Zobacz wersję beta nowego serwisu www.SportoweFakty.pl
Sandra Rakiej: Lepszy Gollob w igrzysk zimowych garści czy Hampel na dachu?
autor: Sandra Rakiej, 2010-03-08, 11:00, źródło: sandra-rakiej.com
skomentuj   komentarze (64)   drukuj artykuł        
Gdyby zapytać warszawiaka "co to jest żużel?", w najlepszym wypadku usłyszeć by pewnie można, że to Gollob i jego wyścigi. Nic w tym właściwie dziwnego, bo speedway, pomimo ogromnej roli Polski w owym sporcie, popularnością cieszy się tylko lokalnie. W centrum zainteresowania mediów ogólnopolskich żużel staje sporadycznie, a jeżeli już, to zazwyczaj dzieje się to za sprawą właśnie Tomasza Golloba. Ten zaś potrafi zaskoczyć. Na całe szczęście.
Na temat jakości transmisji z zimowych igrzysk olimpijskich, które przeprowadzała telewizja publiczna, powiedziano już wiele. Generalnie suchej nitki nie pozostawiono na żadnym elemencie, od komentarza począwszy, na ramówce i prowadzeniu studia skończywszy. Jedyne barwne epitety, które można by przypisać temu wydarzeniu medialnemu, odnosiłyby się co najwyżej do zaskakującej garderoby Macieja Kurzajewskiego. Przez całe igrzyska jedynym momentem, który skłonił mnie do przełączenia kanału z Eurosportu na telewizję publiczną, była wiadomość znajomego: Tomasz Gollob siedzi w studio! Wieczór ogromnego triumfu Justyny Kowalczyk i brązowego medalu polskich panczenistek okazał się być również świetną promocją sportu żużlowego.

JESZCZE MISTRZOSTWO ŚWIATA I TANIEC Z GWIAZDAMI

Dla żużla lepiej się złożyć nie mogło, że w tak ważnym dla polskich sportów zimowych dniu to właśnie Tomasz Gollob zaproszony został do studia TVP. Dość zaskakujący jednak był fakt, że za każdym razem, gdy z Vancouver przenoszono się do Warszawy, właśnie żużlowiec okazywał się być tym, który na temat igrzysk miał coś sensownego do powiedzenia. Śmiem wręcz twierdzić, że to właśnie Gollob uratował telewizji publicznej rozmowy w studio. Szkoda jedynie, że moderatorem całej dyskusji był Maciej Kurzajewski, który zdaje się być zaledwie o jeden żenujący program rozrywkowy od wizerunkowej katastrofy pod tytułem "czy można przebić Krzysztofa Ibisza". W końcu to właśnie Tomek próbował zastopować pokrzykiwania dziennikarza (rzekomo sportowego) tematami, które niosły w sobie istotne informacje. Niezbyt często można bowiem usłyszeć przemyślenia Golloba, który jak się okazuje, dość precyzyjnie śledzi wydarzenia sportowe, a także towarzyszącą im oprawę medialną. Żużlowiec odnieść się chciał do kontrowersyjnych wypowiedzi Justyny Kowalczyk, które zwracały ogromną uwagę zarówno dziennikarzy, jak i kibiców. Nikt do tej pory nie sięgnął bowiem myślami w przyszłość, próbując zastanowić się nad tym, co by się stało, gdyby sportsmenka nie zdobyła złotego medalu, a środki masowego przekazu więcej uwagi poświęciłyby krytyce jej ostrych komentarzy na temat astmy niż dokonaniom sportowym. Gollob rozpoczął poważną myśl, która z ust tak doświadczonego zawodnika mogłaby mieć niesamowite znaczenie w całej tej medialnej rozgrywce. Temat jak szybko się zaczął, tak szybko zakończony został przez bielszy niż "Ułamkowy" uśmiech Kurzajewskiego i kilka zdań, które w treści nie mówiły nic więcej niż: ach Justyna, brawo Justyna, kochamy Cię Justyna! Z całym szacunkiem dla Kowalczyk, która nota bene wspaniałą sportsmenką jest.

