Władysław Komarnicki bez tajemnic

autor: Jan Gacek | 2010-02-07, 15:50 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Jego przeciwnicy chcą widzieć w nim błazna. Nie da się ukryć, że Władysław Komarnicki jest wdzięcznym obiektem drwin i ironicznych docinków. Nasz bohater jest bardzo impulsywny, mówi to co myśli i nie potrafi "sprzedawać" własnych emocji w korzystny pod względem marketingowym sposób. Specjalnie dla SportoweFakty.pl Władysław Komarnicki bez tajemnic.

Władysław Komarnicki wychowywał się w biedzie. Mimo to zachował ciepłe wspomnienia z dzieciństwa. - Z perspektywy czasu oceniam moje dzieciństwo jako bardzo szczęśliwe. Rodzice wpoili mi świat wartości, który okazał się najcenniejszą lekcją jaką otrzymałem w życiu. Nauczyłem się od nich uczciwości i tego, że drugiego człowieka można oceniać wyłącznie z perspektywy jego stosunku do wykonywanej pracy. Wychowanie jakie otrzymałem to mój skarb, choć jako dziecko buntowałem się przeciwko rygorom, które narzucali rodzice - mówi o sobie prezes Caelum Stali Gorzów.

Władysław Komarnicki jest dumny ze sposobu w jaki reprezentuje wartości wyniesione z domu. Jego zdaniem to właśnie dzięki prawdomówności i pracowitości osiągnął spełnienie w życiu zawodowym i rodzinnym. - Zwykle szybko stawałem się liderem w swoim środowisku. Ludzie z którymi pracowałem i pracuję potrafią docenić moją sumienność i konsekwencję. To właśnie dlatego przed dziewięcioma laty prezydent Gorzowa - Tadeusz Jędrzejczak zwrócił się do mnie z prośbą o wyciągnięcie lokalnego żużla z bagna. Byliśmy wtedy w cierpkich relacjach, ale on wiedział, że jak Komarnicki się czegoś podejmie, to to wykona.


Władysław Komarnicki (w środku)

Prezes Stali nie należy do osób fałszywie skromnych. Jest świadomy własnej wartości i chętnie opowiada o swoich sukcesach. Jednocześnie dystansuje się od wizerunku nadętego biznesmena. - Nie jestem nadęty. Człowieka, który zamiata śnieg na dziedzińcu mojej farmy traktuję z równym szacunkiem jak najpoważniejszych partnerów biznesowych. Takie podejście do ludzi wyniosłem z domu i tego samego nauczyłem swoje dzieci.

"Władziu, ile będzie mnie kosztowała twoja wizyta?"

Każdy kto kiedykolwiek uprawiał sport zdaje sobie sprawę z tego, że nie zawsze udaje się osiągnąć oczekiwany wynik. Prezes Caelum Stali Gorzów grał w młodości w piłkę ręczną i - jak sam twierdzi - wie jak smakuje gorycz porażki. Dlaczego więc publicznie beszta swoich żużlowców przypominając im, że… nie wyraził zgody na porażkę? Władysław Komarnicki otwarcie przyznaje, że jego mentalność ukształtowała się w biznesie a nie sporcie. Jednocześnie zaznacza, że żużel nauczył go pokory, której wcześniej nie miał. W rozmowie opublikowanej w minioną niedzielę na portalu SportoweFakty.pl prezes Komarnicki nie chciał składać obietnic co do wyniku jaki osiągnie jego drużyna w nadchodzącym sezonie. Zamiast tego z rozbrajającą szczerością przyznał, że liczy na łut szczęścia. Czyżby przestał porównywać sport do biznesu jak to miał we zwyczaju? Władysław Komarnicki przyznaje, że nie było mu łatwo pogodzić się z faktem, że sport rządzi się innymi regułami niż biznes. Jednocześnie wyjaśnia dlaczego nie zawsze potrafi powściągnąć emocje, gdy jego żużlowcy kompromitują się swoją postawą na torze. - Kiedy w dzieciństwie grałem jako bramkarz w piłkę ręczną i zdarzało mi się puścić "szmatę" to wyłem jak bóbr i długo nie mogłem dojść do siebie. Dzisiaj, kiedy obserwuję zupełny brak ambicji u wyjątkowo drogich żużlowców, to krew się we mnie gotuje. Jeśli widzę, że ktoś daje z siebie wszystko a mimo to coś się nie udaje to potrafię uszanować jego wysiłek. Nie akceptuję sytuacji w których wysoko opłacani zawodnicy są źle przygotowani do spotkań bo oszczędzają na usługach mechaników. Niestety, takie rzeczy miały miejsce w moim zespole. Władysław Komarnicki nie ukrywa, że tego typu. problemy miewał z Rune Holtą.


