"To moja praca, moje życie i moja pensja" haha tylko money money szuka... Do ZG nie masz po co przyjeżdżać jak nawet stadionu nie ma...
Aha i odnoszę wrażenie że potrzebujesz męskiej przyjaźni a forum to idealne miejsce dla takich odmieńców jak ty może podszywając się pode mnie realizujesz jakieś marzenia swoje albo swojego taty który cię w wannie odwiedzał,czemu nie dziwi mnie że zboczeniec grasuje akurat w zielonej dziurze,ja jeszcze działam pod innym nickiem także mam gdzieś to co robisz,może odczuwasz rozkosz jak się bluzga na ciebie,mnie już nic nie zdziwi
zielonogórski pajacu wbij sobie do głowy że nic nie robię sobie z twojego podszywania,robisz z siebie durnia to wszystko bo jak zauważyłeś nikt nie zwraca na ciebie uwagi,dobrej zabawy błaźnie
jescze mu magia wyjdzie bokiem hahaha... a kibic sluchaj co powiesz na male piwko wpadnij do Bydzi na meczyk gwarantuje ze bedzie ciekawie a po meczyku....(wlasne mieszkanie i dyskrecja 100%)
"Zacząłem startować, kiedy miałem 8 lat, w Costa Meso w Kalifornii. Mój tata zabrał mnie na zawody żużlowe i już stamtąd "nie wróciłem"." To tak odnośnie polskich juniorów. U nas uważa się, że jak ktoś ma 12-14 lat to jest za młody, żeby zacząć jeździć. Rodzice nie pozwalają ryzykować, bo dziecko "jeszcze sobie coś zrobi". W wieku 8 lat człowiek najłatwiej uczy się nowych czynności. Tego czego nie nauczy się wtedy, prawdopodobnie później już nie nadrobi. Kierowcy F1 zaczynają jeździć w wieku 3-4 lat! Młodzi Australijczycy wsiadają na motor(niekoniecznie żużlowy) jak tylko zaczną chodzić. A Polak przychodzi do szkółki(które są chyba tylko u nas!) w wieku lat 15 czy 16 i wszystko co może osiągnąć to przyzwoita umiejętność siedzenia na motorze i płynnego pokonywania łuków. Naturalnego "czucia maszyny" zwykle już się nie osiągnie.
szkoda, że Herbie nie zakończy kariery u nas, ale gdyby nie te kłopoty to by było inaczej
Ja też lubię żużel i wiesz co , ja nie siadam raczej koło sektora gości. Powiedz może za jaką drużyną przyjeżdżasz , bo wiesz też jeżdżę na wyjazdy i również mogę powiedzieć , że na tym lub na innym stadionie odczuwa się agresję ze strony gospodarzy. Ja wiem co mam na myśli pisząc to co piszę i powinieneś zrozumieć co chciałem Ci przekazać , a nie wyciągasz poszczególne słowa i składasz sobie to w całość. Tutaj panuje fanatyzm po wygranym biegu 5:1 , na innych stadionach również jest podobnie. Także nie rozumiem Twoich odczuć tylko wobec Falubazu, powiedz lepiej za jakim klubem jezdzisz to wtedy można będzie łatwiej zrozumieć Twoje odczucia. Bo jak z Gorzowa to wiadomo , jak z Leszna również podobnie , tak samo jest jak my jedziemy do innych miast. A Ty masz obstukaną odpowiedz , już tyle razy to słyszałem. Ok, nie rozwijam się bo wciąż nie wiem skąd pochodzisz. Pozdro . Acha na meczu z Lesznem siedzieli ludzie na 1 łuku , którzy byli kibicami Unii jakoś nic im się nie stało hehe.
No to Hanckok poczuje tę magię jak mu coś nie wyjdzie,wtedy magiczni kibice pokażą się w całej okazałości,do czego doprowadzili Kurmańskiego?
