do pana tempo nic nie wiesz o angli a sie rozpisujesz w angli placą 100-150funtow za punkt za przeloty, mechanika, mieszkanie, i przy dobrym kontrakcie jeszcze remontują silniki znam takich ktorzy nawet przed sezonem dostali sprzet a nie sa to gwiazdy a sredni zawodnicy,a przychodzi tam mniej ludzi jak na pierwsza lige wiec bez porownan
Napisze tak chcecie aby zawodnicy słabsi konczyli jazde zaraz po licencji. 400zł/punkt to zabójstwo! Nikt z junów nie bedzie chciał jezdzić ze seniorami! Przy 0 pkt w meczu zawodnik nie zarobi złotówki, a dopłaci do tego interesu! Gdzie logika?
kto to ten Pan Pytel??? Nie spotkałem się w sporcie żużlowym z tym nazwiskiem. Niech ktoś mnie oświeci.
Wiencek tyle kasy w te miernote Pytla ładujesz a z niego nic nigdy nie bedzie, nigdy...jak ty mowisz o 200tys zł na sezon i tyle ma Pytel to inny zawodnik by zostal mistrzem z ta kasą a ta miernota po 3 pkt robi w 2 lidze.zenada i szkoda kasy.zapis jest dobry bo po co dawac kase komus kto pwoinien zajac sie czyms innym niz zuzel..no chyba ze sie znajdzie takiego jelenia jak wiencol i doi sie go do dna.........
Mam inną propozycję niech kluby same sie dogadują z zawodnikami i płacą im tak żeby były w stanie zapłacic to co podpisały to raz. 2. kwota 400 zł to trochę skromnie ale niewiem myslę że za mała na 2 ligę powinno być max 200 euro tak ok 800- 1000 zł za punkt 3. w pierwszej lidze max 1500 - 2000 zł za punkt a w ekstralidze max 3000 - 4000 zł 4. i zniusłbym to coś że na przygotownie do sezonu kasę dostaję tylko wprowadził bym coś takiego ze jak podpisał kontrakt to co miesiąc dostaję jakaś wypłatę i tylę w temacie bo teraz to nie wiadomo za co dostają co niektórzy zawodnicy kase
Zawodnik powinien wystapic do urzedu o zmiane nazwiska na nazwisko lub nazwe firmy sponsora, wtedy przy kazdej wzmiance o zawodniku by byla mowa o sponsorze :) to jest dopiero argument przetargowy, a nie powierzchnia na kevlarze
do 5150: Panie Prezesie Szanowny, jak nie ma pieniędzy to nie oferuje się wirtualnych kontraktów. Koniec kropka. A nie sztuczne kominy tworzyć, żeby kasa szła pod stołem. Lepiej zamiast tego wprowadzić audyt kwartalny każdego klubu. Jeżeli klub zalega zawodnikom łączną kwotę przekraczającą 50 tys zł to debrać licencję w trakcie sezonu, a nie cackać się tak jak na początku tego sezonu z Wrocławiem i Częstochową. Te kluby nie powinny w tym roku jeździć w e-lidze, tylko zaczynać od drugiej. Ale jak zwykle w naszym kraju kolesie załatwią. Zamiast tych bzdurnych kominów wprowadzić zasadę, że zawodnik nie może podpisać umowy z 2 czy 3 klubami (tak jak jest w piłce). Ponaddto wprowadzić puchary europejskie. Fajnie by było zobaczyć np. mecz Belle Vue Aces vs Start Gniezno. Pozdrawiam
