Damian Gapiński: Kup pan akredytację, czyli promocja żużla po polsku

autor: Damian Gapiński | 2010-03-14, 14:25 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Od dawna mówi się w Polsce o zbyt małym zainteresowaniu mediów sportem żużlowym. Jakby tego było mało, kluby Ekstraligi wpadły na pomysł, jak całkowicie pozbyć się dziennikarzy ze stadionów.

Ekstraliga Żużlowa wyraziła zgodę na to, aby kluby Speedway Ekstraligi wprowadziły odpłatność za akredytację. To rozwiązanie będące ewenementem na skalę światową. Mniemanie na temat niepowtarzalności produktu jakim jest Speedway Ekstraliga doprowadziło do sytuacji, w której kluby uznały go za bardziej wartościowy niż igrzyska olimpijskie, gdzie akredytacje przyznawane są bezpłatnie. Zasadność wprowadzenia płatnych akredytacji tłumaczy komisarz Speedway Ekstraligi Ryszard Głód. - Jeśli weźmiemy pod uwagę, jak rozpleniły się różne gazetki i portaliki, to decyzję o płatnych akredytacjach uważam za słuszną. Chodzi o wybór reprezentatywnych gazet i uporanie się z jednoosobowymi portalikami prowadzonymi przez niepełnoletnich. Do tej pory klub nie miał podstaw, by odrzucać wnioski o akredytacje i w świat szły nierzetelne informacje. Teraz 200-300 zł skutecznie ich zniechęci. W ten sposób budujemy prestiż dyscypliny - powiedział w rozmowie z Gazetą Wyborczą Głód.

I choć w tym momencie najwłaściwszym rozwiązaniem byłoby ogłoszenie minuty ciszy, to trudno przejść po takich słowach do porządku dziennego. Na całym świecie selekcja tytułów prasowych odbywa się na podstawie rankingów, które bardzo łatwo znaleźć chociażby w internecie. Poważne media posiadają również własne badania oglądalności prowadzone przez wyspecjalizowane firmy. Wreszcie ostatnim rozwiązaniem jest sprawdzenie poziomu merytorycznego danego tytułu prasowego. Muszą się jednak znaleźć ludzie, którzy po pierwsze znają realia świata mediów, a po drugie wiedzą co to PR i marketing. Nie bez znaczenia jest również szeroki punkt widzenia i otwartość na media różnego rodzaju. Od dawna w działaniach przedstawicieli Speedway Ekstraligi widać wyraźny dystans, a wręcz ignorancję dla przedstawicieli mediów. Sprawiają wrażenie, jakby obecność rozgrywek Speedway Ekstraligi w TVP Sport była szczytem promocji polskiego żużla. Oczywiście nie można przekreślać wkładu telewizji TVP Sport w promocję żużla, jednak na niej ta promocja się nie kończy. Poza TVP Sport, Speedway Ekstraliga nie znalazła partnerów medialnych, którzy wpłynęliby w sposób znaczący na promocję sportu żużlowego. Oczywiście szumnie dwa lata temu ogłoszono podpisanie umów patronackich z największym sportowym dziennikiem w kraju oraz najpopularniejszą rozgłośnią radiową, jednak poza standardowi pozycjami, które i tak pojawiały się w obu tytułach, nic więcej dla promocji żużla nie zrobiono. Wkład jednego z największy portali w Polsce polegał zaś jedynie na odpowiednim pozycjonowaniu działu żużel w trakcie sezonu. Dziś bowiem trudno szukać na nim wiadomości o tematyce żużlowej.

