Puchar Davisa: Hiszpanie rozpoczną obronę trofeum "teamem B"

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-02-09, 13:50 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W piątek rusza pierwsza runda rozgrywek o Puchar Davisa w Grupie Światowej. Broniący trofeum tenisiści Hiszpanii wystawią do rywalizacji z Kazachstanem na korcie ziemnym w Oviedo rezerwowy skład, w którym zabrakło m.in. Rafaela Nadala oraz Davida Ferrera.

Àlex Corretja, który z rozpoczęciem roku objął funkcję kapitana drużyny zastępując Alberta Costę, ma poważne problemy już na starcie swojej pracy. Rafael Nadal, wicelider rankingu ATP, zapowiedział, że w pierwszej połowie roku na pewno nie pomoże drużynie narodowej ze względu na napięty kalendarz startów, a szczególnie przygotowania do igrzysk olimpijskich w Londynie. Przed czterema laty w Pekinie Hiszpan wywalczył złoty medal.

W styczniu, po odpadnięciu w ćwierćfinale wielkoszlemowego Australian Open, z występu w reprezentacji zrezygnował Ferrer, uskarżający się na drobne urazy i przemęczenie. Hiszpańska prasa twierdzi jednak, że numer pięć na świecie miał zbyt wysokie oczekiwania finansowe wobec rodzimej federacji.

Ostatnio w ślady dwóch największych gwiazd "Hiszpańskiej Armady" poszli Feliciano López (15.) oraz Fernando Verdasco (26.). W tej sytuacji liderem zespołu będzie jedenasty w rankingu Nicolás Almagro, który w Pucharze Davisa nie grał od ponad roku.

Oprócz niego powołania przyjęli Marcel Granollers (27. w ATP), weteran Juan Carlos Ferrero (46.) i specjalizujący się w deblu Marc López. Mimo osłabienia gospodarze są faworytami spotkania z Kazachstanem, dla którego zagrają Michaił Kukuszkin (61. w ATP), Andriej Gołubiew (131.), Jurij Szczukin (201.) i Jewgienij Korolow (297.).

Nadal i Ferrer grali w grudniowym finale w Sewilli z Argentyną 3-1, więc spełnili wymóg dotyczący prawa startu na igrzyskach w Londynie. Regulamin mówi, że trzeba przynajmniej raz wystąpić w drużynie w roku olimpijskim lub poprzedzającym go.

Wymóg ten, we wrześniowych barażach o awans do Grupy Światowej, spełnił numer trzy na świecie - Roger Federer. Mimo to 16-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych wystąpi w ten weekend we Freiburgu, gdzie Szwajcarzy będą podejmować ekipę USA.

Tenisista z Bazylei w jednym z wywiadów po poprzednim sezonie zapowiedział, że w 2012 roku chce pomóc drużynie powalczyć o trofeum, a drugim jego celem jest drugi medal olimpijski. W Pekinie wywalczył złoto w deblu, ze Stanislasem Wawrinką, ale marzy o sukcesie w singlu, tym bardziej, że rywalizacja toczyć się będzie na jego ulubionych trawiastych kortach w Wimbledonie.

Oprócz Federera w pierwszej rundzie daviscupowych rozgrywek wystąpią inni zawodnicy z czołowej dziesiątki rankingu ATP World Tour: Francuz Jo-Wilfried Tsonga przeciwko Kanadzie w Vancouver i Czech Tomáš Berdych przeciw Włochom w Ostrawie.

Natomiast w składzie Serbów, zdobywców Srebrnej Salatery z 2010 roku, zabraknie aktualnego numeru jeden na świecie - Novaka Đokovicia, odpoczywającego po triumfie w wielkoszlemowym Australian Open. W miejscowości Nis Serbowie będą podejmować Szwedów osłabionych brakiem chorego Robina Söderlinga.

W cieniu zmagań o Puchar Davisa, od piątku do niedzieli polscy tenisiści zmierzą się w warszawskiej hali Arena Ursynów z Madagaskarem w pierwszej rundzie w Grupie II Strefy Euroafrykańskiej. Gospodarze są faworytem spotkania, a w przypadku wygranej w dniach 6-8 kwietnia będą podejmować Estonię lub Luksemburg.

W ten weekend nie zagra w drużynie Łukasz Kubot, który walczy o kwalifikację olimpijską. Oprócz wypełnienia kryteriów rankingowych (obecnie jest 57. na świecie), musi w tym roku wystąpić w drużynie narodowej, co planuje w kwietniowym terminie.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
RvR

Amerykanie na clayu ze Szwajcarią :) To nie może się dobrze skończyć dla Jankesów :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0