Dlaczego ten człowiek jeszcze rządzi w polskiej lidze żużlowej . Marny sędzia i marny działacz . Czy naprawdę tacy działacze są potrzebni do promowania żużla? A co do pismaków , zgadzam się ze zdaniem niektórych prawdziwych kibicóww , Dziennikarz to nie święta krowa .
Protas król bączek wraca do GP,a Walasek z głosem jak Mała Mi z Muminków idzie do parku maszyn robić wywiady.Ot i cała filozofia o promowaniu polskiego żużla.
Troche w tym racji jest. Znam paru fotopstryczkow, ktorzy dzieki akredytacji ogladaja zuzel za free. Promocja zuzla to zadna. Fotki robia dla siebie, czasem wrzucą na nk, ale swoją stronę. A dla klubu zawsze wpadnie troszke kasy.Szkoda, że na pensje dla działaczy:(
widzę, że niektórych aż skręca, że ktoś inny wchodzi na mecz za darmo :) Problem w tym, że dziennikarz przyszedł do pracy a nie dla rozrywki. Moim zdaniem to nieporozumienie z tym płaceniem. Kluby ustalają regulamin do którego należy się stosować. Ktoś tam napisał, że dziennikarze rozpraszają zawodników. Powiem tak: regulamin klubu określa: na pół godziny przed rozpoczęciem spotkania wszelkie osoby postronne muszą opuścić park maszyn a wejść do niego powtórnie mogą dopiero po zakończeniu zawodów - własnie dlatego by nie rozpraszać zawodników. Oczywiście TV robi wywiady "na gorąco": w trakcie meczu ale oni mają osobne umowy/ustalenia. Klub ma prawo odmówić przyznania akredytacji bez podania przyczyny. Przecież to nie problem sprawdzić gdzie ktoś publikuje i co sobą reprezentuje - z oglądalnością włącznie. W tej chwili powstaje wiele portali społecznościowych, które chcą mieć relacje z meczu - płacenie odstraszy ich skutecznie. Czy zaprzestaną relacjonowania spotkań? Pewnie nie ale będzie to przedruk z innego portalu czy gazety - i zaczynamy wracać do komuny gdzie w poszczególnych gazetach i artykułach nawet czcionka była taka sama. Jak akredytację będą płatne to pogadam z jakimś zawodnikiem aby wciągnął mnie do swojego teamu i wpisywał mnie na listę. Będę i tak mógł być w parkingu i na płycie. Zdjęcia będzie miał TYLKO ten żużlowiec i ja - przynajmniej nie będzie siedzenia po nocy by rano jakiś nastolatek mógł zobaczyć relację z meczu. I ciekawe jak do tego podejdzie potencjalny sponsor, który wykłada kasę a w zamian za to otrzymuje reklamę na stadionie - którą zobaczą wyłącznie kibice, którzy przyszli na mecz.
Prawda jest taka że im więcej ludzi pisze o żużlu tym bardziej go promuje a wprowadzenie tych płatnych akredytacji to przetrzewi i zostanie kilku tylko. Nie wiem czy tędy droga powinna wieźć
To, że takich rozliczałeś, to nie znaczy, że wszyscy tak mają :) To jak w dowcipie: W Szkocji jedzie w pociągu ekonomista, matematyk i logik. Za oknem widzą brązową krowe. Ekonomista mówi: O, w Szkocji mają brązowe krowy! Na co matematyk odpowiada: Nie, mój drogi. W Szkocji jest conajmniej 1 krowa, która jest brązowa! Na co odpowiada logik: O nie moi drodzy... W Szkocji jest conajmniej jedna krowa, której jeden bok jest brązowy... Wyciąganie wniosków na podstawie kilku dziennikarzy, których się rozliczało w żadnym wypadku nie uprawnia do wyciągania wnniosków odnośnie całej grupy dziennikarzy w Polsce, bo wierz mi, jest conajmniej kilkanaście sposóbów rozliczania dziennikarzy z ich pracy... Pozdrawiam Pana Księgowego :)
# Akredytacja foto udzielana agencjom informacyjnym zajmującym się zawodowo przygotowywaniem serwisów prasowych oraz fotoreporterom zawodowym jest odpłatna – tj. 1000 zł netto + VAT za cały sezon lub 100 zł netto + VAT za mecz.