Przedstawicielom Speedway Ekstraligi nie ma się co dziwić. Mają ciepłe posadki i po ich działaniach widać, że boją się podejmować jakiekolwiek decyzje, w myśl zasady "nie róbmy sobie wrogów". Zdziwienie pojawia się jednak w momencie, gdy kluby Ekstraligi nie widzą problemu. Przedstawiciele klub z Tarnowa otwarcie mówią nawet o tym, że wprowadzenie płatnych akredytacji to doskonała okazja do podreperowania klubowego budżetu. W tym momencie łatwo sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego żużel był i jest postrzegany jako sport zaściankowy. Dobitnie pokazuje to wypowiedź przedstawiciela innej bardzo popularnej w Polsce dyscypliny - siatkówki. - To dla mnie niewyobrażalna sytuacja, by w ten sposób zarabiać. Przecież jeśli dziennikarze przychodzą na wydarzenie sportowe, to zawsze jest to z korzyścią dla danej dyscypliny, bo ją promują. Siatkówka w naszym kraju jest bardzo popularna, liczba wniosków o akredytację niemal zawsze przekracza limit, ale nigdy nie obierzemy podobnej metody. Selekcja pseudodziennikarzy? To abstrakcyjne tłumaczenie, bo na wnioskach wpisywane są nazwiska i nazwy mediów. W ten sposób bardzo łatwo sprawdzić poziom rzemiosła i ich wiarygodność. Kilka lat temu podobny plan mieli działacze z Kędzierzyna-Koźla, ale środowisko podniosło larum i pomysł upadł. Poza tym pobieranie opłat od dziennikarzy może okazać się strzałem w stopę, bo podrażni sponsorów klubów, dla których kwestie wizerunkowe są tak samo ważne jak wyniki. Siatkówce podobna praktyka nie grozi. Na koniec pamiętajmy, że dziennikarz, nawet jeśli nie wystawi laurki wydarzeniu, to i tak je nagłośni - powiedziała dla Gazety Wyborczej specjalista do spraw mediów Polskiego Związku Piłki Siatkowej Aneta Stożek. W tej samej rozmowie z Gazetą Wyborczą doktor Zbigniew Bajka, medioznawcza i kibic sportu tak mówi o pomyśle klubów Ekstraligi: - Co z tego, że kluby zarobią parę złotówek, skoro stracą dziennikarzy i kibiców? W dobie kryzysu redakcje kalkulują, a kibic to nie tylko ta osoba, która przychodzi na stadion. Mniej dziennikarzy oznacza mniejszy strumień informacji, a przecież żużel nie jest pierwszoplanową dyscypliną w naszym kraju. W końcu to dziennikarze napędzają popularność, więc działaczom powinno zależeć, by pisali jak najwięcej. Poza tym dziennikarz, który musi płacić, może okazać się niedobrym partnerem. Zdaje się, że w ekstralidze żużlowej brak specjalistów od promocji, bo taki przepis brzmi niepoważnie.

Konferencje prasowe przed i po występach polskiej reprezentacji, akcje promocyjne w największych polskich miastach i inne działania planowane w sezonie 2010 przez Polski Związek Motorowy i Główną Komisję Sportu Żużlowego, to tylko jeden z elementów planu marketingowego mającego na celu propagowanie sportu żużlowego. Wszelkie działania mogą jednak zostać zniweczone przez klubowych działaczy, którzy najgłośniej krzyczą o braku promocji żużla, a sami podejmują decyzje, które godzą w dobre imię sportu żużlowego w Polsce. Sezon 2010 zapowiada się pasjonująco. Okres transferowy zaowocował tym, że polskie ligi mogą być najbardziej wyrównane od lat. Emocji na pewno nie zabraknie. Może jednak zabraknąć chętnych, by o tym pisać.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
watywa

Dlaczego ten człowiek jeszcze rządzi w polskiej lidze żużlowej . Marny sędzia i marny działacz . Czy naprawdę tacy działacze są potrzebni do promowania żużla? A co do pismaków , zgadzam się ze zdaniem niektórych prawdziwych kibicóww , Dziennikarz to nie święta krowa .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pomorze

Protas król bączek wraca do GP,a Walasek z głosem jak Mała Mi z Muminków idzie do parku maszyn robić wywiady.Ot i cała filozofia o promowaniu polskiego żużla.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zuzlanka

