Do ratek: Nie chcę nikogo obrażać. Ja wcale nie jestem z Grudziądza, tylko z Torunia i wiesz, że wcale nie było mi i wielu moim znajomym fajnie jak Ostrowianie wylewali na nas pomyje. A i nadal piszą tak o Karolu Ząbiku, który jest Nasz - prawdziwy piernik z Torunia. A te przykrości rozłożyły się po połowie - bo i Grudziądz "jechał" na Ostrów jak i Ostrów na Grudziądz. A każdy mądry wie, że w każdym towarzystwie znajdzie się jakiś idiota, który szuka zaczepki!!! Takich nie sieją, sami się rodzą. A ja życzę wszystkim Ostrowianom, aby w 2010 roku mieli własną drużynę, bo nie nic gorszego niż niedziela pozbawiona emocji żużlowych. Pozdrowienia z "piernikowego" miasta.
tak jak tu napisał autor i p. kAZIMIERZ , MIEJSCA I ludzie mają swoją historię, często poniewieraną przez małolatów nierozumiejących pewnych rzeczy. Dla ludzi z Ostrowa to chyba ważny artykuł, zwłaszcza teraz gdy ważą się losy żużla w tym mieście.
będę bronić gościa mikado, bo i on i jego miasto nie zasłużyło na opluwanie i poniewieranie przez ludzi z Grudziądza. Chcieliście postawić w miejscu stadionu w Ostrowie supermarket-tego sie nie zapomina. Brak szacunku, do miejsca i ludzi...
Eragon....mikado i każdy inny ostrowiak doznał wiele razy od waszych napinaczy przykrości typu :zaorać stadion i posadzić kartofle. Chciał pewnie powiedzieć że ten stadion ma swoją historię i ludzi przypisanych w spedway- legendy i nie należy tego brukać!
Do mikado: Słuchaj kolego, w 1948 roku, a więc w pierwszym roku istnienia tej ligi to Olimpia Grudziądz znalazła się na trzecim miejscu za Warszawą i Lesznem, a Ostrów był dalej w tabeli. A o sile drużyny grudziądzkiej decydowali tacy zawodnicy jak: Jan Najdrowski, Czesław Szałkowski, wujek mojej koleżanki Tadeusz Zwoliński, czy też srebrny medalista IMP z 1947 roku w klasie 125ccm Władysław Gątkiewicz oraz Jan Malinowski, późniejszy reprezentant kraju i późniejszy trener reprezentacji!!! No więc kolego więcej pokory w swoich forach. A w tak krótkim artykule trudno jest opisać wszystko dokładnie i szczegółowo!!! Chociaż i tak brawa dla autora tego artykułu!!! Oby było więcej takich rzeczy!!! A tak na poważnie. Fajnie by było gdyby ktoś kiedyś spisał historię polskiego żużla (speedway'a, dirt-track'a) od zarania tworzenia się w naszym kraju od lat dwudziestych ubiegłego stulecia. Pozdrawiam wszystkich kibiców żużla w Polsce.
mikado- typ napinacza z Ostrowa XD Rzeczywiście artykuł niezły. Warto czasami wrócic do historii, mimo iż żyjemy teraźniejszością. Pozdrowienia z GKM-u
te nazwiska wzbudzają respekt. Dawni wojownicy, nie robili tego dla kasy, ale dla barw klubowych to tacy rycerze..
no cóż zmieniły sie czasy, po wojnie spragnieni wyzwań kibice kochali żużel, który był zupełnie czym innym niż jest teraz. Nie takie pieniądze wchodziły w grę jak dziś...nie taki sprzet....i pewnie nie tak nienawidzili sie kibole różnych klubów
panie Bendke----aż łza kręci sie w oku. tAKA tradycja, tylu wiernych kibiców, mnóstwo sponsorów-zagorzałych fanów, miłośników. A tu pośmiewisko i skandal. Kiedyś to byli jeżdźcy, prawdziwi, nie bojący się wyzwań, mocy, prędkości, przeciwnika na torze...łza sie kręci.
Panie Kazimierzu....my w Ostrowie szanujemy tradycję i boli serce na to co teraz dzieje sie z żużlem w tym regionie. Mieliśmy wspaniałych zawodników, którzy nie bali sie narażać życie...dla klubu siegali po najwyższe laury.
