Zobacz wersję beta nowego serwisu www.SportoweFakty.pl
Chude lata częstochowskiego speedwaya
autor: Bartłomiej Jejda, 2010-07-29, 10:00, źródło: inf. własne
skomentuj   komentarze (36)   drukuj artykuł        
Kibice Włókniarza Częstochowa przywykli w ostatnim czasie do zwycięstw swojej drużyny. Początek XXI wieku porównać można do obfitych w sukcesy lat 70 - tych, kiedy to łupem Częstochowian padło pięć medali DMP. Niestety tłuste lata nie trwają wiecznie, a w sportową rywalizację wliczone są nie tylko zwycięstwa, ale również porażki. Zapraszam na krótką opowieść o gorszych okresach historii Włókniarza...
Pionierska epoka

Gdy w połowie lat czterdziestych minionego wieku powstawał żużel w mieście na które cień rzuca jasnogórska wieża, mało kto liczył na spektakularne sukcesy. Najważniejsza była przede wszystkim jazda i frajda, jaką dawały wyścigi z innymi pasjonatami dyscypliny będącej dopiero w powijakach. Regulaminy nie były dopracowane, pionierzy szlifowali swoje talenty i eliminowali kolejne części w motocyklach. Z czasem jednak rywalizacja ligowa nabierała coraz większego znaczenia.

Pierwsze starty, po eliminacjach do ligi żużlowej, na drugim szczeblu rozgrywek zakończyły się triumfem już pod szyldem Włókniarz, a nie CTCiM. Na uwagę zasługuje bałagan panujący w papierkach związany zapewne z reorganizacją żużlowych lig na początku lat pięćdziesiątych. Wpływ na nie ogłoszenie oficjalnych tabel ligowych po sezonie 1950 miały zapewne także takie czynniki jak wznoszone protesty, przekładane spotkania, niedokończone mecze. Statystyki nie odgrywały takiej roli, często nie były oficjalnie prowadzone co utrudnia odtworzenie wielu wydarzeń.

Rok 1951 był wyjątkowy dla całego polskiego żużla. Zdecydowano, że zrzeszenia sportowe rozgrywać będą spotkania w postaci dwumeczów oraz zmieniono punktację z 4-3-2-1 na 3-2-1-0, a wszystko to, aby nasi krajowi jeźdźcy radzili sobie coraz lepiej w rywalizacji międzynarodowej.

Włókniarz nie radził sobie dobrze w I lidze, ale jakoś udawało się za każdym razem obronić ligowy byt. Prawdziwą pierwszą katastrofą okazał się sezon 1954. Cztery zwycięstwa, jeden remis i aż trzynaście porażek pozwoliło wyprzedzić tylko świętochłowicki Śląsk. Czarę goryczy dopełnił katastrofalny w skutkach wypadek Mariana Kaznowskiego, z którym niżej podpisany miał zaszczyt się spotkać przed jego nieoczekiwaną i zbyt szybko pukającą do drzwi śmiercią.

Bolesny spadek impulsem do zmian

Drugoligowa banicja potrwała tylko dwa sezony. Już w 1957, pod nazwą Victoria, częstochowscy żużlowcy solidarnie odnieśli 7 zwycięstw i tyleż porażek, co pozwoliło im zająć wysoką, czwartą lokatę w końcowej tabeli I ligi.

Nieoczekiwane złoto, zdobyte dwa lata później, przyniosło wiele radości wszystkim kibicom czarnego sportu w Częstochowie. Jednak w sporcie, jak w życiu: tyle uśmiechu ile łez, a tych drugich nie żałowali fani Włókniarza po katastrofalnym sezonie 1962, który ich pupile ukończyli z zaledwie 3 wygranymi meczami (z Polonią Bydgoszcz, Spartą Wrocław i Stalą Gorzów).

Na wyniki spotkań wyjazdowych najlepiej spuścić zasłonę milczenia. Rzadko kiedy udało się uciułać 30 punktów, co najlepiej obrazuje bilans małych oczek na poziomie -280!

Po takim sezonie trudno kogokolwiek wyróżnić. Być może w głowach zawodników tkwił jeszcze niczym bolesny cierń śmiertelny wypadek ich przyjaciela z toru - Bronka Idzikowskiego? Faktem jest, iż spadek okazał się impulsem do zmian na których fundamencie powstała wielka drużyna z lat 1974 – 78.

Medalowe sezony

W międzyczasie jednak Włókniarz jeszcze raz zasmakował goryczy spadku, a stało się to po sezonie 1969. Pierwsze zwycięstwo przyszło dopiero w czerwcu. O być albo nie być w ekstralidze miały zadecydować baraże z Unią Leszno wyznaczone na późno październikowe terminy. W Lesznie 45:33 dla gospodarzy, w Częstochowie 44:32 dla Włókniarzy, zatem po dwumeczu stan rywalizacji wyniósł 77:77. GKŻ zdecydowała o rozegraniu trzeciego pojedynku na neutralnym stadionie. W Opolu częstochowscy jeźdźcy polegli sromotnie 47:31 i musieli pożegnać się z walką o medale DMP.

