycy pogodzili się z pomysłami FIM. Jeśli teraz PZM zmieni zdanie to tym bardziej nikt zbyt poważnie nas nie będzie traktował. Czy są dobre wyjścia z patowej sytuacji? Proponowałbym, aby w Polsce zostały stare tłumiki, ale jak ktoś z krajowych zawodników chce jeździć za granicą to proszę bardzo. Odgórny zakaz nie ma sensu, posługując się tą logiką PZM powinien też zabronić polskim zawodnikom skakać na bungee czy na spadochronie, bo to też zagrożenie życia. Jak ktoś chce się ścigać na nowych wynalazkach, to proszę bardzo.

Byłoby to wyjście dobre z dwóch powodów - po pierwsze to nie my będziemy królikiem doświadczalnym a żużlowcy z Zachodu, niech oni sobie kombinują przez ten rok, jak im będą wybuchać silniki to ich zmartwienie (tudzież zmartwienie rodaków, którzy tam potracą sprzęt). Za rok możemy po prostu iść do tych samych tunerów po gotowe rozwiązania. Drugi powód to taki, że wreszcie czołowi obcokrajowcy będą poważniej podchodzić do startów w Polsce. Już nie będzie mógł tego samego sprzętu wozić po całej Europie. Będą musieli mieć osobne maszyny na nasze tory. Przestawienie silnika z nowego na stary typ tłumika z pewnością nie będzie czymś co się zrobi na 5 minut przed zawodami, po drugie silniki zamęczone startami w Elitserien czy Elite League mogłyby być po prostu zbyt słabe na nasze tory.

Nie ulega wątpliwości, że PZM oraz panowie Komarnicki, Gollob, Cegielski, Hampel i Kołodziej mają teraz solidny orzech do zgryzienia. Nie zazdroszczę im tego w jakim znaleźli się położeniu. Odpowiadają nie tylko za siebie, ale również za to w jakiej kondycji na koniec sezonu będą kluby z Gorzowa, Leszna, Torunia, odpowiadają również za spore grono zawodników, którzy dorabiają sobie w zagranicznych ligach.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Kibic

Bardzo mądre rozwiązanie - znieść zakaz startu za granicą dla tych którzy chcą jechać w ligach Szwecji i w Anglii lub Danii. W Polsce pozostawić stare tłumiki a w trakcie sezonu jako że nowe mają oficjalną homologację zezwolić na to co powinno być robione już rok temu czyli próby i eksperymenty z nowymi i z torami czy przypadkiem nie uda się tych dwóch rzeczy zgrać i niech ligi jadą .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
anonimek

"Jakby tego było mało to okazuje się, że nowe tłumiki obowiązują w Elite oraz Premier League, ale nie obowiązują w National League, czyli najniższej klasie rozgrywek. Jeśli to jeszcze nie brzmi dostatecznie idiotycznie to napiszę, że są ośrodki na Wyspach, gdzie na jednym obiekcie występują zespoły zarówno z Elite / Premier jak i National League. Nie chcę być gołosłownym więc już je wymieniam: Belle Vue, Rye House, Newport, Sheffield, Scunthorpe, King's Lynn. W tych miastach zawody EL i PL będą odbywać się na nowych tłumikach, a zawody NL na starych. Najwyraźniej Jawy i GM zawodników z wyższych lig są głośne i zakłócają ciszę okolicznych mieszkańców, a te z najniższej ligi już tak bardzo nie przeszkadzają."