Troche w tym racji jest. Znam paru fotopstryczkow, ktorzy dzieki akredytacji ogladaja zuzel za free. Promocja zuzla to zadna. Fotki robia dla siebie, czasem wrzucą na nk, ale swoją stronę. A dla klubu zawsze wpadnie troszke kasy.Szkoda, że na pensje dla działaczy:(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
foto

widzę, że niektórych aż skręca, że ktoś inny wchodzi na mecz za darmo :) Problem w tym, że dziennikarz przyszedł do pracy a nie dla rozrywki.
Moim zdaniem to nieporozumienie z tym płaceniem. Kluby ustalają regulamin do którego należy się stosować.
Ktoś tam napisał, że dziennikarze rozpraszają zawodników. Powiem tak: regulamin klubu określa: na pół godziny przed rozpoczęciem spotkania wszelkie osoby postronne muszą opuścić park maszyn a wejść do niego powtórnie mogą dopiero po zakończeniu zawodów - własnie dlatego by nie rozpraszać zawodników. Oczywiście TV robi wywiady "na gorąco": w trakcie meczu ale oni mają osobne umowy/ustalenia.
Klub ma prawo odmówić przyznania akredytacji bez podania przyczyny. Przecież to nie problem sprawdzić gdzie ktoś publikuje i co sobą reprezentuje - z oglądalnością włącznie.
W tej chwili powstaje wiele portali społecznościowych, które chcą mieć relacje z meczu - płacenie odstraszy ich skutecznie. Czy zaprzestaną relacjonowania spotkań? Pewnie nie ale będzie to przedruk z innego portalu czy gazety - i zaczynamy wracać do komuny gdzie w poszczególnych gazetach i artykułach nawet czcionka była taka sama.
Jak akredytację będą płatne to pogadam z jakimś zawodnikiem aby wciągnął mnie do swojego teamu i wpisywał mnie na listę. Będę i tak mógł być w parkingu i na płycie. Zdjęcia będzie miał TYLKO ten żużlowiec i ja - przynajmniej nie będzie siedzenia po nocy by rano jakiś nastolatek mógł zobaczyć relację z meczu. I ciekawe jak do tego podejdzie potencjalny sponsor, który wykłada kasę a w zamian za to otrzymuje reklamę na stadionie - którą zobaczą wyłącznie kibice, którzy przyszli na mecz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pepe

Prawda jest taka że im więcej ludzi pisze o żużlu tym bardziej go promuje a wprowadzenie tych płatnych akredytacji to przetrzewi i zostanie kilku tylko. Nie wiem czy tędy droga powinna wieźć

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
KSEEE

To, że takich rozliczałeś, to nie znaczy, że wszyscy tak mają :) To jak w dowcipie: W Szkocji jedzie w pociągu ekonomista, matematyk i logik. Za oknem widzą brązową krowe. Ekonomista mówi: O, w Szkocji mają brązowe krowy! Na co matematyk odpowiada: Nie, mój drogi. W Szkocji jest conajmniej 1 krowa, która jest brązowa! Na co odpowiada logik: O nie moi drodzy... W Szkocji jest conajmniej jedna krowa, której jeden bok jest brązowy...
Wyciąganie wniosków na podstawie kilku dziennikarzy, których się rozliczało w żadnym wypadku nie uprawnia do wyciągania wnniosków odnośnie całej grupy dziennikarzy w Polsce, bo wierz mi, jest conajmniej kilkanaście sposóbów rozliczania dziennikarzy z ich pracy...
Pozdrawiam Pana Księgowego :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
regulamin unibaxu

# Akredytacja foto udzielana agencjom informacyjnym zajmującym się zawodowo przygotowywaniem serwisów prasowych oraz fotoreporterom zawodowym jest odpłatna – tj. 1000 zł netto + VAT za cały sezon lub 100 zł netto + VAT za mecz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kra kra kra

do ul wiem bo takich rozliczałem [PIT ].Nikt nikogo nie zmusza do "takiej pracy".Można zapłacić 20, 30 czy nawet 50 pln i z najlepszego miejsca oglądać zawody

