Kamil Kołsut: Lament Justyny

autor: Kamil Kołsut | 2010-02-24, 08:50 | źródło: inf. własne |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Cały świat sprzysiągł się i zawarł tajny pakt, wedle którego Justyna Kowalczyk nie może zdobyć olimpijskiego złota. Najpierw organizatorzy zadbali o turystyczny poziom przygotowanych tras, później zza chmur wyjrzało słońce, aż wreszcie na linii startu ustawiła się sztafeta obrzydliwych astmatyczek.

Takie biadolenie mistrzyni nie przystoi i jest mi zwyczajnie przykro, kiedy ze wszystkich stron atakują człowieka żale sfrustrowanej Kowalczyk. Śmiem nawet twierdzić, że Polka - mimo dwóch dotychczas wyrwanych medali i realnych nadziei na trzeci - przeradza się w jedną z największych przegranych kanadyjskiej imprezy. Biegaczka, która przez cały sezon bije rywalki na głowę i leci za Ocean po worek złota, wraca z niczym (jak na razie), bo tylko tak można określić brak najważniejszego krążka. Porażki w dodatku nie potrafi przyjąć godnie, winę zrzucając kolejno na organizatorów, pogodę i naszprycowane rywalki.

Że trasy są turystyczne? Pani Justyno, trochę szacunku! Toż to są, jak sama nazwa wskazuje, biegi narciarskie! Nie podbiegi, ani tym bardziej wspinaczka górska - brak ambitnych wzniesień w żadnym wypadku nie upoważnia pani do deprecjonowania poziomu trudności olimpijskich tras. Wyścig po płaskim faworyzuje uczestniczki szybkie i nienaganne technicznie, elementy wyboiste z kolei dają pokaźny handicap zawodniczkom dysponującym kosmiczną siłą i wytrzymałością. Dzielenie tras na łatwe i trudne ze względu na ilość wzniesień jest więc jawnie nieuczciwe i lekko żenujące.

A rzut astmą w Marit Bjoergen? Jak dotąd środki przyjmowane przez rywalki Polce kompletnie nie przeszkadzały. Przez cały sezon ogrywała oponentki bezlitośnie, problem astmy wyciągając dopiero w momencie klęski. Nie rozstrzygam w tym momencie, jaką przewagę dają niedozwolone specyfiki, chwytam problem z innej strony - skoro przed Igrzyskami Kowalczyk regularnie biła astmatyczki, a w Vancouver sytuacja się odwróciła, to może warto uderzyć się w pierś i, miast szukać kosmicznych usprawiedliwień, przyznać po prostu, że rywalki do Olimpiady przygotowały się znacznie lepiej?

Doskonale zdaję sobie sprawę, że niniejszym tekstem gwałcę narodową świętość, olimpijską multimedalistkę, obiekt nietykalny. Pamiętacie, jak kilka dni wstecz negatywnie o Justynie w studio TVP wypowiedział się Jacek Wszoła? Zszokowany i zgorszony Maciej Kurzajewski momentalnie zbladł i zdecydowanie rozważał omdlenie, aby tylko przerwać świętokradczy wywód. Wszak naszych mistrzów - nawet gdy popełniają błędy i wygadują głupoty - krytykować nie wolno. Jak pomników narodowej chwały których blasku, mimo jawnie doskwierającego smrodku, przysłaniać się nie godzi.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
AgaM.

myślę ze powinnismy szanowac takich sportowców, pan uwaza ze jej
to jest porazka, 3 medale olimpijskie? cos z panem jest nie tak, a moze pan zdobędzie ich pięc i to w dodatku złotych? Co pan powie o innych polskich olimpijczykach, paulina ligocka to przykład porażki, paulina tez ma medale mistrzostw swiata, a wystep na olimpiadzie nie należal do najlepszych. Kowalczyk jest wielka i mimo jej opinii (poprostu powiedziala swoje zdanie)jest swietnym sportowcem, jakich w Polsce jest malo. Przypominam, ze nie tylko Justysia skarżyła się na fatalną organizację igrzysk, ale w krajach tych sportowców popierano, a przede wszystkim wielbiono,a nie jak u nas jeszcze dodatkowo obwiniano. Jeżeli nie ma sie wsparcia we wlasnym narodzie to jest bardzo zle. Często w Polsce krytykuje sie taka postawe sportowca, a na zachodzie to normalne, ze nie siedzi cicho tylko dzieli sie swoja opinia, tak trzymaj justynko, jestem z ciebie dumna, tak trzymaj!Felieton mi się bardzo niepodoba i proponuję zakonczenie kariery.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rsf