CIekawe ;P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Max

Żadnych ustępstw.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ravajas

coraz więcej dziewczyn jeździ na żużlu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
nikiStart

Zawodnicy zagraniczni powinni jechać w Polsce na nowych aby przetestować ten rewelacyjny tłumik na naszych torach tak doświadczalnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Biker

Świetny tekst z sensem i rzeczowy obrazujący całe to FIMowskie bagno.Stare tłumiki w kraju dla "pudli i dobermanów" także. Brawa autor!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do bla

Nie ten

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Jarek do Vein

F1 nie nalezy do FIM

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zwolennik zdecydowanych roztrzygniec

...i i czamu by nie ustawic w jednym polu owego miedzynarodowego pulku krawacianego zawodowych decydentow od nowej broni na przeciw starych tlumoli z pospolitego ruszenia z bronia przestarzala aczkolwiek wyprobowana w bojach ,chocby na dwa pacierze ,a jezeli nie znaja paciorka owi pierwsi bo to z reguly kacerze,albo nasze typu post.com.no to moze na czs trwania cwiartki meczu wg.miedzynarodowej dlugosci toru ..i i sie obaczy kto ma racje.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
CG GKM

Popieram niech królikami doświadczalnymi będą inni nie my do tego tak jak ktoś napisał niech zawodnicy jeżdżą na tłumikach nowych i na starych kto na jakich chce i gdzie chce zobaczymy czy zasadność tego badziewia ma rację bytu, a ten cook z anglii niech się puknie w pustą łepetynę a może czas na założenie swojej federacji? Zielone światło dla Pana Ślaka

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bla

Czy Jarosław Kalinowski, to TEN Jarosław Kalinowski sprzed lat, żużlowiec? Pomijając to, że było takich dwóch. :) No i wielkie brawa za artykuł!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Vein

Coś czuje że i tak wprowadzą nowe tłumiki. Trzeba pamiętać, że FIM ma gdzieś żużel, bo Oni z tego za dużego zysku nie mają. Jako federacja najwiecej zarabiają na F1, Moto GP, WRC itp. Tak jak wczoraj Lorek podczas transmisji meczu z Elite legue powiedział, żużel dla FIM to tylko kawałeczek całego tortu na którym zarabiają.
Co innego, wprowadzić coś zostało wyprodukowane przez firmy, które wchodza w żużel, a zarazem wyeliminuje sie inne firmy, które robiły stare tłumiki. Dla takich z FIMu, którzy odpowiadają że nasz ukochany sport, pobranie niewyobrażalnej łapówki, za taki myk jest idealnym zarobkiem, bo premi za to że GP obejżało wiecej ludzi o jakieś 50-100 tyś ludzi napewno nie dostaną.
Czy wzieli w łape, nie wiem i nieoskarżam, ale cała ta afera śmierdzi aż po Władywostok.
pozdro

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Od Don Bartola

Bardzo dobra analiza tłumików w Anglii. Podeprę się nią w swoich tekstach, oczywiście z powołaniem się na jej autora. Niestety, tak jak już pisałem, żużlowcy na torze to herosi, ale po zdjęciu kasku to tchórze, konformiści i egoiści. Nie sądzę jednak, by można powiedzieć, że z red. Damianem Gapińskim i "Cegłą" ośmieszyliśmy się stając twardo przeciw nowym tłumikom, które są według tak wielu zawodników wręcz niebezpieczne dla nich. Ja tam jestem dumny z naszej walki o bezpieczeństwo żużlowców. A że oni są robieni miękkim palcem, to już insza inszość. No i pamiętajmy, że cały czas nasi ściganci byli ordynarnie szantażowani przez GKSŻ i PZM, że nie będą mogli jeździć w zagranicznych ligach. Komu służą Witkowski i Szymański? Bo na pewno nie polskiemu speedwayowi. Raczej FIM-owi. Wygwizdać ich! Pozdro. Bartek Czekański

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
add

Zgadzam się w pełni. Wysłać to do PZM a autor na miejsce szymańskiego!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mdr

Mądre słowa popieram!!!!!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
fzg

super artykuł. Brawo dla autora. w pełni się zgadzam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mordimer

autor: Jarosław Kalinowski
Popieram autora niech królikami doświadczalnymi będą inni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Jarek TAK dla nowych tłumików

