AO: Kangury zachwycone Azarenką, wiktoria Wiktorii w finale i objęcie tronu

autor: Dominika Pawlik | 2012-01-28, 11:08 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Wiktoria Azarenka pokonała Marię Szarapową 6:3, 6:0 w swoim pierwszym wielkoszlemowym finale. Oprócz triumfu w Australian Open, Białorusinka obejmie prowadzenie w rankingu WTA.

Przed finałem w Melbourne panie spotkały się sześciokrotnie. Azarenka wygrywała w Moskwie, Stanford i Miami, a Szarapowa w Los Angeles, Pekinie oraz Rzymie. Od początku zawodów w Melbourne obie panie straciły dwa sety i właściwie szanse w finale były wyrównane. Tenisowi eksperci nie byli zgodni, np. Mats Wilander wskazywał na wygraną Wiktorii Azarenki, a Nick Bollettieri (amerykański trener, założyciel najsłynniejszej tenisowej akademii) na zwycięstwo Rosjanki.

Azarenka fatalnie rozpoczęła spotkanie. W swoim gemie serwisowym popełniła dwa podwójne błędy serwisowe, co znacznie ułatwiło przełamanie Rosjance. Po chwili Szarapowa dołożyła pewnie wygrane podanie i prowadziła 2:0. Białorusinka była zdenerwowana, nie potrafiła odnaleźć rytmu gry i miała problemy z odczytaniem gry przeciwniczki. Rosjanka poczuła się bardzo pewnie i zaczęła popełniać błędy, oddała swój serwis Azarence i stan seta się wyrównał. Następne trzy gemy powędrowały na konto serwujących. Białorusinka zaczęła częściej atakować przy siatce, co zdezorientowało Szarapową. Trzy kolejne woleje dały przełamanie Azarence, którego nie oddała już do końca. Jak okazało się później, Białorusinka zdobyła dziewięć kolejnych gemów. Piłkę setową wykorzystała po błędzie z bekhendu przeciwniczki.

Druga partia nie przyniosła większych zmian, jej przebieg był podobny do trzech ostatnich gemów w pierwszym secie. Szarapowa popełniała mnóstwo niewymuszonych błędów i nie potrafiła znaleźć recepty na ataki Azarenki. Miała dwa break pointy na odrobienie strat, ale żadnej z szans nie wykorzystała. Azarenka w tym secie popełniła tylko trzy niewymuszone błędy, a piłkę meczową wykorzystała po niewymuszonym błędzie Rosjanki.

W całym spotkaniu tenisistki zanotowały po 14 uderzeń kończących, ale Szarapowa popełniła 30 niewymuszonych błędów. Białorusinka myliła się głównie w dwóch pierwszych gemach, w których łącznie oddała sześć punktów po błędach.

Finalistka oraz zwyciężczyni odebrały puchary od trzykrotnej triumfatorki Australian Open, Martiny Hingis. Azarenka odebrała czek na 2,3 mln dolarów australijskich. Nagroda pieniężna dla Szarapowej była o połowę mniejsza.

- Gratuluję Wiktorii, zasłużyła na ten tytuł. Tak jak w sporcie bywa, raz ma się lepsze, a raz gorsze dni. Dzisiaj Azarenka była lepsza w każdym elemencie gry. Na pewno wrócę jeszcze do Melbourne - powiedziała Szarapowa, dziękując jeszcze trenerom, rodzinie, sponsorom i narzeczonemu.

- Na początku gratuluję Szarapowej, która grała znakomicie w ciągu tych dwóch tygodni! Chciałabym podziękować mojej drużynie: trenerowi, menadżerom - dzięki wam uwierzyłam w siebie, w końcu mogę udźwignąć to trofeum. Dziękuję także babci, która jest największym natchnieniem w moim życiu. Uwielbiam powracać do Melbourne, nie mogę się doczekać następnej edycji - wzruszyła się nowa liderka rankingu WTA, Wiktoria Azarenka. Białorusinka obejmuje przewodnictwo w rankingu po Karolinie Woźniackiej, która numerem jeden była przez 67 tygodni.

