myślę ze powinnismy szanowac takich sportowców, pan uwaza ze jej to jest porazka, 3 medale olimpijskie? cos z panem jest nie tak, a moze pan zdobędzie ich pięc i to w dodatku złotych? Co pan powie o innych polskich olimpijczykach, paulina ligocka to przykład porażki, paulina tez ma medale mistrzostw swiata, a wystep na olimpiadzie nie należal do najlepszych. Kowalczyk jest wielka i mimo jej opinii (poprostu powiedziala swoje zdanie)jest swietnym sportowcem, jakich w Polsce jest malo. Przypominam, ze nie tylko Justysia skarżyła się na fatalną organizację igrzysk, ale w krajach tych sportowców popierano, a przede wszystkim wielbiono,a nie jak u nas jeszcze dodatkowo obwiniano. Jeżeli nie ma sie wsparcia we wlasnym narodzie to jest bardzo zle. Często w Polsce krytykuje sie taka postawe sportowca, a na zachodzie to normalne, ze nie siedzi cicho tylko dzieli sie swoja opinia, tak trzymaj justynko, jestem z ciebie dumna, tak trzymaj!Felieton mi się bardzo niepodoba i proponuję zakonczenie kariery.
panie Norgefan to dlaczego specyfik jest na liście antydopingowej? każdy organizm ma jakieś wady... więc może dostosować do tych wad jakieś "dopalacze" albo sztucznie starać się te "wady" wywołać? to jest do zrobienia... jeśli pozwala się stosować pewnej grupie specyfiki zabronione innym - to logiczne jest, że robi się wszystko by się w takiej grupie znaleźć. Już dzieci w przedszkolu o tym "wiedzą"... Tak jest też np. w podatkach - otwiera się furtkę dla części - to ta grupa się szybko rozrasta - tylko że takie "furtki" są bardzo szkodliwe dla gospodarki i społeczeństwa podobnie i w sporcie. A może jeśli komuś by zostało np. 5 dni życia i by startował na IO to powstanie problem: czy pozwolić na zastosowanie wszelkich środków przeciwbólowych, może nawet morfiny Może się nasuwać jeszcze kilka pytań: 1. Statystycznie porównać jaki jest odsetek "astmetycznych zawodników" a jaki w społeczeństwie (do analizy) 2. Czy konieczne jest używanie "specyfiku" przez astmatyków nie uprawiających sport? 3. Jak można ustalić jakąkolwiek granicę żeby uznać się za "astmatyka"? (palaczowi też powinien specyfik przysługiwać) 4. Jeżeli by nie sprzyjał wydolności to dlaczego byłby zakazany? 5. Jeśli jest zakazany to może i szkodliwy? ... więc zapomnijmy o ideach sportowych ... i niech powiewa sztandar... (i pieniądze)
Krótko: Panie Kamilu, zdobył Pan choćby jeden medal w jakiejkolwiek dyscyplinie sportu?
Artykuł bardzo dobry choć kontrowersyjny. Startów Justyny w Kanadzie nie możnaby nazwać nieudanymi nawet gdyby nie zdobyła tego złota na 30-kę. Ale co do reszty to pełna zgoda. Jak może Kowalczyk twierdzić z taką pewnością w głosie że Norwegowie załatwili Bjoergen papiery na astmę przed samymi igrzyskami ? Norweżka choruje na astmę od wielu lat a ciężki trening w niskich temperaturach zaostrzały ciągle chorobę, więc po serii testów przez SPECJALISTÓW z FIS dostała zgodę na stosowanie leków i robi to od CZERWCA a nie jak piszą dyletanci że zachorowała w grudniu. 95% komentarzy pod artykułem(zresztą to samo jest na innych stronach jeśli chodzi o tę sprawę)to stek bzdur sfrustrowanych "fachowców" co nie potrafią sformułować własnego zdania lecz powtarzają pomówienia za innymi na czele z Justyną.Koronnym jest argument że Bjoergen dzięki lekom ogrywa Polkę i wystarczy. Co tam że EKSPERCI, LEKARZE PULMUNOLODZY(większość piszących zapewne nigdy nie słyszała nawet o takim słowie...) czyli ludzie którzy mają wiedzę na ten temat mówią że leki na astmę w ŻADEN sposób nie powodują większej wydolności organizmu a tylko doprowadzają zwężone drogi oddechowe chorych na astmę do takiego stanu jak u zdrowego człowieka.No ale prościej jest posłużyć się demagogią dla usprawiedliwienia porażki...
no to autorowi Justysia usta zamknęła złotem. gdyby była cicha i skromna - nigdy by tego złota nie zdobyła
Ale Koltun, Ups, Kolsut napisal. Suchalem w radiu finalu na 30 i sie poplakalem. Niech dziewczyna narzeka i wygrywa, a pan niech sie troche podciagnie ze sportow zimowych, to moze my przestaniemy panu dokladac!