do ul wiem bo takich rozliczałem [PIT ].Nikt nikogo nie zmusza do "takiej pracy".Można zapłacić 20, 30 czy nawet 50 pln i z najlepszego miejsca oglądać zawody
znaczy się lepiej pisać do portalu [ cokolwiek ] za 7 pln i zaoszczędzić kilkadziesiąt pln .Ten kto pisze nawet za frico promuje siebie co w przyszłości może okazać się super dilem .
czlowieku, jakie 1000zl? Zejdz na ziemie. Zloz cv do takiego portalu, dostaniesz 7-15 zl za pojedynczy artykul, popisz sobie miesiac i zobaczysz ile zarobisz
"ul" - jednak czytasz post,y nieuważnie. Przeczytaj moje jeszcze raz. Mimo to powtórzę:" tylko dziennikarze piszący/zajmujący się ZAWODOWO speedwayem"... Jak tego nie akceptujesz - trudno,twoja sprawa. Niekiedy warto i "starego" posłuchać. A co do "logiki"? Hm,no nie wiem, kto bardziej logicznie myśli.
kra kra kra... skąd wiesz na jakiej zasadzie jest zatrudniony dziennikarz? Pewnie nie niektórzy mają umowę o dzieło i 50% koszty uzyskania przychodu, ale nie wszyscy... To po pierwsze. Nawet jednak 50% koszty uzyskania przychodu nie zmieniają faktu, że taka specyfika pracy. Praca polega na zobaczeniu meczu i zrobienia z niego materiału. Nikt nie płaci za WEJŚCIE do pracy. Uważam, że wyeliminowanie niechcianych dziennikarzy można zrobić w prosty sposób - nie przyznać im akredytacji, co nie zmienia faktu, że pobieranie opłaty od tych, których chce się mieć na zawodach jest co najmniej dziwne...
Jeżeli komuś przeszkadzają na meczach nastoletni dziennikarze i fotografowie z jednoosobowych portali to wystarczy odmówić im wydania akredytacji. Klub ma przecież do tego prawo. Mówi o tym wyraźnie regulamin. Zostawić poważne wydawnictwa, duże portale, duże gazety, stacje radiowe i telewizyjne, a podziękować dzieciakom z mlekiem pod nosem. Największą bzdurą jest to, że fotoreporter, który dostaje akredytację na wniosek redakcji X może publikować zdjęcia tylko w redakcji X - a nie przyszło geniuszom do głowy, że fotoreporterzy żyją ze sprzedaży zdjęć ?!
do UL .Normalnie to nazywają się koszty uzyskania przychodu , które u dziennikarzy wynoszą 50% .Szkoda , że nikt o tym nie wspomina. Każdy [ prawie ] ma 20% koszty uzyskania przychodu .Jednak są cwaniacy którzy maja 50% koszty.Pierwsi od np. 1000pln przychodu płacą 144 pln .Dziennikarze od tej samej kwoty płacą 90 pln podatku , a szkoda im parę zeta na bilet.
POMYSŁ jest jaki jest , ALE FAKTEM jest że za friko miejsca najlepsze zajmowali "dziennikarze " Z roku na ro ich przyrost jest w postępie geometrycznym.Za swoje wierszówki biorę spora kasę a żal "du.ę " ściska jak trzeba wydać z własnej kieszonki parę złotych.
jak nie te SPORTOWE FAKTY to zawsze będzie MASA innych stron..,bo nie tylko ONI są zainteresowani sportem...!!! i oto własnie chodzi by lipne portale,pisma,redakcje miały problem z zaistnieniem w czasie zawodów..,ZAWSZE będą inni i ZAPEWNIAM nie trzeba będzie płacić a ci co będą tego chcieli by im płacić zasmakują goryczy własnej porażki...!!!
