Bartłomiej Czekański - Bez hamulców: Krew Boga, czyli pokonaj siebie

autor: Bartłomiej Czekański | 2009-12-24, 19:06 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Ateiści, jeśli nie chcą, to niech nie czytają. Niech ominą ten tekst szerokim łukiem. Mam gdzieś ich nową, spaczoną religię pn. poprawność polityczna. Dziś Wigilia i nawet Czekański przemówi ludzkim głosem.

Piotrek Szypulski, jeden z moich bokserskich trenerów (i mego młodszego syna), właśnie pięknie napisał mi na "naszą klasę", że Bóg się rodzi z każdym naszym dobrym uczynkiem i wtedy, gdy jesteśmy życzliwi dla innych. Bóg się rodził, gdy toruńscy żużlowcy ostatnio zagrali w hokeja na rzecz chorej dziewczynki, gdy zielonogórscy kibice speedwaya zorganizowali Wigilię dla potrzebujących, gdy Krzysio Kasprzak wraz ze sponsorem przekazał podarunki dla domu dziecka, gdy Ząbikowie, Lampkowski i Puszakowski odwiedzili więźniów w zakładzie karnym. Prawdziwe "Anioły". Choć może niekoniecznie z więźniów, aczkolwiek wszyscy wiemy, że każdy siedzi za niewinność. Takich przykładów dobroci żużlowego środowiska jest więcej. Z każdym z nich Bóg się rodzi. Szkoda tylko, że są to takie jednorazowe przedwigilijne akcje, a nie codzienność. Mam nadzieję, że płyną z głosu serca, nie zaś z potrzeby lansu bądź z tego, że... tak wypada.

Ale uwaga! Widzę też krew Boga, gdy kulminacyjnym punktem Świąt jest kupno plazmy na raty i szał ciał w hipermarketach. Widzę krew Boga, gdy młodzi ludzie z mego miasta, jak przypuszczam dla autoreklamy, chcą usuwać krzyże ze ścian zamiast zbuntować się przeciw złemu systemowi nauczania, niesprawiedliwości, konsumpcjonizmowi, wojnom, cynizmowi i zaprzaństwu polityków.

Bóg krwawi, gdy widzi jak nielojalni są prezesi naszych żużlowych klubów wobec siebie i jak podli bywają wobec zawodników. Czy działacze wiedzą, jak to jest żyć miesiącami bez wypłaty? No cóż, syty głodnego nie zrozumie.

Bóg krwawi, gdy widzi te kibicowskie burdy na trybunach, tę irracjonalną nienawiść między fanami różnych drużyn. Krwawi, gdy czyta internetowe posty, płynące prosto z szamba. Taaak, ktoś mądrze śpiewał, że nie istniejemy, gdy nasze życie przestaje być codziennym sumieniem.

Dziś Wigilia. Niech więc Bóg się rodzi, a moc truchleje...

Mocy przybywaj!

A jednak pod choinkę życzę Wam i sobie wewnętrznej mocy. Trochę obciachowa kapela "Feel" wcale nie tak obciachowo śpiewa:

"Hej, mówię sobie siłę masz
i nie przegraj wygraj, grasz
ale w pokonanie siebie.

Pokonam więc siebie, pokonam siebie
udowodnię, że można lepiej
pokonam więc siebie, pokonam siebie, udowodnię..."

*Tomaszowi Gollobowi życzę:
Żeby pod choinką wreszcie znalazł taką moc i taki wewnętrzny spokój, które pozwolą mu "na zimno"” spełnić swoje (i nasze) marzenie o koronie indywidualnego żużlowego mistrza świata. I żeby potrafił wybaczać swemu nowemu najlepszemu koledze ze Stali Gorzów Nickiemu P., gdy ten będzie rzucał w niego rękawiczkami lub innym kaskiem.

*Prezesowi Staleczki G., Władysławowi Komarnickiemu:
Mimo że ma Pan w składzie Golloba i Pedersena, ostatnio jakoś nie zapowiada już Pan buńczucznie "cztery razy wpieprz sąsiadom z południa", ani medalu w DMP. I dobrze! Zobaczy Pan, że ta pokora będzie Pana mocą. Stal naprawdę może wygrać Ekstraligę '2010! Tylko co potem z klubową kasą?