Komarnicki i Rune Holta

W minionym sezonie Caelum Stal poniosła kilka kompromitujących porażek. Władysław Komarnicki był nimi osobiście dotknięty. - Boli mnie to, że zawodnicy swoją postawą utrudniają mi rozmowy ze sponsorami. Nikt przecież nie chce łożyć pieniędzy na drużynę pozbawioną sportowej ambicji. Moje rozmowy ze sponsorami odbywają się w coraz mniej komfortowej atmosferze. Kiedy umawiam się na poszczególne spotkania coraz częściej słyszę pytanie; "Władziu a ile będzie mnie kosztowała twoja wizyta?". Chyba nikt nie czułby się dobrze w takiej sytuacji...

"Władek to świnia"?

Relacje pomiędzy Falubazem Zielona Góra a Caelum Stalą Gorzów od lat są bardzo napięte. Z dzisiejszej perspektywy trudno doszukiwać się źródeł konfliktu. Każda ze stron ma swoje racje, konteksty i kompleksy, które determinują stosunek do "wroga". Możemy z olbrzymią dozą prawdopodobieństwa zapowiedzieć, że w nadchodzącym sezonie lubuskie dostarczy całej żużlowej Polsce pozasportowych wrażeń. Władysław Komarnickiego denerwuje się na samo wspomnienie o konflikcie z Robertem Dowhanem. Prezes Stali nie ma wątpliwości, że sprawy zaszły za daleko. Ze smutkiem prezentuje wezwanie do sądu w sprawie wypowiedzi jakich udzielił po meczu play - off z Falubazem. - Pismo, które trzymam w ręku jest tak naprawdę policzkiem dla całego polskiego żużla. To nie ja wywołałem tę wojnę -mówi z przekonaniem.

Władysław Komarnicki nie ma wątpliwości, że wojna będzie trwała w najlepsze. Na pytanie czy widzi możliwość zakopania topora wojennego przypomina o incydencie, do którego doszło podczas zielonogórskiej Gali Sportu Żużlowego. - Nawet przewodniczący GKSŻ - Piotr Szymański był wstrząśnięty prowokacją jaką przygotowali wobec nas gospodarze imprezy. Oni wykorzystali organizacyjny harmider i podrzucili płytkę z pamiętnym nagraniem. Falubaz jest wyjątkowo konsekwentny w obrażaniu Gorzowa. Nie mogę udawać, że pada deszcz, kiedy ktoś pluje mi w twarz. Podczas zielonogórskiej Gali nie było wśród gości żadnego z prezesów ekstraligowych klubów… Myślę, że to wymownie obrazuje jak jest traktowany Falubaz przez innych.

Władysław Komarnicki uczestniczył w wymianie ciosów. Słynne dwa razy wpieprz sąsiadom z pewnością nie należało do eleganckich wypowiedzi. - Tamte słowa wzbudziły zbyt wiele emocji. To był żart chwili. Dziennikarze często prezentowali tę wypowiedź w niewłaściwym kontekście i właśnie dlatego te słowa postrzegane są jako obraźliwe. Nawet jeśli przyjmiemy, że tak właśnie miały zabrzmieć to i tak nijak się to ma do steku kłamstw i chamstwa jakie kierują w naszą stronę zielonogórzanie.

