Zobacz wersję beta nowego serwisu www.SportoweFakty.pl
Jan Krzystyniak: To była makabra
autor: Paweł Zeller, 2010-03-15, 20:55, źródło: inf. własna
skomentuj   komentarze (16)   drukuj artykuł        
5 kwietnia na torze w Częstochowie miejscowy Włókniarz podejmie Polonię Bydgoszcz w pierwszej kolejce sezonu 2010 CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi. Trener częstochowian, Jan Krzystyniak, ocenia rywali i opowiada, jakie atuty mają biało-zieloni na skuteczną walkę w elicie.
Jan Krzystyniak prowadził już Włókniarz Częstochowa przez dwa sezony, kiedy wywalczył z tą drużyną brązowy i srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Teraz zielonogórzanin dostaje kolejną szansę pracy z Włókniarzem, jednak cele na sezon 2010 są zgoła odmienne od tych, jakie były w 2005 i 2006 roku. Z biało-zielonej drużyny odeszli najlepsi zawodnicy, a ich następcy, przynajmniej na papierze, wydają się być słabsi. W Częstochowie otwarcie się mówi, że w sezonie 2010 zawodnicy trenera Jana Krzystyniaka będą walczyć o utrzymanie. Jak pozostałych rywali ocenia sam szkoleniowiec? - Wszystkie drużyny są bardzo mocne, jednak nie tak, by nie można ich pokonać. Mówi się, że 7 zespołów walczyć będzie o mistrzostwo a Włókniarz o utrzymanie. Teraz jest pytanie, gdzie jest większa presja? Tam, gdzie walczy się o mistrza, czy tam, gdzie jedzie się o utrzymanie? My jedziemy i nie myślimy o tym, że mamy się utrzymać. Jedziemy żeby wygrywać mecze - powiedział Jan Krzystyniak.

Decydując się na pracę w Częstochowie, Jan Krzystyniak musiał zaakceptować to, że drużyna będzie pod jego wodzą bronić się przed spadkiem. Gdzie zatem szkoleniowiec Lwów widzi atuty swojej drużyny? - Przed dziewięcioma laty obejmowałem drużynę, która po siedmiu kolejkach ligowych miała 0 punktów. Gorąco wierzyłem w to, że uda nam się utrzymać w najwyższej klasie rozgrywkowej i tak się stało. Pokonaliśmy wtedy przyszłego mistrza Polski na jego torze. Nie mieliśmy zwyczajnie nic do stracenia i na chłopakach nie wywierano żadnej presji. Póki co nie ma się co załamywać i skazywać nas na pożarcie, kiedy stajemy pod taśmą to zawsze chcemy wygrywać i tak samo jest w naszym wypadku. Podjąłem pracę w Częstochowie tylko dlatego, że chcę z tą drużyną wygrywać. Ja już pracowałem tam dwa lata i zdobyłem brązowy i srebrny medal. Współpraca układała mi się z działaczami Włókniarza bardzo dobrze i ja żałuję, że nie zostałem pod Jasną Górą na kolejny rok, bo prawem serii może udałoby się zdobyć złoto, ale co się odwlecze, to nie uciecze - dodał Krzystyniak.

Jedną z nowinek regulaminowych w sezonie 2010 będzie używanie przez zawodników nowych tłumików. Zdecydowana większość żużlowców narzeka na to rozwiązanie. Po ich stronie stanął też Jan Krzystyniak. - Ja osobiście nie widziałem nowych tłumików ale w 100 procentach popieram stanowisko zawodników, ponieważ pamiętam, jak w latach dziewięćdziesiątych wprowadzono w Polsce przepis, który miał na celu ograniczenie głośności na stadionach. Wtedy też silniki nie wytrzymywały, tłumiki pękały. To była makabra. Później nieco zmieniono przepisy i uratowano piękno żużla. W sobotę byłem w Zielonej Górze i czytałem Gazetę Lubuską, w której kibice się wypowiadali na temat nowych tłumików. Oni także są niezadowoleni z faktu wprowadzenia nowych rozwiązań. Trzeba ich zrozumieć, przecież kibice chodzą na żużel by czuć zapach spalonego metanolu oraz słuchać ryku silników. Teraz sport żużlowy zostanie nieco zabity - zakończył szkoleniowiec Lwów.
skomentuj   komentarze (16)   drukuj artykuł        
wasze komentarze (16)

trawiasty

2010-03-16 14:53:22

Nie ma takiej drugiej ekipy na wyjazdach jak ta z Cz-wy. Pamiętam mecz kiedy w Bydzi skandowaliście "Polonia Bydgoszcz" po wygranym przez naszych żużlowców biegu, potem my "Włókniarz Częstochowa". To chyba był sezon 2004. Tak czy siak, tak się rodzi przyjaźń między kibicami :) Powodzenia!