Panie Stefanie swietny material szkoda tylko ze zabraklo w nim przedstawienia po koleii indywidualnych jak i druzynowych mistrzow rok po roku
Panie Stefanie ! Kochani Kibole ! Ktoś napisał ,że jeżdzilo sie na torze usypanym z byle czego.Bo tak było-takie były początki żużla w Polsce tz. w Ostrowie. Stadion / budowałem go w czynie społecznym z ojcem/ zbudowany był z desek z rozbióki wagonów. Bandy.trybuny,płot okalajacy stadion-takie były czasy- nie marzono jeszcze o pasie bezpieczeństwa między ogrodzeniem bezpośrednim-dziś dmuchańce a widownią.Zawodnicy Rataj,Szpitalniak,Wielgosz,Maciejewski-do dziś żywa legenda nie żądali takiej kasy za kontrakt jak dzisiaj-byli bohaterami lokalnymi i nie tylko. Zmieniły się czasy własciwie wszystko ale czy na dobre czy żyje tak wielki duch sportu....Pozdrawiam ostrowski żużel , który nie zginie tyle tradycji , osiągnieć.
"regulamin ustalano z dnia na dzień na kolanie"- teraz jest sztywny, ale z zastosowaniem jest kiepsko.
te tory "usypane z byle czego"-nie do pomyślenia. Dziś ławki, kibice, kiełbaski, piwo....
przez całe swieta w każdym artykule czytam wpisy Zielonogórzan jacy oni wspaniali i najlepsi wszystko mają naj stadion ,kibiców , zawodników ,prezesa wychowanków ,derby a jaką historie ....?dlatego sie do tego odniosłem
Wypada nam wierzyć, że taki był układ sił 60 lat temu w Polsce. Nie doszukałem się błędów.
Człowieku właśnie skończyły się święta, przeczytałeś fajny artykuł , a Ty uparcie o tym Falubazie. Ależ oni musieli Ci zależć za skórę, że masz aż taki kompleks!Wspomnij jeszcze o "asie i jokerze", albo "magii"!Na nic więcej Cię nie stać?Żałosne.Szczęśliwego Nowego Roku z Gdańska
To się czyta jak podsumowanie dopiero co zakończonego sezonu. Szacun za wiedzę i styl.
najlepszy z Polaków to wciąż aktualnie jeżdżący Tomasz Gollob z Bydgoszczy. potem cała reszta.
Szacunek dla Pana Stefana - szkoda Polonii 2008 r. w I lidze. Od marca mielibyśmy w Bydgoszczy 60ty sezon w ekstraklasie. W Bydgoszczy w nowym roku będziemy mięli także 80tą rocznicę pierwszych zawodów żużlowych w mieście, jednych z pierwszych w Polsce w ogóle.
Szkoda że nie ma Warszawy. Jerzy Dąbrowski pochodził z Pomorza, a znany w stolicy i okolicy był jeszcze z Legii Jan Filipczak. Była fajowa paczka. Dlaczego to siadło?
Też uważam że Pon Ąńdziej jest najlepszy tak jak i my somy najlepsze kibice co jedyne przez tych 60 lat ewoalowały i robiemy najlepsze oprawy podejść do meczów. Jeno u nas emocyje związane zez finałem trwały miesiąc jako jedyne wew ciągu historii żużla wew Polsce. Już teraz też przygotowywamy oprawy i ćwiczymy w opłotkach różne mondre maksymy do wykrzykiwania w trakcie meczów a baby szyjom nam klubowe ubrania bardzo ładne z frendzlami i pomponami żebyśmy godnie wyglądali jak na miszczów Polski przystało. Jak je goszofiaki zobaczą to im protezy zez gąb wypadną. JENO FALUBAS!
świetne! Takich art. więcej na SF poproszę, bo można sie dużo dowiedzieć i nauczyć.
dobry artykuł, łyk historii, ciekawe fakty z początków żużla i "te usypane z byle czego tory" - fascynujące. Dziekuję panie Stefanie
super artykuł szczególnie polecam kibicom sukcesu z Zielonej Góry udzielajacych sie od 3 lat jacy to oni nie sa wspaniali,byli przedwami lepsi i sa do dzisiaj z takimi tradycjami ,że musi minąc kolejne 60 lat byscie im dorównali pozdrawiam z Bydgoszczy
Ostrów ma swoją tradycję jak widać. Gdzie napinacze z Grudziądza, którzy pisali "co osiągnął Ostrów?"....jak miło to przeczytać (tak przy świętach)
swoją drogą wyłanianie klubów po jednym zawodniku, to nie do pomyślenia dzisiaj!
Panie Stefanie miód na oczy ostrowian pan nalał...brawo nigdy nie czytałem o początkach a ŻE oStrowscy zawodnicy plasowali się w czołówce to nie wiedziałem. Dziekuję za ten artykuł.
Najlepszy z polaków???? To kim on był i co osiągnął na świecie? Chyba chciałeś napisać "Andrzej Huszcza najstarszy z polaków"
1
x
2


Bartłomiej Czekański - Bez hamulców: Kac żużel, czyli pseudoszopka postnoworoczna 