Stary Krzyżaku... masz pewien problem, tzn. z logicznym myśleniem. Porównujesz dziennikarza z Rzepy, który zarabia kilka tysięcy złotych, do dziennikarzy zajmujących się żużlem i np. tylko żużlem z małego portalu? 300 to on może może w miech zarobi i co wszystko ma wydać na akredytację? On idzie na stadion do pracy, i nie rozumiem dlaczego miałby za to płacić, czy piekarz płaci za to, że piecze bułki? Nie on je podjada za darmo. Czy mechanik płaci za to że naprawia samochody? Nie, a korzystając ze sprzętu w swojej pracy naprawi swój i połowie swojej rodziny... Bonusem dziennikarsta sportowego jest obejrzenie spotkania, co nie zmienia faktu, że to obowiązek - jak upieczenie bułki lub naprawa samochodu...
A jakich wy tuzow dziennikarstwa oczekujecie w portalach zuzlowych? Za 200 zl miesiecznie???
pogięło was wszystkich (prawie)?! co chwila jakiś klub piszczy że forsy mu brakuje a tu potencjalnych sponsorów w tak skuteczny sposób się odstrasza? n ie ma co rozumki macie jak ci którzy to wymyślili!
"UL" a Ty płacisz? Pani/pan dziennikarz pracuje ...np w Rzepie i to jest jego miejsce pracy. Naczelny każe Mu[dziennikarzowi obojga płci] węszyć,szukać,wkładać nos w nie swoje sprawy,niekiedy cyganić,pisać bzdury...a to,że czasem pogonią Mu kota to w większości przypadków jest uzasadnione - ma to wliczone w koszta. I tu przechodzimy do meritum...Koszta ponosi pryncypał - za bilet też [chyba,że chodzi o potargane coś tam jak Mu[?] tego kota popędzą,ale to jest historia na innego news,a]. He,he...
Czy któryś z Was zwolenników płatnych akredytacji, PŁACI za to, że idzie do pracy?? Nie sądzę... A dziennikarz ma płacić za to, że idzie do pracy? Weźcie się ogarnijcie...
Mnie się wydaje,że akredytację powinni dostać tylko dziennikarze zajmujący się "zawodowo" speedwayem.Jak dziennikarz np. z "gazetki parafialnej" czy "gotuj z nami" chce wejść na stadion to niech płaci.Kiedyś- przez przypadek "otworzyłem" linka na "WIKI" z hasłem "wykaz dziennikarzy polskich" To co zobaczyłem [ilość] przerosło moją wyobraźnię.Po pobieżnym przeczytaniu nazwisk zaczynających się na "A" dałem sobie spokój z dalszym wertowanie tego linka.Już sobie wyobrażam ICH wszystkich występujących o akredytację.Żaden z Was nie miałby oglądać "żużla" przez cały rok - wszystkie miejsca były by zajęte. Może wystarczyła by Wam relacja z ligowej młócki.Może. Mnie nie.
Moim zdaniem dobrze, bo faktycznie ilość dziennikarzy i fotoreporterów jest zbyt duża. Jak widzę takiego małolata z komórką na którą nagrywa wywiad to tylko się śmieje. Koniec z pseudodziennikarzami !
Przychylam się do opinii, gdyż żużel to dyscyplina sportu nie dla wszystkich dziennikarzy. Relacjonować powinni dziennikarze, dla których jest to sport lubiany i nie przeszkadza im kurz , hałas, oraz potrafią być obiektywni. Prasa to IV władza - może wypromować, ale może zniszczyć zawodnika,ośmieszyć klub jak i kibiców! Przypomnijcie sobie aferę jaką rozpętał red.Wójcik (znawca wszystkich dyscyplin) po meczu UNI z UNIBAXEM ! Aby informacje były merytoryczne, obiektywne muszą to być inf. własne podpisane imieniem i nazwiskiem osoby odpowiedzialnej za treść.
