AO: Đoković uciekł spod topora, trzeci kolejny wielkoszlemowy finał z Nadalem

autor: Robert Pałuba | 2012-01-27, 14:46 | źródło: inf. własna / materiały prasowe |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Lider rankingu, Novak Đoković, odrobił stratę 1-2 w setach i pokonał 6:3, 3:6, 6:7(4), 6:1, 7:5 Andy'ego Murraya (ATP 4). Spotkanie trwało prawie 5 godzin i zakończyło się po północy czasu lokalnego.

I partia to festiwal błędów z obu stron. Obaj tenisiści próbowali sił w dłuższych wymianach, które jednak w większości kończyły się prostymi pomyłkami. Jako pierwszy rywala przełamał Đoković, wychodząc na prowadzenie 3:1. Jednak chwilę później to Szkot cieszył się z breaka, goniąc na 3:2. Nic jednak to nie dało, bowiem w kolejnym gemie doszło do ponownego przełamania, którego Serb nie dał już sobie odebrać, wygrywając seta 6:3. W całej partii tenisiści popełnili łącznie aż 35 niewymuszonych błędów.

II odsłona rozpoczęła się od przełamania Serba, który zdawał się panować nad sytuacją i celnie punktować niepewnego Murraya. Losy partii jednak się odmieniły. Najpierw Szkot odrobił stratę przy stanie 2:1, potem zaś, w piątym gemie, wypracował sobie przewagę dwoma znakomitymi minięciami forhendowymi. Chwilę później zapisał na konto kolejne przełamanie i wyszedł na prowadzenie 4:2. Murraya natychmiast opuściło tenisowe natchnienie i ponownie pozwolił zniwelować straty. Đoković jednak także nie był stanie utrzymać podania i szkocki tenisista przy stanie 5:3 zamknął seta.

W III partii obrońca tytułu rozpoczął od skutecznego obronienia pięciu break pointów. Murraya to nie zniechęciło i pewnie wyrównał na 1:1, a w trzecim gemie kapitalną ofensywą wywalczył przełamanie. Na wiele się to nie zdało, bowiem chwilę później oddał przewagę. Przy stanie 4:5, Szkot musiał obronić trzy piłki setowe przy własnym podaniu (dwie obronił serwisem a jedną wspaniałym winnerem forhendowym w linię), a w 11. gemie ponownie znakomitą grą w defensywnie i penetrującymi kontrami zdobył breaka. Murray nie wytrzymał jednak próby nerwowej i podając na partię zgubił serwis, a o jej losach decydował tie-break. Obaj zawodnicy zdobywali punkty przy podaniu przeciwnika, ale przy stanie 4:3 Szkot popisał się dwiema doskonałymi akcjami ofensywnymi i wykorzystał drugą piłkę setową.

Po wygranym secie z Murraya wyraźnie zeszło powietrze, a do głosu powrócił Serb. Lider rankingu bezlitośnie głęboko returnował wszystkie słabe podania przeciwnika, a także popisywał się częstymi winnerami z głębi kortu, wychodząc na prowadzenie 4:0. Ubiegłoroczny finalista zdołał jeszcze wygrać gema i postraszyć przeciwnika przy stanie 1:4 (miał dwie szanse na przełamanie), lecz po zmarnowaniu dwóch szans odpuścił seta, przegrywając 1:6.

Ostatnia partia rozpoczęła się od pewnych zwycięstw serwisowych obu zawodników. Kluczowy wydawał się być trwający prawie 10 minut czwarty gem, kiedy to Szkot obronił dwa break pointy. Đoković jednak pewnie wygrał swoje podanie, a chwilę potem wyszedł na prowadzenie 4:2, które wzmocnił własną wygraną serwisową. W tym momencie w grze Murraya doszło do metamorfozy. Pewnie wygrał gema na 5:3 i do zera przełamał serwującego na mecz Serba. Publiczność zgromadzona na Rod Laver Arena (na trybunach obecny był sam Rod Laver) oglądała spotkanie na stojąco, co i rusz nagradzając obu tenisistów głośnymi owacjami. Gdy Szkot wyrównał na 5:5 i prowadził 40-15 przy podaniu Đokovicia, wydawało się, że może dość do sensacji. Jednak słaby return return i genialna wymiana przy drugiej szansie, zakończona pięknym winnerem Serba doprowadziły do równowagi, a chwilę później Đoković wyszedł na prowadzenie 6:5. Murray nie wytrzymał presji i oddał podanie do 15.

