Nie jestem expertem, ale według mnie zamiast puścić gaz, trzymał prawie do końca i niemal nie wylądował całkowicie na plecach. Wracaj do formy HEFE.
Hmm Widać że nie miał jak wypuścić motoru wjechał w koleine i kierownica zaczęła latać na prawo i lewo więc nie miał co w takiej sytuacji zrobić Szkoda chłopaka Szybkiego powrotu na Tor Hefe
cóż, współczuję, bo sama mam zerwane dwa wiązadła i wiem co to znaczy... prócz strasznego bóluczeka go dluga przerwa z tą nogą. jeszcze do tego wsrząśnienie... zdrówka =*
śmieszni z was eksperci choc żaden nie siedzial nawet na motorze żużlowym.paranoja
to pozbądźcie się motocykla wcześniej, i tak spadł przed samą bandą z niego więc lepiej dla niego było. kiedyś jak Jędrzejak jeździł we Włókniarzu to tak samo prosto pojechał w bandę, tylko że dalej w nią wpadł i przeleciał nad bandą
Jego błąd że nie próbował pozbyć się motocykla. Nie za dobrze to wygłądało życze zdrówka.
Do yankees37: Gdzie on próbował zeskoczyć? Popełnił ten błąd co Gollob kiedyś w Vojens. Nie puścił od razu kierownicy
Angielskie tory są krótkie, ale wydaje się że za późno puścił motocykl. Szybkiego powrotu do zdrowia.
1
x
2


Bartłomiej Czekański - Bez hamulców: Kac żużel, czyli pseudoszopka postnoworoczna 