IDIOTYZM. Przepraszam bardzo- WYRWANYCH medali ?! Może to PAN przygotuje Justysię do startu, albo może sam zdobędzie medal ?! I jeżeli chciałby pan się zainteresować, to Pani Bjoergen opuszczała znacznie starty w PŚ, miała inny sposób przygotowania, zresztą- dużo zawodniczek tak robiło. A i przydałoby się zasięgnąć jakieś wiedzy na temat narciarstwa, zanim się pan wypowie. Pana 'artykuł' to stek bzdur.
Bzdura. Chciałbym aby było więcej takich naszych zawodniczek na olimpiadzie co narzekają a medale zdobywają.
"Kowalczyk wraca z niczym" to ma być rzeczowa wypowiedź? Występ Justyny na IO jest przyzwoity, na pewno nie świetny, ale przyzwoity już tak. Tymczasem dowiadujemy się, że wraca z niczym, poniosła klęskę i wyrasta na jedną z największych przegranych całych IO. Autor krytykuje Kowalczyk za szukanie dziury w całym, a sam robi dokładnie to samo. Nie ma to jak uogólniać i zastosować metodę zero-jedynkową, bo albo jest sukces, albo jest klęska. Szanowny Autorze w sporcie bywają jednak jeszcze rozwiązania pośrednie. Rozumiem, że postawa Justyny niektórych razi, ale mówienie w aspekcie sportowym o klęsce zakrawa na kpiny.
Beznadziejny felieton. Ale rozumiem, ze teraz liczy sie tylko to zeby bylo kontrowersyjnie.
Ale przeciez nie chodzi o to czy jest miejsce czy nie? ci co bronią Justyny sami nie wiedzą w takim razie o co im chodzi, bo krytykowana jest jej postawa i forma, twierdzenie, że ktoś się nie zna bo ma inne zdanie od was, którzy się rzekomo znają...bez komentarza. I znów przestańcie wyjeżdżać z tą paraolimpiadą, najpier zorientujcie się dla kogo są te zawody. W takim razie wg. waszego myślenia Korzeniowski, Selassie, Jeliński ten z wielkiej czwórki wioślarskiej, na paraolimpiadę. Kto twierdzi, ze federacja Fis robi dobrze? Justyna kiedyś została za branie leków zdyskwalifikowana; tylko tu chodzi trochę o coś innego,ale trzeba chcieć zrozumieć, nie koniecznie się zgadzać, ale tu jak ktoś się nie zgadza, to nie może, bo drugi nie potrafi wytrzymać, że ktoś może, że ktoś śmie.
prosze nie pisac glupot. Wiadomo to tez z plywania ze tam sa sami astmatycy, ktorzy w zwiazku z tym moga oficjalnie zazywac "lekarstwa" zabronione w przypadku pelnego zdrowia. Jest to normalny zalegalizowany doping. Zamiast pisac ze astmatyczki przygotowaly sie lepiej na olimpiade moze przyjdzie do glowy ze to leczenia astmy zostalo wlasciwie zaplanowane. Ale oczywiscie lepiej skrytykowac Kowalczyk. To takie polskie -- dokopac swoim
Wszystkiemu złu na świecie winni są cykliści komuniści ale najbardziej to dziennikarze i Kaczyńscy. Dziękuję za rzeczową wypowiedź chachacha.
Do Karkod: dzieki za rzeczową odpowiedz! Pan redaktor to faktycznie spec od wszystkiego i kompletny ignorant szukajacy tylko sensacji , konfliktu i rozglosu , jak niestety wiekszosc redaktorków ostatnio w Polsce. Generalnie mam coraz mniej szacunku do tej grupy zawodowej i jakos tak zaczynam byc wrecz nieufny i uprzedzony do nich . Pormuja glownie samych siebie . Pozdor dla rzetelnych a nie powierzchownych! Mariusz
Zgadzam się całkowicie z poprzednikiem pana wiedza równa jest zeru. I może niech pan powstrzyma swoje zbędne komentarze dla siebie. Justyna jest najlepsza i nikt jej nie dorównuje. A nie jej winna jest, że taka Marti Bjoergen jedzie na środkach wspomagających. Poza tym Bjoergen mało uczestniczyła w pucharze świata więc Kowalczyk nie miała kiedy się z Marti zmierzyć. A Skoro Bjoergen jest tak chora ze musi przyjmować lek to może niech wystąpi na paraolimpiadzie.? Jednym słowem oszustwo!!
