Paru juniorów powinno przejść weryfikację licencji żużlowca. Patrząc na zawody muszę stwierdzić, że powtarzają się nazwiska paru zawodników, którzy nie potrafią jechać na torze z przeciwnikiem i mają problem z utrzymaniem toru jazdy ! Tragicznie to wygląda jak na torze pojawia się młodzian, który od momentu staru obiera wymyśloną przez trenera w parkingu linię jazdy. Trenerzy zapominają wspomnieć, że jego tor jazdy może przeciąć szybszy, lepszy, myślący na torze zawodnik. Punkty karne ??? Może jednak trener i więcej uwagi do techniki jazdy a nie pełny gaz. Jak widać poduszki na bandach to złudne poczucie bezpieczeństwa zwłaszcza dla zawodników, którzy w parkingu zostawiają głowę wciskając na głowę kask
1
x
2


Bartłomiej Czekański - Bez hamulców: Kac żużel, czyli pseudoszopka postnoworoczna 