Po sezonie sypią się kary. Dlaczego? To temat na osobny artykuł. W każdym razie Rurarz zostaje zawieszony na pół roku, również na sześć miesięcy zawieszony jest tor żużlowców z lwem na plastronie. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, gdyż nieużytkowany obiekt poddany został gruntownej renowacji aby lepiej służyć mógł częstochowskiej społeczności i jej idolom.

Nadchodziły medalowe lata. Złoto w 1974 roku, srebrne sezony 1975 - 76, brązowe roczniki 1977 - 78. Pięć krążków rok po roku! Toż to rzadki wyczyn.

Rok 1979 odbierany jest przez kibiców po jego zakończeniu jako nieudany. Rozpieszczeni fani Włókniarza nie mogli zadowolić się VII pozycją w tabeli, chociaż 10 lat wcześniej uznaliby to za spory sukces. Lecz nie teraz. Szczególnie gdy żużlowcy spod biało - zielonej bandery wydają się popadać w ligową szarzyznę rok później finiszując oczko niżej...

Trudne lata osiemdziesiąte

Początek lat osiemdziesiątych to początek beznadziei w jaką począł popadać klub jeszcze kilka lat wcześniej brylujący w drużynowej rywalizacji na torach całej Polski. Asy zdobywające wszystko co było do zdobycia na krajowym podwórku powoli myślą o końcach karier, następców nie widać, zespół wpada w finansowe tarapaty, szkolenie kuleje.

Średnia zdobytych punktów na mecz w sezonie 1981 wynosi zaledwie niecałe 37. Przez skład przewija się wiele nazwisk, ale jedynie nieliczni potrafią nawiązać skuteczną walkę z przeciwnikami. W efekcie mistrz Polski 1959 i 1974 kończy sezon na ostatnim miejscu z 8 punkcikami na koncie.

Drugoligowy marazm trwa aż do 1991 roku. Uzyskać awans prawie udało się w sezonie 1987, kiedy to po przegranych barażach z Unią Tarnów Włókniarze musieli pogodzić się z nieudanym atakiem na miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Tak źle nie było nigdy

Powyższy śródtytuł oddaje wszystko co działo się z częstochowskim speedwayem w 1992 roku. Występując pod nazwą Yawal żużlowcy spod Jasnej Góry dokonali niebywałego czynu będąc czerwoną latarnią rozgrywek i pośmiewiskiem całej Polski. Z osiemnastu pojedynków na swoją korzyść udało się Yawalowi rozstrzygnąć jedynie spotkanie ze Stalą Westą Rzeszów.

Jako że było to historyczne wydarzenie zanotujmy, iż mecz odbył się 21 maja, Yawal triumfował w stosunku 47:43 i aż 37 punktów zdobyła trójka: Drabik, Screen oraz Loram.

Wiele spotkań kończyło się w okolicach pięćdziesięciopunktowych klęsk Częstochowian. Ponadto w trakcie sezonu ginie w wypadku drogowym Zenon Urbaniec. Jedynym jasnym punktem jest Sławomir Drabik przyzwoicie radzący sobie na pierwszoligowych torach. Jego występ we Wrocławiu podczas finału indywidualnych mistrzostw świata zapamiętany zostanie na długo, gdyż walczącemu z zatruciem indywidualnemu mistrzowi Polski 1991 jako jedynemu, udało się pokonać zdobywającego wówczas złoto na Stadionie Olimpijskim Gary’ego Havelocka.

To jest już koniec...

Średnie rezultaty osiągane przez Włókniarzy na początku i w połowie lat dziewięćdziesiątych nie rokowały najlepiej na przyszłość, a na pewno nie zapowiadały wielkiego, nieoczekiwanego, aczkolwiek zasłużonego sukcesu w postaci złotego medalu DMP 1996. Towarzyszył mu wysyp krążków wywalczonych w innych rozgrywkach: złoto Drabika w indywidualnym czempionacie, medal juniorów w zawodach par oraz tytuł najlepszej młodzieżowej drużyny kraju. Zresztą Drabik pokazał się ze świetnej strony podczas eliminacji do Grand Prix, które zakończył awansem do światowej elity, a na jego piersi zawisł także złoty medal DMŚ zdobyty wraz z Tomaszem Gollobem i Piotrem Protasiewiczem w niemieckim Diedenbergen. Mało istotne, że wówczas najlepsi strajkowali przeciw oponom bez nacięć.

Rok 1997 przeszedł do historii polskich lig żużlowych. Drużyna broniąca tytułu została zdegradowana do niższej klasy! Do dziś pamiętam smutek częstochowskich kibiców i ironicznie śpiewającego z głośników Kubę Sienkiewicza: to jest już koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść...