kolejny beznadziejny artykul Pana Kamila -pseudo NIE CIESZE SIE Z NICZEGO, ciekawe ile kryzycyzmu ma Pan Panie Kamilu do swoich tendencyjnych artykułow???bo szlagierami to one nie sa....a czemu nie jest Pan mistrzem w tym co robi???a Mistrzow tylko krytykuje??zenada
Panie Kosłut. Rozumiem, że lubi się Pan wypowiadać na tematy, o których Pana wiedza jest bliska zeru. Gdyby Pan przed napisaniem tego tekstu sięgnął do dokumentów FIS-u, dotyczącego wymagań stawianych trasom narciarskim oraz przeczytał dokumentację dotyczącą tras nbiegowych w Vancouver, to zobaczyłby Pan, że trasy te spełniaja minimalne wymagania dotyczące trudności, a odcinek do biegu stylem dowolnym w biegu łączonym nawet nie spełnia tych minimalnych kryteriów (brak dwóch krótkich, ostrych podbiegów). Gdyby Pan przeczytał wypowiedź projektanta tych tras, (cóż za cudowny przypadek) jest zresztą członkiem komisji homologacyjnej, to dowiedziałby się Pan, że trasy zostały zaprojektowane w taki sposób, aby po igrzyskach spełniać rolę ogólnodostępnych tras rekreacyjnych. Te wszystkie informacje można znaleźć w sieci w ciągu kwadransa - pod warunkiem, oczywiście, że się komuś chce. Ma Pan rację, to są biegi narciarskie, twierdząc jednak, że nie są to "podbiegi" nie dodał Pan jednocześnie, że nie są także zawody w zjazdach na biegówkach. Gdyby Pan kiedykolwiek wcześniej zainteresował się narciarstwem biegowym, to wiedziałby Pan również o tym, że zarówno Justyna, jak i jej trener nigdy nie obiecywali medali w Vancouver. Justyna mówiła nawet, że będzie sie cieszyć, jeśli zdobędzie choćby jeden, brązowy medal. To "dziennikarze", okazjonalni specjaliści od narciarstwa windowali oczekiwania, aby później mieć się na kim wyżywać za urojone niepowodzenia. Na koniec: gdyby Pan sprawdził choćby podstawowe fakty, to wiedziałby Pan, że o wysypie "astmatyczek" w norweskich biegach zarówno Wieritielny, jak i Justyna mówia nie od dziś, tylko przynajmniej od roku - kiedy jeszcze pani Bjoergen nie miała zezwolenia na stosowanie silnych leków, a które (znowu wspaniały przypadek) otrzymała na dwa miesiące przed Igrzyskami. (Co najciekawsze zgodę otrzymała w grudniu, ale wg. słów norweskiego trenera, stosowała je już od lata ubiegłego roku - innymi słowy, stosowała przez parę miesięcy niedozwolony doping). Ja oczywiście rozumiem, że rzetelność dziennikarska jest dziś już tylko pustym słowem, ale czy nie sądzi Pan, że wypadałoby chociaż zachować resztki zawodowej przyzwoitości, szczególnie jeśli atakuje się kogoś z wyżyn moralnego autorytetu?
Jaki fanatyzm??? O co wam chodzi??? Ci co bronia Justyny uwazaja po prostu, ze w sporcie zawodowym nie ma miejsca dla chorych ludzi (sa dla nich np. igrzyska paraolimpijskie), a wszelkie wyłomy i tworzenie luk prawnych (tutaj w postaci ulg dla chorych na astme) zawsze bedzie prowadzic do kombinatorstwa i wypaczen!!! Ja naprawde bardzo wspolczuje wszystkim naprawde chorym na astme, ale skoro dla nich sa wyjatki to dlaczego, np. ludziom kulawym (przykladowo po chorobie heinego-mediny) nie umozliwic korzystania z kija bejsbolowego, bo on chcialby powalczyc w MMA? Przeciez to nie jego wina, ze jest kulawy, a chcialby po prostu troche wyrownac sobie szanse... Ot co...