Chodze na zużel od bardzo dawna i pamietam czasy kiedy zespól startował mecz na 8 oponkach, starczyło każdemu i było widowisko. Pamiętam czasy kiedy zespół w trakcie meczu miał dwóch mechaników - starczyło, wszystkie zmiany były robione na czas. teraz zawodnik co bieg zmienia oponkę , w swoim boksie ma po 3 - 4 mechaników. W Anglii , Szwecji, Dani i gdziekolwiek indziej jeżdżą za stawki jeszcze mniejsze od tych zaproponowanych i opłaca się startować. Część pisze że w angielskiej jest więcej startów, ale i tym samym większe zużycie sprzętu, czyli i tak te 40 meczy jest mniej opłacalnych. zawodnicy nauczyli się tak że za pieniądze z polskich klubów kupowali sprzęt na starty w lidze szwedzkiej , czeskiej i gdziekolwiek się pojawili. 75.000,- dobremu zawodnikowi starczy na remont dwóch motocykli + 1 nowy. Robiąc 10 pkt , dostaje 8.000,- nic mu się nie stanie jak z własnej pkt. zainwestuje co mecz w swoja bazę 3.000 - 4.000,-. Do tej pory zawodnik który się pojawił w żużlu musiał już mieć od razu sprinterka, po 2 - 3 latakach najlepiej domek budować. Panowie zawodnicy 1-szo ligowi, nie jesteście jakimiś gwiazdami sportowymi, jesteście gwiazdami lokalnymi z lokalnymi zarobkami. Co do p.Wiencka - nie podoba sie to bo pseudo sponsorzy wykładali na sprzęt, ale brali od zawodników dużą część ich pkt - z czego teraz będą brali???
Lepszy pomysł uzdrowienia sytuacji to wpłacanie przez kluby pewnej kwoty pienieznej (powiedzmy 30- 50%) przed meczem na poczet wypłat każdego zgłoszonego zawodnika, a po meczu wypłacanej zawodnikowi. Kwoty wpłacanej na konto bankowe ustanowione i zarządzane przez organizatora ligi. Brak tego wymogu oznaczałby nie dopuszczenie zawodnika do meczu ( wiec mieli by oni powod zeby wybierac kluby stabilne finansowo). Zgloszenie do nastepnego meczu wymagaloby od klubow uregulowania w 100 ( 75-80)% wypłat za poprzednie mecze. Stawki spadają bez komunistycznych regulacji, każdy pilnuje swojego interesu, a zuzel jedzie dalej. Tylko ze w tym sporcie brakuje madrych ludzi.
Zgadzam się z panem Więckiem w tym co pisze i myśli.Dodałbym jedynie tylko to,że te biedniejsze kluby próbóbuja za wszelka cenę się dostać do najwyższej klasy ligowej.Tyle,że jakim kosztem? Nawet ich na to nie stać! A to,że chcą obniżenia stawek to powod jest jeden.Patrzą na własny budżet,gdyż jak już tam będą to będą liczyć własne koszty.I wtedy sie okaże,że za wysokie są progi.Już kiedyś było coś podobnego.Mam nadzieję,że Extraligowe kluby na to nie pójdą!Kibic z Wrocławia ale zapraszam wszystkich do dyskusji i pozdrawiam!
Obawiam się że, ten który Cię jedzie (niżej) -ma rację. Józef D. różni się tylko tym od np; W.Komornickiego, że nie płaci ryczałtem. Płaci za to, co zawodnicy "wygryzą" na torze... i to nie mało. Szlachetnych rycerzy już nie ma - umarli jak wszystkie Smoki wyzdychały - z braku zajęcia. Teraz mamy erę bujających się maszynek (tak jak te,co w galeriach stoją; wrzucisz pieniążek i za 2zł -dzieci mają przez minutę radochę. Płacisz-jedzie, nie płacisz-nie jedzie. Smutne -prawda!!. Chcesz być dobry, musisz mieć zydle (bo taki to sport). Nie masz zydli - nie masz na czym jeździć. Kółko się zamyka.
Bo powinny być 2 ligi . A tak druga czyli naprawdę trzecia liga nie ma racji bytu . To się musi rozwalić . Kluby padną tak czy inaczej .
Z ta frekwęcją to nie przesadzaj może i biła kiedyś teraz w większości stadiony żużlowe świecą pustkami no moze z wyjątkiem zg bo to niestety pustynia sportowa i oprócz falubazu nie ma nic.A na stadionach pilkarskich mimo tragicznego poziomu kibiców coraz więcej.