panie Norgefan
to dlaczego specyfik jest na liście antydopingowej?
każdy organizm ma jakieś wady...
więc może dostosować do tych wad jakieś "dopalacze"
albo sztucznie starać się te "wady" wywołać?
to jest do zrobienia...
jeśli pozwala się stosować pewnej grupie specyfiki zabronione innym - to logiczne
jest, że robi się wszystko by się w takiej grupie znaleźć.
Już dzieci w przedszkolu o tym "wiedzą"...
Tak jest też np. w podatkach - otwiera się
furtkę dla części - to ta grupa się szybko rozrasta - tylko że takie "furtki"
są bardzo szkodliwe dla gospodarki
i społeczeństwa
podobnie i w sporcie.
A może jeśli komuś by zostało np. 5 dni życia
i by startował na IO to powstanie problem:
czy pozwolić na zastosowanie wszelkich środków przeciwbólowych, może nawet morfiny

Może się nasuwać jeszcze kilka pytań:
1. Statystycznie porównać jaki jest odsetek
"astmetycznych zawodników" a jaki w
społeczeństwie (do analizy)
2. Czy konieczne jest używanie "specyfiku"
przez astmatyków nie uprawiających sport?
3. Jak można ustalić jakąkolwiek granicę
żeby uznać się za "astmatyka"?
(palaczowi też powinien specyfik
przysługiwać)
4. Jeżeli by nie sprzyjał wydolności to
dlaczego byłby zakazany?
5. Jeśli jest zakazany to może i szkodliwy?
... więc zapomnijmy o ideach
sportowych
... i niech powiewa sztandar...
(i pieniądze)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
jestra

Krótko: Panie Kamilu, zdobył Pan choćby jeden medal w jakiejkolwiek dyscyplinie sportu?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Norgefan

Artykuł bardzo dobry choć kontrowersyjny. Startów Justyny w Kanadzie nie możnaby nazwać nieudanymi nawet gdyby nie zdobyła tego złota na 30-kę.
Ale co do reszty to pełna zgoda. Jak może Kowalczyk twierdzić z taką pewnością w głosie że Norwegowie załatwili Bjoergen papiery na astmę przed samymi igrzyskami ? Norweżka choruje na astmę od wielu lat a ciężki trening w niskich temperaturach zaostrzały ciągle chorobę, więc po serii testów przez SPECJALISTÓW z FIS dostała zgodę na stosowanie leków i robi to od CZERWCA a nie jak piszą dyletanci że zachorowała w grudniu.
95% komentarzy pod artykułem(zresztą to samo jest na innych stronach jeśli chodzi o tę sprawę)to stek bzdur sfrustrowanych "fachowców" co nie potrafią sformułować własnego zdania lecz powtarzają pomówienia za innymi na czele z Justyną.Koronnym jest argument że Bjoergen dzięki lekom ogrywa Polkę i wystarczy. Co tam że EKSPERCI, LEKARZE PULMUNOLODZY(większość piszących zapewne nigdy nie słyszała nawet o takim słowie...) czyli ludzie którzy mają wiedzę na ten temat mówią że leki na astmę w ŻADEN sposób nie powodują większej wydolności organizmu a tylko doprowadzają zwężone drogi oddechowe chorych na astmę do takiego stanu jak u zdrowego człowieka.No ale prościej jest posłużyć się demagogią dla usprawiedliwienia porażki...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
trav

no to autorowi Justysia usta zamknęła złotem. gdyby była cicha i skromna - nigdy by tego złota nie zdobyła

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Bober

Ale Koltun, Ups, Kolsut napisal. Suchalem w radiu finalu na 30 i sie poplakalem. Niech dziewczyna narzeka i wygrywa, a pan niech sie troche podciagnie ze sportow zimowych, to moze my przestaniemy panu dokladac!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
artystka

IDIOTYZM. Przepraszam bardzo- WYRWANYCH medali ?! Może to PAN przygotuje Justysię do startu, albo może sam zdobędzie medal ?! I jeżeli chciałby pan się zainteresować, to Pani Bjoergen opuszczała znacznie starty w PŚ, miała inny sposób przygotowania, zresztą- dużo zawodniczek tak robiło. A i przydałoby się zasięgnąć jakieś wiedzy na temat narciarstwa, zanim się pan wypowie. Pana 'artykuł' to stek bzdur.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
eva

Powinien Pan pisać dla "Faktu"

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
k_m_

Bzdura. Chciałbym aby było więcej takich naszych zawodniczek na olimpiadzie co narzekają a medale zdobywają.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Baryła