Iść, ale dokąd? Drużyna zbudowana właściwie od podstaw nie wraca od razu do grona najlepszych ekip. Udaje się to dopiero w 1999 roku. Od 2000 Włókniarze z mniejszym lub większym szczęściem (z reguły większym o czym świadczy dorobek medalowy) toczyli bój w zreformowanej ekstralidze. Rok 2010 okazuje się rokiem gorszym. Najgorszym od lat na co złożyło się wiele czynników. Niewiele brakło, a Włókniarz nie przystąpiłby do rozgrywek tegorocznego sezonu.

Nieuniknione okazują się baraże o utrzymanie z silnym zespołem Polonii Bydgoszcz. Kibice odwracają się od klubu. Regularnie drużynę wspiera około 3 tysięcy fanów, którzy niegdyś ginęli w tłumie "krzykaczy", a dzisiaj giną wśród pustych krzesełek.

Rywalizację sportową można wygrać lub przegrać. Rzadko kiedy spotykane są remisy. Historia wskazuje, iż po latach posuchy następują lata sukcesów i odwrotnie. Tłuste lata przeplatają się z chudszymi. I to jest w sporcie piękne. A zachodzące słońce kiedyś zaświeci. Może nawet szybciej niż wszyscy myślimy...

Bartłomiej Jejda
skomentuj   komentarze (36)   drukuj artykuł        
wasze komentarze (36)

Tomq

2010-08-01 19:37:04

Ludzie o czym wy piszecie, tragedia zuzla w Polsce to nie tylko M. Maślanka i Częstochowa, zobaczcie ilu kibiców jest w 700000 Wrocławiu gdzie skład złożył M. Cieślak a w barwach klubu jedzie tylko 1 wychowanek i żeby nie było to jestem stałym kibicem CKM choc powoli mam dośc żużla a dlaczego o tym poniżej: 1. zasadnicza runda rozgrywek jest o nic .... 14 meczy o to żeby nie być 7 mym lub 8 mym - NUDAAAAAAA 2. Gwazdy ... no moze i misie świata ale idący tam gdzie kasa kupić to ja sobie mogę loda w McDonaldzie zawodnik to powinien być częścią klubu ...Jakowski, Kasprzak, Huszcza, Drabik, Załuski, Olszewski kiedyś szło sie na żużel bo wiadomo było że chcą tak samo zwycięstwa swojego klubu jak kibice a nie czekają na przelew - tylko na przelew 3. Brak wychowanków - przykład ostatni mecz i akcje Miturskiego ... no nikt mi nie powie że taka sama jazda N. Pedersena wprowadza tyle samo odrenaliny i radości w serca kibiców Włókniarza co jazda "swojego chłopaka" Podsumowując Panowie działacze z wojny plemion która emocjonuje kibiców zrobili objazdowy cyrk ... wiec prosze sie nie dziwić że zainteresowanie żużlem maleje no bo ile razy można obejrzeć choćby najlepsze przedstawienie bez tej odrobiny poczucia ze uczestniczy sie w realnej walce o swój ukochany klub ... Teraz już tylko czekam aż w CKM pojawi sie Kasprzak a wtedy na pewno kibice poczują wieksza miłość do swojego CKM-u. A i na koniec wolę skłąd Drabik, Miturski, Malczewski, Bubel, Czaja w II-lidze niż kupionych trefnisiów jadących za dukaty w cyrku zwanym E-ligą przynajmniej mio będzi epopatrzeć czy chłopaki robią postępy


DO ckmforever

2010-08-01 12:02:33

Dwa tygodnie przed to Maślanka poinformował o tym że Złomrex się wycofuje. Zresztą też bym się wycował gdybym inwestował gruby szmal i nie przynosiło by to skutków.


ckmforever

2010-08-01 10:41:08

Maślanka popełnił kilka błędów i nie da się tego ukryć. Ale nie oskarżajcie go o wszystko. Przypominam że to firma Złomrex alias Cognor (sponsor wirtualny)zażądała ściągnięcia Pedersena i obiecała łożyć w całości na jego kontrakt. A potem wycofała się 2 tygodnie przed początkiem ligi w zeszłym roku. Wcześniej miasto zabrało spółce dochody z giełdy i przekazało na rzecz stowarzyszenia. Około 1.500.000 rocznie miało finansować szkolenie juniorów którzy później mieli trafiać do spółki.Gdzie oni są? Stowarzyszenie przejada kasę i nic z tego nie ma. Ja chcę wychowanków w składzie. Są w spółce jak i w stowarzyszeniu ludzie którzy nie nadają sie do kierowania przedsięwzięciem na tym poziomie. I nie chodzi tylko o przygotowanie toru i ustalanie składu. Bo we Włókniarzu za te rzeczy nie jest odpowiedzialny trener a masa " doradców". O czym mówili Żyto, Dzikowski i Cieślak. Ten ostatni nie wróci do klubu dopóki pewne osoby nie odejdą. I nie chodzi głównie o Maślankę... Pozdro! Nawet w 2 lidze ja Włókniarza sie nie wstydzę!!!