Niech Greg Herbie "dziadek" (jak go niektorzy zawistni nazywaja) robi "tylko" 10 pkt srednio na mecz... to ja jestem spokojny, bo cala reszta jest w stanie dorzucic 36 pkt bez napinania lydy ;o))) Pozdrowienie dla wszystkich kibicow speedway'a w Polsce
Jakie komplesy?siedze sobie w sektorze dla gości a kibice zielonej za siatka jak wściekłe lwy bo przyjezdni własnie wygrali bieg 5:1, to nie coloseum tylko sport:)mi wisi kto wygra mecz ja lubie tylko żużel i kibicuje fair play proste,a agresja?to może Twój klub zamiast pokazać na torze co pokazał,że jst najlepszy powinien jak kibice spuszczać łomot?hehe pomysł man przeanalizuj wypowiedz,bo nie trzyma się całości.Lubie Falubaz,bo to świetny zespół,ale kibice Jego mnie przerażają,takie moje odczucie po kilku wizytach u Was.Pozdro.
Prawdopodobnie "Herbie" ponieważ kojarzy się to z imieniem znanego amerykańskiego pianisty i kompozytora jazzowego Herbie Hancock'a (wystarczyła pewnie zbieżność nazwisk).
"Herbie" - bo jak jeździł w Czewie to Maślanka tak mało płacił, że mu tylko na Herbatę zostawało w kieszeni. A tak poważnie to Herbie Hancock to amerykański muzyk jazzowy, tyle że z Chicago i ciemnoskóry oczywiście.
Wg mnie -na papierze najsilniejsi: 1. Zielona Góra, 2. Gorzów, 3. Toruń. Zielona ma najbardziej pewny skład - Hancock, Dobrucki, Protasiewicz, Lindgren, Zengota, Dudek - obrona majstra
Przestań gadać bzdury , doczepić można się do wszystkich kibiców. Np. będąc na Drużynowym Pucharze Świata w Lesznie też odczułem agresję kibiców Unii do Falubazu choć były to zawody innej rangi , nie wspominając nic o tym jaką nienawiścią pałali do Golloba ! Po co w ogóle o takich rzeczach wspominasz ? Masz jakiś kompleks czy co ? Agresja , hmm no cóż , moim zdaniem wywołana jest ona tym , że chcemy pokazać , że znamy własną wartość i każdy kto do nas przyjeżdża to odczuwa! Sam Greg Hancock wspomina o tym , że panuje tutaj fanatyzm , którego nie ma w całej Polsce i nie tylko on o tym mówi. Dlatego mamy tylu wrogów, bo jak ktoś robi coś lepiej , zawsze jest atakowany. Wiadomo , łatwiej jest wyrwać z całości wpadki itp., niż oceniać poprzez całokształt, nie widząc przy tym własnych wad. Hipokryzja to drugie imię polskiego narodu, niestety . Pozdrawiam.
noto grek kolejny klub bez kasy ale spoko coś tam wyskrobią dla ciebie na waciki starczy
Żeby sie Gregowi nie spieszyło tak jak na mecz z Falubazem w 2009 hehe tak bardzo lubi zg nawierzchnie ze az nie przyjechał :), pozdro dziadek Greg
Nie wiem ile razy byłeś na stadionie w ZG i o jakiej gorączce mówisz. Lubimy żużel i tyle, nie odpowiadam za wypowiedzi różnych na necie. Pozdrawiam.
no to Greg,w pazdzierniku kolejne trofeum do twojej kolekcji. DMP 2010 z Falubazem.
nawierzchnia mu odpowiada bo facet potrafi jezdzic technicznie a nie - łola boga, zero umiejetnosci, szybki silnik i na betonie na trupa do przodu!
Ile razy byłem na Falubazie to był agresor zielonogórskich kiboli do przyjezdych,czerwona gorączka zielonogóska czego napewno zaraz doświadczę na tym forum;)pozdro dla teamu i biciców ZG.
"- Tak, dobrze się czuję na tym torze. Nawierzchnia odpowiada mi jak najbardziej." zwłaszcza teraz jak jej nie ma oj Gregi przestań słodzić bo się mdło robi
1
x
2


Bartłomiej Czekański - Bez hamulców: Kac żużel, czyli pseudoszopka postnoworoczna 