Nad telewizją publiczną nie mam zamiaru się dalej pastwić, bo nie w tym rzecz. Dla żużla ważne jest bowiem to, że Gollob w studio się pojawił, robiąc niezłą reklamę całej swojej dyscyplinie. Bo takiego Tomasza nam trzeba, jeżeli świat polskiego speedway'a ma ambicje przezwyciężyć swój lokalny charakter. To bowiem osobowość jednego sportowca przyciąga uwagę narodu do całej dyscypliny. Przykładów mieliśmy już wiele z Adamem Małyszem i Robertem Kubicą na czele. Oprócz wielkich sukcesów (których polski żużel ma przecież całą masę), potrzeba jednak mediów rozumiejących, że żużlowcy nie gęsi i swoją wartość mają. W końcu dlaczego o życiu Mariusza Pudzianowskiego a nie Golloba mają dyskutować wszyscy Polacy, bez względu na to, czy sportem się pasjonują czy nie. Speedway ma potencjał medialny, potrzeba jedynie kogoś, kto na swoje barki weźmie odpowiedzialność bycia ambasadorem. Bo niestety taka rola wymaga tego, aby w pewnym momencie wyskakiwać nawet z lodówki, biorąc udział w wydarzeniach medialnych, które nie mają ze sportem za wiele wspólnego. Gollob zdaje się rozumieć mechanizmy rządzące środkami masowego przekazu i nawet, gdy kiedyś zapytałam go czy przyjąłby zaproszenie do "Tańca z Gwiazdami", odparł, że owszem, ale celem byłaby promocja dyscypliny. Jednakowoż Tomek zastrzegł, iż takie telewizyjne hece bierze pod uwagę tylko wtedy, gdy żużlowy kevlar na dobre zawiesi na haku. Najpierw życzmy mu zatem mistrzostwa świata, później czemu miałby nie pójść w ślady roztańczonego Tony'ego Rickardssona?

HAMPEL NA DACHU I GOŁA BABA GRATIS

Gollob to niejedyny polski żużlowiec, który uprawianą przez siebie dyscyplinę traktuje nie tylko jako rzemiosło. Wyobraźni i medialności nie można bowiem odmówić Jarosławowi Hampelowi. W jakim innym państwie zawodnik wpadłby na pomysł, aby pościgać się na... dachu? "Małemu" i całemu sztabowi głównego sponsora zawodnika wielkie: chapeau bas! Tym wyczynem Hampel udowodnił bowiem, że idealnie wpisuje się w koncepcję marketingową Red Bull Racing i może być naszym polskim Travisem Pastraną. Ścigając się na dachu katowickiego Spodka, Jarek zwrócił uwagę mediów, które zajmują się nie tylko tematyką sportową. Tym samym udowodnił, że żużel może być atrakcyjny również zimą.

Ponadto Hampel zdaje się być osobą, która bez skrępowania umie wykorzystywać swój wizerunek. Ogromnie zdziwiona byłam, gdy dowiedziałam się, iż wywiad z zawodnikiem przeprowadził magazyn dla mężczyzn "CKM". Choć standardem jest, że sportowcy, którzy osiągają jakiś sukces, zapraszani są między innymi do rozmów dla pism kobiecych (gdzie ponadto podczas sesji zdjęciowych zazwyczaj dumnie prezentują napięte torsy), żużlowców ta przyjemność zdaje się omijać. Nie wydaje mi się się, aby przyczyną były mniej okazale zbudowane klatki piersiowe. Niemniej jednak znienacka wyżej wymieniony miesięcznik wziął na tapetę Hampela, ogłaszając go wielkim sportowcem, a wręcz herosem! Jarkowi również "strzelono" pozowane fotki, choć nie półnagie, bo od takich w tym numerze była piosenkarka Mandaryna, ale za to w scenerii złomowiska. Kto nie widział, niech żałuje, bo wyszły całkiem nieźle. Nadawały dyscyplinie skojarzenie z zawodami Monster Track-ów, a żużlowcom dodawały męskości (że niby tacy żołnierze ze stali). Sam wywiad już tak atrakcyjny jednak nie był. Pokazał bowiem ogólny poziom wiedzy Polaków na temat sportu żużlowego. Dziennikarz pytał, czego nie ma motocykl żużlowy, dlaczego skręcając w prawo, jedzie się w lewo, a na koniec jeszcze Hampel musiał objaśnić, że nie nie nalewa do motoru ropy, lecz metanol.

Mimo wszystko Hampel wypadł w tej rozmowie całkiem nieźle, opowiadając zabawne anegdoty, a jednocześnie przecząc stereotypowi sportowca niedouka. Szersze grono czytelników mogło dostrzec w nim równego faceta, ale i jednocześnie wielkiego sportowca. Mały krok Hampela, wielki dla popularyzacji dyscypliny. Co prawda wywiad mojej wiedzy na temat żużla nie pogłębił, ale jednak dał mi poczucie, że takie teksty z medialnego punktu widzenia są potrzebne. Uradowana tą świadomością, zostałam z niezłym fotografiami Hampela i kalendarzem z gołymi paniami gratis. Oddam w dobre ręce. A właściwie – w jakiekolwiek.

HEJA HEJA FALUBAZ!