Władysław Komarnicki konsekwentnie twierdzi, że podczas ostatniego meczu jego drużyny w Zielonej Górze doszło do prowokacji. - Słynne bomby z napisem "Jabać Falubaz" nie mogły być wniesione na stadion przez kibiców Stali. To była ewidentna prowokacja organizatorów. Proszę pomyśleć na spokojnie... Czy to możliwe, żeby ochrona poprosiła przy wejściu o oddanie tych bomb i jednocześnie zgodziła się, żeby osoby, które chciały to wnieść weszły na stadion? Kiedy przesłuchiwała mnie pani prokurator to się śmiała z tego. Ona sama chodzi na żużel i jest przyzwyczajona, że służby ochrony zaglądają jej nawet do torebki. Do dnia dzisiejszego ani policja, ani służby porządkowe nie podały nazwisk osób, które miały wnieść słynne bomy na stadion. To chyba o czymś świadczy... Dla mnie sytuacja jest oczywista, to była prowokacja.


Jak Komarnicki się czegoś podejmie, to to wykona

- Kiedy zostałem prezesem Stali Gorzów leszczyńscy działacze uprzedzali mnie, żeby nie ufać Zielonej Górze, bo to się źle skończy. Wtedy ich obśmiałem. Dzisiaj mogę powiedzieć o nich to samo co leszczynianie. Nigdy już nie zaufam działaczom Falubazu - Władysław Komarnicki z powagą podsumował wątek zielonogórski.

Król polowania?

Po awansie Caelum Stali Gorzów do Ekstraligi jej prezes zdecydował się zainwestować krocie w stworzenie mocnej drużyny ligowej. Władysław Komarnicki otwarcie przyznaje, że zdarzało mu się zapłacić zawodnikom więcej, niż oferował w danym okresie rynek. - Ja zdaję sobie sprawę jakie są ceny na rynku. W pierwszym roku po awansie musiałem zapłacić frycowe, żeby stworzyć zespół, który zagwarantuje utrzymanie. Rok później przepłaciłem na poziomie 10 proc. Kontrakty na ten sezon są zbliżone do tego co podpisują pozostali prezesi. Jako człowiek gospodarki nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto. Staram się podchodzić do wydatków racjonalnie.

Prezes Komarnicki zapytany o swój nieoficjalny przydomek - "król polowania" wyraźnie się poirytował. - Nie znoszę tego określenia. Jedyne co mam z "króla polowania" to to, że potrafię z determinacją walczyć o pozyskanie poszczególnych zawodników. Nie oszukujmy się, pieniądze odgrywają tu decydującą rolę, ale rynek dyktuje pewne warunki. Co ze mnie za "król polowania" skoro na rynku jest tak niewiele zwierzyny? Bartłomiej Czekański, który jest autorem tego sformułowania mija się z prawdą w ocenie mojej osoby. Celowo nie wchodzę z nim w polemikę. On jest showmanem, a ja trochę boję się wchodzić z takimi osobami w polemikę. Czekański nie ma nic do stracenia na takiej wymianie zdań, ja tak.

Władysław Komarnicki jest przekonany, że najwięcej szkody polskiemu żużlowi i jego finansom wyrządził brak solidarności w środowisku prezesów ekstraligowych. - Polscy prezesi są zakłamani. W kuluarowych rozmowach zapewniają, że po raz ostatni tak dużo zapłacili, biją pięściami w stół i deklarują konsekwentną walkę o obniżenie kosztów. Kiedy przychodzi co do czego spuszczają głowy i wycofują się z płomiennych deklaracji. Słowo "partnerzy" jest tutaj nieuzasadnione. Raz tylko udało mi się namówić innych prezesów do zgodnego głosowania. Chodziło o rekonstrukcje kontraktów. To była jedyna rzecz w której byliśmy zgodni w ciągu ostatnich trzech lat.

Prezes Komarnicki nie przebiera w słowach opisując relacje z udziałowcami Speedway Ekstraligi. Otwarcie przyznaje, że nie żywi nadziei na jakąkolwiek poprawę w tej kwestii. - Obłuda i brak solidarności w tym środowisku to jedno z największych rozczarowań mojego życia - przyznaje ze smutkiem.

"Kto to jest Tomasz Gollob?"