gawronex

2010-07-31 22:32:37

jestem z Leszna i bardzo czesto bywam w Czestochowie mozna powiedziec ze pomieszkuje. Mam nadzieje ze ruszycie z tego dolka, powoli w przyszlym roku, ze bledy dzialaczy przebaczycie i pokarzecie ilu jest kibicow na waszej Arenie. Zycze wam tego bo czestochowa to zuzel a pozniej siatkowka dopiero. Moze nie bedzie takiego fanatyzmu jak w Lesznie ale nie wyobrazam sobie was bez zuzla, to miasto straci wszystko to co mialo procz JG czyli tradycje zuzla bo potega ekonomiczna i rozrywkowa to wy niestety nie bedziecie. Pozdrawia serdecznie Leszno!


Cz-wa

2010-07-31 13:21:54

Gratulacje dla całego zarządu...


DO Gornik Zabrze

2010-07-30 14:04:20

Kiedyś miał Raków wielu kibiców teraz zostali tylko młodzi i którzy mieszkają na starym Rakowie dlatego że przez kilka ostatnich lat podieto złych decyzi przez działaczy pieniadze znikaly i teraz na mecz chodzi po 4tys max natomiast Włókniarz jeszcze jakiś czas temu miał na stadionie 13 -17 tys tak jak kiedys Raków i zaczyna się tu dziać to samo tylko nie chce mówic ze tu ginie kasa bo tego nie wiem ale zle decyzje sa


Do ave ckm

2010-07-30 10:25:36

Zawsze możesz kupić 5 tyś biletów, wtedy kibice sukcesu nie będą ci do niczego potrzebni a prezes ze stowarzyszeniem będzie dzielił i rządził następne 10 lat!Ogarnij się człowieku, tu nie chodzi o 25 zł!!!tylko o szacunek i prawdę, kibiców trzeba szanować a najwidoczniej naszemu prezesowi nie są oni potrzebni, więc powodzenia życzę!!! Wkrótce Krosno do nas zawita na stadion!


Gornik Zabrze

2010-07-30 03:33:22

Dobrze ze nasza zgoda jest ROW RYBNIK bo nawet nie wiedzialbym co to jest zuzel....Widzialem i wiem ze w Czestochowie najwiekszych fanatykow ma Rakow ale widze ze sa tez kibice Wlokniarza :)Powodzenia panowie chodziasz zuzlem sie nie interesuje....


CKM !

2010-07-29 23:36:42

Święte prawo każdego sponsora wycofać się z bycia św. Mikołajem. Nie mam do tej firmy żadnego żalu. Mam za to do Prezesa i działaczy. I pytanie - co robiliście darmozjady jak był w klubie dobry wujek Złomrex ? Siedziało się na d... i myślało "ale super jest kasa i miś świata czego chcieć więcej" a kibicom nieśmiało krytykującym takie podejście Marian śpiewał "jest super jest super więc o co Ci chodzi ?"... A czemu nie szukano kolejnych moznych sponsorów ? A czemu olano marketing i reklamę ? Czemu olewa się od dawna szkolenie młodzieży ? Czemu zatrudnia się pseudo trenera i nic o nim się nie mówi a pozbyto się dwóch całkiem niezłych (Żyto, Dzikowski)? Bo Jasio to dobry chłopak i w przeciwieństwie do poprzedników będzie się uśmiechał głupkowato ale głosno nie powie co mu się nie podoba w klubie ? Czemu jesteście tak mało odporni na krytykę ? Prawda boli ? To odejdźcie z publicznych, eksponowanych stanowisk ! Niech przyjdzie ktos kto ma jaja !!!


DO Ave Ckm!

2010-07-29 23:19:40

Powiem Ci tak niech Maslanka niech oglosi ze odchodzi od zuzla w czewie to chetnie zlape cie za ryj i ci pokaze ktory by wziol. Kryzys o czym ty gadasz Polska miala dodatnie wzrost gospodarczy. A to ze odszedl zlomrex jak nie znasz faktow to sie nie wypowiadaj. Skonczyl sie i kontrakt i postanowili go nie przedluzac a marian liczyl na lud szczescia moze ich pzekona debil. I TACY Z WAS PRAWDZIWI FANI


poldek

2010-07-29 22:43:11

Całkowicie Komunistyczne Myślenie STOWARZYSZENIE Włókniarz... zero przyjaciół klubu z takimi nieudacznikami za nieswoją kasę!


CKM ! do Ave Ckm!