Pepe z Gorzowa

2010-03-16 12:53:23

Panie Janku życze realizacji celu czyli utrzymania i pozdrawiam kibiców z Częstochowy - trzymam za Was kciuki ;)


sprawiedliwy

2010-03-16 08:56:14

Kurde tak sobie czytam i na mysl mi przyszło co głośniej sie tłucze motocykl żuzlowy czy bolid F1?!!!! to dlaczego robi się ograniczneia dla żużla a tam nie?!!!!!! Paranoja!


tomek z wielkopolski

2010-03-16 08:07:32

Zawodnik z Krzystyniaka był niezły ale trener hmm zostawię bez komentarza


KAŻMIRZ BENDKE-konin

2010-03-16 06:20:58

Do VIP. ! Tak kolego masz słuszną rację-ten cudowny zapach na zawodach żużlowych to zapach palonego oleju . Kiedyś lata 50-te JAP-y i FIS-y "chodził" na oleju rycynusowym-dowal głebszy i ciut b.Gorzki zapach. Potem był-Castol R a teraz cala gama doskonalych produktów tej branży. Pozdrawiam z zapachem - OZONEM ŻUŻLOWYM


derkan

2010-03-16 00:40:35

Ot,dobrze gada z tymi tłumikami.


IREK

2010-03-15 23:48:47

Jeden z trzech muszkieterów obok Huszczy i Jaworka,falubaz pamięta.Przy okazji wszystkiego najlepszego z okazji urodzin panie Janku.


Fanatyk

2010-03-15 22:42:52

do "night do cesar" według ciebie 12 pkt to średnia zdobycz?


Lucyfer

2010-03-15 22:36:41

Janek spokojnie dacie radę wygrać z każdym u siebie pod warunkiem że trochę pokombinujecie z torem bo to zawsze przywilej gospodarzy ;p


lololololololol

2010-03-15 22:06:22

to nie jest tragiczna sytuacja włókniarza tylko marketing:) zobaczcie jak dużo szumu się zrobiło nagle co chwile ktoś się z częstochowy wypowiada. Brawo nareszcie jakieś poczynania w stronę marketingu ;p


night do cesar

2010-03-15 22:00:03

srednie zdobycze zawodnikow w sezonie 2010....holta 12,woffinden 10,karlsson 7,slabon 1,drabik 2,davidsson 3,miturski 1..to jest 36....wiec obudz sie szybko ze snu o utrzymaniu....jezeli wogole pojedziecie...


Śledzik

2010-03-15 21:37:14

Polonia Piła pamięta.Janek do boju!!


VIP

2010-03-15 21:20:36

Panie trenerze to nie metanol tylko olej na bazie oleju rycynowego daje ten specyficzny zapach.


Cesar

2010-03-15 21:09:19

mimo, że jesteśmy skazani na pożarcie to mimo wszystko musimy byc twardzielami na torze, Rune i Tai liderzy a do tego reszta Jonas, Peter, Slammer, Borys, Słaboń lub Hefenbrock jechac i powinno byc dobrze


Vlod

2010-03-15 21:06:52

"Nieco zabity":) Nie można być nieco zabitym albo nieco w ciąży.


anty

2010-03-15 21:03:56

No a teraz beda naciskac zeby chociaz rok pojezdzic na tym złomie zeby nie oddawac kasy NIE dla nowych tłumikow!!! jezeli jednak ktos z PZMot bedzie naciskal to bedzie wiadomo ze ma w tym swoj interes inaczej tego nie widze !

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Stelmet Falubaz jest już po narciarskim obozie w Harrachovie. Treningi zawodników Drużynowego Mistrza Polski do sezonu 2012 idą pełną parą. Trener zielonogórzan, Rafał Dobrucki, jest zadowolony z przygotowań [...] czytaj »
Patronat SportoweFakty.pl

Partnerzy SportoweFakty.pl


Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś stanę murem za GKSŻ, ale akurat teraz stoję, bo ona pierwszy raz w swej historii i w historii PZM twardo ujęła się za pokrzywdzonymi żużlowcami - pisze Bartłomiej [...] czytaj »
Rune Holta przez wiele sezonów uchodził za naprawdę solidnego żużlowca. Poprzedni rok zachwiał jednak tą opinią w stosunku do Norwega z polskim paszportem. W barwach Unibaksu Toruń zanotował jeden z najgorszych [...] czytaj »