Władysław Komarnicki określa swoje relacje z Tomaszem Gollobem jako "partnerstwo na wysokim poziomie". Panowie akcentują wzajemną sympatię i zaufanie nie tylko przed telewizyjnymi kamerami. Prezes Komarnicki zdradził dziennikarzom portalu SportoweFakty.pl kulisy wzajemnych relacji i przyczyny dla których darzy Golloba ogromnym zaufaniem. - Po jednym ze słabszych występów w minionym sezonie Tomasz Gollob zadzwonił do mnie i powiedział; "Panie prezesie, dzisiaj nie zarobiłem".


Władziu, ile będzie mnie kosztowała twoja wizyta?

Odmawiając przyjęcia wynagrodzenia Gollob zrezygnował ze zryczałtowanej pensji wynoszącej kilkadziesiąt tysięcy zł za mecz ligowy. W świetle takich gestów łatwiej zrozumieć, dlaczego deklaracje o wzajemnym zaufaniu nie są wyłącznie kurtuazjami. Co sprawiło, że Władysław Komarnicki zdecydował się zdradzić szczegóły relacji z Tomaszem Gollobem? - Nie mówiliśmy o tym głośno, kiedy na nasze głowy sypały się gromy po kompromitujących porażkach. Zdecydowałem się o tym powiedzieć po Gali Sportu Żużlowego, która odbyła się w Zielonej Górze. Mam dosyć dyskredytowania Golloba. Niech świat się dowie jakiej to klasy człowiek.

Prezes Komarnicki otwarcie przyznaje, że niejednokrotnie gniewał się na najlepszego polskiego żużlowca. Mimo, iż w emocjach padały gorzkie słowa podstawą ich relacji pozostaje szacunek i wzajemne zrozumienie. Nawet słynne pytanie: Kto to jest Tomasz Gollob? zadane po blamażu Caelum Stali Gorzów w Zielonej Górze nie stało się przyczyną konfliktu między zainteresowanymi. - Gdybym coś takiego powiedział pod adresem osoby zakompleksionej to mogłaby się na mnie obrazić. Tamte słowa padły w złości na styl w jakim polegliśmy. Jednak to co powiedziałem nie uraziło Golloba. To nie jest tylko wybitny zawodnik, ale także silna osobowość poza torem.

Władysław Komarnicki nie jest typem człowieka, który za główny cel stawia sobie to, żeby cały świat go pokochał. Jest otwarty, emocjonalny i trudno go wyreżyserować. Prosto z serca mówi to co myśli. Jednocześnie jest człowiekiem pracowitym, konsekwentnym i wiernym wyniesionym z domu wartościom. Może właśnie dlatego tak często jego wypowiedzi sprawiają wrażenie nieprzemyślanych lub podyktowanych emocjami? Osobowość Władysława Komarnickiego nie sprzyja kształtowaniu wizerunku w oparciu o przemyślaną strategię marketingową. Dla jednych wspomniane cechy świadczą o ułomności jego charakteru. Inni docenią jego autentyczność i prostolinijność. Niezależnie od tego jakie Państwo mają zdanie o prezesie Stali, on będzie konsekwentnie robił swoje i mówił to co czuje. Właśnie za to należy mu się szacunek... również jego przeciwników.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
GryfBKS

Tylko BKS!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
michzg

Myślałem, że ten cykl będzie poświęcony nieznanemu ogółowi życiu zawodników...niestety widzę, że zaczęło się wkradać w te teksty wyraźne gloryfikowanie danej osoby. O ile jeszcze co do zawodnika jest to wg mnie w jakimś stopniu do przyjęcia, o tyle rozwodzenie się nad cudownością charakteru jakiegokolwiek działacza, czy to z Gorzowa, z Zielonej, czy innego miasta, jest według mnie nieporozumieniem. Jeśli już autor decyduje się na taki krok, to może również przedstawiłby w dobrym świetle pozostałych prezesów ekstraligi?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kinga

Odmawiając przyjęcia wynagrodzenia Gollob zrezygnował ze zryczałtowanej pensji wynoszącej kilkadziesiąt tysięcy zł za mecz ligowy.
jeśli tak to jest w szoku :o pozytywnym.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ads