Na koniec również wspomnieć należy, że czy serial "39 i pół" się komuś podobał czy nie, żużel propagował rewelacyjnie. Po gorzowsku nie ubolewam nawet nad tym, że wychwalany wniebogłosy był Falubaz Zielona Góra, bo tak naprawdę nie o klub tu chodziło. Twórcy zwrócili bowiem uwagę na atrakcyjność sportu i jego wagę w naszym kraju. Ci, którzy śmiali się z epizodycznej roli Roberta Dowhana, tak naprawdę docenić powinni samą ideę przedsięwzięcia. Czyż na ogólnopolskiej arenie medialnej nie lepszy był ów serial niż na przykład pamiętny reportaż Jacka Hugo-Badera pt. "Życie to jazda", gdzie żużel nazwano korridą? Naprawdę wolę, aby pół polski śpiewało "heja heja Falubaz!" niż nazywało speedway krwawą jatką. Co prawda redaktor Bartłomiej Czekański w relacji z balu "Tygodnika Żużlowego" zauważył, iż na dźwięk zielonogórskiej pieśni spuszczam nos na kwintę, ale spieszę wyjaśnić – to z czystej kokieterii.

Jakiś czas temu na bijącej rekordy popularności stronie z obrazkami nazywanymi "demotywatory" pojawiło się zdjęcie polskich żużlowców. Podpis głosił, że są to mistrzowie świata, a 95 procent Polaków nie ma o tym zielonego pojęcia. Dosadne, lecz prawdziwe. Niemniej jednak wierzę nadal, że dzięki Gollobowi w studiu telewizyjnym igrzysk olimpijskich i Hampelowi na dachu katowickiego Spodka da się ten stan rzeczy zmienić. Kombinujcie żużlowcy, bo w waszym przypadku parcie na szkło jest wręcz pożądane...
skomentuj   komentarze (64)   drukuj artykuł        
wasze komentarze (64)

klod

2010-03-31 12:15:00

Może to tylko przypadek, ale Gollob był w studio, gdy Justyna zdobyła złoto, czym zniosła klątwę Fortuny. Od Sapporo, nasi, nie zdobyli złota na zimowej olimpiadzie. Podobną klątwę mamy w żużlu, to klątwa Szczakiela. Czy Tomek, wreszcie ją zniesie?


hlib

2010-03-24 22:33:58

lubie cie :)


Waldek

2010-03-14 11:18:03

Pytanie do Pani Sandry: A z kim to ścigał się Hampel na dachu Spodka? Z własnym cieniem chyba... Odjechał parę kółek dla picu i tyle. Nie ma się wiec czym podniecać... Ciekaw jestem czy Wychwalalibyście Go pod niebiosa, gdyby coś Mu się stało? W tym przypadku proponowałbym tytuł "Głupota, nie przeznaczenie"


noga

2010-03-13 19:06:09

też nie wiem o co w tytule chodzi w ogole nic nie ma do tekstu i jakies dziwne sformulowania


metanol

2010-03-12 20:23:40

Ponawiam pytanie: o co chłodzi w tytule?


efino

2010-03-11 21:36:35

Ble ble kto kocha sport ten kuknie na Adasia pokibicuje Justynie mimo, że u mnie nie trenuje się skoków ani biegów w moim mieście nie uprawia się piłki ręcznej a na mistrzostwa ME czy MŚ oglądałem nawet niepolskie mecze. Siatka to już masowy sport i na poziomie ćwierć finałów cała polska ogląda jak kopaną. A żużel zawsze miał swoje tradycje w PL i oglądalność była bardzo duża jak był puszczany na antenie ogólnopolskiej na żywo a były takie czasy za Jana Ciszewskiego mimo że polacy zbierali wtedy ostre lanie od świata. Liga nie musi być w dużych miastach bo siatki czy ręcznej też tam nie ma a dyscypliny się rozwijają. Interes i sukces komercyjny zanotuje ta TV i dyscyplina która będzie transmitować GP czy ligę na otwartym paśmie kto lubi sport będzie oglądać i Warszawie. Oglądalność żużla już teraz bije rekordowe wyniki oglądalności żużla w TVP mimo że zasięg TVP Sport jest znikomy 1,3mln abonentów a mecz pierwszej kolejki rozgrywek przyciągnęła przed telewizory około 550 tys. widzów. żużel to kura znosząca złote jaja wie o tym C+, Polsat, może i TVP to zrozumie.


młynarz

2010-03-11 20:08:34

świetny artykuł:) pozdrawiam


marcin


Włókniarz

2010-03-10 23:07:42

pryjemny i ciekawy tekst,gratuluje talentu


guga

2010-03-10 21:02:50

chyba antypromocja zuzla :( lipa pani sandro lipa


scotti

2010-03-10 19:31:11

Dawno nie czytłem tak dobrego tekstu z żużlem w tle. Dobre pióro i forma, treść również. Może tochę za bardzo krytycznie- wg mnie - o TVP. Dostało się tej stacji "przy okazji", bo propaguje żużel (profesjonalne transmisje meczów ekstraligi w TVP Sport i uhonorowanie sukcesów Pana Golloba podczas ZIO). Czekam na następne felietony, bo warto!