Justyna nigdy nie mówiła, że jedzie na olimpiadę wyłącznie po złote medale. Mówiła tylko, że jedzie walczyć i to właśnie robi. Nikomu nigdy nie obiecywała worka medali. To właśnie niektórzy "dziennikarze" narobili szumu odtrąbiając wszem i wobec, że nasza Justysia zdobędzie grad złotych medali. I wówczas nie przeszkadzało nikomu to co Justyna mówiła, nawet gdy bywało to mocno kontrowersyjne. Teraz, gdy okazało się, że złota nie ma, Justysia już nie jest nasza, ba nie jest już Justysią, ale niedobrą Justyną, która nie umie przegrywać. Ot taka, mentalność pismaków. Przypomnę tylko niektórym, jak autor tego felietonu, podobnie "woził" się po Leo Benhakerze, głoszą wyższość myśli trenerskiej Engela i Janasa. To chyba sporo wyjaśnia. Być może teraz dowiemy się, że mamy inne wielkie talenty w biegach narciarskich, które bez problemu zastąpią Justynę. Czekamy na to, może wszystko w kolejnym felietonie. A prawda jest taka, że jak nie będzie już Małysza i Kowalczyk, na kolejne medale poczekamy znowu za 30 lat, jak to dawniej bywało.
'Gnoić słabych u nas umiemy, a krytykować największych nie, lepiej mówić zrót to sam i bić czołem zanosząc modły.' swietnie napisane coperfield. brawa dla kolegi, brawa dla autora. nie dla fanatyzmu!
Ciekawym,c zy sportowc wiedzą, że niektórzy ich fani mają problem ze zrozumieniem czytanego tekstu i używają argumentów na poziomie wykraczającym poza syskusję w miarę merytoryczną. Gdzie autro napisał, że Justyna się skończyła? zarzut nie bycia polakiem, i kilka innych podsumowują żałosny styl fanatyzmu jaki w Polsce jest obecny, czy to już coś ma współnego z fundamentalizmem? kto twierdzi, że dobrze, że one biorą te leki? ano tak u nas jest, dyskusja jest możliwa, gdy się rozumie co inni mówią.
Bardzo fajny i cenny artykuł i dobrze, że powstał. Cieszy, że tu nie licza się tylko opinie jednej strony i że agresywne pozbawione merytoryki ataki nie odbierają odwagi do mówienia tego, co się czuje i myśli, a obecnie zresztą pewnie jak zawsze, w Polsce, to sztuka. Inna i na pewno mniejsza, choć czy na pewno? niż występ zawodowego sportowca, niech będzie, że mniejsza, ale jednak. Śmieszy mnie ten argument, że Justyna nigdy nie mówiła że złota nie zdobędzie i na tej podstawie niektórzy opierają ocenę zawodniczki, oraz na kompleksie narodowym)nic się nie udaje więc nie narzekaj jak coś masz(, bo jeśli tak mówi biegaczka zdecywowanie przodująca w Pś, uważana i w Polsce i w wielu krajach za najlepszą na świecie, jedyna kandydatka d złota polskiego i największa w historii, to po co było jechać na Io. No tak, zaraz ktoś powie, nie mówię o zwykłych agresorach, po medale, które zdobyła, ano zdobyła podejmujac na trasie walkę mimo początkowego oddania w szatni biegu, co jej się chwali i wbrew temu co się teraz mówi, miała mnóstwo mnóstwo szczęścia. Mnie jej wypowiedzi żenują już od kilkunastu dni przed I startem, dziwią rozczarowują, może to jest bardziej precyzyjne, a żenują od kilku dni. Zawsze mi imponowały, i mam nadzieję, że tak będzie w przyszłości. Co do jej kolejnych sukcesów, to nadziei mieć nie muszę, bo mam pewność i nie zgadzam się z twierdzeniami, że nie jest wielką biegaczką. Jest wielką biegaczką i klasę pokazała nieraz a mam nadzieję,że ją pokaże w przyszłości. Ale tego wszystkiego właśnie na Io zabrakło i jeżeli ktoś nie rozumie, czemu ma się do niej pretensje, mimo że zdobyła medale, nazywając to co ciekawe, polskim malkontenctwem, nie rozumie istoty rzeczy i trudno przekonywać przekonanych. Pamiętam jak sam mówiłem, że mamy tyle sukcesów, że trudno narzekać, bo na tyle nie zasługujemy finansowoorganizacyjnie, to są fakty; jak również chorym jest cieszenie się z czyichś porażek; ale tu mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją i ręce mi opadają, gdy teraz wielu twierdzi, że Kowalczyk nie jechała po złota. Trasę znał każdy od dawna, wiadomo było, kto jakie leki bierze jaki ma sprzęt, aforma Kowalczyk była przed Io wyższa. A ja mimo wszystko, choć nic na to nie wskazuje, wierzę w medal w ostatnim biegu; ale nawet złoto nie zmieni pewnego uczucia niesmaku i rozczarowania po tych Io względem Justyny)choć będzie ono wtedy znacznie mniejsze(, wobec takiej, jaką nieraz była. Mit z kosmiczną trasą dla przypadkowych zwycięsców świetnie rozprowadzony od 2 lat, zakorzenił się jak bajki wyborcze, w których jest część prawdy, ale nie istota.+ wszyscy chorzy na astmę, niewdzięczni kibice serwicemani i trener.Mamy komplecik; i tak jak Małyszowi w paru momentach kariery należały się słowa krytyki, co też było przyjmowane agresją ze strony fanatyków, tak dziś słowa nie można o nim powiedzieć złego. Gnoić słabych u nas umiemy, a krytykować największych nie, lepiej mówić zrót to sam i bić czołem zanosząc modły.