2010-07-29 19:25:05

Zapytaj "kibiców sukcesu" z młyna. Przecież oni są (byli?) najwierniejsi ? Gdzie oni są ? A zapomniałem przeszkadzali ostatnio innym w dopingu zamiast samemu dopingować klub gdy tego potrzebuje najbardziej. Nie było nigdy ok. Po co byli nam Nicki i Herbie jak można było tą kasę przeznaczyć na sprzęt i szkolenie juniorów. Ja chcę wychowanków w składzie nie najemników. Kibicom nie szkoda pieniędzy na Włókniarz tylko nerwów patrząc jak gość który udaje trenera i część działaczy pogrąża coraz bardziej ten klub. Przykład ? Na meczu z Lesznem jeden z kibiców oddał dwa swoje karnety innym zapowiadając, że jego noga prędko na stadionie nie postanie. A za zrobienie betonu na mecze przede wszystkim z Gorzowem i Toruniem Jasio powinien być wywieziony na taczce poza granice Częstochowy !!!


CKM !

2010-07-29 19:18:37

Do tego klubu trzeba gościa pokroju Gołaszewskiego za czasów jego prezesury w AZSie żeby to towarzystwo wziął za mordę. Maślanka jest dobry ale aż za dobry, za miękki.


Ave Ckm! ..

2010-07-29 17:57:45

Skoro uważacie, że Pan Maślanka powinien dać sobie spokój, to kogo byście chcieli za jego następce ? Prowadził tyle lat Włókniarz i było wszystko ok, gdy nie przyszedł kryzys... Teraz wszyscy "kibice sukcesu" słuchają meczy w radiu, śledzą na internecie, ale szkoda im dać troche pieniędzy za najtańsze bilety w E-lidze Zostali Ci najwierniejsi dla których powinien być nadal w Częstochowie speedway na najwyższym poziome. Tyle ode mnie, pozdrawiam PRAWDZIWYCH FANÓW!


rafi_krn

2010-07-29 16:46:15

Nicki i Hancock ich wydoili haha jeszce Maślanka bierze najwiekszą złotówe ligi Holte haha powodzenia


Viking

2010-07-29 15:06:09

Myśle że już pora aby Maślanka odszedł z klubu bo tylko narzekać umie i nic wiecej


Rysio z klanu

2010-07-29 14:41:53

We Włókniarzu było dobrze, jest źle - ALE BĘDZIE ZNOWU DOBRZE! Ot, taki żarcik...


CKM !

2010-07-29 14:17:27

Raczej rozlaną maślankę :D Do tej pory p. Boral trzymała sztamę z klubem donosicieli z UF którzy za opowiadanie pierdół i bronienie "wysiłków" p. Boral dostawali bileciki za "pomoc" klubowi. Więc gdzie oni są jak klub ich najbardziej potrzebuje ?! A co do wypowiedzi Prezesa to chyba słoneczko mu zaszkodziło. Chodzę od prawie 30 lat na żużel a takiego wciskania kitu kibicom jak w ciągu 2 ostatnich lat nie pamiętam. Co Prezio ma kibica, który wszystko kupi co wymyślą jako bajki dla mas ? Tu się trzeba zająć reklamą i marketingiem na miarę XXI wieku a nie propagandą jak za komuny. Ostatni dobitny przykład kłamstw to zamieszanie z Taiem. Niestety ale bez trenera spadniemy. Sądzę, że już lepiej by poprowadził zespół A.Jurczyński nawet na lekkim kacu niż uśmiechnięty i miły Pan Jasio, który powinien zająć się trenowaniem drużyny szachowej nie żużlowej.


koniec show maslanka.pl

2010-07-29 14:07:12

Ja osoba która chce aby Częstochowa nie była utozsamiana tylko z J.G czy też filmem Potop, informuję iż jeżeli Prezes CKM WŁOKNIARZ S.A p. Marian Maślanka w ciągu 24 godzin nie wystosuje sprostowanie do wypowiedzi na łamach portalu SportoweFakty.pl oraz Gazety Wyborczej które odnosiło się do kibiców nazwanych ,,KRZYKACZAMI'' oraz insynłacji że wolą oglądać w TVP niż zapłacić mu za wstęp na mecz co miało być obraźliwe oraz miało wzbudzić wstyd . Jeżeli p. Maślanka nie będzie potrafił sprostować swojej wypowiedzi zostanie uznane to zachowanie jako obraźliwe i zostanie utworzona grupa która będzie przyglądała się praca P. Maślance i jego prowadzona Spółka Akcyjna która jest dobrem dla wszystkich, a dla nie których czymś więcej.