Jeszcze propozycja do mediów! Jest proste rozwiązanie. Zamiast podawać wyniki meczów np. Złomrex Częstochowa - Caleum Stal Gorzów, czy Unibax Toruń - Falubaz Zielona Góra, podawać tylko: Częstochowa - Gorzów, Toruń - Zielona Góra, a na zdjęciach zawodników zamazywać nazwy sponsorów na kewlarach i bandzie. Podawanie nazw drużyn i sponsorów na zdjęciach to przecież reklama, która w mediach jest płatna, więc niech kluby płacą. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie!
Kurde ale problem przecież jak ktoś nie ma tyle kasy to może kupić bilet wleź na trybuny a po meczu iść do parku maszyn (nie wiem czy wszystkie kluby wpuszczają po meczu do parku maszyn ale nie które tak)
Do dzieci, które tak gorąco pochwalają płatne akredytacje dla dziennikarzy. Zaglądacie na Sportowefakty i za darmo czytacie o żużlu, sprzeglądacie statystyki i wyniki - też za darmo, ale domagacie się by ci, którzy to dla was piszą sami płacili. O ich czasie nie wspomne. Pomyślcie zanim coś napiszecie. Może tak zacznieci płacić za wchodzenie na SF.
Bilety drożeją, płatne akredytacje dla dziennikarzy i jeszcze czego, w d*pach sie poprzewracało panom granatowomarynarkowym, a działacze to jeszcze popieraja, moze zaraz zaczniemy pobierac opłaty np od mechanikow bo ogladaja za darmo zawody, kolejny zarobek dla klubow robmy tak dalej a szybko ten nasz zuzel upadnie no bo niby kto bedzie na to chodzil jak nawet dziennikarze przestana, kpina kolejna, po tlumikach, ZAL :(
do szyszka: w 100% popieram Twoj post. Kaucje jesli juz w grę maja wchodzić pieniądze(a nie mozna zrobic porządnej selekcji).
Do: 1979Toruń, jeśli bedziesz popierał płatne akredytacje dla dziennikarzy to popierasz też płacenie za dostęp do mediów internetowych...musisz być bogatym człowiekiem...pozazdrościć :) Jeśli redakcje mają płacić za akredytacje, co jak rozumiem ma udowodnić ich wiarygodność to TYLKO na zasadzie kaucji, bo niby czemu klub ma zarabiać na dziennikarzach?
a czy na trybuny mnie wpuszczą z Nikonem D90? Ostatnio widziałem jak kolesia z Canonem nie chcieli wpuścić bo mówili, że nie ma akredytacji. To co na trybuny tylko z kompaktem?
Głupota, ale swoją drogą nie będzie bylejaki papudrok z amatorską kamerką targał Tomka i odrywał od pracy, żeby zapytać o duperele i dac to na portaliku Zielonki Rozbawiił mnie ten koleś gdy go zobaczyłem w kretyńskim filmiku z gali w magicznym Falubazie Zielonka i dziennikarstwo :)
do et jak napisałem za internet płacę, jak trzeba będzie za sportowe fakty też zapłacę dodatkowo (choć i tak zarabiają na naszym zainteresowaniu) za wsZystko zawsze płaci klijent, portal służy do dyskusji a nie do obrażania murzynów
Jeden z głupszych pomysłów, jaki słyszałem w ostatnich latach... Czy nikt nie pomyślał, że ograniczy to małe redakcje? Na akredytacje będzie stać Wyborczą czy Sportowe Fakty ale co z dziennikarzami obywatelskimi? Jestem za selekcją ale NIE dla pomysłu: "kto bogatszy, ten lepszy". Dziennikarze z mniejszych portali to głównie pasjonaci i głupotą jest odbierać im bezpośredni dostęp do zawodników co uatrakcyjnia ich relacje a oszuści byli, są i będą zawsze, więc nie tędy droga...
do: 1979torun - to ja Ci kolego teraz powiem tak. Plac za wejscie na Sportowe Fakty.pl, bo oni tez musza zarobic, zeby miec na akry i oplacenie ludzi. Wszak jest kapitalizm! Placisz za net to zaplac i za wejdzie na portale! A one sa calkowicie darmowie poki co. I nie wiem czy to dla takich ciemnych murzynow jak ty nie za dobra rzecz.