MX-FAN

2010-03-10 19:03:44

KolegoTRYBpomyśl trochę.Nie każdy może być na każdym meczu e-ligi w Polsce,chyba że masz swój prywatny odrzutowiec,jak z reszta inni Polacy,i założę się ze na wczasy latasz nim do Egiptu.


Otyniak

2010-03-10 08:47:24

Bardzo ciekawie i mądrze napisane. Są jednak inteligentni ludzie w tym fachu :) Dodam jeszcze, że z różnych powodów za Tomkiem nie przepadam, ale w studio było mi go trochę żal po tym jak go traktował Kurzaj. A za to co zrobił Jarek - czapki z głów! Pozdrawiam.


tryb

2010-03-09 21:55:15

Dopóki Telewizja publiczna nie rzuci nam żużla od e-ligi po II-go w programach to nic się nie zmieni. SAle transmisje zabierają kibiców ze stadionów - tak się uważą. Nic mylnego prawdziwy fan zasuwa na stadion by brać udział w operze na żywo. TV jest dobre dla matek karmiących i tych co nie mają na bilet albo dojść na stadion nie mają siły ale jednak jest siłą przysparzającą kibiców. Tylko ta telewizyjna "mierzalność" oglądalności - przecież jak wsadzają w ekran polityków to raczej wychodzę niż zmieniam kanał i w żaden sposóbg nie oddaje to rzeczywisatego zainteresowania abonentów. TV kradnie sp[onsorów, bo Telewizja Polska nic nie puści jeżeli im sponsor tego nie sfinansuje. Już im nie wystarcza masowe pakowanie reklam a i na stadionach reklamy są zanudzaniem - ale wszystko pod tytułem kasa! W transmisjach ważny jest tylko komentator /- w lokalnej wręcz wyłączony jest odgłos stadionu - czego nie ma w piłce wszelkiej maści/ co psuje telewizyjne kibicowanie. Poza tym ani zapaszku metanolu ani zapachu rozgrzanej nawierzchni.Gdy przyjdzie mi oglądać retransmisje GP to uważam, że czy na stadionie czy w domowym fotelu, kibicujemy tak samo żywo. Czyli wszystko odbywa się dzięki forsie - TV płaci klubom za transmisję a klub podnosi ceny reklam na stadionie bo będą widoczne w TV. Koło się zamknęło, sponsorzy już nie tacy chętni do wywalania kasy na prawo i lewo tylko po to by zawodnik odpowiednio się na jego logo ustawił do kamery albo pił z butelczyny tak by nalepa była widoczna. Wsztstko to cyrk a w tym cyrku małpy ...


do kibic z Poznania

2010-03-09 20:01:00

zgadzam sie w zupelnosci z wypowiedzią mniej krytyki ze strony kibicow a bedzie wiadomo co to żuzel a odliczanie do otwarcia sezonu juz sie zaczęlo...