Panie Kołsut. Mam lekką astmę i zażywam dokładnie taki sam środek jak Marit Bjoergen. Zaznaczam, ze zażywa się go jedynie w przypadku ataku astmy, a nie profilaktycznie. Czasem jednak wybierając się na rower (jeżdżę całkiem ostro na MTB) z premedytacja biorę dwa wziewy. Efekt jest piorunujący Panie Redaktorze. Jestem w stanie jechać dużo szybciej na dluzszych dystanasach, dluzej grzać pod gore. Efekt jest jeszcze lepszy gdy temperatura jest poniżej +15C. Osiągam lepsze wyniki niż rówieśnicy bez astmy. Marit Bjoergen używa dopingu drogi Panie i Justyna świetnie robi podnosząc ten temat. Kolejną, która nieśmiało się odzywa w tej sprawie jest Petra Majdic. Może trzeba było uderzyć pięścią w stół, bo sprawy zaszły już za daleko. A co do złotych medali to z pewnoscia i Pan żeś je na jej szyi wieszał, podczas gdy Justyna nigdy nie powiedziała, ze zdobędzie jakiekolwiek złoto. W PS tez nie leje wszystkich i non-stop, bo Marit i Charlotte po prostu w nim niemal nie startowały.
Trzeba było wprost napisać, że Kowalczyk się skończyła, a Wierietielny musi odejść! Co za niewdzięczny naród. Ale Justyna jeszcze niektórym coś udowodni, jak cztery lata temu w Turynie.
Panie Kołsut. Mam lekką astmę i zażywam dokładnie taki sam środek jak Marit Bjoergen. Zaznaczam, ze zażywa się go jedynie w przypadku ataku astmy, a nie profilaktycznie. Czasem jednak wybierając się na rower (jeżdżę całkiem ostro na MTB) z premedytacja biorę dwa wziewy. Efekt jest piorunujący Panie Redaktorze. Jestem w stanie jechać dużo szybciej na dluzszych dystanasach, dluzej grzać pod gore. Efekt jest jeszcze lepszy gdy temperatura jest poniżej +15C. Osiągam lepsze wyniki niż rówieśnicy bez astmy. Marit Bjoergen używa dopingu drogi Panie i Justyna świetnie robi podnosząc ten temat. Kolejną, która nieśmiało się odzywa w tej sprawie jest Petra Majdic. Może trzeba było uderzyć pięścią w stół, bo sprawy zaszły już za daleko. A co do złotych medali to z pewnoscia i Pan żeś je na jej szyi wieszał, podczas gdy Justyna nigdy nie powiedziała, ze zdobędzie jakiekolwiek złoto. W PS tez nie leje wszystkich i non-stop, bo Marit i Charlotte po prostu w nim niemal nie startowały. Więcej rzetelności Redaktorze
Kowalczyk może byc świetną biegaczką, ale nie ma i nigdy nie będzie mieć klasy prawdziwego mistrza. Cechą mistrza jest pokora, umiejętnośc przyznania się do popełnionych błędów i do porażki. A Kowalczyk o przegraną obwinia cały świat tylko nie siebie.