Pracuję w Polskim Radiu i pomysł uważam za zły. Skończy się tym, że speedway zniknie z serwisów sportowych. Na przykład w ostatnim roku Trójka dosyć sporo - jak na medium warszawskie - informowała o żużlu, dzięki współpracy z firmą NICE. Podobnie rozgłośnie lokalne PR SA. Inna sprawa freelencerzy - jeśli ktoś zarobi za materiał 50-60 zł (to dużo jak na media lokalne), a zapłaci 300 zł za akredytację, to chyba lepiej mu kupić bilet. Tylko, że wtedy nie ma dostępu do zawodników i koło się zamyka. Z drugiej strony tabun kolesi na trybunie prasowej, którym nie chce się płacić za bilet. Wyjście jest jedno - selekcja, monitoring publikacji. Wystarczy sprawdzać jaki jest rezultat pracy dziennikarzy, czy w ogóle opublikowali coś po zawodach i gdzie, w jakim nakładzie, do ilu odbiorców dotarli. Kontrowersyjny pomysł.
Bardzo dobry pomysł jest kapitalizm i nic za darmo chcąc przeczytać gazetę muszę za nią zapłacić (za internet też płacę) na wolnym rynku najlepszą selekcją są piieniądze, a nie wybieranie po znajomości. płacić jak wszyscy za piękne widowisko, zaściankowość mi nie przeszkadza. Tylko kibice, któży płacą za bilet promują ten sport.
o zbyt małym zainteresowaniu? A co tu mówić o sporcie który ma 6 lig na świecie, w tym 3 w strzępach? Bez przesady...
Zapoznaj się kolego ze znaczeniem słowa "bynajmniej" a następnie wyrażaj opinię, bo to co napisałeś to tylko dziwny bełkot. Pozdrawiam.
Sam czytałem kiedyś w gazecie relację z meczu żużlowego,na którym byłem,i dowiedziałem się o dobrym występie zawodnika,który w ogóle nie jeździł. Ale czy przy transmisjach w TVP Sport wiszących na włosku,przeganianie dziennikarzy ze stadionów,jest dobrym pomysłem?Myślę,że pozbycie się mediów nie wpłynie na większą popularyzację żużla.Są przecież też kibice,którzy nie mają możliwości oglądania swoich pupili na żywo i pozostaje im gazeta.A kwestia rzetelnego przekazu informacji,to sprawa etyki zawodowej,a nie opłaty.
No cóż prywatnie jestem dziennikarzem,ale uważam,że ten przepis nie jest taki zły.Bynajmniej na zawody pójdą ludzie,którzy się na dziennikarstwie znają,a nie byle kto aby obejrzeć sobie tylko mecz za free.
Nareszcie. To dobry sposób, aby przesiać te miliony pseudoredaktorów, którym najbardziej zależy nie na prawdzie, tylko na bezpłatnym obejrzeniu zawodów.
Jestem za. Moze ograniczy to w znacznym stopniu gonitwe za byle sensacja i podawanie informacji wyssanych z palca.
Teraz to "kibice" krzyczą że dziennikarze powinni płacić za akredytacje ale żetelnych informacji chieli by za darmo. A może kluby sie boją że dziennikarze napiszą coś o systemie prowadzenia klubów i może coś wyjdzie na jaw. Uważam że wystarczy dobra selekcja, np adredytacja dla dziennikarzy zzeszonych w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Skoro płace za bilety to chciałbym być na bierząco informowany o swoim klubie. Bo ja ka razie chyba żaden klub nie prezedstawił publicznie rozliczenia finansowego.
"w świat szły nierzetelne informacje" - to cenzura w pełnej postaci.Panie Głód od 1989 roku już nie ma starego układu-czas się obudzić
A dlaczego nie??? Dziennikarze to nie święte krowy, tylko ludzie pracujący w mediach. Media natomiast to nie instytucje non profit tylko przedsiębiorstwa z nastawieniem na zysk. Tak jak sprzedaje się prawa do transmisji telewizyjnych powinno się sprzedawać prawa do transmisji radiowych, internetowych oraz wszelkich relacji pisemnych gdzie wykorzystuje się nazwę drużyny w celu przekazu medialnego z danego wydarzenia sportowego (nie mam tu na myśli felietonów tylko relacje z meczów) czy to się komuś podoba czy nie. Natomiast media zawsze będą płakać bo to mniejszy zysk (w końcu trzeba się nim podzielić z klubami).
