Zobacz wersję beta nowego serwisu www.SportoweFakty.pl
Jarosław Kalinowski: Second half racing
autor: Jarosław Kalinowski, 2009-11-25, 09:01, źródło: inf. własna
skomentuj   komentarze (27)   drukuj artykuł        
Nie od dziś wiadomo, że szkolenie młodzieży w Polsce jest dalekie od ideału. Jeśli klub już prowadzi szkółkę żużlową i młodzi adepci zdają egzamin na licencję "Ż", to później z powodu braku regularnych startów ich talent nie rozwija się.
Wielkie brawa należą się działaczom, za organizowanie lig i turniejów w ramach regionu, jednak nawet te dodatkowe kilkanaście biegów to ciągle mało aby mówić o dużej częstotliwości startów.

Zawody z cyklu: Ligi Juniorów, MDMP, MMPPK to imprezy głęboko deficytowe. Garstka kibiców kupujących bilety, nie jest w stanie pokryć kosztów opieki medycznej czy samej obsługi stadionu. Dokładnie tak samo jest w wypadkach innych młodzieżowych zawodów.

Jakie rozwiązania stosowane są w Wielkiej Brytanii, aby dać możliwość młodym do jak największej ilości startów? Otóż rozwiązanie jest wprost banalne w swojej prostocie i z pewnością przy naprawdę odrobinie dobrej woli dałoby się przenieść nad Wisłę a nazywa się "second half racing". O co chodzi? O to, że młodzi adepci czarnego sportu rozgrywają dodatkowe miniturnieje po głównym meczu. Prawda, że proste?

Takie "second-half racing" ma nie więcej niż 5-8 biegów i rozgrywane są w bardzo szybkim tempie. Każdy ze startujących młodych zawodników ma nie więcej niż 4 starty, ale z pewnością lepsze to niż jazda samemu na treningu. Programy takich zawodów są czasami po prostu skserowaną kartką dołączaną do programu zawodów. Wszystko jest organizowane tak, aby koszty były jak najniższe, czyli młodzi nawet rzadko kiedy startują na nowych oponach. To taki trening z udziałem kolegów z innych miast.

Karetka, polewaczka, wirażowi, kierownik startu, sędzia i cała reszta istotnego personelu przecież już jest na stadionie! Z pewnością nie mieliby nic przeciwko, aby zostać na przykład 20-30 minut dłużej po głównym spotkaniu. Jestem pewien, że krótkie wydłużenie obecności personelu i sprzętu nie byłoby zbyt kosztowne.

Jakie korzyści z tego płyną? Dla kibica to oczywiście nieco więcej speedwaya za tą samą cenę biletu, śledzący co się dzieje w klubie widzą jakie postępy robi żużlowy narybek. Poza tym takie miniturnieje pomagają rozładować tłok przy bramach wyjściowych i pomeczowe korki dookoła stadionu. Nie każdy przecież zostaje na tych zawodach.

Dla młodych zawodników korzyści z dodatkowych jazd na różnych torach są oczywiste. Dodatkowo mają okazję obserwować w trakcie głównych zawodów swoich starszych kolegów z toru i być może czegoś nauczyć się w kwestii organizacji. Krótkie przerwy pomiędzy biegami wymagają od młodzieży pracy nad własną kondycją oraz szybkiego wyciągania wniosków. Natomiast pojawianie się na torze przy widzach na trybunach może im pomagać w opanowaniu stresu.

Klub natomiast daje okazję swoim wychowankom do rozwoju przy naprawdę minimalnych kosztach.

Jestem więcej niż przekonany, że takie dodatkowe ściganie mogłoby się pojawić na polskich torach już w nadchodzącym roku 2010. Nietrudno przecież, aby prezes X zatelefonował do prezesa Y i zaproponował, żeby tamten poza swoimi najcięższymi armatami, na spotkanie zabrał 2,3 młodych nieopierzonych adeptów sportu żużlowego, aby ci po głównym spotkaniu szlifowali swoje umiejętności. Ideą jest rozwój speedwaya więc całkowicie nie powinny mieć znaczenia animozje pomiędzy klubami. Nie są też potrzebne odgórne regulacje czy tworzenie dodatkowych terminów. Potrzeba jedynie odrobiny dobrej woli.