*Szefowi Falubazu, Robertowi Dowhanowi:
Żeby znalazł moc oraz szczyptę rozsądku i wreszcie dogadał się z Grzesiem Zengotą, a pogonił PUK-a. I kartonu ulubionych różowych koszul życzę w prezencie.
Dowhan z Komarnickim są skazani na siebie, tak samo jak kibice zielonogórscy na gorzowskich i odwrotnie. Gdyby jednych zabrakło, to drudzy zapłakaliby się na śmierć. Kto się czubi, ten się lubi. Padnijcie więc sobie w Wigilię w ramiona i nie róbcie więcej z Lubuskiego wiochy na całą Polskę!

*Hansowi Andersenowi:
Żeby wreszcie z brzydkiego kaczątka wyrósł piękny łabędź. Facet z takimi papierami na jazdę nie może tak cieniować!

*Prezesowi Unibaksu, panu Wojciechowi Stępniewskiemu:
Czi te oczi mogom kłamać? Czyżby tak?! Najpierw czytałem gdzieś Pańską wypowiedź, że lojalnie nie zamierza Pan osłabiać lokalnego rywala, czyli Polonii Bydzi i nie zabierze jej Pan Sajfutdinowa. Potem zaś usłyszałem, że jednak złożyliście Emilowi ofertę. Jeśli to prawda, a chyba tak, to szybko do spowiedzi proszę! Choćby i do Ojca Dyrektora. Może być za pośrednictwem przykościelnej telefonii komórkowej imć Karkosika. I o tym, że w żywe oczy wpierał nam Pan, iż "pussy to po angielsku tylko kotek", też proszę nie zapomnieć. Rozgrzeszyć to ja nie mogę nawet siebie, ale za pokutę zadaję Panu zdobycie dla Torunia DMP '2010. Bo Toruń jest tego przecież wart! I życzę (kasy) Karkosika jeszcze przez wiele lat!

*Kibicom Polonii Bydgoszcz:
Żebyście nie musieli skandować "Daria Awaria", jeśli Grzesiek Walasek okaże się niewypałem na betonie. Teraz tylko pozostaje mi życzyć Wam takiego fuksa jak w minionym sezonie.

*"Gregowi" Walaskowi:
Obyś okazał się tego (transferu) wart!

*Antoniemu Lindbaeckowi:
Lewisem Hamiltonem Ty już chyba nie będziesz, ale życzę mocy, byś spełnił pokładane w Tobie nadzieje jako w żużlowcu. I żebyś miał siłę ostatecznie i raz na zawsze pokonać dręczące Cię demony (myślę tu o nagłośnionych kiedyś problemach z alkoholem).

*Scottowi Nichollsowi, Tomaszowi Chrzanowskiemu, Adamowi Skórnickiemu, Davey'owi Wattowi, Rafałowi Okoniewskiemu i kilku innym zawodnikom z tzw. grupy trzymającej doły w sezonie '2009:
Mocy, żebyście przypomnieli sobie, jak to się fachowo skręca w lewo. A przecież każdy z Was kiedyś był w te klocki bardzo dobry! Najbardziej kciuki ściskam za przesympatycznego, kolorowego Adasia Skórnickiego. Indywidualnemu Mistrzowi Polski nie przystoi bowiem swoją tak beznadziejną jazdą spuszczać klubów z ligi.

*Karolowi Ząbikowi i Damianowi "Wojownikowi" Balińskiemu:
Żebyście poszli śladem Piotrka Protasiewicza i by po najbliższym sezonie można było o Was napisać: redivivus! "Balon" wiem, że "serce fightera umiera ostatnie". O Twoją waleczność więc się nie boję. Tylko, czy Twoje żużlowe umiejętności nie uleciały wraz z przewlekłą kontuzją!? A może i z wiekiem?