Dopalacz

2010-07-29 13:52:26

speedway w częstochowie jest tylko jeden i to nie na olsztynskiej tylko na biznes centrum można kupić:)


DO koniec show maslanka.pl

2010-07-29 13:44:07

Uważaj bo Momot i Maślany wniosą pozew za te słowa. Czytając twoją wypowiedz no moza paroma błędami interpunkyjnymi, wszystko jest tak jak wylałeś na klawiaturę, ale to nie znaczy że to tylko 2 błędy boto była masa błędów która kiedyś musiała się przełożyć. Pan Maślanka dobromił i zarazdny człowiek dopiero po tylu latach zaczyna rozumieć powiedzenie NIE LICZ NA INNYCH LICZ NA SIEBIE, nastepna sprawa mając sponsora takiego jak Złomrex (nie mam do nich pretensji o zakończenie sponsorowania Spółki CKM Włókniarz) to był szereg błędów ponieważ, to że mam takiego sponsora który jest i strategicznym i tytularnym to nie znaczy że to koniec szukamy dalej aby w razie takich sytuacji gdzie znów błąd Prezesa gdzie Złomrex deklaruje słownie chć sponsorowania Spółki. Panie Maślanka takie czasy są, że na słowo to można tylko sobie spojrzeć jako wiadomo aspekt prawny czyli umowa słowna jest umową prawną, ale kto będzie sądził się z ludzmi tego pokroju napweno to na P.Maślankę za wysokie progi a pozatym kto pozywa chlebodawcę nawet gdy już nas nie karmi w takim stopniu który przyczynił się do tych kilku lat które były zawsze na wysokim poziomie. Aha i jeszcze jedno myślę, że jeżeli takie przedsiębiorstwo jak Złomrex napweno było stać na dokonanie wpład przed sezonem czyli do końca roku 2008 powinni włacić zaliczkę na poczet Spółki w formie sponsorskiej ale do tego trzeba mieć dobrych ludzi z zaplecza. Myślę że takie osoby jak np. Pani Boral poprostu brakuje pomysłu, albo poprostu panuje tam monarchia a nie demokracja. Nie wypowiem się o Pani Boral którą szanuję bo nie wiem jak jest kto przygotowuje plany oryganizacyjne ds. reklamy, marketingu i sposobie ich spżedarzy bo jak zauważył to koniec show maslanka.pl to jest biznes. Kasa is kasa lajf is brutal. Też nie mam ochoty jechać do Tarnowa aby oglądać mecze Seby, Pan Maślanka nie dał kontraktu Sebie bo był głodny zwycięstw i maży mu się katalonia pod jasną góra gdzie osoby takie jak Wrona zniszczyli ten klub i Aleje oraz Obiekt który należy do MOSiR-u nie inwestując w rozbudowę bo nam się to należy a nie 50 mln dawać na remont J.G, co prawda dotacja z U.E ale i z budżetu znalezli kilka jak nie kilkanaście mln, a zastanowuili się kiedys ile mieszkańców częstochowy kożysta z J.G ? a ile by chciało mieć jeszcze inny wybór. A oglądanie drużyny która walczy o utrzymanie to nie to samo co o złoto i żeby przyszło 30 tys. albo i więcej. Mam nadzieję i apeluje do p. Maślanki aby przeprosił za swoje słowa kibiców bo ja byłem mam karnet ale też mi się zdażyło nie być raz na meczu ale karnet jest czyli abonament opłacony o który tak bardzo chodzi Maślance.


Pierwszy łuk

2010-07-29 13:27:57

Do - "koniec show maslanka.pl" - lepiej nie dało się tego ująć, zgadzam się.Apropo z rozmów z szerokim gronem znajomych kibiców jakie odbyłem w ostatnim czasie wynika to, że są strasznie urażeni słowami prezesa, i większość niestety domaga się oficjalnych przeprosin. Jeżeli prezes tego nie zrobi niestety stadion będzie pusty, zapewniam. Trzeba niestety przełknąć ślinkę i rozlane piwo wytrzeć bo inaczej będzie lipa!!!


Rafalsonek

2010-07-29 13:22:06

Popieram. My kibice, którzy chodzą na wszystkie mecze, podobno jesteśmy najważniejsi. Dlaczego zatem traktuje się nas jak śmieci i karmi kłamstwami!?! Pamiętam tą sparawę z Gregiem, nie było to za fajne, kiedy się okazało, że po prostu brakło kasy żeby Greg pojechał, po co było pisać brednie o śmierci jego ojca. To jest jakaś paranoja. Napewno zarząd więcej stracił przez kłamsto niż jakby napisali prawde !


Janosik

2010-07-29 13:02:33

Panie Maślanka domagam się od P.przeprosin dla wszystkich kibiców nie zależnie czy ma karnet czy ma może tylko to że Ci którzy posiadali a nie byli zostali przez Pana obrzuceni słowami które stawiają bariere która była budowana od kąd wypowiedziano słowo kibic i wynaleziono pierwszą ,,zabawe'' drużynową gdzie rywalizowano p.n.e w ameryce poludniowej. Ja bym powiedział Maślanka Momot Lato 3 ktorzy ukradli magie czarnego sportu.