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kra kra kra

znaczy się lepiej pisać do portalu [ cokolwiek ] za 7 pln i zaoszczędzić kilkadziesiąt pln .Ten kto pisze nawet za frico promuje siebie co w przyszłości może okazać się super dilem .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do kra kra

czlowieku, jakie 1000zl? Zejdz na ziemie. Zloz cv do takiego portalu, dostaniesz 7-15 zl za pojedynczy artykul, popisz sobie miesiac i zobaczysz ile zarobisz

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stary krzyżak

"ul" - jednak czytasz post,y nieuważnie. Przeczytaj moje jeszcze raz. Mimo to powtórzę:" tylko dziennikarze piszący/zajmujący się ZAWODOWO speedwayem"... Jak tego nie akceptujesz - trudno,twoja sprawa. Niekiedy warto i "starego" posłuchać. A co do "logiki"? Hm,no nie wiem, kto bardziej logicznie myśli.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
UL

kra kra kra... skąd wiesz na jakiej zasadzie jest zatrudniony dziennikarz? Pewnie nie niektórzy mają umowę o dzieło i 50% koszty uzyskania przychodu, ale nie wszyscy... To po pierwsze. Nawet jednak 50% koszty uzyskania przychodu nie zmieniają faktu, że taka specyfika pracy. Praca polega na zobaczeniu meczu i zrobienia z niego materiału. Nikt nie płaci za WEJŚCIE do pracy. Uważam, że wyeliminowanie niechcianych dziennikarzy można zrobić w prosty sposób - nie przyznać im akredytacji, co nie zmienia faktu, że pobieranie opłaty od tych, których chce się mieć na zawodach jest co najmniej dziwne...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ddddddddddd

Jeżeli komuś przeszkadzają na meczach nastoletni dziennikarze i fotografowie z jednoosobowych portali to wystarczy odmówić im wydania akredytacji. Klub ma przecież do tego prawo. Mówi o tym wyraźnie regulamin. Zostawić poważne wydawnictwa, duże portale, duże gazety, stacje radiowe i telewizyjne, a podziękować dzieciakom z mlekiem pod nosem.

Największą bzdurą jest to, że fotoreporter, który dostaje akredytację na wniosek redakcji X może publikować zdjęcia tylko w redakcji X - a nie przyszło geniuszom do głowy, że fotoreporterzy żyją ze sprzedaży zdjęć ?!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kra kra kra

do UL .Normalnie to nazywają się koszty uzyskania przychodu , które u dziennikarzy wynoszą 50% .Szkoda , że nikt o tym nie wspomina. Każdy [ prawie ] ma 20% koszty uzyskania przychodu .Jednak są cwaniacy którzy maja 50% koszty.Pierwsi od np. 1000pln przychodu płacą 144 pln .Dziennikarze od tej samej kwoty płacą 90 pln podatku , a szkoda im parę zeta na bilet.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
YES

POMYSŁ jest jaki jest , ALE FAKTEM jest że za friko miejsca najlepsze zajmowali "dziennikarze " Z roku na ro ich przyrost jest w postępie geometrycznym.Za swoje wierszówki biorę spora kasę a żal "du.ę " ściska jak trzeba wydać z własnej kieszonki parę złotych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ernest

jak nie te SPORTOWE FAKTY to zawsze będzie MASA innych stron..,bo nie tylko ONI są zainteresowani sportem...!!! i oto własnie chodzi by lipne portale,pisma,redakcje miały problem z zaistnieniem w czasie zawodów..,ZAWSZE będą inni i ZAPEWNIAM nie trzeba będzie płacić a ci co będą tego chcieli by im płacić zasmakują goryczy własnej porażki...!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
UL do Krzyżaka starego oj starego

