Zobacz wersję beta nowego serwisu www.SportoweFakty.pl
Ronnie Jamroży  -  RKM Rybnik  -  I liga  -  Żużel  -  Polska
Powierzchnia sponsorska powinna w co najmniej 70 procentach należeć do nas - rozmowa z Ronnie Jamrożym
autor: Jarosław Handke, 2010-09-03, 09:18, źródło: inf. własna
skomentuj   komentarze (19)   drukuj artykuł        
Ronnie Jamroży w sezonie 2010 reprezentuje barwy Majcher Speedway Rybnik. Zespół z Górnego Śląska spisuje się w tym roku nieco poniżej oczekiwań, zajmując aktualnie siódme miejsce w pierwszoligowej tabeli. Wychowanek WTS-u Wrocław w rozmowie z naszym portalem odnosi się między innymi do regulaminu finansowego, o którym rozmawiano podczas spotkania przedstawicieli klubów żużlowych w Gnieźnie.
Jarosław Handke: Tegoroczny sezon nie jest dla ciebie szczególnie udany. Przez kontuzje nie mogłeś odjechać go w pełni. Jest już wrzesień, a więc powoli możesz chyba dokonać oceny rozgrywek 2010.

Ronnie Jamroży: Generalnie można powiedzieć, że początek był dobry do momentu meczu z Grudziądzem, w którym nabawiłem się kontuzji. Wyciągnąłem już wnioski - za szybko wróciłem do ścigania, nie wyleczyłem ręki do końca, a już jeździłem. Nie jest łatwo jeździć praktycznie z "dziurą" w ręce, bo w takim stanie wróciłem na tor. W zeszłym roku też odniosłem kontuzję, ale była ona o wiele mniej poważna niż tegoroczna. Chciałem szybko wrócić, pomóc drużynie. Mogę teraz powiedzieć, że nie udało się. Ten sezon mogę po prostu uznać za nieudany, choć jeszcze się nie skończył.

Dużo wskazuje na to, że twój zespół pojedzie w tym sezonie w barażach o utrzymanie w I lidze. Co miało największy wpływ na to, że nie udało wam się zająć miejsca czwartego, piątego w lidze?

- To, czy pojedziemy w barażach nie jest jeszcze wiadome. Mamy parę meczów do rozegrania, tracimy w tej chwili tylko jeden punkt do drużyny z Poznania. Na pewno będziemy walczyć, by uniknąć tych baraży. Czego zabrakło? Nie wiem. Muszę po sezonie usiąść i na spokojnie przeanalizować wszystko. Na pewno spory wpływ na to mają kontuzje, które dopadły nas w meczu z Grudziądzem. Teraz odbija się nam trochę czkawką mecz z Miskolcem, gdzie przegraliśmy. Miskolc pojechał to spotkanie w pełnym składzie. W tej chwili widać, że tych punktów brakuje. Ogólnie chyba wszyscy są zawiedzeni tym sezonem, bo cele i aspiracje były na pewno większe. Niestety, nie udało się. Taki jest sport, nieraz z pewnych przyczyn po prostu się przegrywa.

Czy myślisz już powoli o tym, gdzie będziesz ścigał się w przyszłym roku?

- Nie. Chciałbym najpierw dokończyć ten sezon i pokazać się w paru imprezach z dobrej strony, punktować na odpowiednim poziomie. Myślę, że przyjdzie na to czas zimą. Zobaczymy, jak sprawy się potoczą. Nie ukrywam, że chciałbym zostać w Rybniku, ale pewne aspekty będą miało na to wpływ. Jest to kwestia chęci i dogrania spraw kontraktowych.

W Szwecji od kilku lat ścigasz się w Allsvenskan League dla Örnarny. Jak ci się jeździ w tej drużynie?