"Kowalczyk wraca z niczym" to ma być rzeczowa wypowiedź? Występ Justyny na IO jest przyzwoity, na pewno nie świetny, ale przyzwoity już tak. Tymczasem dowiadujemy się, że wraca z niczym, poniosła klęskę i wyrasta na jedną z największych przegranych całych IO. Autor krytykuje Kowalczyk za szukanie dziury w całym, a sam robi dokładnie to samo. Nie ma to jak uogólniać i zastosować metodę zero-jedynkową, bo albo jest sukces, albo jest klęska. Szanowny Autorze w sporcie bywają jednak jeszcze rozwiązania pośrednie. Rozumiem, że postawa Justyny niektórych razi, ale mówienie w aspekcie sportowym o klęsce zakrawa na kpiny.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zazenowany

Beznadziejny felieton. Ale rozumiem, ze teraz liczy sie tylko to zeby bylo kontrowersyjnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
coperfield

Ale przeciez nie chodzi o to czy jest miejsce czy nie? ci co bronią Justyny sami nie wiedzą w takim razie o co im chodzi, bo krytykowana jest jej postawa i forma, twierdzenie, że ktoś się nie zna bo ma inne zdanie od was, którzy się rzekomo znają...bez komentarza. I znów przestańcie wyjeżdżać z tą paraolimpiadą, najpier zorientujcie się dla kogo są te zawody. W takim razie wg. waszego myślenia Korzeniowski, Selassie, Jeliński ten z wielkiej czwórki wioślarskiej, na paraolimpiadę. Kto twierdzi, ze federacja Fis robi dobrze? Justyna kiedyś została za branie leków zdyskwalifikowana; tylko tu chodzi trochę o coś innego,ale trzeba chcieć zrozumieć, nie koniecznie się zgadzać, ale tu jak ktoś się nie zgadza, to nie może, bo drugi nie potrafi wytrzymać, że ktoś może, że ktoś śmie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stan

prosze nie pisac glupot. Wiadomo to tez z plywania ze tam sa sami astmatycy, ktorzy w zwiazku z tym moga oficjalnie zazywac "lekarstwa" zabronione w przypadku pelnego zdrowia. Jest to normalny zalegalizowany doping. Zamiast pisac ze astmatyczki przygotowaly sie lepiej na olimpiade moze przyjdzie do glowy ze to leczenia astmy zostalo wlasciwie zaplanowane. Ale oczywiscie lepiej skrytykowac Kowalczyk. To takie polskie -- dokopac swoim

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
coperfield

Wszystkiemu złu na świecie winni są cykliści komuniści ale najbardziej to dziennikarze i Kaczyńscy. Dziękuję za rzeczową wypowiedź chachacha.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Mariusz

Do Karkod:
dzieki za rzeczową odpowiedz! Pan redaktor to faktycznie spec od wszystkiego i kompletny ignorant szukajacy tylko sensacji , konfliktu i rozglosu , jak niestety wiekszosc redaktorków ostatnio w Polsce. Generalnie mam coraz mniej szacunku do tej grupy zawodowej i jakos tak zaczynam byc wrecz nieufny i uprzedzony do nich . Pormuja glownie samych siebie .
Pozdor dla rzetelnych a nie powierzchownych!
Mariusz

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Anonim

Zgadzam się całkowicie z poprzednikiem pana wiedza równa jest zeru. I może niech pan powstrzyma swoje zbędne komentarze dla siebie. Justyna jest najlepsza i nikt jej nie dorównuje. A nie jej winna jest, że taka Marti Bjoergen jedzie na środkach wspomagających. Poza tym Bjoergen mało uczestniczyła w pucharze świata więc Kowalczyk nie miała kiedy się z Marti zmierzyć. A Skoro Bjoergen jest tak chora ze musi przyjmować lek to może niech wystąpi na paraolimpiadzie.? Jednym słowem oszustwo!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
daro30

kolejny beznadziejny artykul Pana Kamila -pseudo NIE CIESZE SIE Z NICZEGO, ciekawe ile kryzycyzmu ma Pan Panie Kamilu do swoich tendencyjnych artykułow???bo szlagierami to one nie sa....a czemu nie jest Pan mistrzem w tym co robi???a Mistrzow tylko krytykuje??zenada