Maślanka i Momot BIZNESMENAMI

2010-07-29 12:51:17

Panie Maślanka skończ Pan ten cyrk i zostaw to ludzią którzy potrafili by zbudować zespół który nie był by postrzegany jako drużyna jednego sezonu ale jako Firma która na siebie zarabia i która postawiła by na szkolenie młodzieży. I przedewszystkim kłaścc nacisk aby w stowarzyszenie było dobrem nie tylko dla działaczy oraz osób ,,skarbników,, którzy finansują również własną kariere amatorską zamiast zająć się młodzieżą, ich szkoleniem oraz hartowwanie ich z tym sportem. Maślanka i Momot to wielka rodzina. ROW i CKM za ich kadencji o punkty zagrają dopiero w najniższej klasie. BIZNESMENI hehe


lunch

2010-07-29 12:50:55

Hm, trochę mi się ten tekst nie podoba - gdzieś tam czas teraźniejszy nam się pojawia, mimo kwiecistego początku ten paskudny "speedway" w tytule (cokolwiek by to nie było). Ale to rzeczy - spadek mistrza w roku 1997 to kuriozum, tak. Ale czy mi się wydaje, czy w roku 1960 było podobnie? A co do meczu ze Stalą Westa, warto dodać, że w Stali jechali m. in. Stachyra i Krzystyniak.


koniec show maslanka.pl

2010-07-29 12:29:48

Prezes popełnił 2 blędy które go bardzo kosztowały i zapłaci to własną skórą. Po primo nie obraża się kibiców tzn. wypowiedz po meczu z Falubazem PANIE MARIAN KUPIŁEM KARNET I SWOJE JUŻ ZROBIŁEM A TO ŻE NIE MOGŁEM BYĆ NA STADIONIE TO NIE MOJE LENISTWO TYLKO TEGO DNIA WYPADŁA ROCZNICA ŚMIERCI MEGO OJCA ALE MIMO TO OBEJŻAŁEM MECZ to pierwszy błąd p. Maślanki Drugi błąd polegał na tym, że Ułamkowi nie to ,że pozwolił odejść tylko go zmusił, z tego co pamiętam to Sebek proponował zmiane aby pozbyć sie Grega H. i on został. Ja ogólnie wypowiem sie chociaż jestem nazwany KRZYKACZEM trzeba było pozbyć się Pedersena, ale cóż p. Maślanka nie rozumie że w jednym sozenie walczymy o mistrza a w drógim zbieramy kase na trzeci aby walczyć o mistrza. Słysząc jak p.Maślanka mówi jak ważna jest przyjaźń ,a odrazu przypomina mi się ,że oddał swojego do Tarnowa, a zatrzymał tego który by go sprzedał za 1zł Duńczyka. Na koniec mojej zapewne uznanej przez niektórych słabej wypowiedzi powiem, że jeżeli w ,,BURDELU'' nam nie idzie biznes to nie wymieniamy mebli tylko wiadomo co. Więc podejżewam, że może problem znajduje sie w ekipie, która zajmóje się reklamą, promocją oraz tych którzy tworzą całe zaplecze spółki. I tu przychodzi mi odrazu na myśl słowo, które można sobie zinterpretować dla swojej świadomości NEPOTYZM. P. Maślanka w żużel jest biznesem a w biznesie nie ma przyjaciół a P. Momot to nie jest osoba z która w sporcie żużlowym mozna robic interesy, a bynajmniej nazywać go ,,przyjacielem,,. Dzięki kibicom ROW zrozumiałem czym jest teraz zuzel w Rybniku i obym ja nigdy nie musiał do Tarnowa jechać aby pasjonować się ostatnim wychowankiem, który nauczył sie żużla nie za Pana kadencji. Ogólnie mam nadzieję, że kiedyś CKM i ROW spodkaja się w meczu ekstraligowym w najwyższej klasie rozgrywek. Bo narazie jesteśmy pośmiewiskiem i nazywani drużynom sezonu 2003 i tym jak postepowano z zawodnikami chyba Pan też żałuje, decyzji o A.J odchodził do Bydzi i powiedzial ze wprowadzi ją do Ekstraligi. I teraz uważam, że to dodaje smaczku temu kto będzie walczył o baraż. I właśśnie niektóre decyzje podjęte lub powiedziane słowa przez p. Maslanke przyczyniają się do powtórki z rozrywki. Pozdro dla tych co rozumieją moje myśli na temat spółki i o jej funkcjonowaniu i decyzjach. Jeżeli gdzieś popełniłem błąd mam nadzieę że mnie poprawicie ponieważ było to pisane może nie w nerwach ale z poczuciem bólu tego że serce oddam a dostanę TV-showMaślanka A i dla niedomówień nie jestem kibicem sukcesu. Na dobre i na złe rocznik 86 i pokolenie Lorama Screena, i Drabika ale tego z przed 19 lat a nie tego z 2010 pijącego z bokserem Najmanem. Gdyby ktoś pytał jakto, to w wieku 4 lat zlapalem tego bakcyla od ojca ktory mnie zabieral na macze a teraz kiedy minela jego rocznica smierci jestem zrownany przez p. Maślankę z błotem. P.Maślanka daj Pan sobie siana i zostaw CKM osobą które posiadaja finanse, a nie wyludzac grosze bo zamożni nie powierzą spółce pieniedzy dopuki twoje slowa bedą wobec kibicow wobec dzialaczy agresywne i powodujace nie potrzebne komentarze. Znam osobę która ma pieniądze która by była za przejęciem Społki. Jest to osoba pokroju Cupiał lub Wojciechowski a tacy ludzie jacy są tacy są ale o swoje dbają.