kibic z Poznania

2010-03-09 07:11:31

Zgadzam się z większością argumentów autorki artykułu. Mam jednak wrażenie, że ciągłe biadolenie kibiców żużla na złe traktowanie tej dyscypliny w mediach jest przejawem polskiego malkontenctwa. Żużel przeżywa w Polsce renesans. Frekwencja na stadionach bije rekordy. Rosną jak grzyby po deszczu nowe obiekty sportowe (przypomnijmy sobie jak wyglądały nasze stadiony przed 10 laty). Żużlowcy zarabiają ogromne pieniądze. Oczywiście nie chcę prze to powiedzieć, że jest idealnie i niczego nie da się poprawić, ale w moim przekonaniu jest bardzo dobrze. Zgadzam się z twierdzeniem, że żużlowcy nie są głupsi od przedstawicieli innych dyscyplin sportowych, chociaż na pewno większości z nich brakuje obycia. Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o kwestię obecności żużla w mediach, ponieważ uważam, iż jest to niestety dyscyplina niemedialna. Mam na myśli przede wszystkim to, że żużel na żywo, a ten oglądany w TV, to jakby dwie różne dyscypliny sportu. Mam kilku znajomych, którzy po wielu namowach poszli na mecz, większość z nich połknęła bakcyla i chodzą regularnie. Wcześniej oglądali wyłącznie transmisje telewizyjne i twierdzili, że to straszna nuda. Żeby jednak nie osiąść na laurach przyda się odrobina dziegciu w tej beczce miodu. Problem żużla polega m.in. na tym, że cały ten interes przypomina w coraz większym stopniu cyrk. Trudno komuś wytłumaczyć fenomen, że zawodnicy startują jednocześnie w kilku klubach. Niestety również w naszym kraju tendencja jest taka, aby nie szkolić młodzieży, ale korzystać z usług zawodników zagranicznych. Pan Komarnicki powiedział, że szkolenie młodzieży w wymiarze ekonomicznym nie ma sensu, uważam to stwierdzenie za nonsens. Tak może mówić człowiek, który ocenia rzeczywistość na podstawie jej drobnego wycinka. Skąd Pan Komarnicki wie, ile osób przychodziłoby na stadion przy ul. Śląskiej, gdyby w składzie Stali było kilku zawodników klasy Nowaka, Rembasa Jancarza lub Plecha, zamiast najemników, których identyfikacja z klubem jest prawie żadna? Tyle jeśli chodzi o sprawy merytoryczne. W 100% natomiast zgadzam się z opinią na temat Kurzjewskiego i jemu podobnych. Niestety jest to jeden z wielu przykładów pseudodziennikarzy, którzy nic nie wiedzą i nic ciekawego nie mają do powiedzenia, poza głupimi „gadkami” w stylu porannych programów telewizyjnych (Dzień Dobry coś tam). Bohdanie Tomaszewski wróć!


vito

2010-03-09 02:42:54

Fajny tekst.:) Kurzajewski do domu!


fazi

2010-03-09 02:32:17

Gratulacje dla autorki. Naprawde przyjemnie poczytac. Bede sledzil z ciekawoscia co bedzie dalej. Powodzenia! Ale zeby nie bylo za slodko to uwazam ze ostatni akapit raczej niepotrzebny. Skoro czepiamy sie Kurzajewskiego (calkowicie slusznie) to nie dowartosciowujmy podrzednych seriali z pseudoaktorami typu pan Karolak.


Kinga

2010-03-08 23:14:07

no właśnie ktoś tu niżej już wspomniał o tym, że mecze ligowe i gp są na kanałach zakodowanych, za które trzeba płacić, to jak tu rozpowszechnić ten sport, skoro nam tego nie ułatwiają?!


Kinga

2010-03-08 23:09:42

bardzo ciekawy tekst :) szkoda ze nie widziałam Tomka w studio... Gollob do Tańca ! :) a z tymi demotami to rzeczywiście smutne :( ludzie niestety nie wiedzą i się nie interesują. kurcze ja np wiem, że panczenistki zdobyły brąz choć nie interesuję się tą dyscypliną...


aga

2010-03-08 22:56:57

pani Sandra chyba nie miala sie do czego przyczepic skoro od razu czepia sie garderoby Kurzajewskiego, ktora notabene byla rewelacyjna!


andreff

2010-03-08 21:33:38

Oglądałem ten reportaż kilka razy, oglądam poraz kolejny, ale na Boga z kim się tam Hampel ściga chyba się umówię z p.Sandrą może mi to gdzieś pokaże. P.S. W razie gdyby p.Sandra chciałaby się ze mną skontaktować upoważniam redakcję do podania mojego adresu e-mail. P.S.2 Wszystkiego najlepszego polskim kobietom, oby drzewo na wasze trumny rosło jak najdłużej. Pozdro


sibi-go

2010-03-08 21:12:18

wuja, wuju, wujo, cos mi sie zdaje, ze te tabletki sa za silne dla ciebie(specjalnie z malej). To slowo, to nie w tym tekscie!


do wuja

2010-03-08 20:58:38

Nie masz racji. To jest uzus, tak samo jak i radio, forma archaiczna jest juz mowienie w studio i w radio. ot po prostu. z pewnoscia nie mozna nazwac tego bykiem, a forma jak najbardziej poprawna. a felieton rewelacja swoja droga!


jerry

2010-03-08 20:57:31

Juz na wstepie byk: mowi/pisze sie "wujo" a nie "wuja".(l.poj).Dalej nie czytam, mimo, ze wypowiedz mogla by...itd.


wuja

2010-03-08 20:44:43

Już na wstępie byk: mówi/pisze się "w studio" a nie "w studiu". Dalej nie czytam, mimo, że temat interesujący.


koza

2010-03-08 19:54:30

Dlaczego niektórzy zajmują się promocją żużla a inni podejmują decyzję żeby ten sport zniszczyć??? patrz-nowe "innowacyjne" tłumiki. Coś tu jest nie tak ludziska.


