Tomasz Cichocki płynie dookoła świata

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-17, 08:02 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dwieście dni żegluje już w samotnym rejsie wokół globu Tomasz Cichocki. Wokół jachtu olsztynianina "Polska Miedź", który zbliża się do przylądka Horn, piętrzą się kilkumetrowe fale gnane wiatrem dochodzącym do 100 km na godzinę.

Z 53-letnim kapitanem, który dwieście dni temu wypłynął z francuskiego Brestu, od dwóch miesięcy nie ma kontaktu z powodu awarii systemu łączności satelitarnej. W Boże Narodzenie szef projektu Krzysztof Mikunda otrzymał wiadomość z rosyjskiego statku "Profesor Kromow", że za pomocą krótkofalówki porozumiano się z Cichockim.

- Potwierdził, że mimo awarii podjął decyzję kontynuowania rejsu. Z analizy aktualnej prędkości wynika, że Tomek prowadzi jacht, czyli nie jest w dryfie - poinformował PAP Mikunda.

"Polska Miedź" wyposażona jest w nadajnik radiowy systemu AIS (Automatic Identification System), który ma zasięg pionowy do 400 kilometrów, a więc do tak zwanej niskiej orbity okołoziemskiej. 3 grudnia satelita wyłapał sygnał z pokładu jachtu Cichockiego i jak na razie w ten sposób śledzony jest rejs olsztyńskiego żeglarza.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
aknemes

Odwaga czy szaleństwo? Zawsze mnie zastanawia, co kieruje ludźmi wybierającymi się w samotne rejsy dookoła świata. Przecież na środku oceanu taki człowiek jest zdany tylko na siebie: jeśli dojdzie do awarii sprzętu, jeśli zachoruje... A tutaj dodatkowo Cichocki stracił łączność. 200 dni przebywać z samym sobą i być na siebie skazanym - niesamowite. Ale jednak trzeba mieć w sobie coś z szaleńca, żeby podjąć takie wyzwanie!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0