Rafalsonek

2010-07-29 12:01:54

Akurat nie chodziło mi o działaczy i do Maślanki nic nie mam. Ale Krzystyniak nie ma pojęcia o prowadzeniu drużyny. Przez przypadek w meczu z tarnowem lało i zrobiło się grząsko i przyczepnie i od razu było widać, że jechali. Poza tym jednorazowym wypadem, jest to pierwszy trener, który cały czas zabija zuzel w czewie i robi cały czas BETON ! Więc sorry, ale każdy to widzi oprócz Jana. Dlatego pora może mu podziękować! Pewnie na Bydgoszcz też będzie beton, co super spasuje przyjezdnym, i znowu będą baty.


KSA

2010-07-29 11:55:48

A co my mamy w Toruniu powiedziec? Kasa jest a wyniki bardzo srednie jak na potencjal :|


fliper

2010-07-29 11:29:21

Oj dlaczego od razu wszystko wina działaczy. Każdy prezes klubu chce dla swojej drużyny jak najlepiej. pieniądze we Włókniarzu były w 2008 roku i prezes był the best a teraz nie ma Złomrex-u i wielu firm. Ja jestem z Tarnowa i też było lepiej i gorzej. Ale zapamiętajcie jedno, jeżeli na ten mecz z Polonią wypełnicie cały stadion to klub zyska dużo pieniędzy. Nie ma lepszego sponsora jak kibice. Prezes Maślanka zrobił wiele dla klubu i jego współpracownicy napewno też!


adam ROW

2010-07-29 11:12:40

ROW trzyma kciuki za Włókniarz! wierze w to że sie utrzymacie i zlejecie bydzie! :) a jeśli nie to za rok będą ciekawe derby! :D


faja senior

2010-07-29 10:45:35

dziś zaczęło świecić słońce. Oby od dziś zaczęło świecić też dla CKM-u!!!!!


Rafalsonek

2010-07-29 10:44:32

PS. Zapomniałem dodać, chcemy MARKA CIEŚLAKA !!!!!!!! :d


Rafalsonek

2010-07-29 10:36:27

Bardzo ładny artykuł, ale bez przesady. Nie było by tak źle, gdyby odpowiednia osoba przejęła stery. Jeśli Holta, Szombierski, Woffinden, Davidsson i Bridger, lubią przyczepne tory, a na najważniejsze mecze robi im się BETON!!!!!! To chyba mówimy o celowym działania przeciwko naszemu klubowi. Byłem, jestem i będę dopingował Włókniarz teraz i w 1 lidze. Ale naprawdę chyba czas podziękować pewnym osobą. Pozdrawiam


Slamer

2010-07-29 10:32:09

BYŁ BĘDZIE JEST WŁÓKNIARZ CKM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


dip

2010-07-29 10:30:29

Artykuł O.K tylko nie którzy działacze WŁÓKNIARZA muszą wiedzieć kiedy ze sceny zejść dla klubu potrzebne są zmiany i to JUŻ.

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Stelmet Falubaz jest już po narciarskim obozie w Harrachovie. Treningi zawodników Drużynowego Mistrza Polski do sezonu 2012 idą pełną parą. Trener zielonogórzan, Rafał Dobrucki, jest zadowolony z przygotowań [...] czytaj »
Patronat SportoweFakty.pl

Partnerzy SportoweFakty.pl


Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś stanę murem za GKSŻ, ale akurat teraz stoję, bo ona pierwszy raz w swej historii i w historii PZM twardo ujęła się za pokrzywdzonymi żużlowcami - pisze Bartłomiej [...] czytaj »
Rune Holta przez wiele sezonów uchodził za naprawdę solidnego żużlowca. Poprzedni rok zachwiał jednak tą opinią w stosunku do Norwega z polskim paszportem. W barwach Unibaksu Toruń zanotował jeden z najgorszych [...] czytaj »