Sopot

2010-03-08 19:27:03

Dawać Walaska i króla pierwszego wirażu Protasa-bączka do GP.Pierwszy będzie udzielał wywiadów w parku maszyn,a drugi robił bączki.Czy jest lepsza promocja?


kido

2010-03-08 19:22:26

Tylko nie rozumiem po co zuzel w Wawce...?to dyscyplina dla ...koneserow....nie warszawiakow !


MX Fan

2010-03-08 19:21:58

Ameryka ma swój supercros i traktuje go jak my Polacy żuzel,a on ma takie osoby jak James Stewart i Ricky Carmichael.Ci ludzie noszeni sa tam na rekach,widać ich w każdej telewizji a nie maja takich osiągnięć jak T.Gollob.Pytam się dlaczego mając takich sportowców jak on,Drużynowych Mistrzów Świata nie możemy się nimi cieszyć a żeby oglądnąć GP czy Ligę musimy wykupywać najdroższe pakiety w platformach cyfrowych.Z całym szacunkiem dla Kowalczyk i jej fanów tych prawdziwych nie tych sezonowych


sibi-go

2010-03-08 18:19:31

Pisz, pisz Sandra jak najwiecej! Twoje teksty sa super, takie z "przymruzeniem oka", ale zawierajace jednoczesnie to, co w naszej ukochanej dyscyplinie najwazniejsze... moze w koncu Bartek Cz. zamilknie?


Jarząbek

2010-03-08 18:01:20

Droga pani,komentarze o ubiorze prezenterów telewizyjnych nadają się raczej do portale plotkarskie niż na sportowefakty,byłbym wdzięczny gdyby oszczędziła mi pani podobnych tekstów w przyszłości.


Falubaz!!

2010-03-08 16:57:45

Już se wyobrażam Golloba w Tańcu z Gwiazdami. "Może przenieśmy parkiet na stadion do Gorzowa i zaproście mojego prezesa Władysława Komarnickiego do następnej edycji. Zapraszam wszystkich na piękny stadion w Gorzowie" Buhahahahaha


maly

2010-03-08 16:44:14

Teraz wszyscy w Polsce juz wiedza ze zuzlowcy sie "zacinaja" podczas mowienia.


żużloholik

2010-03-08 16:34:58

po pierwsze Hampelek się ni ścigał i sam tego nie wymyślił. po drugie. cała obecna telewizja (orcz kanałów sportowych i przyrodniczych), publiczna a tym bardziej prywatna to jeden wielki chłam i ogłupienie dla pospólstwa, jeśli jeszcze Pani tego nie zdążyła zauważyć. co do Gallopa to.....a szkoda gadać :)


ernest

2010-03-08 16:21:16

te 640 Wawa ma dość WAS jak roboli latawców i waszej niby magi która jest tyle warta co topniejący obecnie śnieg...!!! dwóch aktorów to nie wszyscy którzy tu pracują,mieszkają,bywają...


do abdhe

2010-03-08 16:04:30

Kolega chyba nie zna się zbytnio na piłce. Na Legie może teraz przychodzi po 4-5tyś ale przed konfliktem przychodziło ich "znacznie" zeby nie powiedziec bardzo znacznie więcej poczytaj o tym.


sati

2010-03-08 16:03:30

dla mnie bardzo ciekawy tekst, poruszone tematy są trafione, no i świetnie, tak trzymać


640

2010-03-08 15:58:25

TYLKO ŻUŻEL! W WARSZAWIE NIECH BĘDZIE! Trzeba pokazać wszystkim nieudacznikom co jest najlepsze na świecie!


Falubaz Na kolana!

2010-03-08 15:37:38

dobra dobra, najpierw to tłumiki zmieńcie na stare!


hihi

2010-03-08 15:24:44

Gdyby zapytać się Warszawiaka co to jest Nascar to pewnie 95% by wiedziało a to sport uprawiany w jednym kraju na świecie i to na drugim końcu. Niestety polak jest taki że zachwyca się cudzym a na swoje mówi niszowe lub zaściankowe.


