Europa pokonana 4:0 w łyżwiarstwie figurowym

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-02-27, 21:24 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zanim jeszcze zgaśnie w centrum Vancouver olimpijski znicz, w Europie może się zacząć "inkwizycyjne" śledztwo, dlaczego Europa przegrała z "resztą" świata 0:4 w łyżwiarstwie figurowym.

Już dawno Stary Kontynent nie wypadł tak blado w konfrontacji z resztą świata.

Europa dzięki Związkowi Radzieckiemu, a potem Rosji dominowała w tej dyscyplinie sportów zimowych od ZIO w Innsbrucku (1964) do Calgary (1988) i od Albertville (1994) do Salt Lake City. Sportowcy tego kraju zgarnęli do swego worka 37 z 46 złotych medali, wręczanych triumfatorom od 1964 r.

W 2006 r. Rosja mogła zdobyć wszystkie trofea, w skończyło się na trzech złotych medalach, bo Irina Słucka pozwoliła Japonce Shizuki Arakawie odebrać sobie złoto w konkurencji solistek.

Cztery lata po Turynie tabela medalowa igrzysk zmieniła się radykalnie, a najkrótszy bilans przedstawia się następująco: Europa - 0, świat - 4. Ostatni raz zdarzyło się tak 50 lat temu, w 1960 r. podczas igrzysk w Squaw Valley.

- Zmiana warty to zawsze dobra rzecz dla naszego sportu. Europejczycy nie przysłali do Vancouver dobrych zawodników. Mamy ich w Europie, ale nie przysłano ich do Kanady. Europejczycy powinni przemyśleć swą strategię wobec innych potęg łyżwiarskich z Północnej Ameryki i Azji, jeśli nie chcą ustępować im w tak prestiżowych imprezach jak igrzyska olimpijskie - powiedział mistrz olimpijski z 1980 r., Brytyjczyk Robin Cousins.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.