11:3 statystyka artykułu, 11 razy objechani kibice i mieszkańcy z zielonej, 3 razy objechany gorzów i jego mieszkańcy w artylule o prezesie Stali. Do analizy na coraz krótsze zimowe wieczory :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
TonyMontana

Jak dla mnie artykul ok. Najbardziej zgadzam sie z ostatnia czescia, ktora wiele uswiadamia i daje do zrozumienia. Ja wole miec Prezesa ktory moze nie zawsze wypowiada sie w pieknym stylu i wie jak sie zachowac, ale przynajmniej nie buduje skladu na klamstwach!!! Mowi co mysli i co mu slina na jezyk przyniesie!Cala jego wada!Dla mnie to znaczenia nie ma!!Zycze takiej konsekwencji innym dzialaczom jaka ma Wladek!! On tez sie uczy a zuzel naprawde uratowal w naszym miesice!!WIEC Ci ktorzy maja z nimn problem sa strasznie biedni!Szczegolnie oklamywani kibice falubazu!!Prezesik rozowa koszula rzeczywiscie... wypowiedziec sie umie!!Ale te wypowiedzi sa produktem jego sekretarki!A wszystko po to zeby sie dobrze !SPRZEDAC!!!!Jest prezesem a tak naprade tanczy jak mu zagraja!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stalowiec

hej lubuscy napinacze jesteście śmieszni z wyjątkiem kolegi z ZG który napisał cyt. To Władek i Robert powinni czuć się winni za te wszystkie wydarzenia z minionego sezonu. Ale dla nich nie liczą się tak naprawdę kibice , dla nich liczy się tylko stan konta bankowego, taka jest prawda o całym zamieszaniu wokół Falubazu i Stali !Słusznie prawisz nic dodać i jeszcze jedno tych pseudokiboli w lubuskim jest garstka prawdziwi kibice to większość nie dajmy sie więc zwariować, zróbmy coś razem aby skończyć z tą śmieszną wojenką 14 letnich dzieciaczków pozdro dla zielonki i prawdziwych kibiców falubazu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
marcin krosno o.

nic dodać nic ująć Władzio zawsze szuka winnych bo go szlak trafia że my jestśmy górą za szemrane piniąszki niezrobi się drużyny , dajcie szanse gorzowskim żużlowcom bo żaden gollob wam zaszczytu nieprzyniesie tylko wyłudzi kase pozdro.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
5150

Krzyżak ma rację,kompromitacja nic więcej.A najlepsze jest to że tą całą galę olali wszyscy ekstraligowi prezesi-muszą bardzo lubić robercika. Do wszystkich magicznych-to złoty but ze skibą zaczeli całą tą niepotrzebną nikomu awanturę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wujek samo zło

słuchajcie przyjaciele z Gorzowa, musimy się spotkac na piwie razem po meczu w 3 kolejce i po meczu rewanżowym również co wy na to chyba się zgodzicie bo to super pomysł, uwiecznimy tym samym naszą sztamę

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zielonogórzanin

Dobra, gadanie gadaniną, ale jedyne czego nie rozumiem, to dlaczego ludzie stawiają swoje opinie na podstawie jednostek (czyt. prezesi). Jestem z Zielonej, nie przepadam za Komarem, za Dowhanem również. Obydwaj gadają że to drudzy zawinili, a prawda leży pośrodku. Ale dlaczego wszyscy na podstawie Roberta oceniają cały ogół z Zielonej? Nie rozumiem..
Władziu jest jaki jest, ale o reszcie gorzowiaków nie myślę jak o Komarnickim. Więc chciałbym powiedzieć że stereotypowe ocenianie jest prostackie i aroganckie i jak najbardziej nie na miejscu. Rzekłem, dziękuję

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
krzyżak

Nie rozumiem po co piszą tu falubazersi.Wasz prezes z działaczami na oczach Polski skompromitował wasz klub przez jakieś filmy.Zero szacunku,i śmiech po pachy przez takie działania.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ernest

Sparta Wrocław

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do ernest

jakiej drużynie kibicujesz???