Ten ostatni akapit - o piciu sobie z dziubkow w TVP. Czy ja juz dokladnie takich zdan gdzies nie czytalem? zczubapl
1) "...w rozliczeniach pomijając osobe własną"??!!! Panie autorze, cała Polska słyszała jak Justyna mówiła po sprincie, że musi się jeszcze dużo uczyć zjeżdżać na nartach, a Pan nie słyszał? 2) "Leci za Ocean po worek złota"??!! Gdzie Pan to przeczytał?! Kiedy Justyna coś takiego powiedziała? Ja słyszałem, że na 10 km F wierzy w pierwszą piątkę, a potem będzie walczyć ile sił o medale. To media zawiesiły jej bagaż ze złotym kruszcem na plecach.
Przed 90 prawie lat na igrzyskach zimowych zdobyliśmy łacznie 12 medali, z czego cztery Adam Małysz i trzy Justyna Kowalczyk. Zatem tych dwoje sportowców przez zrobiło więcej niż Polakom przez prawie wiek zdobyc się udało. A tymczasem autor upatruje w Justynie wielkę przegraną. Adam pewnie też jest przegrany, w końcu złota nie zdobył. Zresztą złoto mamy w sumie jedno i to najzupełniej przypadkowe. Krew mnie zatem zalewa jak czytam opinie takich pseudoznawców. Może lepiej zając się klanem Ligockich, który od wielu lat za państwowe pieniądze jeździ sobie na wycieczki i robi nam wstyd. Dlaczego o nich się nie pisze, albo o naszej łyżwiarce figurowej, która wczoraj zajęła zaszczytne ostatnie miejsce. Mam tylko nadzieję, że po złotym medalu dla Justyny na 30 km, autor będzie miał odwagę, aby przyznać się do tego, że nawypisywał bzdury.
Panie redaktorze, cyt. "cały swiat się sprzysiągł i zawarł tajny pakt..." i dalej:" takie biadolenie" jak Pan pisze to właśnie dziennikarze takie bzdury wypisują, nadmuchując bezsensownie balon roszczeń i pobożnych życzeń kibiców wobez zawodników, zresztą z Małyszem, Kubicą i innymi wielikimi sportowcami robicie tak samo: najpierw wielki hurraoptymizm, ma szansę, a potem płacz że nie ten wiatr, bolid, pogoda itd. W końcu o czymś musicie pisać pismaki bo to wasza praca, ale u siebie tego nie dostrzegacie. Tytuł artykułu powinien brzmieć nie tylko .
Popieram treść w 100%. Trener Wierietielny popełnił błąd w przygotowaniach. Justynie brak szybkości i wytrzymałości szybkościowej, a przede wszystkim techniki zjazdowej. Ona wszystkie biegi olimpijskie przegrywa na zjazdach, a to już źle świadczy o trenerze. Rosjanie zawsze opierali przygotowania na sile, a nie na technice.
może i bzdury , bo to sport, ale przynajmniej odważył sie napisać coś czym KOWALCZYK przesadza, zgadzam sie, nie przystoi Pani Justyno, nie przystoi
Bzdury napisał. Sport polega na tym że jest nieprzewidywalny. Adaś nawet gdy był na szczycie PŚ nie wywalczył złota olimpijskiego. Wielu faworytów to spotkało - taki jest sport. Z kolei Fortuna był średnim skoczkiem a wyszedł mu skok i zdobył złoto pokonując faworytów. Dzięki Adasiowi i Justynie mamy najlepsze igrzyska w historii. Takich sportowców trzeba szanować.
Nawet lekarze Kowalczyk mówią, że astma rywalkom nie daje żadnej przewagi. Ja przypomnę, że na astmę chorują między innymi Jędrzejczak i Korzeniowski!
