Zobacz wersję beta nowego serwisu www.SportoweFakty.pl
Dopiero po meczu dowiedziałem się, że przegraliśmy - wypowiedzi po meczu Kolejarz Rawicz - Speedway Miszkolc
autor: Jarosław Handke, 2009-06-12, 18:40, źródło: inf. własna
skomentuj   komentarze (12)   drukuj artykuł        
Porażką Kolejarza Rawicz zakończył się rozegrany w czwartek 11 czerwca bieżącego roku mecz drugiej ligi żużlowej pomiędzy Niedźwiadkami a drużyną Speedway Miszkolc. Przed meczem, mimo tego, że gospodarze zdawali sobie sprawę, iż wystąpią bez Sebastiana Aldena, liczyli na zwycięstwo w tychże zawodach. Rzeczywistość okazała się jednak dla nich brutalna. Jakie było to spotkanie oczami jego uczestników?
Adrian Rymel (Speedway Miszkolc):
Wszystko dzisiaj układało się po naszej myśli, odczuwalne było to, że zawodnicy czują przynależność do zespołu, był ten duch w drużynie. Poza pogodą wszystko było w porządku, przykro mi, że tak mało kibiców oglądało te zawody. To jest speedway, tutaj ktoś musi wygrać, ktoś przegrać. Tym razem to my zwyciężyliśmy i jest to o tyle istotna wygrana, że udało nam się zdobyć bardzo cenne punkty na wyjeździe.

Siergiej Darkin (Speedway Miszkolc):
Dzisiejsze zawody należały do tych cięższych, gdyż przed ich rozpoczęciem, jak i później w trakcie ich trwania padał deszcz. Przez to tor nie był łatwy, szczególnie w drugiej części meczu, kiedy odsypał się i możliwa była właściwie tylko jazda przy krawężniku. Dziwię się, czemu ciągnik nie zbierał tej luźnej nawierzchni, bo większość zawodników musiała przez to jechać gęsiego przy krawężniku. Nie było szansy na jazdę po dużej.

Semen Własow (Speedway Miszkolc):
To nie były dla mnie udane zawody. Cieszyć się mogę jedynie z wyniku osiągniętego przez drużynę, bo jest on naprawdę świetny. Miałem pewne problemy w tym spotkaniu, w przedsezonowym treningu punktowanym, w którym jeździłem na tym torze w barwach mojej rosyjskiej drużyny zaprezentowałem się dużo lepiej.

Maks Gregoric (Kolejarz Rawicz):
Odjechałem do tej pory na torze w Rawiczu trzy spotkania i żadne z nich nie było dla mnie udane. Naprawdę nie wiem, co jest tego przyczyną. Tor za każdym razem, kiedy tu przyjeżdżam jest inny. Próbowałem dać z siebie wszystko i pojechać jak najlepiej, nie wiem dlaczego mi się znów nie udało. Widać było dzisiaj, że moją największą bolączką są kiepskie starty. Gdybym lepiej wychodził spod taśmy, to zapewne w dalszej części wyścigów radziłbym sobie dużo lepiej. Próbowałem kombinować ze sprzętem, zmieniliśmy zębatki, pogrzebaliśmy przy motocyklu, ale efektów to nie przyniosło. Potrzebuję jeszcze trochę czasu na wczucie się w ten tor. W dwunastym wyścigu zostałem zastąpiony, w trzynastym to ja wystąpiłem jako rezerwa, nie wiem dlaczego tak się stało. O to trzeba już zapytać trenera.

Henryk Jasek (trener Kolejarza Rawicz):
Oczywiście, że inaczej wyobrażałem sobie te zawody, byłem przekonany, że w nich wygramy. Węgrzy jeżdżą na co dzień u siebie na zupełnie innym torze, ten nasz powinien być przewagą na naszą korzyść. Tak jednak nie było. Ale co w tej sytuacji zrobić, przecież trener nie jeździ. Zawiedli Piotr Dziatkowiak i Robert Mikołajczak. Ładnie pojechał praktycznie tylko Marcin Nowaczyk. Wiktor Gołubowskij jest ambitny, ale powinien się jeszcze dużo uczyć. Pozostała część drużyny powinna pojechać dużo lepiej. Tym bardziej, że tor do jazdy był idealny, a przede wszystkim był równy dla wszystkich. Torem nie można się tłumaczyć w tym przypadku.