Jasne u dworakowskiego kazdy jezdzi za worek pszenicy pare butów i dwie tony wegla ha ha ha to co uprawiasz to sie nazywa hipokryzja dzieciaku!wszyscy są winni!bez wyjątku!
Ludzie.Co tu się dzieje?jak mnie na coś nie stac to tego nie kupuje i nie robię z tego afery.wiec jak ktos nie ma kasy to niech sie nie pcha do żużla i nie udaje sponsora.jak jakiś zawodnik jest za drogi i nie znajdzie pracodawcy loty sam obniży i zejdzie z ceny.artyści, sportowcy, muzycy ustalaja sobie stawki za swoje usługi i jak nas stac to kupujemy ich usługi a jak nie to szukamy innych tańszych.zwykłe prawo rynku-jak jest popyt to jest podaż-i tyle.jak ktoś chce płacic za moją pracę5 razy więcej niż ogólnie na rynku przyjęte to moje szczeście.a jak ktoś nie zapłaci złamanego grosza to mam problem i muszę szukac innej pracy albo zejśc z ceny.niech zawodnicy zarabiaja ile chcą lub ile mogą a jeśli nikt nie zgodzi się na ich ceny,będą musieli sami zweryfikowac swoje wymagania.jakby chcieli miec jednakowe stawki poszli by pracowac do budżetówki.a prezesi to by chcieli szkłem dupę obetrzec-najlepszy wynik i salwy pochwalne na cześc prezesów ale najlepiej za darmo.
Jak tak się martwicie ze zawodnicy nie zarobią u nas a w Anglii taki łatwy pieniądz i tyle meczów to rozwiązanie jest proste, won do Anglii a tu będzie miejsce dla juniorów bo nie mają gdzie jeździć. Kpina, najlepsi i tak zarobią a większość pozostałych to olewacze którzy prześlizgają się przez sezon a i tak się należy. Jeszcze większy problem w ekstralidze, tam to są spece od megakontraktów a potem cały sezon kiepski i kilka zawodów na koniec dobrych żeby Prezie znowu dali, choć czasami cały sezon do bani . Przykład Greg, Walas, Kasprzak, Andersen. No ale w gadce to przepracowali zimę jak nigdy dotąd
Popieram!!!Runda zasadnicza i Play-Off z prawdziwego zdarzenia(do 2 a nawet 3 wygranych).Wiecej zawodow to i wiecej zarobia_oczywiscie polskie ligii to priorytet!Obcokrajowcom zabronic jezdzic w Polsce nie mozna,ale niech jezdza za nasze stawki(z gory ustalone) i na naszych zasadach a jak nie beda chcieli...droga wolna - ja tam za nimi tesknic nie bede!!!Tak jak prawi "zulew":Liga to swietosc i tak ma byc!Po komentarzach widac wyraznie,ze 95% kibicow ma gdzies jakies europejskie rozgrywki a i Grand Prix nie cieszy sie takim zainteresowaniem jak nasza LIGA.Cofnijcie sie w czasie i policzcie ile jest/bylo komentarzy przed,w trakcie i po GP a ile przed,w trakcie i po LIDZE!!! I kurcze ile by bylo wolnych terminow!Najgorsze jest to,ze gdyby np.GKSZ czy inny wladny podmiot zlecil nam kibicom ustalenie reorganizacji naszego rodzimego zuzla to my bysmy chocby na tym portalu zrobili to w tydzien i to za friko a Ci,ktorzy biora za to nie male pieniadze nie potrafia nic sensownego ustalic przez LATA!!!Czasami odnosze wrazenie,iz na dobru polskiego speedwaya zalezy tylko nam KIBICOM_ehh.Pozdrawiam
Witam! Mam uprzejme pytanie do p. Więcka jak sobie radzą żużlowcy w Anglii , którzy mogą sobie pomarzyć o stawkach płaconych przez E-Ligę,I ligę, II ligę.Z góry dziękuje za odpowiedz
Dziwne w Angli życie jest dwa razy droższe niż w Polsce ,a zawodnicy zarabiają trzy razy mniej . I tam opłaci się jeżdzić na żużlu a w Polsce za ich stawki już się nie opłaca. Przez dwadzieścia lat prezesi typu Rusko Niemyjski Rolnicki Morawski Dowhan Komarnicki Tyllinger Łyczywek Polny Synowiec Półtorak Maślanka ...rozpuścili zawodników do granic możliwości. Każdy balon musi kiedyś pęknąć. Jeden z niewielu prezesów w Polsce od którego inni powinni się uczyć to Józef Dworakowski .