- W Szwecji naprawdę dobrze mi się jeździ, wszystko jest fajnie poukładane. Cel mamy taki sam jak przed rokiem, czyli awans. Wtedy nie udało się go zrealizować. Klub jest stabilny finansowo, gotowy na to, by awansować do Elitserien. Taki mamy postawiony cel, ale też jedziemy bez zbędnej presji, staramy się skupiać na najbliższych spotkaniach i wygrywać poszczególne mecze. Wiadomo, że największe sprężenie przyjdzie na mecz finałowy, wtedy może będzie trochę ciśnienia. Ogólnie, to jedziemy bez presji i wszyscy bawią się żużlem.

Spore oburzenie wśród żużlowców wywołały proponowane zmiany regulaminowe na sezon 2011 i 2012 w I i II lidze. Jak się do nich odnosisz? Które z nich akceptujesz, a które uważasz za absurdalne?

- Jeśli chodzi o sam system rozgrywek, to jakiegoś wielkiego znaczenia to dla mnie nie ma. Po prostu wydaje mi się, że ten system z tego roku był odpowiedni i może on pozostać. Co do stawek płacowych, to niektórzy chyba nie wiedzą jakie są realia utrzymania sprzętu i kupienia chociażby motocykla. Poprzez zmiany dotyczące powierzchni sponsorskiej ogranicza się nam środki na przygotowanie do sezonu. Jak można tak robić? Sponsoring indywidualny jest bardzo ważny. Niewiele jest firm, które sponsorują żużlowców i będą chciały przekazywać pieniądze przez klub. To klub będzie ustalał, które miejsce któremu sponsorowi przyzna. Moim zdaniem powierzchnia sponsorska powinna przynajmniej w 70 procentach, o ile nie w całości należeć do nas. Na pewno stowarzyszenie żużlowców zadziała w tym kierunku, żeby te zmiany miały inny kształt. My rozumiemy, że pewne zmiany muszą nastąpić, by sytuacja finansowa w polskim żużlu trochę się znormalizowała. Myślę, że to powinno zależeć także od nas, w jakim kierunku powinno to wszystko pójść. Krzysztof Cegielski już się do tego ustosunkował i na pewno nie zostanie to tak, jak zostało ustalone.

Czy sądzisz, że zawodnicy zagraniczni zaakceptują to, że nie będą mieli płaconej tak zwanej "dojazdówki"?

- Ja jestem za tym, żeby płacić im za dojazd, bo ja też mam płacone za dojazd na mecz ligi szwedzkiej. Ale nie mogą to być takie stawki, o których wszyscy w środowisku żużlowym wiedzieli, ile obcokrajowcy biorą za dojazd na zawody. Stawki te parokrotnie przewyższały realne koszty dojazdu. Rozumiem jeśli ktoś otrzymuje zwrot kosztów dojazdu, nie ma w tym nic złego. Ale zarabianie już przed meczem nie jest w porządku. Problemy finansowe były pokłosiem tego, że prezesi płacili za dużo obcokrajowcom za przyjazdy na mecze. Płacenie danemu zawodnikowi choćby tysiąc euro więcej niż należy za przyjazd na jeden mecz po przemnożeniu przez liczbę zawodów w sezonie daje kwotę dwudziestu tysięcy euro.

Zdaniem wielu kibiców część prezesów i tak nie będzie przestrzegać norm finansowych, o których mowa w założeniach zmian na przyszłoroczne rozgrywki. A ty wierzysz w uczciwość każdego prezesa?

- Na pewno pieniądze będą krążyć także "pod stołem". Jeśli jakiś klub będzie chciał jechać o wyższe cele i zawodnik z górnej półki powie prezesowi tego klubu, że nie pojedzie za ustalone stawki, to nie widzę żadnych problemów dla działaczy, by omijali tę kwestię.

Jesteś raczej walecznym zawodnikiem, po gorszym starcie starasz się minąć rywali. Sztuka ta trudna jest do zrealizowania w Rawiczu, gdzie tor nie sprzyja walce. Ostatnio na naszym portalu sporo pisano o temacie jego przebudowy. Czy sądzisz, że byłoby to dobre rozwiązanie?