Silnik zuzlowy niedogrzany (to chyba Ty pisales ten post)??? Co to za teoria? Zapewniam, ze od tego niedogrzania baaaardzo mozna sie poparzyc. Jest do tego stopnia 'niedogrzany' iz latem czasami sie wymienia olej co bieg, aby go schlodzic! Po drugie te japonskie wynalazki maja skrzynie biegow a ich silniki nie chodza na takich obrotach jak zuzlowe, zuzlowe maja na wale korbowym zebatke 16-18 a na tylnim kole 55 do 72 po to aby to kolo zrywalo nawierzchnie i caly czas ja mielilo. To tak specyficzny silnik, ze porownywanie do czegokolwiek nie ma sensu, zwlaszcza do japonskich wyscigow po owalu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
słodowy A

Wszyscy zwolennicy nowych tłumików na nowych, zwolennicy starych na starych. Proste? Zobaczymy wtedy kto wymięknie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zulew

Wreszcie rozsądny tekst, tylko nie widzę kto go napisał

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Do Jarek

Ja od zawsze słyszłem, że silnik żuzlowy jest niedogrzany (ze wzg. na paliwo) Nie widzę problemu, aby FIM "wprowadziło" "nowe" rozwiązania. Motocykl i jazda na nim ni czym się nie różni czy to w Japonii czy w Polsce. Tam jest trudniej bo oni jada wirazem ciętym u nas szuranym

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
papaj

Dobre,trafione w 10,ale ja bym dodał żeby ograniczyć znacznie zarobki obcych w naszej lidze,żeby nie mieli tyle kasy na remonty silników

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
lunch - do GFA

"Cegła" powiedział, że Janusz jest przygotowany na obie opcje i doskonale wie, jak jechać na nowych. A on sam chciałby, żeby ta sprawa się już zakończyła, żeby zawodnicy ostatecznie wiedzieli, NA CZYM BĘDĄ jeździć. No normalnie stałem i zbierałem szczękę z podłogi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
luk

100% popieram

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Mundek Gorzów

Gorzow popiera nowe tłumiki i czy to sie komus podoba czy nie nasz miszczunio kapitan tez bedzie jechał na nich w GP>

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mądrala

piękna mądrość. popieram. Ciekawe czy tłumiki też założą do F1?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
nobel

dawno nie czytałem czegoś tak dobrego ! brawa dla autora i śmiech z anglików bo tłumiki za głośne ale nie dla najniższej ligi tam pewnie nie odpalają motocyklów żeby nie wydawać na paliwo

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pepe36

Zgadzam się ze stwierdzeniem: "Proponowałbym, aby w Polsce zostały stare tłumiki, ale jak ktoś z krajowych zawodników chce jeździć za granicą (na nowych tłumikach; dop. wł.) to proszę bardzo. Odgórny zakaz nie ma sensu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
GFA

do "lunch" a co powiedział Cegła ??? możesz streścić .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
k

Bardzo dobra analiza zaistniałej sytuacji. Żeby takie zdolności mieli panowie z PZMotu, zanim podejmowali pochopne decyzje. Warto byłoby się zastanowić także, jaki interes we wprowadzeniu nowych tłumików miały np. obce federacje, producenci, tunerzy itp. I na koniec zapytam się: co zrobił dla naszego rodzimego speedway'a pan Witkowski ze swoją świtą? Czy bronił naszych interesów jak niepodległości?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mały KSA

100% racja

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
M70

w Polsce powinny zostać stare natomiast kto chce jeździć za granicą na nowych , proszę bardzo!! Czy nasza polska liga nie może mieć własnych przepisów i uregulowań??