*Moim ziomalom, kibicom wrocławskim:
Sparty (ale pamiętajcie, że samym sentymentem nie da się utrzymać drużyny) i przynajmniej spokojnego piątego miejsca w lidze, bo na więcej się nie zanussi. I żeby kasy starczyło na cały sezon. Zresztą ani mnie to ziębi, ani grzeje. Zależy mi głównie na szkółce WTS-u, by wychowała kolejnych Janowskich i pozwalała młodym ludziom spełniać ich marzenia.

*Markowi "Narodowemu" Cieślakowi:
Żeby Twój czarny terier rosyjski Borys, champion globu, dziś o północy zaszczekał ludzkim głosem (jak ja to teraz robię) i podpowiedział Ci, jak obronić złoto w DPŚ, DMŚJ i DMEJ. A Gollobowi, jak zdobyć indywidualną koronę. I żeby nadal, Trenerze, nie zawodziła Cię Twoja kichawa do żużla, zaś tegoroczna wpadka ze Skotem i Łotem okazała się tylko przelotnym katarem. Wiem, wiem, ktoś ich wsadził Ci do składu...

*Danielowi Jeleniewskiemu, Piotrkowi Świderskiemu i Leonowi Madsenowi:
Żebyście w 2010 roku nie okazali się Bolkiem, Lolkiem i Tolą, czyli takimi samymi kabareciarzami jak Flip i Flap, czyli Skot i Łot w minionym sezonie.

*Głównej Komedii Sportu Żużlowego:
Skuteczniejszych metod promowania polskiego żużla. Proponuję namówić Tomka Golloba na udział w którymś z telewizyjnych programów cyrkowo-rozrywkowych z celebrytami w roli głównej, np.: "Jak oni wyją", "Taniec z gwizdami", "Gwiazdy tańczą na wodzie", "Mam tlen" lub "Pudzian kontra Najman" (Tomku czas na rewanż z Boycem!).

*Działaczom KMO:
Nadchodzi Wigilia i Wy - zdaje się - też zaczynacie mówić ludzkim głosem, zwłaszcza pan Stangret. Ponoć zawiesiliście bezsensowne kary, które nałożyliście na swoich żużlowców (za to, że ci nie chcieli się zabijać na źle przygotowanym torze), a nawet obiecujecie, że jeśli dostaniecie do organizacji (już jako Ostrovia?) jakąś prestiżową imprezę, to spróbujecie spłacać swoje długi u zawodników. Życzę mocy, cobyście tak trzymali. Może kiedyś żużlowa Polska jeszcze Was pokocha?

*Prezesowi Włókniarza Marianowi Maślance:
Od bohatera do zera? Tak może być, bo tak bywa, gdy wielkomocarstwowe ambicje nie są poparte realną kasą. Obietnicami sponsorów piekło jest wydrukowane. Życzę mocy, żeby Pan przetrzymał owe piekło, przez które Pan zapewne przejdzie (oby nie!) w nadchodzącym sezonie. Łaska kibica bowiem na pstrym koniu jeździ. Fani są bezwzględni. Może nawet podjadą po Pana taczką, jak po Leszka Tillingera w Bydzi? Trzymam za Pana kciuki Panie Marianie, bo od zawodników i mechaników wiem, że jest Pan dla nich niczym ojciec.

*Jarkowi Hampelowi:
"Mały" już dorosłeś do tytułu indywidualnego mistrza świata. Sajfutdinow pokazał, że tym razem nie będzie dla Ciebie żadnych usprawiedliwień.

*Unii Leszno:
Gdzie jesteś prawdziwa królowo polskiego speedwaya? Znów nie zanosi się na Twój powrót na tron.

* Unii Tarnów:
Żeby Krzysiek Kasprzak nie pomylił Unii z Unią i nie jeździł tak, jak to czynił ostatnio w Lesznie. I żeby beniaminkowe za bardzo nie bolało. I na dokładkę takiego fuksa życzę, jakiego miała kochana Bydzia w minionym sezonie.