Młodzi zawodnicy na Wyspach chętnie garną się do takich startów i czasami nawet zdarza się, gdy klub nie ma wystarczającej ilości juniorów we własnym klubie posiłkuje się zawodnikami z zewnątrz. Czy coś stoi na przeszkodzie, aby takie ściganie pojawiło się w Polsce?

Autor: Jarek Kalinowski (żużlowy sędzia w Wielkiej Brytanii)
skomentuj   komentarze (27)   drukuj artykuł        
wasze komentarze (27)

Ala bydg.

2010-01-10 21:47:42

bracholstwo, mądrze piszesz! :)


L-K-M

2009-12-21 01:29:04

miniturniej przed zawodami ligowymi, ażeby młodzi nie jeździli po rozjeżdżonym i nie uszkodzili sobie lub kolegom kości. A bardziej rutynowani pierwszogarniturowcy dadzą sobie radę po solidnej kosmetyce toru. Najlepsze zawody jakie widziałem w tym roku na Smoku to Finał MIMP, gdzie ambicji i walki było za 3 mecze Ekstralipy.


Jasiek

2009-12-11 16:46:30

Pomysł dobry, choć chciałbym przypomnieć, że w latach 70-tych były w środku meczu dwa biegi młodzieżowe nie wliczane do punktacji meczu (potem już je wliczano). Może wrócić do tego? W każdym razie trzeba szybkiej zmiany regulaminu, bo obecnie żaden sędzia nie pozwoli na biegi pozaregulaminowe przed lub po meczu, nie mówiąc w trakcie meczu.


Jarek

2009-11-30 21:00:54

Przed głównym meczem taki miniturniej mógłby nie przejść. Wiadomo, że to młodzi więc mogliby bandy pouszkadzać i a karetki być może musiałyby opuścić szpital co by opóźniło mecz.


Marian

2009-11-30 15:45:52

już kiedyś mówiłem o MDMP w formie zawodów w dzień meczu ligowego :) osobna tabela dla DMP oraz MDMP każdy z każdym jak w lidze :)


Robi

2009-11-28 14:36:12

Ciągłe tylko biadolenie,że nie mamy juniorów.A kto do tego doprowadził?Jeszcze kilka lat temu mieliśmy IMŚJ prawie co roku + 4-5 zawodników w finale i to przeważnie w ścisłej czołówce.Ale wtedy nasi juniorzy mieli zapewnione starty w lidze.Ale zawsze znalazł się jakiś "wrocław" któremu nie chciało się wyszkolić młodych chłopaków ,bo przecież "lepiej" sobie kupic kogoś,dlatego lansowano zmiamy przepisów i dziś mamy tego efekty.Wogóle to ciągłe zmienianie przepisów,że niby dla uatrakcyjnienia,też szkoda gadać.Jeszcze się chyba nie zdarzyły 2 sezony pokolei żeby były bez jakis zmian -to juz zakrawa na jakąś obsesję


polonia piła

2009-11-26 23:44:39

Pomysł bardzo dobry! Nie rozpędzajmy się jednak za bardzo, że jakies punkty za te miniturnieje ma otrzymac pierwsza druzyna. Znajac polska rzeczywistoisc to od razu zaczelyby sie jakies machlojki. Niech mlodzi pojezdza sobie przed zawodami i szafa gra. Po meczu to raczej nie przejdzie bo robi sie zaduzy chaos w okolicach parkingu jak i w nim samym. pozdro


gollobfan


Hubert291

2009-11-25 17:06:25

Jestem jak najbardziej za!!! Od razu sobie wyobraziłem, gdyby takie miniturnieje były organizowane w Gnieźnie po każdym meczu.