Erik Pudel (Kolejarz Rawicz):
Były to fatalne zawody dla Kolejarza Rawicz. Ma się w sobie ten niesmak, kiedy doznaje się porażki w meczu przed własną publicznością i taki niesmak mamy właśnie dziś. Jest to już nasza druga porażka z rzędu. Mam nadzieję, że wkrótce uda nam się odwrócić tą złą kartę i w końcu zwyciężyć. Trudno powiedzieć i przewidzieć, jak ułoży się rewanż w Miszkolcu. Jeżeli wszyscy zawodnicy dadzą z siebie wszystko, to być może uda nam się wrócić do formy z początku sezonu.

Emil Idziorek (Kolejarz Rawicz):
Były to bardzo ciekawe zawody, uważam, że odznaczały się też dużą zaciętością. Przegraliśmy, ale mimo tego mecz był interesujący. Swój występ oceniam jako bardzo słaby. Pierwszy bieg oceniam jako dobry, miałem małe problemy na pierwszym łuku, tuż po starcie złapałem taką przyczepność, że nie mogłem się wyłamać. Dzięki temu Jozsef Tabaka mnie wyprzedził. Mam bardzo mało startów, jeżdżę tylko w meczach ligowych oraz w treningach przed nimi. Powinienem natomiast jeździć minimum trzy razy w tygodniu. Mała liczba startów wiąże się z oszczędnością sprzętu, który musi być zdolny do jazdy w zawodach ligowych.

Wiktor Gołubowskij (Kolejarz Rawicz):
Szczerze mówiąc, to dopiero po meczu dowiedziałem się, że przegraliśmy! Dzisiejsze zawody były rozgrywane bardzo szybko, do tego ja wystąpiłem w sześciu wyścigach. Nie nadążałem po prostu za śledzeniem wyniku spotkania, gdyż praktycznie w momencie gdy zjechałem do parkingu, zdążyłem tylko ściągnąć kask, nawet nie siadając i znów od razu go ubierałem i jechałem w kolejnym wyścigu. Żałuję tego defektu na drugiej pozycji, gdyby nie on, to tych punktów na moim koncie byłoby trochę więcej. Tor był ciężki, można było praktycznie walczyć tylko przy krawężniku, po zewnętrznej nie było takiej możliwości. Niepokoi mnie to, że w drugim meczu z rzędu mam ten sam defekt. Rozbiorę cały motocykl i sprawdzę, co było nie w porządku. Naprawdę ciężko mi ocenić, dlaczego tak się dzieje.
skomentuj   komentarze (12)   drukuj artykuł        
wasze komentarze (12)

obiektywny rawicz

2009-06-13 10:03:20

skonczyc tą farse i zlikwidowac ten beznadziejny zuzel w Rawiczu czas isc po rozum do glowy


don korleone

2009-06-13 00:33:15

do xxx .....heheheeh dobre i tak tzrymac .Witek musi se kupic kilka mowych gwozdzi do trumny i deski wycheblować bo czasem mu nie wygodnie bedzie jak sie pochowa po przegranym meczu w Rawiczu . jeden gwóźdż mu podarowało Opole i chwała im za to


ll

2009-06-13 00:06:39

hahahaa no moze i bedzie was wiecej tylko za głośno nie płaczcie po porażce u nas


obserwator

2009-06-12 23:59:15

Heniu bzdury gadasz i na trenera sie nie nadajesz.Kolejny mecz z rzedu Mikolajczaka wycofujesz jak ma z 1 toru jechac a bieg potem wygrywa biegi,ruska forujesz ktory swoich po plotach wozi.Taki z Ciebie marny trener jak i beznadziejny byl zawodnik.Plyn na Odre na ryby.Na nic innego sie nie nadajesz