Stary Krzyżaku... masz pewien problem, tzn. z logicznym myśleniem. Porównujesz dziennikarza z Rzepy, który zarabia kilka tysięcy złotych, do dziennikarzy zajmujących się żużlem i np. tylko żużlem z małego portalu? 300 to on może może w miech zarobi i co wszystko ma wydać na akredytację? On idzie na stadion do pracy, i nie rozumiem dlaczego miałby za to płacić, czy piekarz płaci za to, że piecze bułki? Nie on je podjada za darmo. Czy mechanik płaci za to że naprawia samochody? Nie, a korzystając ze sprzętu w swojej pracy naprawi swój i połowie swojej rodziny... Bonusem dziennikarsta sportowego jest obejrzenie spotkania, co nie zmienia faktu, że to obowiązek - jak upieczenie bułki lub naprawa samochodu...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ktoss

racja! patrz tv falubaz, gazeta lubuska

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zdenerwowany

A jakich wy tuzow dziennikarstwa oczekujecie w portalach zuzlowych? Za 200 zl miesiecznie???

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bosiu

pogięło was wszystkich (prawie)?! co chwila jakiś klub piszczy że forsy mu brakuje a tu potencjalnych sponsorów w tak skuteczny sposób się odstrasza? n ie ma co rozumki macie jak ci którzy to wymyślili!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stary krzyżak

"UL" a Ty płacisz? Pani/pan dziennikarz pracuje ...np w Rzepie i to jest jego miejsce pracy. Naczelny każe Mu[dziennikarzowi obojga płci] węszyć,szukać,wkładać nos w nie swoje sprawy,niekiedy cyganić,pisać bzdury...a to,że czasem pogonią Mu kota to w większości przypadków jest uzasadnione - ma to wliczone w koszta. I tu przechodzimy do meritum...Koszta ponosi pryncypał - za bilet też [chyba,że chodzi o potargane coś tam jak Mu[?] tego kota popędzą,ale to jest historia na innego news,a]. He,he...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
UL

Czy któryś z Was zwolenników płatnych akredytacji, PŁACI za to, że idzie do pracy?? Nie sądzę... A dziennikarz ma płacić za to, że idzie do pracy? Weźcie się ogarnijcie...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stary krzyżak

Mnie się wydaje,że akredytację powinni dostać tylko dziennikarze zajmujący się "zawodowo" speedwayem.Jak dziennikarz np. z "gazetki parafialnej" czy "gotuj z nami" chce wejść na stadion to niech płaci.Kiedyś- przez przypadek "otworzyłem" linka na "WIKI" z hasłem "wykaz dziennikarzy polskich" To co zobaczyłem [ilość] przerosło moją wyobraźnię.Po pobieżnym przeczytaniu nazwisk zaczynających się na "A" dałem sobie spokój z dalszym wertowanie tego linka.Już sobie wyobrażam ICH wszystkich występujących o akredytację.Żaden z Was nie miałby oglądać "żużla" przez cały rok - wszystkie miejsca były by zajęte. Może wystarczyła by Wam relacja z ligowej młócki.Może. Mnie nie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Vito

Moim zdaniem dobrze, bo faktycznie ilość dziennikarzy i fotoreporterów jest zbyt duża. Jak widzę takiego małolata z komórką na którą nagrywa wywiad to tylko się śmieje. Koniec z pseudodziennikarzami !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do Obiektywny z 16:22

Przychylam się do opinii, gdyż żużel to dyscyplina sportu nie dla wszystkich dziennikarzy. Relacjonować powinni dziennikarze, dla których jest to sport lubiany i nie przeszkadza im kurz , hałas, oraz potrafią być obiektywni. Prasa to IV władza - może wypromować, ale może zniszczyć zawodnika,ośmieszyć klub jak i kibiców! Przypomnijcie sobie aferę jaką rozpętał red.Wójcik (znawca wszystkich dyscyplin) po meczu UNI z UNIBAXEM ! Aby informacje były merytoryczne, obiektywne muszą to być inf. własne podpisane imieniem i nazwiskiem osoby odpowiedzialnej za treść.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ivanhoe