Pierwszy raz widzę pana Tadeusza Wiencek i powiem szczerze ,że jestem pod ogromnym wrażeniem słowa tego pana,Szkoda tylko,że te słowa nie padły z ust ludzi którzy odpowiadają w Polsce za żużel.Powiem tylko,że drużyny piłkarskie z I i II biją opłacaniem zawodników na łeb naszą I i II ligę żużlową a frekwencje żużlowa bije na łeb piłkarską - więc o co chodzi i gdzie jest problem???!!! Panowie PREZESI a może czas zatrudnić fachowców od marketingu, którzy przyciągną sponsorów, bo publiczność sama przyjdzie a nie liczyć na to ,że najmniejszym nakładem sił uda wam się na żużlu zarobić lub niektórym pasjonatom nie stracić, a nie obcinać zawodnikom kontrakty. Pamiętajcie, pieniądze to nie wszystko!!! Falubaz pozdrawia!!!
biedacy za 7 meczy Włókniarz jest winny Holcie 140 tys euro!!!!wiesz jaka to suma?jak to sie ma do kosztów sprzętu?komu ten pic?zwykłe pazerstwo na które przystają prezesi którzy pozniej są wyzywani i oplówani przez własnych kibiców,wkońcu ktos poszedl po rozum do glowy,brawo prezesi!
Człowieku bezimienny nie opowiadaj mi bajek że w Szwecji żużel jest kabaretem i zabawą!jezdzą tacy sami zawodnicy!Jedynym nieporozumieniem jest zabranie całkowicie powierzchni reklamowej!i pamietaj bez klubów a co za tym idzie kibiców zawodnicy nie istnieją!chyba ze w GP bedas jezdzić gdzie za zwyciestwo jest `11 tys dolarów.Przez 4 sezony byłem na kazdym meczu mego zespołu u siebie jak i na wyjezdzie,pózniej tylko mecze u sibie,teraz nie chce za własne pieniadze być nabijany w butelkę i od 2 sezonow chodze okazjonalnie na wybrane spotkania.
O ileż prościej byłoby gdyby to kluby zapewniały sprzęt, mechaników itp. Tak jak dawniej. No ale raczej nie da się do tego wrócić.
Jeszcze jeden taki sezon jak obecny i żużel padnie lub stanie sie sportem dla grupy hobbystów. Nieustanne odwoływanie meczów demoluje sysytem rozgrywek. Zamist ligi albo deszcz, albo żałoba, albo odwołane z powodu nieodbycia się w przewidzianym terminie jakiś zawodów. Żeby to chociaż były mistrzostwa świata, ale nie: beznadziejne mistrzostwa Europy, drużynowe mistrzostwa młodzieżowe, mistrzostw młodzieżowe Europy itd. To razem tragedia, zmieńcie to, gdyż kibice tracą cierpliwoścć i zainteresowanie. Liga powinna być święta, a reszta tylko dodatkiem.