Program i wyniki turnieju kobiet

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Mullens

Hoho, litry potu i masa decybeli tak można chyba mówić o tym meczu. Piękna gra Azarenki, która pokazała klasę. Wreszcie mamy prawdziwy numer 1 w WTA. A uroda Azarenki to coś pięknego:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aknemes

szybka piłka. trochę jestem rozczarowana tym, że ten mecz trwał tylko dwa sety. za mało emocji, jak na finał AO. ale pewnie panie chciały dać odpocząć nerwom kibiców po wczorajszej 5-godzinnej potyczce Djokovicia z Murrayem :P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pedro

30 niewymuszonych błędów przy 14 winnerach pokazuje jak fatalny to był mecz w wykonaniu Szarapowej. Rosjanka była totalnie sparaliżowana, spóźniona nawet do niezbyt głębokich piłek Azarenki, nogi i ręce sztywna, głową jakby była gdzie indziej. Wika na tytuł zasłużyła, bo od początku sezonu jest w wyśmienitej formie, lecz finał został przegrany przez Maszę, Białorusinka nie musiała zbyt wiele robić by Rosjanka popełniła błąd. Szarapowa dziś była jak Dinara Safina z finału z 2009 roku, którą tak okrutnie zlała Serena Williams. Czy Maria na "stare" lata stanie się specjalistką od przegrywania wielkoszlemowych finałów?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Alk

Parafrazując klasyka (już klasyka, choć ze trzy dni ma cytat): Szarapowa? Jaka Szarapowa? Ona już przecież pojechała do domu..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Aga BDG

Do gry i jęków Azerenki można mieć wiele zastrzeżeń, ale napewno bardziej nadaje się na liderkę niż Woźniacka. U pań emocji jak na lekarstwo, więc teraz czekamy na męski finał. Powinien być ciekawszy, o ile Novak ma siłę na kolejny maraton.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
paranienormalna

6:0! wow. no, zawsze to lepiej przegrać z późniejszą triumfatorką wielkiego szlema. może nie nazwiemy tego prestiżem, ale... swego rodzaju szczęściem w nieszczęściu:P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Jab

Jedna krzykaczka zakrzyczała drugą i ta w 2 secie czuła się zakrzyczana.I tyle można powiedzieć o tym kiepskim finale!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gks_wybrzeze

jednostronne widowisko ,teraz czekamy co panowie pokarzą jutro,ja obstawiam Nadala ...Novak lekko przemęczony

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
steffen

No cóż - jak widać z byle kim Agnieszka nie przegrała. :)

A Marysia poza jękami (no i urodą) nie pokazała właściwie nic.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zygy1980

Proponuję zrobić dwie rubryki na komentarze. I rubryka fani Sharapovej - nieskromnie powiem, że się do nich zaliczam. Druga rubryka dla kibiców Azarenki. Jeśli chodzi o możliwość stworzenia takowej rubryki, to przeciętny gimnazjalista powinien sobie poradzić.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Liverpoolczyk

Jak to mówią, "szybki szpil" Maria potrafiła tylko głośniej pojękiwać od Azarenki :) Brawo Viki, należał się jej ten triumf. Szkoda tylko, że Agnieszka była tak blisko wyeliminowania Białorusinki...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
chieri

Wiktoria wygrała zasłużenie, Maria nie miała żadnego pomysłu na grę z Azarenką i skończyło się to jej klęską. Szarapowa wygrała tylko w jednej konkurencji, uważam, że jednak to ona głośniej krzyczy od Wiktorii :P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
love-gomez

Wiktoria, Wiktoria! Wspaniały mecz z jej strony, wytrzymała presję i ma! Marzenia się spełniły, babcia będzie dumna :))))))))))) brawo Wiktoria!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rico-kaboom

Ale, żenada ze strony Sharapovej. To już Nasza Agnieszka potrafiła się bardziej postawić Viktorii. Brawo dla Azarenki, świetny turniej i to pewnie nie ostatni, który tak zdominuje. Ale te darcie mordy obydwu wyjców tragiczne ;/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
greenpi

Jednostronny mecz. Teraz dokładnie widać z kim przegrała nasza Isia. Azarenka już od pewnego czasu jest w swojej życiowej formie i to potwierdziła tym triumfem. Ciekawe, jeśliby ją zapytano o najtrudniejszy mecz AO, na który mecz by wskazała?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Worgen

Szarapowa nie miała nic do powiedzenia :D Gratulacje dla Azarenki

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
RvR

La grande Wiktoria! Gratulacje! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0