- Rawicki tor jest dosyć specyficzny, jeśli chodzi o ataki po zewnętrznej. Jest to możliwe tylko, gdy nawierzchnia jest mocno odsypana i trzeba dodatkowo jechać od razu za tylnym kołem przeciwnika, żeby go minąć. Wejścia w łuki i wyjścia z nich są dosyć wąskie. Nie wiem czy zmiana całej geometrii jest konieczna, może wystarczyłoby poszerzyć tor o jakieś półtorej metra. Może to by przyniosło efekt.

Dużo dałoby także wyprofilowanie łuków.

- Ewentualnie także można te łuki wyprofilować. Wiadomo, że do walki rawicki tor jest ciężki. Trudno mija się na nim rywali po zewnętrznej części toru, niektórym udaje się to uczynić. Jeśli chce się poprawić widowisko, to na pewno w torze coś by trzeba zmienić, by bardziej stwarzał możliwości do walki.

Niemal tradycyjnie wystąpisz w tym roku w Pucharze Burmistrza Miasta i Gminy Rawicz. Jaki jest twój cel na te zawody?

- No właśnie niestety nie wystąpię w tym turnieju, gdyż jeden z meczów ligi szwedzkiej jest przełożony na piątek. Dodatkowo ligę polską mam jeszcze w niedzielę, także przełożony mecz. Dlatego, gdybym chciał wystartować w Pucharze Burmistrza, miałbym cztery mecze pod rząd i jeszcze ciężką drogę ze Szwecji do Polski. Dlatego zadzwoniłem do prezesa Cieślaka i poinformowałem go, że niestety nie będę mógł wystartować w tym turnieju, chociaż bardzo bym chciał.

Na koniec spytam cię o to, jak ci się podoba na Śląsku? Mi osobiście nieszczególnie odpowiada tamtejsze powietrze i klimat typowo górniczych miast. Nie jest to z pewnością zdanie wyodrębnione. A jak ty na to patrzysz?

- Spędzam sporo czasu na Śląsku. Mogę powiedzieć, że Rybnik jako miasto mi się podoba. Nie przeszkadza mi fakt, że to miasto górnicze. Nie odczuwam tego w ogóle. Wiadomo, że w domu zawsze najlepiej, ale na Śląsku jest naprawdę fajnie i miło spędzam tam czas.
skomentuj   komentarze (19)   drukuj artykuł        
wasze komentarze (19)

ROW

2010-09-04 00:55:45

Roni !!!! to nie Twoja wina !!!! to nasz góru dariiiiusz wszechwiedzący ..... on wie jak ma wyglądać tor , jakie mają być ustawienia , jakie pary .....normalnie cud menago !!!!!!!!! dla tego .....walczymy o utrzymanie ..... ale majcher nam pomoże !!!!! kibiców nie trzeba ....(brak reklamy poza radiem 90 ) ....ale jaki dariuuuusz taki klub .....tylko dla czego p.prezes siedzi tak cicho w swojej 607 - mce .....


gorol

2010-09-03 22:17:37

bo śląsk to magia,pracowałem na śląsku mam miłe wspomnienia


Paula-ROW.

2010-09-03 19:54:27

Rybnik jest z tobą.! Następny sezon bedzie lepszy. . . ;)


zielono-czarna

2010-09-03 19:40:57

Marcin ty weź sie lepiej nie odzywej


aross

2010-09-03 16:13:48

tyn Handke to gorol i tela nic dodać nic ująć , luft mu nie pasuje niech sie sam nawet nie pokazuje bo jeszce zachoruje


British

2010-09-03 15:54:15

"Come Back RoW Rybnik Sharks "


fan majcher

2010-09-03 15:51:42

Teraz na kevlarach tylko bedzie wszedzie napis MAJCHER !!!


pzm

2010-09-03 15:50:42

Te kluby typu hajdykówka czy Gtż to tylko wstyd przynoszą polskiemu sportowi motorowemu !


