Robert Miśkowiak po finale MEP: Tor nie sprzyjał walce

autor: Maciej Kmiecik | 2009-09-27, 09:45 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Robert Miśkowiak był jednym z autorów brązowego medalu Polaków w finale Mistrzostw Europy Par, który odbył się w Miszkolcu. Były mistrz świata juniorów po pięciu latach dorzucił do swojej kolekcji kolejny medal wywalczony na arenie międzynarodowej. Po zawodach Miśkowiak narzekał na tor w Miskolcu, który był twardy i dziurawy. Walki i mijanek w finale było jak na lekarstwo. Zawodnicy częściej walczyli o to, by nie upaść i szczęśliwie dojechać do mety niż myśleli o wyprzedzaniu rywali.

- Tor był dziurawy. Było to widać praktycznie w każdym wyścigu. Szczególnie zaś w biegu decydującym o medalu, w którym walczyliśmy z Węgrami o miejsce na podium. Jednego z zawodników poniosła zbytnio ambicja i niestety, mogło się to wszystko skończyć tragicznie. Szatmari zahaczył o mój motocykl i upadł na dodatek zabierając ze sobą Daniela Jeleniewskiego - komentował tuż po zawodach w Miskolcu Robert Miśkowiak.

Polacy zdawali sobie sprawę, że w ostatnim wyścigu muszą wygrać minimum 4:2 z gospodarzami, by zająć miejsce na podium. - Przed ostatnim biegiem presja była duża, tym bardziej, że wcześniejsze dwa wyścigi mi nie wyszły. Nie wiedziałem, co jest. Zmieniałem motocykle, zmieniałem przełożenia. Kazałem nawet mechanikowi przed ostatnim wyścigiem, by miał odpalony także drugi motor. Dopiero po próbnym starcie podjąłem decyzję, na którym motocyklu pojadę. Jak widać, wyciągnąłem dobre wnioski z wcześniejszych błędów. W ostatnim wyścigu byłem szybszy od Daniela Jeleniewskiego, ale z uwagi na to, że w pierwszej wersji tego startu miał on upadek, to ja skupiłem się na odpieraniu ataków Norberta Magosiego. Widać, ze zawodnik gospodarzy znał doskonale ten tor i był na nim szybki. Bardzo agresywnie mnie atakował, bo przecież walczył o medal dla Węgrów. Naprawdę ten medal nie przyszedł łatwo - ocenił Miśkowiak.

Reprezentant Klubu Motorowego Ostrów występ w finale Mistrzostw Europy Par w Miskolcu potraktował także jako dobry trening przed barażami. Nie wykluczone, że za dwa tygodnie Miśkowiak wróci na Węgry ze swoim polskim zespołem. - Na pewno był to dobry trening przed ewentualnymi barażami z Miskolcem. Jeśli będziemy musieli przyjechać na Węgry przekażę kolegom z drużyny swoje uwagi. Podzielę się spostrzeżeniami. Sam również wyciągnę wnioski z tego występu, który przecież nie był najlepszy w moim wydaniu. Wiem, co poprawić, żeby było lepiej - kończy 26-letni żużlowiec.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Pawelec

Slyszalem o ostatnim biegu jak Misiek asekurowal obolalego Jelenia nie licza sie punkty ale efekt koncowy brawo

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Polak na Węgrzech

w ostatnim biegu decydującym o brązie wielka zasługa Miśka, dlatego ze świetnie odpierał i blokował ataki węgra.Jeleń był mocno poobijany i bolał go kręgosłup,ale świetnie poszedł ze startu i z zacisniętymi zebami jechał na pierwszej pozycji a Misiek kontrolował żeby wegier nie napedził się i nie wyszedł na prowadzenie. Brawo Misiek.To było świetne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Marek

Nie patrzcie na punkty bo jechali para i sa bonusy a wypracowanie dobrej pozycji na pierwszym luku to zasluga Miska serio to potwierdzone brawo

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic wlkpol

uznanie i szacunek /gratulacje.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do król

nie pozwoliłbym sobie na takie nazywanie Roberta, a jeździć mój drogi to on potrafi i nie musi się "wziąć za jazde", bo potrafi w parach wiele co udowodnił w Lesznie, sam zdobywając komplet punktów. Zanim coś napiszesz- pomyśl to nie boli!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do yetis

"nie popisał się" a co ty byś chciał? uwierz że napewno robił co mógł, bo to taki typ zawodnika, że do końca walczy, nie odpuszcza.Misiek ma ambicje, która nie pozwoliłaby mu zaprzestać szukania nowych rozwiązań.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
król

typowy przykład miskowiaka,tylo narzekac potrafi,lepiej by sie wziął za jazde bo z tym jest gorzej

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
jupik km

szkoda że Jamroży nie dołożył kilku punktów, może byłby srebrny medal, ale jest dobrze! Brawo!!!!KMO zawsze z Tobą!Pozdrowienia

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
derakut

Robert z tego co mówisz tor w Miszkolcu to dramat, dziurawy i nierówny. Dobrze że chłopaki z zespołu mogą liczyć na wskazówki, w końcówce sezonu jesteście drużyną, zespołem , szkoda że tak późno. Gdyby tak cały sezon ze sobą rozmawiać, pomagać..byłby wynik, bo wy jak chcecie to w dwóch mecz potraficie wygrać!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ostrów Wielkopolski

I już masz "misiek" 2 medale :). Teraz czas podnosić jeszcze bardziej swoją formę i walczyć o kolejne.Mam nadzieję, że będziesz ulubieńcem kibiców z Ostrowa i podporą KMO. Powodzenia!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do wernykUT

Tak dla nas Misiek to bohater, udowodnił to tyle razy...nigdy podczas kłopotów nie wypowiedział sie źle o klubie i nie odwrócił sie od nas. To prawda co zarzucają że jego forma jest nierówna w trakcie całego sezonu, ale liczy sie serce tego zawodnika do klubu i kibiców, jego zaangażowanie w nasze sprawy i gotowość do walki zawsze i wszędzie w barwach kmo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
yetis

nie popisal sie za bardzo w ogole nasi zawodnicy mieli troche pecha zwlaszcza jamrozy ale dobrze ze zdobyli medal

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wernykUT

waleczności i samozaparcia nie można mu odmówić. Choć nie zdobył tylu punktów do ilu nas przyzwyczaił to i tak gratulacje! Będą sie kluby biły i o tego zawodnika, jednak myślę że zostanie w Ostrowie, tam jest bohaterem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
tuba km

oto przykład prawdziwego zaodnika, zawsze przy każdej okazji myśli o klubie. Dziekujemy Ci misiek i prosimy zostań z nami w przyszłym sezonie. Takiego zawodnika nie można oddać nikomu za żadne pieniądze!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ewciakm

Robert , dobrze mieć rozpracowany tor w Miszkolcu, dziekujemy za walkę i liczymy na Ciebie w barażach! dla Ostrowa jesteś naj...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
fankmo

Robert dzięki za medal, ty nigdy sie nie poddajesz , walczysz do końca! KMO trzymało kciuki, wierzyliśmy w medal, pozdro.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
materak

Misiek na Ciebie zawsze można liczyć!BRAWO!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
osw(kolejorz)

Misiek pozdro z Ostrowa Gratulujemy:))))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
yaman

gratulacje misiek!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0