Kość Kubicy nie goiła się dobrze!

autor: Andrzej Prochota | 2012-01-16, 08:21 | źródło: sokolimokiem.tv |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Jak poinformował Mikołaj Sokół na swoim blogu, kość Roberta Kubicy nie goiła się dobrze już od pewnego czasu. Polski kierowca jest już po zabiegu, a w niedzielę po raz pierwszy wstał z łóżka. We wtorek ma opuścić szpital.

Robert Kubica w środę doznał kontuzji piszczela. Jak poinformował na swoim blogu dziennikarz Formuły 1 - Mikołaj Sokół, mogło być jeszcze gorzej. Osłabione miejsce w prawej kości piszczelowej mogło "poddać się" w innych okolicznościach. Daniele Morelli poinformował, że Kubica w niedzielę mógł już wstać z łóżka, jest w dobrym nastroju i najpóźniej we wtorek powinien opuścić szpital.

- Kość piszczelowa nie goiła się dobrze i przy nagłym ruchu, przy poślizgnięciu się na śliskiej nawierzchni, powstało pęknięcie - powiedział Sokołowi menedżer polskiego kierowcy. - Doszło do tego dokładnie w miejscu poprzedniego złamania, oczywiście to miejsce było bardzo osłabione. Z pewnego punktu widzenia dobrze się stało, bo na podstawie zdjęć rentgenowskich trudno byłoby odnaleźć i zidentyfikować to słabsze miejsce - dodał.

Po piątkowym zabiegu założenia zewnętrznego stabilizatora kości Kubica już w niedzielę wstał z łóżka. - Lekarze oczyścili kontuzjowany obszar i założyli bardzo mały zewnętrzny stabilizator. Dzisiaj Robert stanął na nogach - relacjonuje Morelli. - Zdaniem lekarzy w ciągu jednego tygodnia noga wróci do normalnego stanu. Założenie zewnętrznego stabilizatora nie stwarza dużych ograniczeń w możliwościach ruchowych.

Menedżer podkreślił też, że całe zdarzenie mogło zakończyć się dużo gorzej. – Było w tym trochę szczęścia, bo gdyby do incydentu doszło w innych warunkach, na przykład na schodach, mogłoby się skończyć gorzej - powiedział. - Oczywiście lepiej byłoby, gdyby w ogóle nie doszło do takiego zdarzenia, ale w następstwie obrażeń z wypadku mogliśmy się spodziewać, że nie wszystko zostanie do końca zaleczone. Robert jest w dobrym nastroju i w poniedziałek, a najdalej we wtorek, powinien opuścić szpital - zakończył Morelli.

- W pewnym sensie dzięki zbiegowi okoliczności, lekarze mogli zdiagnozować problem, który w przeciwnym razie mógłby jeszcze przez pewien czas pozostać niezauważony. W pewnej chwili mógłby wyjść na jaw i mógłby tym samym przysporzyć poważniejszych problemów. Co prawda należy przyzwyczajać się do myśli, że w sensie sportowym sezon 2012 jest dla polskiego kierowcy stracony, ale nie oznacza to, że w przeciągu najbliższych miesięcy nie odzyska on formy na tyle, aby wrócić za kierownicę samochodu wyścigowego - oświadczył Mikołaj Sokół.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
ZielnikPolski

powiem tak ... Kubica mial dwa bardzo powazne wypadki, wrecz powiedzialbym ze dla innych 100% śmiertelne. on zyje i ma kolejna szanse aby przemyslec pewne sprawy. jestem jego wielkim fanem i jedyne czego bym nie chial to wiadomosci o jego kolejnym powaznym wypadku tym razem ze skutkiem tragicznym ... dwa razy uciekl smierci przed kosa ... 3 raz obawiam sie ze szczescia braknie. Robert pomysl co dalej z twoja kariera, talent masz ogromny ale chyba zbyt kusisz los.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zMarudA

Jeszcze napiszcie jaka miał bieliznę w szpitalu, skarpetki i jaką chustką wycierał nos. Więcej o nim newsów jak ma kontuzje niż jak jeździł. Dajcie chłopakowi spokój, niech dojdzie do siebie i jeszcze bęzie wielki

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
smok

*Kubica jeszcze będzie mistrzem świata!* A później zdobędę do niego kontakt i napisze o nim książkę, jaką długą drogę musiał przejść, aby być najlepszy i zgarnę mnóstwo kasy. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Rajon

ja tam wierzę mimo wszystko, że Robert niedługo wróci do ścigania. Znaczy, z tym niedługo to może trochę przeholowałem. Póki co będziemy musieli się zadowolić F1 bez Kubicy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aknemes

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wojtek1991

Mało realne jest ściganie na takim poziomie jak przed wypadkiem... Będzie komentator w Polsacie, który zna bardzo dobrze środowisko od środka... ;/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
JARO ZE ŚLĄSKA

Ludzie! Dajcie już spokój. Robert do ścigania w F1 nigdy nie wróci. To było wiadomo od momentu wypadku. Niech wraca do zdrowia i cieszy się życiem. I to by było na tyle

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gizm00

No i gitarka. Jeszcze troszkę, jeszcze troszeczkę...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mały-koksik

Szczęście w nieszczęściu...Powodzenia i wracaj szybko do zdrowia,Robert ! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0