Mimo niezwykle emocjonującej końcówki III i V seta, spotkanie stało na relatywnie niskim poziomie sportowym (zwłaszcza dwie pierwsze partie). Tenisiści popełnili w całym meczu łącznie 155 błędów własnych, które często dominowały w gemach. Obaj także przeciętnie serwowali (61 procent trafionego pierwszego serwisu u Serba, 63 u Szkota), popełniając w sumie aż 17 podwójnych błędów serwisowych.

W niedzielę Đoković i Nadal zmierzą się w trzecim kolejnym finale wielkoszlemowym. Serb był górą zarówno na Wimbledonie, jak i podczas US Open. Będzie to 30. spotkanie tych tenisistów, a Nadal prowadzi w tej rywalizacji 16-13, jednak większość zwycięstw odniósł na kortach ceglanych.

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
slawek-80

Mecz półfinałowy Djokovica przypomina trochę jego półfinał z zeszłego roku z US Open gdzie też wygrał praktycznie przegrany mecz z Federerem. Po tym zwycięstwie w finale także trafił na Nadala. Wtedy udało mu się wygrać, ale czy jutro historia się powtórzy? Według mnie dla Nadala szykuje się najlepsza okazja do rewanżu. Nie wiem dlaczego ale jakoś nie przekonuje mnie gra Djokovica w tym sezonie. W zeszłym roku miażdżył rywali, miał bardzo wiele kończących piłek. W tym sezonie nie gra źle, ale gra bardzo zachowawczo, dużo punktów zdobywa wskutek niewymuszonych błędów rywali którzy nie wytrzymują długiej wymiany. Do tego dochodzi zmęczenie po 5-godzinnym półfinale z Murrayem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
PATRON

Absolutnie w swojej wypowiedzi potwierdzasz tylko moje spostrzeżenia.Zarówno pani Asia,jak i pan Karol grzeszą wiedzą absolutną na temat tenisa.Pani Asia nawet podczas transmisji nie potrafi się powstrzymać,pouczając i wyśmiewając tych"co nie mają zielonego pojęcia".Pan Karol,aby nie usypiać,mógłby co jakiś czas zakrzyknąć w stylu red. Dębowskiego,np."coś niesamowitego!".A co do pana Witka jest mały problem,a mianowicie jest szefem i sam nie zwolni się.Zgadzam się,że tenis w Polsce jest sportem elitarnym.Jego elitarność polega na tym,że uprawiają go w większości synkowie i córeczki tzw.nowobogackich,spełniając kaprysy swoich rodziców.Zazwyczaj są to niezbyt usportowieni osobnicy,choć zdarzają się wyjątki,np.Radwańskie.Więc,kto rzuca tenisowi w Polsce kłody pod nogi?Nie wiem,to po prostu selekcja naturalna...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -4

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Absolutnie się nie zgadzam. Najsłabszym ogniwem tenisowej ekipy Eurosportu jest sam pan Witek, który powinien sam się wyeliminować. Najmocniejsze ogniwa to pan Karol i pani Asia. Pożarł tenisowe rozumy...

pedro

Absolutnie się nie zgadzam. Najsłabszym ogniwem tenisowej ekipy Eurosportu jest sam pan Witek, który powinien sam się wyeliminować. Najmocniejsze ogniwa to pan Karol i pani Asia. Pożarł tenisowe rozumy to chyba pan Witek, który sytuacji na korcie nie jest w stanie poprawnie ocenić i wszystko go zadziwia. Do tego jest kompletnie nieprzygotowany to komentowania (można odnieść wrażenie, że każdy tenisista spoza Top 50 jest dla niego zagadką). Pan Karol to rzetelność i obiektywizm, znakomita wiedza o tenisistach i tenisistkach co najmniej z Top 100, fachowa ocena i analiza sytuacji na korcie. Usypiać pan Karol może jedynie kibiców nie mających zielonego pojęcia o tenisie. W Polsce tenis ciągle traktowany jest jako sport elitarny, któremu rzuca się kłody pod nogi i nie pozwala rozwinąć skrzydeł w mediach, więc co się dziwić, że taki fachowiec jak pan Karol usypia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

No to czekają nas dwa wyrównane finały singla.Jako średnioznający się na tenisie internauta stawiam w finale kobiet na Szarapową,bo ma dłuższe nogi od Azarenki,a w finale męskim stawiam na Nadala,bo ma...