*Marcie Półtorak:
Mocy w działaniu i wytrwałości w miłości do żużla, bo raz Pani odchodzi ze Stali, a potem wraca. A gdy Pani kiedyś rzeczywiście już na dobre wycofa się ze speedwaya, to gorąco życzę, by nikt w Rzeszowie i w Polsce nie mógł wówczas powiedzieć: "bo to zła kobieta była". I sukcesów życzę w przyszłym roku, choć myślę, że ten Pani nowy składzik (po angielsku: team) jest mocno przereklamowany. Skoro jesteście uważani za pewniaków do awansu, to znaczy, że pierwsza liga nie jest taka mocna za jaką się podaje.

*Nickiemu Pedersenowi:
Powrotu na swoje należne miejsce, czyli na fotel IMŚ.

*Jackowi Gollobowi i Markowi Loramowi, którzy właśnie zakończyli sportowe kariery:
Dzięki za wszystko i pamiętajcie, że legendy o takich warriorach speedwaya jak Wy trwają wiecznie. Kiedy Jacek jeszcze nie miał takich szybkich startów, to łykał rywali jak rekin po atakach z tyłu. Wtedy jego jazda podobała mi się nawet bardziej niż Tomka. A czy ktoś kiedyś zasuwał na "szlace" bardziej dynamicznie niż "Loramski"? I dumny jestem, że jako menago Iskry Ostrów ściągnąłem go do tej drużyny. Świetny facet. Mocy na dalsze pożużlowe życie życzę Wam obu!

*Żużlowcom:
Solidarności w zawodniczej grupie i pamiętajcie też, że pazerniactwo to grzech!

*Młodym żurnalistom:
Macie zapał, pasję, ale wiedzcie, że w naszym zawodzie największym atutem jest pokora wobec tego zawodu. Niekoniecznie pokora wobec działaczy i zawodników.

O tych, o których myślę, gdy tak teraz stoję przed choinką

*Sylwia Dekiert i Rafał Darżynkiewicz - dziennikarskie gwiazdy TVP Sport, a żadni celebryci. Normalni, fajni, bezpośredni, życzliwi ludzie. A więc można nie zwariować w Warszawce. To "Darżyn" wskrzesił żużel w telewizji publicznej. Niech mu będzie policzone.

*Krzysztof "Cegła" Cegielski - twardy charakter i piękna dusza, skory każdemu do pomocy, choć wydawałoby się, że to on jej potrzebuje po ciężkim wypadku na torze. Wierzę, że dzięki swojej tytanicznej pracy i postępowi w medycynie, kiedyś wstanie z inwalidzkiego wózka i zatańczy. Choćby i... na stypie po mnie.

*Jacek Krzyżaniak - Najpierw martwiliśmy się o niego, gdy przywalił w bandę i leżał nieprzytomny w szpitalu. Teraz nowa wielka troska. Z powodu nowotworu wycięto mu żołądek. Ale lekarze coraz częściej wygrywają z rakiem. Mój kumpel, wrocławski dziennikarz, też jest po resekcji żołądka, a daje radę i nadal pracuje. Jacka wiosną zobaczymy w wyścigu na pożegnanie jego pięknej kariery sportowej. Ale on ma teraz do wygrania dużo ważniejszy wyścig. Jestem spokojny, bo "Krzyżak" to typ zwycięzcy. Znany niegdyś angielski żużlowiec Alan Grahame, jak pamiętam, chorował na białaczkę (nowotwór krwi) i w trakcie terapii zasuwał na żużlu. I też wygrał.

*Czekański - Ja od 30 lat również walczę ze swoimi demonami. Czasem je odpędzam na kilka dni, tygodni, miesięcy, a nawet lat. Ale wracają i są tygodnie, gdy im ulegam i zawalam na całej linii. Więcej Wam nie opowiem, bo nie jestem aż takim ekshibicjonistą za jakiego mnie uważacie. Pomaga mi to, że wierzę w Boga, problem w tym, że on już nie wierzy we mnie. Pomaga mi rodzina, a kiedyś pomogli Andrzej Rusko i Krysia Kloc, stąd ten mój sentyment do nich. Mnie pod choinkę także więc trzeba będzie mocy i to o sile bomby atomowej. Demony bowiem wciąż atakują wściekle. Mniej kumatym podpowiem, że absolutnie nie chodzi o to, że mam jakiegoś świra... choć po tylu latach pobytu w polskim żużlu, to kto wie.