Maska

2010-09-03 14:14:32

A jak jezdzil np. w Grudziądzu to też go lubiliście tak samo? wątpie jak odejdzie to odrazu o nim zapomnicie.


rz

2010-09-03 13:31:18

jesli rzeszow i okolice to polska b to wy na tym slasku to macie polske d chyba nawet nie c:D


Straszny Dystrybutor

2010-09-03 12:59:25

Racja. rybnik row to straszne zadupie ze az wstyd tam mieszkac


Marcin z Rybnika

2010-09-03 12:50:07

Ronie Ty jesteś po prostu kiepski i tyle......silnik nie jedzie to nie kupujesz nowego tylko ciułasz te punkty i potem wielkie ALE,że kontuzja.To nie trzeba był9ow siadać z tyłkiem na motor!I te gadanie: Twardy nie pasuje tor,taki też nie pasuje,jak jest pod koło to też guzik jedziesz....zmień klub chłopie i tyle.


rowfan

2010-09-03 12:39:22

Rybnik z toba Ronnie trzymaj sie .


ROW-ek

2010-09-03 12:01:54

Ja też mam taką nadzieję magma, odbuduje się chłopak i będzie dobrze. Ronnie to spoko gość. Pozdrawiam i do zobaczenia w niedzielę na meczu.


johnx

2010-09-03 10:31:55

Co w Rybniku takiego typowo górniczego? Te parę szybów poza miastem? Nic dziwnego, że Ronnie nie odczuwa śląskiego powietrza i klimatu górniczego miasta, bo one są tylko w stereotypach. PS. Musza kończyć, ida fedrować.


WLKP

2010-09-03 10:14:32

do ROW jak to skąd bywa na meczach w rybniku to wie , odwal sie od pana Jarka to super Gośc , a wywiady to juz poezja ;] Jarek wie że Ślask to nie to co WLKP hehe pozdro


ale

2010-09-03 10:04:57

ale nikt nie zauwazyl,a tak z tego wynika ze wg nowych przepisow klubu jest powierzchnia kewlaru,a zawodnikow powierzchnia motoru,bluzki pod kewlarem,ktory mozna rozpiac i zsunac,zeby bylo chlodniej,rekawic,butow i kasku.tam lacznie tez calkiem sporo reklam wejdzie.no i zawodnicy chetniej zaczna udzielac wywiadow chocby dlatego,zeby gdzies miedzy odpowiedzi wcisnac swoich sponsorow.takze ja plusow z nowego pomyslu na ratowanie zuzla dostrzegam wiecej niz minusow.choc jestem swiadom ze minusow tez troche jest...


ROW

2010-09-03 10:03:54

Panie Hendke co ty możesz wiedziec o powietrzu i klimacie w Rybniku? Szerzysz tylko głupie stereotypy.


magma

2010-09-03 09:24:59

Brawo Ronnie! mam nadzieję, że zostaniesz w Rybniku:)

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Stelmet Falubaz jest już po narciarskim obozie w Harrachovie. Treningi zawodników Drużynowego Mistrza Polski do sezonu 2012 idą pełną parą. Trener zielonogórzan, Rafał Dobrucki, jest zadowolony z przygotowań [...] czytaj »
Patronat SportoweFakty.pl

Partnerzy SportoweFakty.pl


Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś stanę murem za GKSŻ, ale akurat teraz stoję, bo ona pierwszy raz w swej historii i w historii PZM twardo ujęła się za pokrzywdzonymi żużlowcami - pisze Bartłomiej [...] czytaj »
Rune Holta przez wiele sezonów uchodził za naprawdę solidnego żużlowca. Poprzedni rok zachwiał jednak tą opinią w stosunku do Norwega z polskim paszportem. W barwach Unibaksu Toruń zanotował jeden z najgorszych [...] czytaj »