totalny paszkwil a nie artykuł, autor nie ma pojęcia o czym pisze. po pierwsze Justyna, przed zawodami w Wisthler, jako jedna z faworytek była niejednokrotnie pytana o olimpijskie trasy i po prostu wyraziła swoją subiektywną opinie, że takich tras nie lubi i już, nic wielkiego. to media przemianowały to na jej narzekania. po drugie w tym roku kowalczyk i bjoergen spotkały sie na trasach tylko 7-krotnie, z czego 4 razy gora była norweżka, jeszcze mniej razy startowala kalla, tylko 6 razy (3-3 w starciach z kowalczyk), wiec to nie prawda ze kowalczyk niszczy wszystkie konkurentki w tym roku, nawet mimo kolosalnej przewagi w pucharze swiata. po trzecie, nie tylko justyna ale rowniez inne zawodniczki narzekaja na pogode, nic w tym dziwnego. i wreszcie po czwarte panie redaktorze jesli ktos przyjmuje leki na astme, ktore rzeczywiscie poprawiaja wydolnosc pluc, tym samym dajac wieksze szanse takim osobom (wkoncu badz co badz sa na liscie lekow zakazanych), juz nawet pomijajac fakt czy ktos rzeczywicie choruje czy nie, to trzeba o tym glosno mowic. idea sportu zawsze bylo i bedzie to ze kazdy powinien miec rowne szanse, wiec albo niech astmatycy dostana osobne konkurencje albo niech srodek zostanie dopuszczony do ogolnego uzytku. Justyna Kowalczyk jest wielka, jest fenomenem Polskiego sportu, a pan autor tekstu to moze jej co jedynie narty smarowac. PS. czemu tak duzo osob zawsze w kontekscie Justyny, przywoluje postac Adama Malysza. OK mieli male nieporozumienie, ktore notabene wyszlo z niepotrzebnych wypowiedzi Adama, ale ludzie litosci, dajcie juz sobie z tym spokoj. pozdro
Przeczytałem raz jeszcze na spokojnie ten artykuł. Nie wierze, że Polak mógł tak napisać o Polce. Kołsut jakiej narodowości jesteś ?
Co do narzekania na trasy - pełna zgoda. Powinna już dawno przestać... Ale co do tej astmy to ma zupełną rację, że przy każdej okazji to podkreśla, bo tylko nagłaśniając sprawę może z nią ewentualnie powalczyć... Smutne jest to, że zamiast ją w tych wątpliwościach poprzeć to polscy dziennikarze(?) wybielają Bjoergen, a atakują Kowalczyk... Natomiast co do tego, że lała je wszystkie przed igrzyskami, a teraz nie to powiem tylko tyle, iż mogę się założyć, że jeśli IO odbyłyby się w Canmore, Otepaa lub Rogli to zlała by je ponownie, a czepianie się jej teraz, to tak jakby pytać Contadora dlaczego na luzie wygrywa TDF, a nie wygrał MŚ... Więcej obiektywizmu i chyba jednak patriotyzmu życzę...
Czy to nie jest aby tekst sponsorowany przez lobby "astmatyków", reprezentowanych zarówno przez propagatorów "astmy " w sporcie wyczynowym pod hasłem "wyrównywania szans" oraz " leki na astmę nie pomagają zdrowym", czyli lekarzom oraz samym benificjentom tego procederu czyli mistrzom różnej maści z pod znaku astmy? Tekst ten napisany jest w myśl jakiejś kolejnej "poprawności" tym razem nie politycznej a dopngowej! Jednym z koronych argumentów tego lobby ma być fakt, że jakoby leki te nie dają nic zdrowym, a chorym pomagają tylko do poziomu zdrowego zawodnika. Dlaczego więc zdrowi nie mogą go stosować, przecież nic nie daje! Najwyrażniej Kowalczyk dotknęła czułej struny, poruszyła temat tabu, obnażyła prawdziwe oblicze sportu wyczynowego. Brać dziennikarska wywołuje lub wręcz prowokuje zawodniczkę do zajęcia stanowiska w tej sprawie, a gdy nie jest ono zgodne z aktualną wykładnią biznesu sportowo-farmaceutycznego, kwestionuje się prawo Justyny do wypowiedzenia własnej opini na ten temat. Co do czasu, w którym podniosła kwestię astmy, to uważam że właśnie teraz jej głos wybrzmiał najdonioślej i bynajmniej nie jako głos żalu z powodu niezdobycia złota. Pragnę zwrócić uwagę na fakt, że nasza zawodniczka wraz z trenerem , już od zawodów stanowiących próbę przed olimpijską, dystansowała się od wygłaszanych przez dziennikarzy spekulacji na temat ewentualnych złotych zdobyczy na IO. Stadko dziennikarskie nie zważając na nic, pompowało złoty balon wbrew zdrowo rozsądkowym faktom. Żałosny w tej sytuacji jest lament nie Justyny , a dzienniarzy, opłakujacych swoją własną "prażkę",a nie Kowalczyk.
Ogarnijcie się pseudoznawcy sportu! :| BARDZO DOBRZE, ŻE NIE UMIE PRZEGRYWAĆ. Tylko dzięki temu ma szanse długo utrzymać się na szczycie!