Jeszcze propozycja do mediów! Jest proste rozwiązanie. Zamiast podawać wyniki meczów np. Złomrex Częstochowa - Caleum Stal Gorzów, czy Unibax Toruń - Falubaz Zielona Góra, podawać tylko: Częstochowa - Gorzów, Toruń - Zielona Góra, a na zdjęciach zawodników zamazywać nazwy sponsorów na kewlarach i bandzie. Podawanie nazw drużyn i sponsorów na zdjęciach to przecież reklama, która w mediach jest płatna, więc niech kluby płacą. Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Yaro

Kurde ale problem przecież jak ktoś nie ma tyle kasy to może kupić bilet wleź na trybuny a po meczu iść do parku maszyn (nie wiem czy wszystkie kluby wpuszczają po meczu do parku maszyn ale nie które tak)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kly

Przynajmniej wyeliminuje się pseudodziennikarzy, np. z takiej TV FALUBAZ.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ivanhoe

Do dzieci, które tak gorąco pochwalają płatne akredytacje dla dziennikarzy. Zaglądacie na Sportowefakty i za darmo czytacie o żużlu, sprzeglądacie statystyki i wyniki - też za darmo, ale domagacie się by ci, którzy to dla was piszą sami płacili. O ich czasie nie wspomne. Pomyślcie zanim coś napiszecie. Może tak zacznieci płacić za wchodzenie na SF.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Spidy

Bilety drożeją, płatne akredytacje dla dziennikarzy i jeszcze czego, w d*pach sie poprzewracało panom granatowomarynarkowym, a działacze to jeszcze popieraja, moze zaraz zaczniemy pobierac opłaty np od mechanikow bo ogladaja za darmo zawody, kolejny zarobek dla klubow robmy tak dalej a szybko ten nasz zuzel upadnie no bo niby kto bedzie na to chodzil jak nawet dziennikarze przestana, kpina kolejna, po tlumikach, ZAL :(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
et

do szyszka: w 100% popieram Twoj post. Kaucje jesli juz w grę maja wchodzić pieniądze(a nie mozna zrobic porządnej selekcji).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
szyszka

Do: 1979Toruń, jeśli bedziesz popierał płatne akredytacje dla dziennikarzy to popierasz też płacenie za dostęp do mediów internetowych...musisz być bogatym człowiekiem...pozazdrościć :)

Jeśli redakcje mają płacić za akredytacje, co jak rozumiem ma udowodnić ich wiarygodność to TYLKO na zasadzie kaucji, bo niby czemu klub ma zarabiać na dziennikarzach?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
HeniekStar

a czy na trybuny mnie wpuszczą z Nikonem D90? Ostatnio widziałem jak kolesia z Canonem nie chcieli wpuścić bo mówili, że nie ma akredytacji. To co na trybuny tylko z kompaktem?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
HeniekStar

Głupota, ale swoją drogą nie będzie bylejaki papudrok z amatorską kamerką targał Tomka i odrywał od pracy, żeby zapytać o duperele i dac to na portaliku Zielonki Rozbawiił mnie ten koleś gdy go zobaczyłem w kretyńskim filmiku z gali w magicznym Falubazie Zielonka i dziennikarstwo :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
1979torun

do et jak napisałem za internet płacę, jak trzeba będzie za sportowe fakty też zapłacę dodatkowo (choć i tak zarabiają na naszym zainteresowaniu) za wsZystko zawsze płaci klijent, portal służy do dyskusji a nie do obrażania murzynów