*Na koniec dzisiejszego świątecznego "felka" kibicom i zawodnikom, działaczom, rewelacyjnym mechanikom, dziennikarzom, wszystkim nam w natchnieniu oczekującym na pierwszą spadającą gwiazdkę (ale to nie ja spadam, bo nigdy nie dorobiłem się statusu gwiazdki) dedykuję tekst pięknej piosenki (Bożeny Intrator):

"Bo kiedy miasto na święta się stroi,
Niejeden z nas o przyszłość się boi,
Niejeden z nas w marzenia ucieka
wierząc, że spełnienie gdzieś czeka.

A kto wie czy za rogiem
nie stoją Anioł z Bogiem
i warto mieć marzenia
doczekać ich spełnienia!

Kto wie czy za rogiem
nie stoją Anioł z Bogiem
nie obserwują zdarzeń
i nie spełniają marzeń?
/kto wie?/

Niejeden z nas czasem robi jakiś błąd,
czasem się zdarza dwa razy pod rząd,
ufa tym, co nie warci ufania ,
kocha tych, co nie warci kochania.

Ale kto wie czy za rogiem
nie stoją Anioł z Bogiem
i warto mieć marzenia
doczekać ich spełnienia!

Kto wie czy za rogiem
nie stoją Anioł z Bogiem
nie obserwują zdarzeń
i nie spełniają marzeń?
/kto wie?/

Jeśli zrobisz ten właściwy krok,
zanim znów upłynie życia rok,
to wszystko będzie tak jak trzeba ,
z udziałem lub bez udziału nieba.

A kto wie czy za rogiem
nie stoją Anioł z Bogiem
i warto mieć marzenia
doczekać ich spełnienia!

Kto wie czy za rogiem
nie stoją Anioł z Bogiem
nie obserwują zdarzeń
i nie spełniają marzeń?
/kto wie?/".

Marry Christmas!

Bartłomiej Czekański

PS Ja jestem z rodzinką, a Kevin znów sam w domu! Oszaleć można z tą telewizją. Co roku ten sam repertuar na Święta.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
religijnyczlowiek

Panie Czekański. Ateizm to nie religia. To JEJ BRAK!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
adamsky

jezeli bydzia miala fuksa to znaczy ze na leszno gorzow wroclaw i gdansk spadly jakies nieszczescia...tylko gdzie i kiedy?!przypominam ze w play-off to bydzia zanotowala najlepszy wynik z mistrzem polski z zielonki...a do play-off tez awansowala w sportowej walce...nikt nikomu nie zabranial wygrywac z bydzia...szczescie sprzyja lepszym...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sztukir

gdzie się podziały krytyczne posty do Bartka które wysłał niżej podpisany aprzecież cenzury już nie ma

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Riki_KSSG

Nie moge z kibicow Polonii ktorzy pisza ze BKS nie mial farta w tym sezonie... trzeba byc chyba slepym zeby nie zauwazyc szczescia w tym ze Polonia byla przed Stala i Unia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
BKS

Powiem krótko, zajmij się swoim atlasem a od Poloni się delikatnie odwal!!! Fuksa masz sam że masz gdzie bazgrać swoje wypociny!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do kibic z Poznania

Moja wiara moją sprawą, więc głupio tak trochę, że Czekański robi z siebie misjonarza i rzuca kłamliwyme przytyki do ateistów

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic z Poznania

Do człowieka z otwartym rozumem

Moja wiara jest moją sprawą, jak sama nazwa wskazuje. Dyskusji merytorycznej nie podejmuję, z powodów, o których nie chcę mówić. Powiem tylko tyle, styl twojej wypowiedzi wskazuje, że z tym oczytaniem chyba nie jest tak dobrze jak Tobie się zdaje (cep służy do omłotów, a nie do egzegezy Pisma Świętego). Nie pojmuję skąd w ludziach tyle jadu i bezinteresownej złośliwości. Zapamiętaj taką maksymę, iż nikt nie jest tak mądry jak się sobie wydaje, ani tak głupi jak uważają inni. Trochę poczucia humoru również nie zaszkodzi. Pozdrawiam i życzę zdrowia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Hammurabi

