Zobacz wersję beta nowego serwisu www.SportoweFakty.pl
Davey Watt  -  SWC  -  Żużel  -  Australia
Davey Watt: To był tylko przebłysk naszych możliwości
autor: Mateusz Kędzierski, 2010-08-05, 22:50, źródło: www.speedwaygp.com
skomentuj   komentarze (1)   drukuj artykuł        
Zawodnik z Antypodów, Davey Watt jest przekonany, że mimo odpadnięcia reprezentacji Australii z barażu Drużynowego Pucharu Świata, który odbył się w miniony czwartek na torze w Vojens, jego zespół czeka świetlana przyszłość.
Australijczycy zmuszeni byli do startu w barażu w duńskim Vojens, po tym jak zajęli drugie miejsce w półfinale w King’s Lynn. Wówczas niespodziewanie najlepsza okazała się drużyna z Wielkiej Brytanii, która pokonała Australię różnicą trzech "oczek".

Stosunkowo młody zespół australijski, (bez swoich legend - Jasona Crumpa i Leigh Adamsa) na czele z uczestnikiem cyklu Grand Prix - Chrisem Holderem, na owalu w Vojens wypadł całkiem nieźle. Niektórzy fani speedway’a mogą twierdzić, że w tej rangi turnieju, do składu nie powinno się powoływać aż czterech zawodników poniżej 26 roku życia. Innego zdania jest Davey Watt. Najbardziej doświadczony jeździec australijskiej drużyny przyznaje, że podczas DPŚ był pod wrażeniem jazdy swoich kolegów.

- Myślę, że mimo wszystko wykonaliśmy dobrą robotę. Tak naprawdę nie zabrakło nam dużo do zakwalifikowania się do finału DPŚ. Uważam, że zespół, którym dysponujemy w tym roku jest bardzo zdolny i ma duże szanse na sukces w przyszłości. Ten sezon, to był tylko przebłysk naszych możliwości - powiedział zawodnik GTŻ-u Grudziądz.

Davey Watt twierdzi, że wszystko mogłoby się potoczyć inaczej, gdyby w zespole australijskim wystąpił Jason Crump. Jeden z najlepszych żużlowców świata zdecydował się jednak na operację kontuzjowanego ramienia.

- Jason Crump to znakomity żużlowiec, bardzo nam go brakowało podczas turnieju. Pomimo jego braku, stworzyliśmy naprawdę zgraną drużynę, w której zapanował dobry duch. W naszym teamie było widać, że każdy cieszy się swoją jazdą - dodał 32-latek.

Przypomnijmy, że szanse Kangurów na awans do finału DPŚ zaprzepaszczone zostały w biegu 15 duńskiego barażu, w którym jadący jako "joker", Chris Holder po nieudanym starcie zajął czwarte miejsce.

- Ta przegrana była dla nas bardzo bolesna, gdyż doszło do niej w dość nieodpowiedniej fazie turnieju. Gdybyśmy skorzystali z "jokera" nieco wcześniej, to dałoby nam trochę więcej luzu i czasu na zmniejszenie strat do rywali. Kiedy to się stało, nasz plan legł w gruzach i w kolejnej rundzie startów czuliśmy, że szanse na awans przepadły - zakończył Watt.
skomentuj   komentarze (1)   drukuj artykuł        
wasze komentarze (1)

bubu

2010-08-05 23:41:28

100 funtow za punkt 100 100 za punkt i to wszystko!!!

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Stelmet Falubaz jest już po narciarskim obozie w Harrachovie. Treningi zawodników Drużynowego Mistrza Polski do sezonu 2012 idą pełną parą. Trener zielonogórzan, Rafał Dobrucki, jest zadowolony z przygotowań [...] czytaj »
Patronat SportoweFakty.pl

Partnerzy SportoweFakty.pl


Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś stanę murem za GKSŻ, ale akurat teraz stoję, bo ona pierwszy raz w swej historii i w historii PZM twardo ujęła się za pokrzywdzonymi żużlowcami - pisze Bartłomiej [...] czytaj »
Rune Holta przez wiele sezonów uchodził za naprawdę solidnego żużlowca. Poprzedni rok zachwiał jednak tą opinią w stosunku do Norwega z polskim paszportem. W barwach Unibaksu Toruń zanotował jeden z najgorszych [...] czytaj »