W młodości siła. Słów kilka o juniorach Startu Gniezno

autor: Mateusz Klejborowski | 2010-08-14, 09:54 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dwanaście lat przyszło czekać gnieźnieńskim kibicom na kolejny awans Startu do finału Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski. Niewykluczone, że to dopiero początek sukcesów juniorów z historycznej stolicy Polski, gdyż średnia wieku całej drużyny wynosi zaledwie 16,75 lat.

W 1998 roku, kiedy Start po raz ostatni dostąpił zaszczytu jazdy w finale Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski wyróżniającymi się juniorami byli: Krzysztof Jabłoński, Paweł Duszyński i Mariusz Lisiak. W późniejszych latach, cała trójka w większym lub mniejszym stopniu zapisała się na kartach historii polskiego speedwaya. Najwięcej sukcesów (m.in. wicemistrzostwo świata juniorów, mistrzostwo Europy seniorów) było dziełem starszego z braci Jabłońskich, który do dziś z powodzeniem ściga się na żużlowych torach w barwach swojego macierzystego klubu. Duszyński i Lisiak zakończyli już kariery, ale ciut bardziej doświadczonym kibicom ich nazwiska na pewno nie są obce. W tamtym pamiętnym sezonie właśnie ci żużlowcy okazali się najlepsi w Polsce (skład uzupełnili: Tomasz Nowakowski i Robert Woźniak). W finale w Gnieźnie pokonali swoich rówieśników z Piły, Grudziądza i Torunia.


Młodzieżowcy Startu słuchają wskazówek swojego trenera - Leona Kujawskiego

Aktualnie ciężko przypuszczać, żeby Start był w stanie powtórzyć wspomniany sukces. Przede wszystkim wynika to z faktu, że w zdecydowanej większości młodzieżowcy z Gniezna to zawodnicy dopiero na dorobku. Najbardziej doświadczonym i zarazem utytułowanym żużlowcem w tym gronie jest Kacper Gomólski, który od dwóch lat regularnie startuje w lidze. Pozostali: Wojciech Lisiecki, Marcin Wawrzyniak i Oskar Fajfer są na początku swoich żużlowych karier. Jednak cała czwórka już dziś była zdolna, żeby po dwunastu latach przerwy znowu zdobyć się na awans do finału MDMP.

Charakteryzując tychże zawodników warto zwrócić uwagę na ich wiek. Najstarszy (Lisiecki) ma 18 lat, natomiast najmłodsi (Fajfer i Wawrzyniak) po 16. Czwarty z tegorocznych finalistów MDMP (Gomólski) ma 17 lat. W sumie daje to niezłą średnią - 16,75 lat. Oznacza to, że jeśli ci młodzi żużlowcy będą czynili postępy jak dotychczas, to Start powinien być zdolny do odnoszenia sukcesów w kategorii juniorów także w następnych latach.

Kolejnym argumentem przemawiającym na korzyść całej czwórki to fakt, że wszyscy są wychowankami klubu z ul. Wrzesińskiej 25. Dzięki temu kibicom łatwiej jest utożsamiać się z młodzieżową drużyną Startu, na trybunach zasiada wielu dalszych, bądź bliższych znajomych żużlowców. Dla starszych kibiców zapewne pozytywem jest, że siłą napędową juniorskiego zespołu są doskonale znane w Gnieźnie nazwiska: Gomólski i Fajfer. Kiedyś przecież dopingowali Jacka, Tomasza czy Adama. Dziś mogą wspierać ich następców: Kacpra lub Oskara.

Obserwując poczynania całej czwórki, a w szczególności podczas półfinału MDMP nie dało się nie zauważyć, że wszyscy oni są gotowi pójść za sobą w ogień. W zespole wytworzyła się bardzo potrzebna do odnoszenia sukcesów więź, która pozwala im kroczyć po kolejne sukcesy. Kiedy na tor upadł Oskar Fajfer, zaraz byli przy nim koledzy. Podobnie było w sytuacji, którą w całej rozciągłości krytykujemy, ale jednak warto o niej wspomnieć. Gdy Szymon Kiełbasa odgrażał się Fajferowi, za jego zdaniem zbyt agresywny atak, to obok niego pojawili się Gomólski z Lisieckim gotowi bronić racji swojego młodszego partnera z drużyny. Dla niektórych to być może mało znaczące elementy, jednak dla bardziej wytrawnych znawców szlaki - znak, że w młodzieżowej drużynie Startu jest wielka chęć odnoszenia wielkich sukcesów. A przecież nie da się tego dokonać w pojedynkę.


Gomólski (N) szuka partnera z pary

Podczas wspomnianego półfinału MDMP okazało się, że czasem ta praca na wspólny wynik może okazać się niebezpieczna. Ci co byli na zawodach widzieli, jak w jednym z biegów Gomólski tak długo utrudniał jazdę Piotrowi Machnikowi z Rzeszowa, aż w końcu tego drugiego wyprzedził Lisiecki i Start mógł cieszyć się nie z czterech, a pięciu punktów. Rzeszowianin był jednak do tego stopnia zdenerwowany przegraną i zaistniałą sytuacją, że jeszcze na torze zostawił motocykl i prawym sierpowym próbował wymierzyć sprawiedliwość... Lisieckiemu. Na całe szczęście - chybił.