PATRON

No to czekają nas dwa wyrównane finały singla.Jako średnioznający się na tenisie internauta stawiam w finale kobiet na Szarapową,bo ma dłuższe nogi od Azarenki,a w finale męskim stawiam na Nadala,bo ma dłuższe włosy na klacie niż w nosie.Korzystając z okazji chciałbym prosić szefa polskiego Eurosportu,pana Witka(który jest zawsze pewien(!),ale nigdy PEWNY),aby do komentowania obydwu meczów asygnował panią Joasię.Dysponująca największą wiedzą na temat tenisa ziemnego i wysokimi zdolnościami lingwistycznymi potrafi doprowadzić każdego internautę do orgazmu intelektualnego!W żadnym wypadku pan Witek nie powinien stawiać na pana Karola,bo ten po prostu pożarł wszystkie tenisowe rozumy.Sport ten zaczął go nudzić ,a komentując mecze usypia telewidzów(z powodzeniem mógłby usypiać pacjentów w szpitalu przed czekającą ich operacją).W zamian proponuję największą gwiazdę tego elitarnego towarzystwa,panią Kasię.Z tą panią widzowie nigdy się nie znudzą przed telewizorem,bo non stop będzie się chichotać,a na końcu zrobi body language...Już nie mogę doczekać się...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj -4

ostatnia odpowiedź: 27 stycznia 2012 [2 komentarze tej dyskusji]

love-gomez

Ajde Novak :-) psychicznie był lepszy od Murraya, co tu dużo mówić. Nadal i Federer zapewne też by wygrali w tej piątej partii, bo nie boją się wygrywać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pedro

Mecz znakomity, zdecydowanie najlepszy w Australian Open 2012, oglądałem go na stojąco, a to mi się rzadko zdarza. Jednak Murray zmarnował niepowtarzalną okazję na ogranie Serba, który cierpiał coraz bardziej. Klasowy zawodnik po dogonieniu z 2:5 docisnął by jeszcze mocniej i nie zmarnował by takiej szansy. Niestety Murray w ostatecznym rozrachunku, w meczu, który mógł być dla niego przełomowy, znów okazał się szkocką kobyłą, a nie brytyjskim ogierem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek-80

Jest w tym trochę niesprawiedliwości ale nie da się tak zrobić aby wszyscy byli zadowoleni. Jakby miały być rozgrywane 2 półfinały w jednym dniu to jeden mecz musiał by być rozgrywany w południe w największy upał. Nie sądzę aby to było dobre rozwiązane bo nikt nie chciałby grać w pierwszym półfinale w dzień. Najbardziej sprawiedliwe by było jakby przed finałem było więcej jak 1 dzień wolnego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

podziwiam ich obu, tyle czasu na korcie spędzili i stać ich jeszcze było na bardzo dobre zagrania. to coś niesamowitego. przed finałem Rafa w zdecydowanie lepszej sytuacji jest bo ma dużo wiecej czasu...

Mullens

huuuuuh dopiero teraz ochłonąłem po tym meczu. Piękny spektakl, mecz na miarę wielkiego finału. To co zagrali obaj panowie to było coś pięknego. Teraz pytanie czy Novak będzie potrafił się zregenerować przez 1 dzień do finału z Nadalem, który ma dwa dni wolnego?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bosiu

Zacięty mecz dwóch facetów z wydolnością koni. Przyjemnie się oglądało

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
maro

podziwiam ich obu, tyle czasu na korcie spędzili i stać ich jeszcze było na bardzo dobre zagrania. to coś niesamowitego. przed finałem Rafa w zdecydowanie lepszej sytuacji jest bo ma dużo wiecej czasu na regenerację sił. troche to niesprawiedliwe że mecze półfinałowe nie odbywają się tego samego dnia