Zbyszek Kieliszek

2010-03-08 15:16:13

Kiedyś pamiętam jak WKM Warszawa startowała w II lidze w 2001 roku, to nawet w wiadomościach sportowych podawano wyniki z wszystkich lig żużlowych. Już dwa lata później żużla nie było w ogole w stolicy i już przestano mówić nawet o wynikach z ekstraligi... I myślę że to jest dowód na to, czemu żużel nie jest medialny. Klub w stolicy przydałby się dla dobra całej dyscypliny. Tylko czy jest sens robienia tego na siłę? Czy nam dl szczęścia potrzebni są kibice z np. Warszawy którzy nie mają o tym sporcie pojecia? Po co nam całej żużlowej polsce się trudzić aby goście z metropolii mieli wiedzę na temat żużla. Pozdrawiam autorkę i życze wszystkiego najlepszego z okazji dnia kobiet :) AVE FALUBAZ DMP


ernest

2010-03-08 15:14:45

co do mediów już lepsza ta publiczna niż tego słoneczka transmisje gdzie jak nie posiadasz ich dekodera to zupa mleczna a czekanie w paśmie ogólnym na zlewki to jak wylewanie brudów gdy wiadomy jest sprawca...!!! może prowadzący drętwi ale możliwości oglądania na udostępnionych kanałach większa i oczywista PUBLICZNA nie woła kasy (od klubów) za sam dojazd pod stadion tak jak to miało miejsce ze stacją z Ostrobramskiej- bo może padać a kto ma ponosić koszty takimi bredniami się wykręcali ci niby promotorzy prywatni...!!!


kibic z ZG

2010-03-08 15:06:06

Bardzo plynny i zabawny felieton. Swietna rytmika tekstu. W skrocie szacunek. Pozdrawiam


zulew

2010-03-08 14:53:41

Wyjątkowo dobry felieton, ładnie napisany. Gollob wypadł TVP bardzo dobrze, zwłaszcza, że nie zawsze w przeszłości był taki medialny. Natomiast do nickowca Anderiuss - współczucie. Człowieku, co robisz na tym forum?


PARANOID

2010-03-08 14:49:30

Anderiuss - Tej pani nie chodziło, o to że nie była mowa o Falubazie. Autorka dała do zrozumienia, iż nie liczy się klub, tylko fakt promocji żużla. Mało tego pani Sandra wyskoczyła ponad podział, mając na celu dobro sportu. Mało ludzi zostawia na boku swoje subiektywne odczucia dla dobra ogółu. Gratuluję tekstu ;)


MalinGKM

2010-03-08 14:44:53

jakie wy noby jestescie


wybrzeze

2010-03-08 14:03:42

Anderiuss - wspolczuje ci... nie ma nawet co szerzej komentowac twojego zaslepienia i niezrozumienia


gollobowski

2010-03-08 13:56:04

Tomek Gollob,Tomek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


ernest

2010-03-08 13:52:59

to jest dyscyplina której wyjątkowość polega na WSZYSTKICH aspektach odczuwania i żadna promocja lub marketing nie jest w stanie napędzić NOWYCH tłumów...!!! TEGO TRZEBA ZASMAKOWAĆ by TYM SIĘ na CAŁE ŻYCIE MODŹ ROZKOSZOWAĆ...!!!


Anderiuss

2010-03-08 13:41:23

-1- Prawdę powiedziawszy, nie wiem czemu autorka artykułu tak bardzo czepia się "publicznej". Wiele złego można powiedzieć na temat samego TVP, ale czy faktycznie Igrzyska w TVP były aż tak ZŁE? Prawdę powiedziawszy, nie zauważyłem, żeby np. inne media nie zostawiły suchej nitki na "publicznej", komentarz to kwestia subiektywna (natomiast: "Jeeest! Jeeest! Jeeest!" przy złotym medalu Justyny było BEZNCENNE!) a sama realizacja nie odbiegała od tego co było choćby na Eurosporcie. Oczywiście, tam było dużo więcej bo to kanał SPORTOWY, ale zapewne na TVP SPORT (którego jak większość nie mam..) również było sporo. [tak zakładam]. Tak więc nie mogę zrozumieć takiej krytyki "publicznej". Bo można jej nie lubić, ale akurat Igrzyska wg mnie było ok. -2- Widzi Pani.. Małysz, Kubica, Pudzian, Hampel.. Oni mają jedną cechę wspólną - wydają się (!) być fajnymi ludźmi. Jedni mniej, drudzy bardziej skromni. Nie są chamscy. Nie są niemili. A Gollob tak... Prawdę powiedziawszy, gdy zobaczyłem Golloba w studio od razu zmieniłem kanał. Zresztą to, że pojawił się w studio to żadna promocja. Był w top 10 polskich sportowców to go zaprosili. Nie wiem co mówił, nie słuchałem, nie miałem zamiaru. Nie lubię gościa bo to co prezentuje swoją postawą w wielu sytuacjach, w moim mniemaniu, nie przystoi takiemu "wielkiemu" zawodnikowi. -3- "Po gorzowsku nie ubolewam nawet nad tym, że wychwalany wniebogłosy był Falubaz Zielona Góra, bo tak naprawdę nie o klub tu chodziło." Taaa... To W OGÓLE nie chodziło o Falubaz.. W tym serialu pokazywano wielką miłość zielonogórzan i gorzowiaków, promowano takie "gwiazdy" jak Gollob.. Nie oszukujmy się. Scenarzysta tego serialu jest z Zielonej Góry. To BYŁA promocja Falubazu :) Żużla - przy okazji :P