xxx

2009-06-12 23:56:19

Witek trzymej sie bo w Rawiczu po porach dostaniesz Rawicz vs Łódz 50- 40


rawiczanin

2009-06-12 23:53:48

no własnie a ten gosciu od dębowych łapic ( trumien)(skrzydlewski) niech swój klub w niich pochowa, pieniądze to nie wszystko trzeba miec charakter chłopcy z Rawicza moze biedni ale jechac umieją pozdrowieia dla Witka z łodzi trzymaj sie bo macie w tyte


do łodzianin

2009-06-12 23:49:22

buahahaha, Święty Boże kiedy ja się tak uśmiałem? hahaha... Przyjedzcie chociaż w osób 30, zaśpiewajcie "jesteśmy u siebie", a zobaczymy, co się wydarzy :)


rawiczanin

2009-06-12 23:32:31

hm a mi zal moze nie meczu ale zawodników , dlaczego dopiero w 12stym biegu wyjechał Loman moze wogóle nie powiniwn strtowac w lidze , facet ma problemy i to widac . ale jak go sie wystawia pod koniec zawodów gdzie wszyscy spasowani z tortem i praktycznie konczą zawody ,to on je dopiero zaczyna, to nie ma sie co dziwic ze zero przywozi to daje do zastanowienia nie tylko w przypadku Lomana , ten Chłopak juz pokazał w Rawiczu nie jeden raz jak sie jezdzi


xxx

2009-06-12 23:19:35

no faktycznie trener sie nie spisuje, a zdrógiej strony to nie trener od jechania tylko zawodnicy


kibol RKS

2009-06-12 22:43:03

zwolnić trenera!


do trenera Jaska

2009-06-12 21:47:24

Szanowny Panie trenerze Jasek. Zanim Pan zacznie się wypowiadać w mediach na temat zawodów czyli: przebiegu spotkania toru czy zawodników itd. najpierw niech Pan wypowie się na swój temat. Takich błędów taktycznych podczas prowadzenia swojej drużyny w meczu to nie widać nigdzie tylko w Rawiczu. To jest po prostu żałosne. Robi Pan z zawodników ostatnich durni podczas spotkania i jak oni mają dobrze jeździć gdy maja do czynienia z takim niby trenerem. Proszę więc nie zwalać całej winy na wszystko prócz siebie. Bo to już nie pierwszy raz kiedy popełnia się takie byki. Gdyby rozegranie taktyczne spotkania byłoby poprowadzone normalnie tak jak powinno , to kto wie jaki byłby wynik? Więc do lektury i jeszcze raz na kurs trenerski (tylko nie wiadomo czy tym razem będzie miał Pan tzw. szopa pchacza)bo jak sądzę bez tego się nie obeszło za pierwszym razem. Boże miej Go w opiece!!!


ŁODZIANIN

2009-06-12 19:07:27

Ale trybuny to były "zabite" kibicami.!!!!!!!!! W Rawiczu wiecej kibicow siedzi w internecie i "napina" mózgi a mniej na stadionie.Przed meczami mało nie popuszczają z wysiłku w majtki ale na trybunach ich niema.Czuję ze będzie nas więcej niz ich na meczu rewazowym.I BEDZIEMY KRZYCZEC:"JESTEŚMY U SIEBIE"

Wybierz:
Bwin
Sportingbet
Stelmet Falubaz jest już po narciarskim obozie w Harrachovie. Treningi zawodników Drużynowego Mistrza Polski do sezonu 2012 idą pełną parą. Trener zielonogórzan, Rafał Dobrucki, jest zadowolony z przygotowań [...] czytaj »
Patronat SportoweFakty.pl

Partnerzy SportoweFakty.pl


Nigdy się nie spodziewałem, że kiedyś stanę murem za GKSŻ, ale akurat teraz stoję, bo ona pierwszy raz w swej historii i w historii PZM twardo ujęła się za pokrzywdzonymi żużlowcami - pisze Bartłomiej [...] czytaj »
Rune Holta przez wiele sezonów uchodził za naprawdę solidnego żużlowca. Poprzedni rok zachwiał jednak tą opinią w stosunku do Norwega z polskim paszportem. W barwach Unibaksu Toruń zanotował jeden z najgorszych [...] czytaj »