Londyn 2012: Wieszczek-Kordus: po kontuzji zrobiłam pierwszy krok

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-24, 17:36 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Brązowa medalistka olimpijska w zapasach Agnieszka Wieszczek-Kordus (WKS Grunwald Poznań) uważa, że jej start w zawodach Pucharu Polski w Osielsku był dobrą decyzją. Jak podkreśliła, po kontuzji zrobiła pierwszy krok do kwietniowych kwalifikacji Londyn 2012.

W miniony weekend wystartowała po raz pierwszy od fatalnie dla niej zakończonej walki we wrześniowych mistrzostwach świata w Stambule. Po operacji kolana i rehabilitacji zwyciężyła w Osielsku. Pokonała tam wszystkie rywalki bez straty punktu technicznego.

- Bardzo się cieszę, że los jest dla mnie łaskawy i wszystko poszło tak, jak sobie wymarzyłam, kiedy było ze mną źle. Teraz pozostaje mi dobrze przygotować się do kwalifikacji olimpijskich - powiedziała PAP.

Mieszkająca w Swarzędzu Wieszczek-Kordus przyznała, że niektóre osoby były przeciwne, aby startowała w zawodach Pucharu Polski.

- Po uzyskaniu pozytywnej opinii dr Macieja Nowaka, który obecnie przebywa ze szczypiornistami na mistrzostwach Europy w Serbii, pojechałam na zgrupowanie do Wisły. Wcześniej przeszłam +przegląd techniczny+ i mogłam bez obaw wykonywać ćwiczenia na siłowni z takimi obciążeniami, jak przed kontuzją - wspomniała ubiegłoroczna zdobywczyni brązowego medalu mistrzostw Europy w Dortmundzie w kategorii 72 kg.

- Wspólnie z trenerem klubowym podjęliśmy decyzję o starcie w Pucharze Polski. Wiem, że wielu było przeciwnych, ale najważniejsze jest to, że dobrze się czuję. Poza tym z doświadczenia wiem, że przed szczególnie ważną imprezą, a taką jest turniej kwalifikacyjny, potrzebuję kilku startów. W Osielsku zrobiłam pierwszy krok na olimpijskiej drodze - wyjaśniła 29-letnia zapaśniczka.

Jakie kolejne kroki planuje? - W dniach 10-11 lutego wystartuję w turnieju w austriackim Wolfurcie. Do tego czasu będę ćwiczyła w Poznaniu z trenerem Krajewskim. Później na 10 dni przylatuje do mnie zawodniczka z Estonii, Epp Mae, z którą będę się przygotowywała, także w Poznaniu. Pod koniec lutego udam się z kadrą na turniej do Szwecji, a po nim będę na pięciodniowym zgrupowaniu. Z kolei w marcu szykują się nam treningi z zawodniczkami z Węgier, Niemiec i Finlandii - poinformowała.

18 kwietnia w Sofii rozpocznie się pierwszy tegoroczny europejski turniej kwalifikacyjny do igrzysk. Awans uzyskają po dwie najlepsze zawodniczki w każdej kategorii.

 - Mam nadzieję, że będzie to dla mnie pierwszy i ostatni tego rodzaju turniej. Wierzę, że w stolicy Bułgarii wywalczę bilet do Londynu - dodała Wieszczek-Kordus, zawodowy żołnierz w Zespole Sportowym Sił Powietrznych, którego bazą jest lotnisko w Krzesinach pod Poznaniem.

We wrześniu, podczas drugiej walki w mistrzostwach świata w Stambule z reprezentantką Kazachstanu Guzel Maniurową, Polka doznała poważnej kontuzji kolana - zerwania więzadeł krzyżowych.

- Obawiałam się najgorszego, gdyż podobny uraz zakończył kariery wielu zawodników. 20 października przeszłam operację wszczepienia sztucznych więzadeł w prywatnej klinice w Poznaniu; wykonał ją dr Marek Ruciński metodą zastosowaną po raz pierwszy w Kanadzie 19 lat temu. Powróciłam do treningów już po kilku tygodniach, a do startu w zawodach - po trzech miesiącach. Na razie wszystko sprawdza się w stu procentach i oby tak dalej - zaznaczyła medalistka olimpijska Pekin 2008.

Podkreśliła też, że szybka rehabilitacja możliwa była dzięki zabiegom manualnym. - Aplikował mi je fizjoterapeuta dr Przemysław Lutomski, z którym stale się konsultował mój trener Piotr Krajewski, aby nie doszło do przeciążeń. Badania w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej w Warszawie wykazały, że jestem gotowa do treningów zapaśniczych - powiedziała Agnieszka Wieszczek-Kordus.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.