Gnieźnieńskim kibicom pozostaje cierpliwie czekać na finał i 1 września ściskać kciuki za tych młodych żużlowców. Osobiście uważam, że warto. W końcu jeśli w tym roku nie uda się osiągnąć spektakularnego sukcesu, to będą kolejne szanse. Bo siłą tych chłopaków jest młodość.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
;**********

Marcin .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

Nie zgadzam się z autorem teksu. Naganna była jazda Oskiego, wsadził w płot Kiełbase. Mnie osobiście też by to zdenerwowało. A Kacper hamował zawodnika, a nie szukał partnera. Jazda także niebezpieczna, jednak tutaj okej - wynik. Jednakże po wyścigu euforia w ekipie startu nie zrozumiała. Napalac chłopaka do takiej jazdy - naganne zachowanie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
n

Najlepsze jest to, ze oni maja po 16-17 lat.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gnoo

Gnieźnieńscy juniorzy pokazali że potrafią jeździć, ale co do atmosfery to bywa różnie.
Kacper już się chyba wyszumiał i teraz zdaje sobie sprawę że musi ciągnąć naszą juniorkę.
fajka jest odważny jak mało kto, lisek wozi cenne punkty i to wszystko sprawia że mamy niezłą perspektywiczną juniorke. A maciek fajfer może jeszcze coś pokaże.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ona

Kacper jest jaki jest i takim pozostanie.
Fajny , miły chłopak.
W końcu coś drgnęło w tym jego żużlowym życiu i szczerze mówiąc jestem zadowolona że mogę się temu przyglądać.
'gwiazda'
Sądzę że za takie słowa on czuje się lepiej.
O nim się mówi , jest głośno.
o to właśnie moim mili chodzi.
; )

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Gniezno2

xxx - to, że nie lubisz Kacpra akurat widać w Twoich postach. Jednak powinieneś wykazać chociaż odrobinę obiektywizmu. Prawda jest taka, że Gomóła jest naszym najlepszym młodzieżowcem i ten awans to głównie jego zasługa (oczywiście nie umniejszając zasług innych zawodników). Zresztą nie za bardzo wiem, w którym momencie sodówka uderzyła mu do głowy. W wypowiedziach jest stonowany i nie zadziera głowy. Przesadzasz trochę i tyle.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic z Gniezno

Tak wszystko ladnie pieknie tylko dlAczego klub i nasz najwybitniejszy trener w historii podczepiaja sie pod cos czego nawet nie rozpoczeli prowadzic. Prawda aka ze ojcami tych sukcesow sa rodzice tych zawodnikow bo to oni poswiecaja czas i pieniadze na to zeby mieli na czym jechac, sponsorzy bo dokladaja kase zeby mieli na czym jechac od klubu nie dostali nic i nie dostana nic, pan Robert Wawrzyniak bo dzieki niemu zima mlodziezowcy mieli gdzie cwiczyc na hali bo klub nawet sie tym nie zainteresowal, Łukasz Zwiazko bo on przygotwal ich do sezonu w okresie zimowym. A klub hmmm zaowdnicy nawet opony nie dostali na mdmp wiec o czym tu mowa, boli to ze omija sie i nie mowi sie o wlasnie tych osobach ktore najwiecej pomogly a zaslugi przypisuja sobie inni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
polska zachodnia

widac ze juniorki z polski poludniowo-wschodniej wszyscy tacy sami. wszyscy ich wożą po torze i do kazdego moja pretensje, tylko nie do siebie, ze sa cieniasami.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do bU

Jeżeli Kacper jest za gruby, to ty chyba musisz zgłosić się do odpowiedniego specjalisty.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kormoran

Brawo Start za szkolenie młodzieży. A co z Maciejem Fajferem?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
AL Gniezno

Bardzo fajnie się ich ogląda. Tak jak napisał autor artykułu, widać że atmosfera między nimi jest bardzo dobra i mam nadzieję, że taka pozostanie. To zasługa zarządu, trenera, a w szczególności tych młodych chłopaków, którzy pokazują jak należy tworzyć drużynę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibol

no fotka tonego wymiata

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bU!

Kacper ma wielkią D.. w sporównniu do stojących obok niego Oskara i Wojtka!! mógłby troche zrzucić, jak na żużlowca jest se przy kości..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
marjaninho

No i brawo, ale przecież znajda się zaraz zazdrośnicy oraz pseudo-fani którzy zamiast dopingować tych chłopaków pewnie będą im życzyli zakończenia kariery, przeklęci napinacze ;p

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
xxx

Szkoda że zapomniano i niedoceniono pewnego talentu z Gniezna Arkadiusza Sturomskiego miał chłopak papiery na żużlowca ,ale nie miał nazwiska typu Gomólski,Fajfer

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ANTYBETON

A w lidze już jeździ Sundstroem ,zamiast wychowanka Betonu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
xxx

Wszyscy są ok ,ale Kacperkowi widać sodówa już dawno uderzyła do głowy robi z siebie gwiazde na każdym kroku,a ma jeszcze duzo dużo pracy.Ogólnie to nie przepadam za Kacprem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0