Merry Christmas panie Bartku, o ile to nie gra słów. Kibol KMŻ.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kamil84

Panie Bartku .Jestes goscu nie do podrobienia,chociaz nie zawsze sie z panem zgadzam to podoba mi sie ze podchodzisz do tematu z jajem, Poza tym powodzonka na zuzlowce! Pozdrowenia z Opola!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mycha

Czekan, abyś żył jak najdłużej i nadal komentował nasz żużel z lekkim, lub trochę większym przymrużeniem oka. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rzeszowiak

drugoligowy Rzeszow zyczy Panu wszystkiego cieplego - demony to taka polska przypadlosc ,jak zuzel jak walka z gora niedoprzebycia - po kazdej sobocie jest zawsze trzezwiejacy poniedzialek - milej Kudowej - Rzeszowiak.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
penhal

Panie Bartku=Fuks to jest to że Pana Atlas utrzymał się w ekstra.Bo niestety był najsłabszy.W starym systemie ostatni zespół leci a przedostatni baraż z V-ce mistrzem 1 ligi było by BAY BAY i tylko profesjonalizmowi Pana Skórnickiego Atlasowi się udało[i to jest FUKS]a nie to ze Polonia pojechała lepiej w Play-Off od Stali czy Unii[Kto zabronił im wygrać czy zremisować?]Z czego u Pana taka miłość do Polonii.Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
człowiek z otwartym rozumem

Dorosły facet a taki wstyd!!! jednym z dogmatów Pana wiary jest to, że świat ma 10 tys. lat - litości!!! Wiara morderców??? napewno! przykład: cały stary testament, np. słowa pana bozi jeśli na drodze swej spotkasz wieś gdzie nie chwalą imienia boga twego zabij wszystkich , mężczyzn kobiety, dziaci a nawet cielaki a potem wioskę spal do gruntu!!! religia miłości, żenada! a tak wogóle to pana wiara zależy wyłącznie od długości i szerokości geograficznej dotyczącej miejsca urodzenia. Jeśli ma pan odwagę podyskutować meil do dyspozycji ale polecam głupszego i mniej oczytanego. Polecam: Richard Dawkins, Pat Condell, Steven Winberg czytać czytać!!! wiedza to potęga a nie zabobony.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
beny

dietetyk: "Święta racja". 96% osób uważa się za "katolików", a ciekawe ile zdaje sobie sprawę że 24.12 "Wasz" kościół nie nakazuje żadnego postu...:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
dietetyk

ateizm = polityczna poprawność? Naprawdę żenujący chwyt na dopisanie kolejnych znaków do wierszówki. No i strasznie krzywdzące dla ateistów bo nieprawdziwe

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
daras

No i niech Bozia będzie z Tobą Bartek,może masz racje z manifestacją obrony wiary,która u nas w kraju ma ponad tysiąc lat,a przeciwnicy krzyza to przecież potomkowie przybłędów z Moskwy po 1945r.bo to jest zwykły ludzki ODRUCH,im wiecej jest tych ataków tym więcej powinniśmy też się BRONIĆ!!Jednak SPORT ma do siebie tę piękną RZECZ,że JEDNOCZY wierzących i niewierzących i niech takim zostanie ŻUŻEL,najbardziej widowiskowa dyscyplina sportu!!Pozdrawiam!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Bydzia

Poezyjny artykuł Panie Bartku,piękny,miłego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
TOMCIO Z GORZOWA

do FALUBAZ ,no tak teraz wy macie ZBOWiD.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kinga

i upadamy wtedy gdy nasze życie przestaje być codziennym ZDUMIENIEM A NIE SUMIENIEM PANIE BARTKU ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kinga

ale Kevin to tradycja! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
_paka

ach ach ach niech te felietony trwają wiecznie panie bartku pozdro z gorzowa

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
waderski

Don Bartolo.
Jak zwykle za dużo gada ,ale prawdę.
Toruń pozdrawia

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do KMO

sory...to nie jest dyskusja na temat "zespolu" feel...cos mi sie zdaje ze jestes mala dzieczynka...która kocha feel(zal)
(lepiej żeby tu sie dzieci nie wpisywały...;) ) a tak na serio.. to moze i ma racje....ale napewno nie w kazdnym przypadku....!! Wesołcyh...;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Torunianin