Ludzie czy wy w ogóle myslicie? Widzę, że zaściankowi są nie tylko działacze, ale również kibice. Wystarczy odpowiednia selekcja dziennikarzy i nie będzie tabunów. Ale nie ośmieszajmy się przed całą Polską i światem!
Dobrze zrobili. Wstęp do parków powinien być po meczach a nie w trakcie żeby dekoncentrować zawodników. Jeszcze niektóre portale sieją zamęt i wypisują głupoty. Nie dziwie się prezesom klubów, powinni i 1tys. płacić. Bez pozdrowień
Uważam, że na pewno można by znaleźć inny sposób "odstraszenia" mały portali i gazetek np wprowadzając określone kryteria, jakie należy spełnić aby akredytacje otrzymać. Wprowadzenie opłaty moim zdaniem jest pójściem na łatwiznę dla każdego klubu i możliwością zarobienia kilkuset złotych.
i BAAAARDZO dobrze!!! skończą się tabuny "redaktorków" przechadzających się po parkingu
przez mniej więcej 5 sekund wydawał mi się to pomysł trafiony...ale teraz zgadzam się, że trafiono we własną stopę...przecież akredytacji nie trzeba dawać wszystkim...jak przyjdzie kaziu z kaziu.speedway.pl i przyjdzie ktoś z rzepy, wyborczej, tygodnika ż. i są 3 miejsca na trybunie prasowej to wiadomo kto odpadnie
Bardzo dobrze ,że tak ma być bo dziennikarzyny myślą ,że im wszystko wolno,za darmo wejście ,piwo ,napoje i jeszcze się za darmo nażreć i może w końcu napisać jakąś relację.
Widać że boli niektórych wyłożyć parę złotych za wstęp swoich pismaków na mecze...
skoro ktoś chce sobie podłubać o innych to wyborem opisanego jest zasadność przebywania rzekomych pismaków..,olimpiada to NIE żużel i tu kluby wraz z zawodnikami ponoszą największe koszty dlatego niech bulą dlaczego mieliby być lepsi od reszty...??? skoro czasami zdarza się nieprzychylnie pisać o NICH to niech też bulą za możliwość rzetelnego opisywania faktów i nie obchodzi mnie to ile ich to by kosztowało..,skoro się chce być wiarygodnym i rzetelnym to też trzeba ponosić koszty..!!! NIC za darmo...!!! a jak im za drogo to niech udają zwykłych kibiców...(hihi)
Polska jest potęgą żużla. Tylu kibiców na stadionach żużlowych nie ma na świecie. Kluby i PZMot powinny się cieszyć i nie przeszkadzać. Tymczasem nieodpowiedzialni ludzie wymyślają różne bzdury żeby jeszcze więcej zarobić. A nie wiedzą, że przynoszą szkodę. Tak jest i z tymi akredytacjami. I jeszcze jedno - dajcie transmisje z ekstraligi do telewizji publicznej!!! Z tego powodu na pewno nie będzie mniej kibiców na stadionach tylko więcej. Zainteresowanie żużlem jeszcze bardziej będzie wzrastać. Na razie jest w TVP SPORT a to jest kanał płatny. Panowie decydenci, zróbcie coś z tym, żeby żużel trafiał "pod strzechy".
Przecież to już jest kompletna głupota następny idiotyzm po tłumikach,brak już słów,zamiast promować i reklamować to zaczynają dziady odpychać,to się w głowie nie mieści,władze naszego żużla zaczynają chyba coraz częściej uczyć się od kolegów z PZPN i idą ich drogą niestety.


Bartłomiej Czekański - Bez hamulców: Kac żużel, czyli pseudoszopka postnoworoczna 