z cenami sprzętu żużlowego jak i usług związanych z przygotowaniem do każdej imprezy to jest pewnie tak samo jak branżą pogrzebową, planują obniżyć zasiłki pogrzebowe o połowę , wtedy firmy pogrzebowe będą musiał spuścić z tonu ,bo na dziś mają się jak pączki w maśle, myślę ze ma pewien sens określenie wartości punktu i ceny za podpis pod kontraktem, natomiast może się wydawać że przegięciem jest zablokowanie przez klub kewlaru, no zobaczymy jak się potoczy sytuacja, niestety widzimy wszyscy, że co sezon coś wiecznie jest zmieniane w regulaminach, zasadach a teraz nawet w finansach. Sam jestem ciekaw do kąt zabrnie ta sytuacja. Pozdrowienia dla wszystkich prawdziwych kibiców żużla
w polskich ligach zrobić tyle meczy aby żaden Polski żużlowiec nie latał po europie za szmalem, pomysł z mechanikami klubowymi dobry
Wiencek dobrze gada, ale i tak zostanie zakrzyczany przez oszołomów żyjących kosztem zawodników i kibiców :)
Panie T.Wiencek- tylko tych pieniędzy nie ma i już,i co teraz?Wszyscy piszą jakie są koszta itd.itp.-wszystko prawda ale co z tego!Kasy nie ma ,kluby ledwo dyszą a żużlowcy mają zarabiać i już!To dopiero komuna-trzeba dodrukować kasę i będzie ok! Tylko w Polsce żużel został napompowany do rangi igrzysk olimpijskich,w innych krajach to fajna zabawa ,luzik.U nas wszystko musi być najlepsze ale kasy brak. Może p.T.W. zaproponuje jak znależć pieniądze na ten sport? Czy się wam podoba czy nie to sport niszowy(uwielbiam go)i tyle.Z pustego to i ...
Dla mnie te stawki dla zawodników żużla to kpina i krew mnie zalewa jak widze ile dostają kasy miernoty co w piłkę grają i ciekawe za co!!!!!...(mechanik na utrzymaniu, buty do serwisu ?)itd. Płakać mi się chce jak czytam wpisy takich kolesi jak kibic czy ksż. Popieram wpis czewiaka. Pozdro normalnych.
Zdaje się, że Miszkolc jeździ w tym sezonie za zaproponowane w regulaminie stawki :)
150 funtów za punkt w momencie gdy ścigasz się z Anglikami, Czechami, Kanadyjczykami, australijskimi i skandynawskimi juniorami, w dodatku na krótkim torze, gdzie inwestycje w sprzęt nie są warunkiem wyniku - według mnie to łatwy pieniądz. Dla przeciętnego żużlowca z Polski 1500 funtów w każdym meczu. Nie ma co porównywać. W naszej lidze - już z krajowymi i zachodnimi asami, żużlowiec z tymi samymi umiejętnościami i sprzętem, nie zarobi więcej, nawet z wyższą stawką za punkt, bo po prostu nie zrobi tyle punktów. No chyba, że zainwestuje w lepszy sprzęt, a skąd ma wziąć na to pieniądze? Jak każdy prezes chce mieć najlepszy zespół na świecie (zamiast się bawić jak w Anglii czy Szwecji), to się nie dziwcie, że każdy musi wyłożyć pieniążki.
Kto powiedział że musimy jeździć na trzech oponach w jednym meczu, dlaczego nie można jak w czechach jeździć na jednej!!! oszczędność i nikomu nic się nie stanie że trochę wolniej pojadą w trzecim i czwartym biegu. Druga sprawa to to skąd u ciebie 200l. oleju ! widać że nie masz o tym pojęcia znawco, wychodzi od 60 do 80l na sezon, bo silnik nie zalewasz litrem oleju /tyle starcza w pierwszej lidze. Inna sprawa pensje dla mechaników! jeżeli uważasz że zarabiają więcej jak 3000 tyś./najlepsi/ to zawodnik jest rozrzutnikiem!!! Niestety są tacy jak podopieczny p.Więcka co śmiga na treningu na nowych gumach bo trzeba pokazać że jestem najlepszy, to potem brakuje, do tego kilka silników bo nie idzie i znowu brakuje, a może po prostu należy zabrać się za jazdę a nie kombinować ze sprzętem jak się go ma za dużo!!!