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 27 stycznia 2012 [1 komentarz tej dyskusji]

greenpi

Kolejny raz Nadal z Djokoviciem, choć gdyby przyznawano 3 miejsce to z pary Federer-Murray bez wątpienia bardziej zasłużył Szkot. Z dzisiejszej pięciosetówki najbardziej szczęśliwy był Nadal, który w mojej ocenie będzie przez to faworytem do wygrania AO.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Tulio

Mecz ogólnie średni,przynajmniej nie na miarę półfinału wielkiego szlema i zawodników nr 1 i 4 w rankingu. momentami oczywiście porywał,nie brakowało zwrotów akcji itd. liczę na Novaka w finale (:

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rico-kaboom

Murray, to jednak nie jest wstanie wygrać wielkiego szlema. Psychika mu siada w najważniejszych momentach. Chociaż trzeba przyznać, że w tym meczu trzymał się i tak bardzo długo. w III secie wydawało się, że to Djoković padnie kondycyjnie. Zaczynał już człapać i się rozciągać. Ciekawe co to wszamał tam pod tym ręcznikiem, że potem dostał takiej energii :D Jakby finał był jutro to Novak by nie miał czego szukać, bo Nadal by go zabiegał. Na szczęście dla Nole ma teraz cały dzień na regeneracje, a to powinno wystarczyć. Szykuje się ciekawy finał. Też może być 5 setów, ale Djoković już tego nie będzie wstanie wytrzymać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
vamos

@slawek
Dokładnie. Gładkie oddanie serwisu przy 1:5 w czwartej partii było okropnym błędem taktycznym. Zapłacił za to przy 5:6.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek-80

Tak jak się spodziewałem mecz był bardzo długi i zacięty. Ilość przełamań jak w babskim tenisie. Murray nie wykorzystał swojej szansy. Moim zdaniem błędem Murraya było całkowite odpuszczenie 4 seta, a zwłaszcza ostatniego gema przy swoim serwisie. Gdyby go wygrał to w ostatnim secie to on by zaczynał partię. Uważam że to ma duże znaczenie, zawsze lepiej uciekać jak gonić i grać ciągle pod presją przy swoim serwisie. Djokovic nawet przy bp i remisie w 5 secie mógł ryzykować bo miał ten komfort że nawet jak przegra gema i da się złamać to będzie miał jeszcze szanse na odłamanie przy serwie Murraya. Szkot już tego komfortu nie miał i to było widać, bo grał mocno usztywniony przy swoich serwisach. Wiele osób uważa za faworyta w niedzielnym finale Djokovica, natomiast ja będę mocno zdziwiony jak Serb to wygra. Chyba że załatwi Hiszpana w 3 setach, ale nie sądzę. Każde dłuższe rozstrzygnięcie będzie działało na korzyć Nadala. Nikt nie jest cyborgiem i nie wierze że te 5 godzin grania dziś nie odbije się w niedzielę przy dłuższym meczu. Nadal dzisiaj spokojnie odpoczywał, także jego wczorajszy mecz nie był jakoś super długi. Dlatego w niedzielę stawiam na Nadala.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aknemes

co to był za mecz! nie spodziewałam się, że Murray tak łatwo wygra drugiego seta, a potem wywalczy trzeciego. teraz Nole będzie musiał się solidnie zregenerować po tych pięciu godzinach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
paranienormalna

wow. niestety mogłam obejrzeć tylko ostatniego seta, ale i tak jedyne, co nasuwa mi się w tej chwili na myśl, to właśnie owo prymitywne, lecz z drugiej strony także niesamowicie wymowne: wow! mimo że Nolego wprost ubóstwiam, nawet nie potrafię wskazać momentu, w którym zaczęłam kibicować Andy'emu! trudno tu mówić o wygranym i przegranym, wynik mógł być równie dobrze odwrotny. ciągle jestem pod wrażeniem tego pojedynku, to był zdecydowanie przedwczesny finał. brawa dla obu tenisistów! pytanie tylko, czy Djoko się zdąży zregenerować... bardzo życzę mu pokonania Rafy!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
yoda79

Zmęczył Murraya; mecz niesamowity, mam nadzieję,że Novak wygra z Nadalem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 28 stycznia 2012 [1 komentarz tej dyskusji]