cristian

2009-11-25 16:56:30

a nie lepiej by bylo zrobic to tak że przed kazdym meczem E-ligi juz godzinne jest prawie pełen stadion jak nie dwie i najczesciej sa w tym czasie rozgrywane jakies konkursy itp co tez kosztuje a w tym czasie np godzinne przed meczem mozna by zrobic miin zawody juniorow ze np : torun jezdzi u siebie z Czestochową to czewa zabiera 4 juniorow polskich, torun daje 4 juniorow i jezdza miedzy soba. Podwyzyli by bilety o 1-2 zl i kasa by bala a mlodzi jeździli by regularnie co tydzien, a dla klubów by sie to oplacło bo widzieli by jaki jest tor i


mdr ostrow

2009-11-25 16:53:08

Pomysł dobry jak najbardziej ,hoć uważam i nie jestem sam w tym stwierdzeniu ze jeżeli dany adept później tzw junior ma smykałke do jezdzenia to da sobie rade. A zupełnie nie zgadzam sie z stwierdzeniem że szkolenie w polsce jest słabe ,bo przecież to nasi junirzy co roku zdobywają złoto w drużynówce. Co roku pojawiają sie talenty /janowski,dudek,wozniak,pawliccy to tylko cześć/a po nich następni i tak jest systematycznie od lat kilku. Była tzw era ząbika ,miedziaka ,hampla itd dziś są INNI więc nie jest zle ,choć może być oczywiście lepiej. Przecież w Angli w elit lague nie ma obowiązku startowania juniorów ,zresztą tak samo jak w szwecji i nikt nie płacze. Ale pomysł OK.


Kinga

2009-11-25 16:10:17

to jest bardzo dobry pomysł :)


szef szefa

2009-11-25 16:05:03

Dobra,zgadzam się. Róbcie.


benek

2009-11-25 15:24:54

Liga Juniorow powinna dzialac na podobnych zasadach!


kibic

2009-11-25 14:31:49

Dobry pomysł i np.zrobić jeden punkt dodatkowy do tabeli za zwycięstwo juniorów danej drużyny a więc w jeden dzień można by było zdobyć 4 punkty 2 za zwycięstwo 1 za bonus i 1 za wygraną drużyny juniorów.


djiewa zks tarnow

2009-11-25 14:27:31

SRewelacyjny pomysł, dodatkowa atrakcja dla kibiców, a przede wszystkim możliwość rozjezdzenia juniorów i konfrontacji z rówieśnikami. Super, oby to weszło w życie w każdej z lig. Kiedy jest duza presja na wynik malo kto patrzy na to by wpuscic mlodego zawodnika zeby sobie pojezdzil, a tu gotowe rozwiazanie. Jedyny problem, ze to nie turniej, lecz zwyczajny trening, ale kto wie moze kiedys bedzie dwumecz w jendym meczu:)


nick

2009-11-25 14:19:22

dobry pomysł np 2 biegi przed meczem 1 bieg w trakcie meczu zaliczany do obydwu punktacji (bieg 7) i 2 biegi po meczu, poza tym zamiast Ligi Juniorów, MDMP, MMPPK itp. w obecnym kształcie, proponuje stworzenie jednych profesjonalnych zawodów juniorskich. kompletny kalendarz pełne drużyny min 4 os. spadki i awanse. Tytuł DMPJ zdobyty w takich profesjonalnych rozgrywkach będzie miał znaczenie i przyciągnie kibiców.


poko

2009-11-25 14:07:38

super pomysł :)


gKs 1991

2009-11-25 13:28:14

jasne że to dobry pomysł co więcej aby zachęcić dziłaczy do jego egzekwowania zwycięska drużyna juniorów zdobywała by na przykład 1 punkt biegowy przy remisie decydowali by o losie spotkania (chociaż mogła by to być dla nich duża presja)


SteF KSSG

2009-11-25 13:27:12

Amen!! Świetny artykuł.. pomysł jeszcze bardziej świetny.. Zmniejsza koszty organizacji odrębnych zawodów a nie podnosi aż tak kosztów zawodów ligowych.. Dla publiki też świetne widowisko i rozwiązanie.. i na pewno byłoby więcej kibiców niż na zawodach specjalnie dla juniorów organizowanych, które zazwyczaj odbywają się w środku tygodnia w godzinach pracy. No granatowe marynary, do roboty!! W końcu jak to mówicie że robicie wszystko dla dobra Polskiego żużla. Macie okazję się wykazać. Organizacja nie powinna wam zająć więcej niż tydzień. Pozdrawiam wszystkich Kibiców!