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Karkod

Panie Kosłut. Rozumiem, że lubi się Pan wypowiadać na tematy, o których Pana wiedza jest bliska zeru. Gdyby Pan przed napisaniem tego tekstu sięgnął do dokumentów FIS-u, dotyczącego wymagań stawianych trasom narciarskim oraz przeczytał dokumentację dotyczącą tras nbiegowych w Vancouver, to zobaczyłby Pan, że trasy te spełniaja minimalne wymagania dotyczące trudności, a odcinek do biegu stylem dowolnym w biegu łączonym nawet nie spełnia tych minimalnych kryteriów (brak dwóch krótkich, ostrych podbiegów). Gdyby Pan przeczytał wypowiedź projektanta tych tras, (cóż za cudowny przypadek) jest zresztą członkiem komisji homologacyjnej, to dowiedziałby się Pan, że trasy zostały zaprojektowane w taki sposób, aby po igrzyskach spełniać rolę ogólnodostępnych tras rekreacyjnych. Te wszystkie informacje można znaleźć w sieci w ciągu kwadransa - pod warunkiem, oczywiście, że się komuś chce. Ma Pan rację, to są biegi narciarskie, twierdząc jednak, że nie są to "podbiegi" nie dodał Pan jednocześnie, że nie są także zawody w zjazdach na biegówkach.
Gdyby Pan kiedykolwiek wcześniej zainteresował się narciarstwem biegowym, to wiedziałby Pan również o tym, że zarówno Justyna, jak i jej trener nigdy nie obiecywali medali w Vancouver. Justyna mówiła nawet, że będzie sie cieszyć, jeśli zdobędzie choćby jeden, brązowy medal. To "dziennikarze", okazjonalni specjaliści od narciarstwa windowali oczekiwania, aby później mieć się na kim wyżywać za urojone niepowodzenia.
Na koniec: gdyby Pan sprawdził choćby podstawowe fakty, to wiedziałby Pan, że o wysypie "astmatyczek" w norweskich biegach zarówno Wieritielny, jak i Justyna mówia nie od dziś, tylko przynajmniej od roku - kiedy jeszcze pani Bjoergen nie miała zezwolenia na stosowanie silnych leków, a które (znowu wspaniały przypadek) otrzymała na dwa miesiące przed Igrzyskami. (Co najciekawsze zgodę otrzymała w grudniu, ale wg. słów norweskiego trenera, stosowała je już od lata ubiegłego roku - innymi słowy, stosowała przez parę miesięcy niedozwolony doping).
Ja oczywiście rozumiem, że rzetelność dziennikarska jest dziś już tylko pustym słowem, ale czy nie sądzi Pan, że wypadałoby chociaż zachować resztki zawodowej przyzwoitości, szczególnie jeśli atakuje się kogoś z wyżyn moralnego autorytetu?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do geg

masz calkowita racje

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Zadnych wyjatkow przy stosowaniu dopingu

Jaki fanatyzm??? O co wam chodzi??? Ci co bronia Justyny uwazaja po prostu, ze w sporcie zawodowym nie ma miejsca dla chorych ludzi (sa dla nich np. igrzyska paraolimpijskie), a wszelkie wyłomy i tworzenie luk prawnych (tutaj w postaci ulg dla chorych na astme) zawsze bedzie prowadzic do kombinatorstwa i wypaczen!!! Ja naprawde bardzo wspolczuje wszystkim naprawde chorym na astme, ale skoro dla nich sa wyjatki to dlaczego, np. ludziom kulawym (przykladowo po chorobie heinego-mediny) nie umozliwic korzystania z kija bejsbolowego, bo on chcialby powalczyc w MMA? Przeciez to nie jego wina, ze jest kulawy, a chcialby po prostu troche wyrownac sobie szanse... Ot co...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ewka

Justyna nigdy nie mówiła, że jedzie na olimpiadę wyłącznie po złote medale. Mówiła tylko, że jedzie walczyć i to właśnie robi. Nikomu nigdy nie obiecywała worka medali. To właśnie niektórzy "dziennikarze" narobili szumu odtrąbiając wszem i wobec, że nasza Justysia zdobędzie grad złotych medali. I wówczas nie przeszkadzało nikomu to co Justyna mówiła, nawet gdy bywało to mocno kontrowersyjne. Teraz, gdy okazało się, że złota nie ma, Justysia już nie jest nasza, ba nie jest już Justysią, ale niedobrą Justyną, która nie umie przegrywać. Ot taka, mentalność pismaków. Przypomnę tylko niektórym, jak autor tego felietonu, podobnie "woził" się po Leo Benhakerze, głoszą wyższość myśli trenerskiej Engela i Janasa. To chyba sporo wyjaśnia. Być może teraz dowiemy się, że mamy inne wielkie talenty w biegach narciarskich, które bez problemu zastąpią Justynę. Czekamy na to, może wszystko w kolejnym felietonie. A prawda jest taka, że jak nie będzie już Małysza i Kowalczyk, na kolejne medale poczekamy znowu za 30 lat, jak to dawniej bywało.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0