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Joe Artysta

Skoro wyciszamy motory to proponuję wyciszyć też trybuny. Zakaz darcia się na meczach (bo to nawet hałas większy od żużlówki) a kto się nie stosuję ten wypad ze stadionu lub kilka tys. PLN kary. No bo to jest skandal że w Zielonej Górze podczas meczu żużlowego słychać kibiców na osiedlu Piastowskim które jest 6 km od stadionu. JA CHCĘ CISZĘ i SPOKÓJ!!! Tak samo idiotyczne to jest co napisałem, jak te nowe tłumiki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Jarek do TAK dla nowych tłumików

W MX motocykle maja skrzynie biegow i sa chlodzone ciecza, poza tym jezdza na mniejszych obrotach niz zuzlowe. To co jest w Japoni nie ma nic wspolnego z zuzlem, to po prostu wyscigi motocykli na betonowym owalu, ktory to zreszta ma co najmniej 400metrow.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ADAM

STOPO FIM

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
elgato Leszno

Najbardziej podoba mi sie idea, spokojnego przeczekania - co stanie się z wynalazkiem. Chcą eksperymentować - proszę bardzo - a my będziemy mądrzejsi czyimiś niepowodzeniami/ sukcesami :) Jestem za podtrzymaniem jazdy w PL na starych przez najbliższy sezon.... a przy okazji... co z wynalazkiem Anderssona z Rawicza?? Czy zdaje egzamin i jest spoko?? Ucichło o tym trochę...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
lunch

Cha, i właśnie o to chodzi. Nie mamy pewności, jak to z tymi tłumikami naprawdę jest. Może to rzeczywiście kwestia ustawień (dawniej też tak było, że z Polakami nikt się nie chciał dzielić wiedzą o tuningu, a i nie było ich stać).
Ale o tym można było dyskutować przed protestem. Teraz, skoro jako kraj zagraliśmy ostro, to musimy się tego trzymać. Jeśli teraz odpuścimy, stracimy honor i twarz. Wyjdzie, że jesteśmy właśnie tacy, jakimi określaliśmy Holtę czy Crumpa - że dla pieniędzy pojedziemy nawet w prawo.
I dlatego zszokowały mnie wypowiedzi "Cegły" na wczorajszej prezentacji ekipy "Koldiego".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
TAK dla nowych tłumików

Stek bredni pomieszany z BYZYDURAMI x3. W MX jeżdżą z tłumikami, sport dużo bardziej ryzykowny, i potrzeba duuuużo mocy. Japończycy już w latach 50tych wyasfaltowali swoje tory i jakoś nie straciło to na popularności. Nowe zmiany wprowadzą do w pełni zadaszonych stadionów quasi hal.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Twój Pan

Co niektórzy mają kolejne potwierdzenie, że tory angielskie różnią się od polskich co za tym idzie inna moc silnika jest wykorzystywana w uk a inna w Pl. Pisałem wam już o tym ale co niektórzy to półgłówki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
SLOW77

Bardzo dobrze napisane - wpełni się z tym zgadzam !!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wujekbartek

świetny tekst panie Jarku!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
1979torun

zamiast betonu proponuję asfalt i motory o pojemności 600 cc i ścigamy się z Japończykami

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
boski

przeczekajmy ten sezon i zobaczy się.
Śledźmy defekty w Anglii, Szwecji, GP i gdzie tam jeszcze.
Jak będą te silniki wybuchać, częstsze defekty, to wówczas wielu zawodników z Anglii i Szwecji będzie błagało o stare tłumiki.
Jak nie, no to jednak trza będzie skulić głowę..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
1979torun

ciekawe przemyślenia, naprawdę razem powinni znaleźć rozsądne rozwiązanie z korzyścią dla Polskiego żużla

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
d1

rozwiązań idealnych w tej sytuacji za bardzo nie widać, ale zgadzam się z tezą z materiału powyżej - eskperymenty tak, tyle że nie na polskich torach. zobaczymy na czym będzie jeździć" świat" gdzieś w okolicach czerwca. może już wtedy nie będą mieć na czym :-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
majster

będzie tak, że pojadą na nowych tłumikach ;/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0