abdhe

2010-03-08 13:22:34

w warszawie w sumie na mecze legii i poloni przychodzi tyle osob co na mecz zula przy niskiej frekwencji. na legie przy dobrych wiatrach 4,5 - 5 tys. a na polonie 3 - 4. sumujac - 9 tys na meczu zuzlowym i prezes narzeka ze nie ma kibicow. wiec warszawa wcale tak pilka nie zyje. gdyby byl tam klub zuzlowy na wysokim poziomie, to frekwencja bylaby mysle taka, jak w grudziacu, ostrowie itp.


wybrzeze

2010-03-08 13:21:04

" Maciej Kurzajewski, który zdaje się być zaledwie o jeden żenujący program rozrywkowy od wizerunkowej katastrofy pod tytułem "czy można przebić Krzysztofa Ibisza" " - ale pani sandra pocisnela tym dwom gogusiom, hahaha, zabawnie i trafnie, gratuluje! :)


Michał D>

2010-03-08 12:52:00

Pospisuję się pod komentarzami przedmówców - naprawdę świetny artykuł. Konkretny, na temat, z nutką i ironii ale jakże prawdziwy.Świetny styl pisania.Gratulacje


martusia

2010-03-08 12:25:05

No i co się podlizujecie do Sandry ? Ona z Gorzowa jest a nie od was ;] tak na Stal jedziecie a to ona ze Stali wara od niej ;] Staaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaal


brzoza

2010-03-08 12:22:29

w Toruniu Zielonej Lesznie Czy gorzowie zuzla reklamować nietrzeba a w Krakowie Warszawie Czy Poznaniu nawet Platini niepomorze!Bo tam Bogiem jest Piłka W Slupsku czy Zgorzelcu Koszykówka itd.To tak jakby nagle w Lesznie ktoś chciał na sile reklamować siatkówke bo jest tym sportem zafascynowany!_podejrzewam ze olali by gościa z góry! i itak wszyscy poszli by na Zuzel! To samo jest z Warszawą czy innymi miastami gdzie nieżyją zuzlem z warszawiaka na sile itak niebedzie kibica zuzla bo takowym trzeba sie urodzic!


hehe

2010-03-08 12:19:28

he he he dobry tytuł!


Od dzis Fan Sandry

2010-03-08 12:17:40

Połączenie tematyki żużlowej z kobietą( w tym wypadku autorka tekstu) to mieszanka wybuchowa. Nawiązanie do Kurzaja, Ibisza mistrzostwo świata, cała prawda. Takich dziennikarek nam trzeba!


matik

2010-03-08 11:53:36

fajna lektura;) polecam


marks

2010-03-08 11:52:12

Ciekawy artykuł z drobną odskocznia w stronę TVP :) Byle dalej tak dobre teksty


Grzech

2010-03-08 11:42:47

Świetny tekst! Gratuluję Pani Sandrze!


nazu

2010-03-08 11:29:07

Golloba nie lubią i nie będą lubić !!!!


Fanior

2010-03-08 11:15:12

Fajnie się czytam! Mądrze napisane! Nasz żużel potrzebuje promocji coś już się zaczęło dziać teraz oby to nie wyhamowało i promocja ruszyła w tym roku z kopyta! Pzdr!


Kula Bydgoszcz

2010-03-08 11:11:07

Fajny tekst Sandra...POZDROWIENIA!

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Stelmet Falubaz jest już po narciarskim obozie w Harrachovie. Treningi zawodników Drużynowego Mistrza Polski do sezonu 2012 idą pełną parą. Trener zielonogórzan, Rafał Dobrucki, jest zadowolony z przygotowań [...] czytaj »
Patronat SportoweFakty.pl

Partnerzy SportoweFakty.pl


Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś stanę murem za GKSŻ, ale akurat teraz stoję, bo ona pierwszy raz w swej historii i w historii PZM twardo ujęła się za pokrzywdzonymi żużlowcami - pisze Bartłomiej [...] czytaj »
Rune Holta przez wiele sezonów uchodził za naprawdę solidnego żużlowca. Poprzedni rok zachwiał jednak tą opinią w stosunku do Norwega z polskim paszportem. W barwach Unibaksu Toruń zanotował jeden z najgorszych [...] czytaj »