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ernest

forma niby osobowości typu ... do jacek ... a co TY mu możesz zrobić...??? NIC..!!! NIC...!! i jeszcze raz NIC...!!! sam fakt że nawet nie potrafiłeś określić własnej osobowości świadczyć może że sam chyba ze wstydu i tchórzliwości się nie podpisujesz...??? i zacznij odróżniać internetową paplaninę od potwierdzonego publicznego oskarżenia...!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ernest

te ANONIM ... do jacek ... co TY możesz mu zrobić...??? NIC...!!! bo pisząc w samej formie ..do ... bez określenia własnej osobowości pokazujesz że sam jesteś tchórzliwy,wstydliwy,zmanierowany odludek lub tak bardzo i długo się ukrywasz że nawet nie rozróżniasz internetowej paplaniny od publicznego potwierdzonego oskarżenia..!!! jeśli cię coś boli to idź po poradę do specjalisty a STRASZYĆ to możesz sobie własne zwierzątka jeśli takowe posiadasz..??? życzę zdrówka...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do łysego

Jak już coś piszesz to się chociaż upewnij że nie wypisujesz bzdur.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Łysy

Łukasz Cyran, Simon Gustafsson (Szwecja),Sam Masters (Australia),Paweł Parys
Paweł Zmarzlik, co daje 5 młodzieżowców w zardzewiałej gorzów z czego TYLKO 3 POLAKÓW ! W FALUBAZIE jest 10 juniorów z czego 8 POLAKÓW !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do jacek

uważaj co piszesz chłopcze, nie jesteś wbrew pozorom anonimowy, kazdego mozna znależć w sieci. Insynuacje,pomówienia moga się dla ciebie źle skończyć. Od kogo niby Falubaz miał kupić tytuł, od Torunia, czy od Papa Boga, że sprawił iż w Toruniu pogoda spowodowała, że rodzimi nie potrafili jeździć na swoim torze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
prezes

Znam Pana Władysława osobiscie, i zapewniam, ze nigdy nie obdarze go szacunkiem - człowiek ten potrafi patrzeć na otoczenie wyłącznie z góry, dyskredytując ludzi na starcie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
5150

Jakoś ten klub bez juniorów dał wam łupnia w MDMP. Niewiedza czy jak zawsze lepiej przemilczeć niewygodne fakty.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do falubaz69

A u was juniorów tysiące! Ty się chłopie zastanów zanim coś napiszesz!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Falubaz69

żal mi ich kompleksów rekompensują to sobie tylko kasą , wydajecie za dużo , zero w swojej stajni juniorów , a prezes tak jak całe miasto dużo mówią - dopieprzymy sąsiadom ta ;) dopieprzyliście ale sobie , a kto to jest gollob znając go to zadzwonił i powiedział Władek za psucie wizerunku musisz coś dorzucić ....... TYLKO FALubaz dzięki na was zawsze można liczyć z sektorówką

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
craven

Ale się czepili tych kiboli przebranych za policjantów. A ja się pytam: Skoro mecz obstawiali policjanci z Zielonej Góry, to kibicami jakiej drużyny są i będą? Przecież nie Stali! Poniosło chłopaków i poszli za głosem tłumu i kierownictwa Falubazu. Efekt znamy, tylko winnych brak

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do Frank Z

Dziękuje za taką wypłacalnosc z regonecjacja kontraktów w tle ,dziękuje za taką rozbudowe stadionu kosztem Policji i remontu dróg w Gorzowie i szczerze nie zazdroszcze składu bo 2 liderów i dalej nic to żadna rewelacja

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kasarax

tokto tojest ten Gollob, panie Władysławie?!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
batboy

Do "Głos Falubazu". Dobrze napisane!!! Panowie Komarnicki i Dowhan mogę sobie ręce podać - zapewne nie na zgodę, ale dlatego, że są siebie warci. Jeden, drugiego przebija w mówieniu i robieniu głupoty. WSTYD PANOWIE!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wujek samo zło

Mam gdzieś ze jakaś zakompleksiona mysz się podszywa ja i tak będę robił swoje na przekór wszystkim,a mój podszywacz może opisał swoje marzenia o romantycznym wieczorze tylko we dwoje ze swoim chłopakiem,nie wstydź się chłopie takie czasy hahahahahahahaha

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0