- Mam już za sobą wnikliwą kontrolę antydopingową, która trwała aż cztery godziny, od dwudziestej drugiej do drugiej w nocy, kiedy to na zakończenie spotkania upuszczono mi trochę krwi - powiedziała PAP biegaczka narciarska, zawodniczka Startu Nowy Sącz.
W rozpoczynających się w piątek w Vancouver igrzyskach paraolimpijskich wystąpi 13 reprezentantów Polski - cztery kobiety i dziewięciu mężczyzn. Rywalizować będą w narciarstwie alpejskim, biegowym i biathlonie.
Środa przyniosła opady śniegu. W wiosce, gdzie mieszka około 600 sportowców z 45 krajów, asfaltowe alejki pokryte zostały bielą.
- Do tej pory, gdyby nie otaczające nas góry i ich szczyty pokryte śniegiem, można by mieć przekonanie, że jest pełnia wiosny. Trasy biegowe są dobrze przygotowane. Jedynie na wirażach jest grząska kasza. Ćwiczymy zarówno zjazdy jak i zakręty, na których niedawno nasi olimpijczycy też mieli trudności - dodała Rogowiec.
Zdobywczyni dwóch złotych medali w Turynie w biegach na 5 i 15 km nie jest wybredna jeśli chodzi o jedzenie, ale - jak przyznała - mimo sporej ilości dań i różnorodnej kuchni, ma problemy żeby coś sobie wybrać.
Innego zdania jest Anna Mayer (Start Poznań), która chwali jedzenie.
- Jest dobre. Mieszkańcy w tym stanie Kanady odżywiają się bardzo zdrowo. Widać to także po tym, co nam dają na stołówce. Są warzywa, owoce, mięso, ryby, ryż, makarony. Produkty są w pojemnikach, posegregowane, wybiera się te, na które ma się ochotę i wtedy od ręki kucharze przygotowują potrawę na ciepło.
Sprinterka Mayer (z domu Szymul) zadebiutuje w zimowych igrzyskach. Wyjazd do Vancouver wywalczyła dobrym występem w grudniu w Norwegii w biegach narciarskich Pucharu Świata. Jest jedną z najbardziej utytułowanych niepełnosprawnych lekkoatletek. Startowała w czterech letnich igrzyskach paraolimpijskich w Atlancie, Sydney, Atenach i Pekinie. Zdobyła sześć medali: trzy w Sydney i trzy w Atenach.