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Chips

Jeden z głupszych pomysłów, jaki słyszałem w ostatnich latach... Czy nikt nie pomyślał, że ograniczy to małe redakcje? Na akredytacje będzie stać Wyborczą czy Sportowe Fakty ale co z dziennikarzami obywatelskimi? Jestem za selekcją ale NIE dla pomysłu: "kto bogatszy, ten lepszy". Dziennikarze z mniejszych portali to głównie pasjonaci i głupotą jest odbierać im bezpośredni dostęp do zawodników co uatrakcyjnia ich relacje a oszuści byli, są i będą zawsze, więc nie tędy droga...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
et

do: 1979torun - to ja Ci kolego teraz powiem tak. Plac za wejscie na Sportowe Fakty.pl, bo oni tez musza zarobic, zeby miec na akry i oplacenie ludzi. Wszak jest kapitalizm! Placisz za net to zaplac i za wejdzie na portale! A one sa calkowicie darmowie poki co. I nie wiem czy to dla takich ciemnych murzynow jak ty nie za dobra rzecz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
PR SA

Pracuję w Polskim Radiu i pomysł uważam za zły. Skończy się tym, że speedway zniknie z serwisów sportowych. Na przykład w ostatnim roku Trójka dosyć sporo - jak na medium warszawskie - informowała o żużlu, dzięki współpracy z firmą NICE. Podobnie rozgłośnie lokalne PR SA. Inna sprawa freelencerzy - jeśli ktoś zarobi za materiał 50-60 zł (to dużo jak na media lokalne), a zapłaci 300 zł za akredytację, to chyba lepiej mu kupić bilet. Tylko, że wtedy nie ma dostępu do zawodników i koło się zamyka. Z drugiej strony tabun kolesi na trybunie prasowej, którym nie chce się płacić za bilet. Wyjście jest jedno - selekcja, monitoring publikacji. Wystarczy sprawdzać jaki jest rezultat pracy dziennikarzy, czy w ogóle opublikowali coś po zawodach i gdzie, w jakim nakładzie, do ilu odbiorców dotarli. Kontrowersyjny pomysł.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
1979torun

Bardzo dobry pomysł jest kapitalizm i nic za darmo chcąc przeczytać gazetę muszę za nią zapłacić (za internet też płacę) na wolnym rynku najlepszą selekcją są piieniądze, a nie wybieranie po znajomości. płacić jak wszyscy za piękne widowisko, zaściankowość mi nie przeszkadza. Tylko kibice, któży płacą za bilet promują ten sport.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pepe

Dziennikarze i politycy to nie święte krowy - niech płacą jak inni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
fan

o zbyt małym zainteresowaniu? A co tu mówić o sporcie który ma 6 lig na świecie, w tym 3 w strzępach? Bez przesady...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Do obiektywny

Zapoznaj się kolego ze znaczeniem słowa "bynajmniej" a następnie wyrażaj opinię, bo to co napisałeś to tylko dziwny bełkot. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic GTŻ-u

Sam czytałem kiedyś w gazecie relację z meczu żużlowego,na którym byłem,i dowiedziałem się o dobrym występie zawodnika,który w ogóle nie jeździł.
Ale czy przy transmisjach w TVP Sport wiszących na włosku,przeganianie dziennikarzy ze stadionów,jest dobrym pomysłem?Myślę,że pozbycie się mediów nie wpłynie na większą popularyzację żużla.Są przecież też kibice,którzy nie mają możliwości oglądania swoich pupili na żywo i pozostaje im gazeta.A kwestia rzetelnego przekazu informacji,to sprawa etyki zawodowej,a nie opłaty.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Obiektywny

No cóż prywatnie jestem dziennikarzem,ale uważam,że ten przepis nie jest taki zły.Bynajmniej na zawody pójdą ludzie,którzy się na dziennikarstwie znają,a nie byle kto aby obejrzeć sobie tylko mecz za free.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
romek

Nareszcie. To dobry sposób, aby przesiać te miliony pseudoredaktorów, którym najbardziej zależy nie na prawdzie, tylko na bezpłatnym obejrzeniu zawodów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ash

w F1 akredytacje też są płatne

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0