Szkoda, że tak wielu z Was w tak niewybrednych słowach potępia pana Czekańskiego. Wyraził tylko własne zdanie... Brak religii w przestrzeni publicznej to publiczny ateizm. O to Wam chodzi? Nie trzeba mówić o atezimie, żeby go propagować - wystarczy nie mówić o religii.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
T.B.

Fajny tekst - Panie Bartłomieju Wszystkiego najlepszego z okazji świąt i Szczęśliwego Żużlowego Nowego Roku - pozdrowienia z Zielonej

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rybaczek

jedno i to samo co roku. Trochę ma być śmiesznie, trochę groźnie...widać gołym okiem komu pan Bartek przychylny a komu dowalić myśli....i nawet usprawiedliwia Cieślaka, że ktoś mu Skota do składu wsadził...ot cały czekański-taki nadworny błazen!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
KMO

Feel wcale nie jest obciachowym zespołem. Właśnie ostatnio był w Ostrowie Wlkp. i było super. A z moich wiadomości wiem że nawet zawodnicy żużlowi słuchaja zespołu Feel :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
alex

Poprawnoscia polityczna w Polsce jest wlasnie manifestowanie swoich uczuc religijnych, czego nie omieszkal uczynic P. Czekanski na portalu sportowym, zamiast np. na swoim prywatnym blogu.
Byc moze niektore osoby, ktore wymienil Pan w swoim artykule, nie zyczylyby sobie, aby taplal Pan ich w Krwi Boga. Czy zastanowil sie Pan nad tym? Zastrzegl Pan na wstepie, ze artykul ten powinni omijac ateisci szerokim lukiem. Chyba bardziej taktowna bylaby uwaga: ,,artykul tylko dla katolikow''. Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
tak właśnie chyba jest

Może nie mam racji, ale uważam, że teologiczny podtekst jest totalnie zbędny. Ponadto sądzę, że ateizm - odnośnie tego felietonu - nie ma nic do rzeczy. Z tekstu wychodzi typowa polska 'religijność'. Na temat życzeń kilka osób się wypowiedziało... Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wujek ateusz

To nie ateiści, tylko katole "szaleją" na zakupach. Ateistom te święta wiszą kalafiorem. A te krzyże, których usunięcia chce młodzież, w ogóle nie powinny się znaleźć na ścianach publicznych instytucji.
PS. Demonów się Pan nie pozbędzie, jeżeli wstydzi się Pan nazwać je po imieniu publicznie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
KMOsw

Żużlowa Polska moze pokocha Ostrów? Niech pokocha tylko GKSŻ i będzie dobrze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic Uni

To chya ty jako jeden z pierwszych/Aspro/ przyczyniłeś się do SPRZEDANIA - SPARTY

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
drwal

tak, tak Czekański jak sie czegoś upnie to do znudzenia....Ostrów i ten jego Apel! kogo i czego bronisz bracie zawodników? a co ze Scotem? to też zawodnik! Tak więc OBIEKTYWIZM przez duże "o"-tego CI życzę w nowym roku!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gacek

Artykuł zaczęty troche nie na temat ,dowalając na samym początku ateistom myląc fakty o sektach ,z którymi ateisci nie mają nic wspólnego ,dalej koloryzowanie podkreslanie dowalanie ,smiechy i ironia z Gorzowa ,wazeliniarstwo w stosunku do Wrocławia ,mysle ,że zazdrosc co do Bydgoszcy,niepotrzebny wątek bylo nie było, byłego Ostrowa,reszta niby z humorem ale z przekasem ,ogólnie słabo i coraz gorzej,ale ja wybaczam tłumacze obżarstwem i pozdrawiam z jesiennej Bydgoszczy.P.s-tor nie bedzie juz betonowy nawieziono 200 ton senjitu,bedzie lekko pod koło

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0