pieniącze będą przepływać od sponsorów, przez kluby, to skończy się tak jak w KMO Ostrów.pieniądze sponsorzy dali i poszły w siną dal,aklub padł.itak prezesi wykończą nasz żużel
w błedzie jestes jeszcze pare lat temu dwa kompletne motocykle szlo za 50000zl przygotowac i jeszcze na kino domowe starczylo, dzisiaj 100000 to za mało jak chcesz to zrobic na najlepszych czesciach, wiem to z własnego doświadczenia
Uwież, że mechanicy ponoszą konsekfencje Ci co robili lipe juz dawno pracują przy skuterkach, komarkach i kosiarkach. Słabi mechanicy juz dawno zostali wyparci z rynku. A z pretensjami to powinno się chodzić do producentów, bo nie rozumie jak można majstra winic za to, że urwał się korbowód w końcu nie rzadko się zdaża że nowy, a się urwał.
To moze pan Więcek sam wezmie sie za prezesowanie któremuś z klubów. Zobaczymy co powie po jdnym sezonie...jak wytrzyma do końca
Zgadzam się że w anglii dostają 150 funtów za punkt, ale 100 % powierzchni reklamowej maja dla siebie tzn 1 sponsor daje opony na cały sezon 2 daje olej na cały sezon 3 sponsor daje na części , a klub płaci za auto i mechanika /często z polski ok 1300 funtów i mieszkanie dla niego/ i w ten sposób klub partycypuje w kosztch zawodnika. Więc to co zawonik zarobi na punktach to w 3/4 jest czysty zarobek dla niego. Łatw to sprawdzić. A na tej powierzchni reklamowej to najwięcej stracą NASI ZAWODNICY a nie zagraniczni ,a dlatego że zagraniczny zawodnik promuje przede wszystkim swego darczyńce we własnym kraju i lidze, więc w sumie w Polsce Wcale nie musi a i tak kase dostanie. A nasi co powiedzą właścicielowi sklepu motoryzacyjnego że reklama bedzie ale w ...szwecji , angli to dla nich prawie żadna frajda wiec nic nie dadzą i tyle. Jeszcze pare lat temu prezesi klubów mówili że Nasi niech uczą się od zagranicznych jak sprzet sie szykuje , jak sponsorów sie zdobywa itp itd a dziś tylko szkodzą z jednej strony chcą odebrać im sponsorów a z drgiej jakiś dziwne tłumniki każą im zakładać. CZYLI WNIOSE NASÓWA SIĘ SAM PREZESI WON OD TEGO SPORTU.
aha i jak by PZM i reszta wprowadziła jakiś regulamin dla zawodników zagranicznych ze tylko w składzie moze być tyle i tyle i za mniejsze pieniądze niz teraz to od razu byłoby więcej kasy dla reszty
Co do tunerów to spytajcie Sebastiana Ułamka gdy zapłacił za tuning grubą kase a silnik wrócił nietknięty od tunera nawet nie był otwarty!!!
nie porównujcie stawek w naszej lidze a w lidze angielskiej tam zarabiają 150 funtów za pkt ale ile mają tych spotkań a w Polsce sporo mniej tyle co proponują to są dla zawodników grosze bo nie dosyć ze nie będzie starczało na porządny sprzęt który teraz nawet w II lidze jest potrzebny bo nie ma już słabych drużyn i na byle czym ptk sie nie da zrobić to jeszcze jak każdy chcą zawodnicy coś zarobić dla siebie
Kilka lat temu wystarczyło na extraligę 3 mil teraz trzeba 10 mil zł!skad je brać?przeciez ceny sprzętu się nie zmieniły dalej motocykl kosztuje ok 30 tys zł to co się stało? nic poprostu zuzlowcy są coraz bardziej pazerni a większość na torze nie daje nic od siebie,patrzą tylko żeby wyrwać jak najwięcej kasy od klubów a pózniej tor zły,sprzęt nie idzie,itd wystarczy spojrzeć na skórnickiego do kasy pierwszy a punktów nie ma.Z resztą kto nie chce niech nie jezdzi!