Głupoty pan pisze. Kowalczyk nie obiecywała złotych medali z Vancouver to dziennikarze dmuchali w balon. Astma powinna oznaczać koniec kariery w sportach "wytrzymałościowych" a nie progresję wyników i olimpijskie złoto. Jeśli działacze tolerują takie sytuacje ze względu na układy między sobą to tu jest zadanie dla dziennikarzy. Może zainteresuje się pan tym tematem dogłębniej i poinformuje nas kibiców ile to "bidulek" w narciarstwie zmaga się z chorobą która stwarza problemy innym przy wchodzeniu po schodach?
Zgadzam się z autorem artykułu. Sam cierpię na lekką astmę, której nabawiłem się podczas kilkuletniego wystawienia na wysiłek fizyczny + mróz. Kowalczyk nie zdaje sobie nawet sprawy jak bardzo jest to przykra i uciążliwa choroba!!! Wstyd mi za nią. Niech uczy się od Adasia. A do tego badania lekarskie potwierdziły, że leki wziewne (bo tylko one są dozwolone) nie wpływają na wyniki sportowe. Straciłem szacunek do Kowalczyk po tych mistrzostwach. I to mimo medali. Oczywiście niektórzy nadal będą jej bronić, bo w kraju, który jest sportową pustynią, każdą gwiazdę traktuje się jak boga.
może i ma racje, że zaczęła o tym mówić (o astmie )ale czy nie lepiej było by to powiedzieć po IO i nie robić z siebie poszkodowanej księżniczki. Na początku zachowanie to było śmieszne ale z czasem zaczyna to być żenujące. Nie podoba mi się jej zachowanie. I prawda jest, że nie umie przegrywać. Małysz powinien udzielić pani parę lekcji pokory i dobrego zachowania. I pani Justyno czasami się lepiej najpierw zastanowić a później powiedzieć.
Jak czytam takie żenujące wypociny to aż mi się słabo robi, co pan Kołsut siedząc za biurkiem może wiedzieć o współzawodnictwie i równych szansach - jednakowych dla wszystkich zawodników - Z tego co mi widomo to Pani Justyna wszystkiego w tym sezonie nie wygrywała a i Marit Bjoergen pozwolenie na koksy "sterydy"!!! od WADA dostała przed samymi igrzyskami. Reasumując panie K. jeśli dla pana jest wszystko ok to proponuję udać się do odpowiedniego specjalisty - może jeszcze nie jest za późno.
Kowalczyk wywalczyła dwa medale IO, a redaktor nazywa to klęską. Nie jeden zawodnik chciałby ponieść taka klęskę. Co do tras, to może żeby było sprawiedliwie powinno być tyle samo odcinków płaskich i łatwych co wyboistych i trudnych. Sportowiec profesjonalista musi być wszechstronny, biegać na każdych trasach, a nie tylko na płaskich. A jak tego nie potrafi niech odłoży narty na bok i zajmie się czym innym.
Czego się czepiasz pajacu? Kurde za sprawą Adama i Justyny mamy bodajże najlepszy występ Polaków w historii Zimowych Igrzysk a ten niezadowolony - jak typowy Polski dziennikarz. To że się czepia o astmę to ma rację - skad tak nagle plaga astmy wśród "najlepszych"? Stąd że znalazła się "furtka" wśród "dozwolonych" środków z którymi można kombinować. Gościu chce na tym zrobić sobie rozgłos, spadaj na drzewo i odpimpaj się od naszej medalistki olimpijskiej.
Panie Kamilu. Życzę Panu, żeby Pan kiedyś takim "niczym" mógł się pochwalić. Głowa pod zimną wodę i radzę wrócić do pisania o piłce nożnej.
Zgadzam się z poglądem p. Kołsuta. O ile przyjemniej słucha się Adama Małysza (czy jemu podobnych), który niezależnie od swoich wyników potrafi docenić klasę rywali
| Zobacz pełny program | Starty Polaków |
1
x
2
| Kraj | Zł. | Sr. | Br. | Suma | |
| 1 | Kanada | 14 | 7 | 5 | |
| 2 | Niemcy | 10 | 13 | 7 | |
| 3 | USA | 9 | 15 | 13 | |
| 4 | Norwegia | 9 | 8 | 6 | |
| 5 | Korea Po?udniowa | 6 | 6 | 2 | |
| ... | Polska | 1 | 3 | 2 | |
| Zobacz całą klasyfikację | Zobacz klasyfikację wszechczasów | |||||

Tylko żadnych pomników - rozmowa z Adamem Małyszem, polskim skoczkiem narciarskim
