Tulipan-troche przesadziłeś z tą e-ligą ,bo niestety z roku na rok mieliśmi coraz gorsze wyniki a najbliżej e-ligi było nam w 2005/06 ale niestety się nie udało. A pewne jest jedno że gdyby ś.p Jan był z "nami" to pewnie KM Ostrów istniał by do dziś,a klub który tak naprawdę w swej krótkiej histori zdobył kilka trofeów których ostrovia /1979-1990/w całej swojej histori nie zdobyła. Myśle że kłopoty które mieliśmy w 2009 roku byłyby tylko kłopotami chwilowymi a Janek napewno nie dopuścił by do jego upadku. W całej historii ostrowskiego żużla nie było tak oddanej osoby dla "ostrowskiego"klubu. Większość pseudo działaczy przychodzi się dorobić ,a Janek był wielkim sponsorem oraz wielkim prezesem klubu ,ale widać że tak naprawde był osamotniony bo klubu na którego stał na czele już nie ma.........................żal
To Był człowiek dzięki któremu tak naprawde był zuzel w ostrowie gdy odszedł posypalo sie wszystko Ale Pamientamy i nie Zapomnimy
ja nie wieze ze to juz rok :(((( Smutne , ale pradziwe :(( Panie Janiee,pan zawsze bedzie naszym najwspalnialszym prezesem ! nie ma Pana i niech pan zobaczy co pewien pan zrobil z KMO ! ;/// łzy w oczach ! ZAWSZE BEDZIEMY PANA PAMIETAC !! Spoczywaj w Pokoju ! [***]
Dla mnie zawsze będziesz Prezesem KMO wykluczając sezon 2009. Jako kibic zawszę będę dumny z KMO mimo tego jak feralnego sezonu 2009.
Ochlon czlowieku, wez gleboki oddech i przepros ladnie gorzowiakow za brednie ktore tu nasmarowales.
tylko brakło naszego wspaniałego prezesa bo on bedzie dla nas na zawsze prezesem wspaniały człowiek który oddał wszystko speedway panie Janie pamietamy na zawsze w pamieci naszej zostaniesz
prezes z zamiłowania, oddany tej dyscyplinie bez pamięci. Szkoda że tak szybko odszedł....
Zabiły Pana ś.p.Prezesa KMO ,pomówienia i niesłuszne oskarżenia.Dobrze ,że przed śmiercią usłyszał słowa niewinny.Jak się czują gorzowcy prowakatorzy,którzy wywołali we wlasnym interesie pseudoaferę korupcyjną,awansując za wszelką cenę do Ex Ligi.Spoczywaj w spokoju.
łzy w oczach...:( Szacunek na wieki[*] Prezes będzie teraz oglądał Ostrovie z najlepszej trybuny świata razem z Mirkiem Borowiczem. napewno pomogą:) Spotkamy się w Niebie [*]
pmietamy i dziekujemy za wszystko BYL PAN I ZAWSZE BEDZIE PREZESEM NASZEJ OSTROWSKIEJ DRUZYNY
Ś.P Jan Łyczywek - prawdziwi kibice nigdy nie zapomną bezcennych wartości dzięki którym narodził Pan w nas - Kibicach Ostrowskich - nadzieje i wiarę do spełnienia marzeń oraz honor i walkę zawsze fair! Mam nadzieje że Ostrovia osiągnie cel który rozpoczął Pan Janusz i mu go zadedykuje. Cześć jego pamięci. Bóg z Tobą Janie.
Leży kilka grobów od ś.p mojego dziadka, zawszke kiedy przechodze również zatrzymuje się koło jego grobu. Wielki szacunek dla niego i oczywiscie zal z powodu jego nie obecnosci.
Gdyby nasz wielki, bo tak czeba go nazwać,Prezes był z nami, bylibyśmy w innym miejscu naszego żużla,bylibyśmy dumni a nie opluwani.Ale jego brakło i jego koledzy popuścili sobie wodze i rozkradlito co ponim zostało.ale my kibice nigdy o nim nie zapomnimy.Cześć jego pamiięci i wiernego ci kibica-Daniela.
Do zobaczenia po drugiej stronie na niebieskim owalu PANIE PREZESIE [*]OSTRÓW PAMIETA I NIGDY NIEZAPOMNI[*]!!!!!!!
Dopóki był w ostrowskim środowisku jakoś to wygladało..... Cześć jego pamięci (*)
Nie wierzę, że to było rok temu. Pamiętam, że obudził mnie sms w hotelu w Szklarskiej Porębie. Nie mogłem uwierzyć, bo jeszcze kilka dni wcześniej rozmawialiśmy ze sobą. Zawsze mi powtarzał, że awans musi byc wywalczony w sportowej walce. Kochał żużel!
Warto jutro przy niedzieli pomodlić się za jego duszę bo zasłużył sobie na to [*]
Wielki człowiek naprawde. łza sie kreci jak wspomne sobie ile on zycia poswiecił dla nas ,dla zuzla w Ostrowie.Pamietam
Poznałem Go w Gdańsku podczas jednego z meczy Iskry, potem spotkaliśmy się w Sopocie. Bardzo miły człowiek. Fajnie oglądało nam sie mecz, kibicowaliśmy żużlowi nie chorym "napinkom". Nie wiedziałem że nie ma go już wśród żywych. Pokój Jego Duszy. Zmówmy w jego intencji po 1 Zdrowaś Maryjo. To może pomóc mu więcej niż jakiekolwiek chwalenie (choć zasłużone) na łamach jakichkolwiek mediów. Pozdr.
Szkoda, że dobrzy ludzie tak szybko odchodzą. Z pewnością sporo zdrowia i nerwów go kosztowało to uwikłanie w tzw."aferę korupcyjną". Pan Łyczywek tyle lat pracował aby to wszystko grało a pewna osoba o nazwisku na S. tak szybko te plany zniweczyła. [*]
szkoda ,wielka szkoda i ból po odejsciu takiego prezesa, DZIEKUJEMY , mamy nadzieje ze pomozesz i pomagał nam bedziesz z góry Prezesie Prezesów. {*{
No właśnie. Jak by Pan Łyczywek żył to pewnie byśmy byli w podobnej sytuacji finansowo-organizacyjnej co jest teraz Gorzów Wielkopolski a tak wszystko zostało rozkradzione.
To pytanie zadaje sobie kazdego dnia :( .. Swoją drogą rocznica śmierci była wczoraj .. Panie Łyczywek [*] znicz zapalony na Pana grobie.. pamiętamy, niezapomnimy.
1
x
2


Bartłomiej Czekański - Bez hamulców: Kac żużel, czyli pseudoszopka postnoworoczna 