hermes46

2009-11-25 13:18:49

po meczu to musztarda po obiedzie. Lepiejej chyba przed meczem. Słuzby musza byc gotoowe na godzine przed meczem. Podobnie powinno byc z licencją, ze egzamin odbywa sie zawsze na torze przeciwnika. Warunek jeden junior meczowy seniorów nie moze jechaac w LJ


wujo z ameryki

2009-11-25 13:00:51

Pomysł więcej niż dobry. A dlaczego to nie miałoby być nakazane dla wszystkich i nazwane ligą juniorów. Jak kluby będa za to cos dostawać, to zaczną szkolić, a jak zobaczą że taniej to i do składu podstawowego młodzi trafią, zamiast pazernych gwiazdorów. Zbyt proste jak na nas.


MłodyLeszno

2009-11-25 11:34:32

Pomysl super tyle ze w Polsce moze sie to okazac piekielnie trudne...pdniosa cene biletow na mecze (bo bedzie wiecej biegow) a za karetke kierownika startu itp i tak bedzie trzeba zaplacic poniewaz za darmo nie beda tego robic...poza tym nasze mlode gwiazdy beda biadolily ze jezdza po rozrytym torze...niestety taka jest Polska rzeczywistosc...a z innej beczki czy Darcy Ward Tai Woffinden Jurica Pavlic czy Patrick Hougart lub Martin Vaculik siedza w swoim kraju i placza ze nie maja wystarczajacej ilosci startow???Czy sami potrafili zadbac o to by sie sportowo rozwijac...?liga niemiecka dunska 2 szwedzka czeska rosyjska czy 2 angielska tam powinni zdobywac szlify...zawodnicy typu Robert Kasprzak ( pelen lans w Lesznie jaki to z niego zuzlowiec) a po wieku juniora wszyscy sie z niego smieja i kariera automatycznie stop!!!Najlepsi sie przebija...!!!


k

2009-11-25 11:13:40

Bardzo dobry pomysł. Mogłoby tak być już od przyszłego sezonu. Na prawdę niewiele potrzeba, żeby to zrealizować. A korzyści mogłyby być ogromne, wręcz dla niektórych bezcenne. Aż strach pomyśleć ile w Polsce chłopaków się marnuje, bo nie mają możliwości rywalizacji. Suchy trening to nie to samo co ściganie się z rówieśnikami z innego miasta.


bosiu

2009-11-25 10:18:00

Banalnie proste. Tylko że u nas balnalnie proste rzeczy wszystkim sprawiaja kłopoty, ale może sie uda. Prezesi postarajcie się!


Jestem za!

2009-11-25 09:48:15

Bardzo madre rozwiazanie... fajnie jakby przeniesiono to do polski. Zal patrzec jak juniorzy maja taka ilosc startow co kot naplakal... Kluby raczej wielkich kosztow nie poniosa... a to moze byc na prawde dobre dla rozwoju.


zz

2009-11-25 09:32:42

popieram w 100% ale gdzieżby naszym się chciało teraz brać przykład z WB przecież niedawno co JOKERY były:)) paranoja narmalnie jeśli takie coś się w Angli udaje a są to znikome koszty to to chyba lepsze??!! i ile jazdy damy młodym

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Stelmet Falubaz jest już po narciarskim obozie w Harrachovie. Treningi zawodników Drużynowego Mistrza Polski do sezonu 2012 idą pełną parą. Trener zielonogórzan, Rafał Dobrucki, jest zadowolony z przygotowań [...] czytaj »
Patronat SportoweFakty.pl

Partnerzy SportoweFakty.pl


Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś stanę murem za GKSŻ, ale akurat teraz stoję, bo ona pierwszy raz w swej historii i w historii PZM twardo ujęła się za pokrzywdzonymi żużlowcami - pisze Bartłomiej [...] czytaj »
Rune Holta przez wiele sezonów uchodził za naprawdę solidnego żużlowca. Poprzedni rok zachwiał jednak tą opinią w stosunku do Norwega z polskim paszportem. W barwach Unibaksu Toruń zanotował jeden z najgorszych [...] czytaj »