Tak w Anglii dostają 150 funtów za punkt ale mają z 40 meczów w sezonie!!!Albo i lepiej.
Sprzęt żużlowy jest za drogi. Ceny muszą zostać obniżone, bo inaczej żużel padnie.
Trzymajcie się (żużlowcy) my kibice stoimy za wami murem! złodziejstwo w biały dzień!!!
Szanowni kibice. To co dzieje się w żużlu od strony finansów to kpina. Jak to jest, że za remont czy przygotowanie silnika mechanik bieże tylko kasę a nie ponosi odpowiedzialności za jakość tych usług. A koszty są ogromne. Moim zdaniem tylko około 10% zawodników jest traktowanych poważnie i około 40% ich silników jest przygotowana na przyzwoitym poziomie. Reszta to kaszana - jak wyjdzie. Panowie przecież to kpina. Wszyscy zgodnie nabijamy kasę tym pseudo mechanikom (oni nie mają żadnego interesu w poważnym traktowaniu wszystkich zawodników - myślę, że większość prac wykonują zatrudnieni przez nich inni mechanicy). Moim zdaniem, kluby powinny wrócić do swoich warsztatów i swoich mechaników. Wtedy ponosili by razem z zawodnikami, w znacznym stopniu, odpowiedzialność za wyniki. A przy okazji można by jeszcze dobrze zarobić na usługach zewnętrznych (naprawa i przygotowanie motocykli nie tylko sportowych - ale komu by się chciało, lepiej lekką ręką wydawać pieniądze sponsorów-napewno nie swoje). Zawodnik, jak by chciał robić silniki na zawody klubowe w swoim zakresie, to była by jego prywatna sprawa. Zwrot kosztów mógłby dostać tylko do kwoty, jaką ponosi klub wykonując taką usługę. To pierwszy temat w sprawie pieniędzy klubowych - czytaj: na sport żużlowy. A. H.
Na 20 meczy ligowych potrzeba ok 50 opon 1 opona koszt 210 zl razem 10500zl do tego dochodza jeszcze koszty opon na turnieje indywidualne, w ktorych zawodnicy rowniez reprezentuja barwy klubowe. Beczka oleju 200 litrow 4000zl, niektorym taka beczka starcza na caly sezon (jak beda oszczedni :) ). Serwis silnika po zimie od 8 do 10 tys trzy silniki to jest minimum dla zawodnika. Do tego chcac utrzymac sprzet na wysokim poziomie w sezonie trzeba je serwisowac co ok 25 biegow tj 5 meczy, koszt takiego serwisu dochodzi nawet do 4000zl. Koszt zatrudnienia jednego przecietnego mechanika do pracy przy sprzecie to tez ok 4000 zl miesiecznie. Wlasnie wydalem 70.000 zl na przygotowanie sprzetu do sezonu, niestety zabraklo mi na podkladki i śrubki do motorow, nie mam jeszcze ram, sprzegieł, gaźników i ubezpieczenia. Paliwo na zawody dostane od mamy hehe o rety zapomnialem, że w busie skonczyly sie klocki hamulcowe i najwyższy czas zmienic te zimowe opony. Jeszcze moze mam się dla prezesa połamać żeby mógł powiedziec do gazety "tak mecz był ciężki ale udało MI się wygrać" bo jak nie to znowu mnie zawiesi. Hehe jaki żal znowu prezesi się naradzali przy flaszce i znowu wymyślili jak tu żużel uratować.
zgadzam się z "kibic" w 100% a pan Wiencek to wielce mi znawaca kpina ta jego wypowiedź..


Bartłomiej Czekański - Bez hamulców: Kac żużel, czyli pseudoszopka postnoworoczna 