AO: Magia uciekła do nieba wraz z fajerwerkami, Nadal pierwszym finalistą

autor: Łukasz Iwanek | 2012-01-26, 13:53 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Rafael Nadal pokonał Rogera Federera 6:7(5), 6:2, 7:6(5), 6:4 i został pierwszy finalistą wielkoszlemowego Australian Open rozgrywanego na kortach twardych w Melbourne.

Było to 27. spotkanie obu tenisistów i po raz 18. górą jest Nadal (5-5 na korcie twardym). Tym razem giganci rozczarowali swoją grą (po księżycowym otwarciu Federer dostosował się do przeciętnego poziomu Hiszpana) i był to półfinał błędów. W Wielkim Szlemie spotkali się ze sobą po raz dziesiąty i po raz pierwszy od Rolanda Garrosa 2005 przed finałem (bilans 8-2 dla Rafy). Nadal w finale spotka się z Andym Murrayem lub Novakiem Đokoviciem.

Nadal pozostaje w grze o swój 11. wielkoszlemowy tytuł, choć formą nie zachwycił. W trwającym trzy godziny i 42 minuty spotkaniu (dwa dni wcześniej rozegrał ponad czterogodzinny maraton z Tomášem Berdychem) popełnił 34 niewymuszone błędy przy 36 kończących uderzeniach oraz dał Szwajcarowi aż 10 szans na przełamanie swojego podania. Federer był jednak bardzo nieskuteczny, wykorzystał tylko trzy break pointy. Szwajcar zaserwował 11 asów i miał 46 piłek bezpośrednio wygranych, ale zrobił aż 63 niewymuszone błędy. Prawie 100 błędów własnych z obu stron dobitnie pokazuje, jaką huśtawkę nastrojów przeżywali obaj tenisiści. Federer, który miał imponujący finisz ubiegłego sezonu po wygraniu 24 spotkań z rzędu znalazł pogromcę. To jego pierwsza porażka od półfinału US Open, w którym uległ Đokoviciowi.

Federer otworzył mecz w sposób spektakularny: dwa forhendy, as i pewna akcja serwis-wolej (minięcie Nadala wylądowało poza kortem) pozwoliły mu utrzymać podanie na sucho. W drugim gemie Hiszpan przy 15-30 błysnął wspaniałą defensywą (woleja Szwajcara potraktował lobem), lecz i tak został przełamany na przewagi (wspaniały kros bekhendowy urodzonego w Bazylei rywala). Kolejny łatwy gem serwisowy (jedyny punkt dla Rafy po dosyć przypadkowym returnie forhendowym) dał Federerowi prowadzenie 3:0. W siódmym gemie po zagraniu efektownego odwrotnego krosa forhendowego Szwajcar popełnił dwa banalne błędy (nieudana akcja serwis-wolej, wyrzucony forhend) i Nadal forhendem wzdłuż linii odrobił stratę przełamania. Po utrzymaniu podania na sucho Hiszpan z 1:4 wyrównał na 4:4. W tie breaku Federer posłał asa oraz pokusił się o woleja forhendowego i stop-woleja bekhendowego uzyskując trzy piłki setowe. Nadal dwie obronił, ale przy trzeciej nie trafił w kort słabo funkcjonującym bekhendem.

Początek II seta raczej przypominał mecz kobiet, obaj tenisiści oddali podanie bez zdobycia punktu. W piątym, pełnym błędów z obu stron, gemie Federer nie wykorzystał break pointa i został skarcony. W szóstym gemie Nadal będąc wyrzucony daleko poza kort (bardzo dobry wolej Szwajcara) popisał się genialnym minięciem forhendowym, co mu dało trzy break pointy. Tenisista z Majorki wykorzystał tę trzecią szansę mijając rywala bekhendem wzdłuż linii (na to czekał od początku meczu i w połowie II seta to zagranie zafunkcjonowało). W siódmym gemie Hiszpan z wydatną pomocą Federera wrócił z 15-30 i prowadził 5:2. I w tym momencie, jako że Australia obchodzi święto narodowe, mecz został przerwany i kibice mogli sobie popatrzeć na pokaz sztucznych ogni. Po powrocie na kort Szwajcar całkowicie zmienił swoje oblicze, jego magia uciekła wraz z fajerwerkami. Urodzony w Bazylei tenisista popełnił podwójny błąd, po czym źle zachował się przy siatce i Nadal bo bezlitośnie minął. Return bekhendowy po krosie dał tenisiście z Majorki trzy piłki setowe i zdekoncentrowany Federer na koniec wpakował forhend w siatkę.

Po utrzymaniu podania na sucho w drugim gemie III seta Nadal otrzymał od Federera dwa prezenty (podwójne błędy), lecz Szwajcar wrócił z 0-40, a w czwartym gemie zmienił kolor jak kameleon i nie stracił punktu (dwa asy). W siódmym gemie leworęczny tenisista z Majorki odparł trzy break pointy (drugiego asem, po którym zrobił pierwszy w meczu podwójny błąd), lecz przy czwartym urodzony w Bazylei odwieczny rywal zaskoczył go głębokim bekhendem w jego bekhendowy narożnik. Falowania ciąg dalszy, Szwajcar to co zabrał szybko oddał robiąc serię błędów. W 11. gemie Nadal od 15-30 zdobył trzy punkty, a w 12. Federer obronił piłkę setową, lecz przespany tie break kosztował go utratę seta. Przy 1-6 urodzony w Bazylei czterokrotny triumfator Australian Open poderwał się do walki (kros bekhendowy, bekhend wymuszający błąd, akcja serwis + forhend + smecz, potężny serwis), ale przy piątej piłce setowej Nadal wymusił na nim błąd odwrotnym krosem forhendowym.

W trzecim gemie IV seta Federer odparł break pointa i podanie przypieczętował akcją serwis-wolej, a w piątym wybrnął z jeszcze większych opresji. Tym razem Nadal miał dwie szanse na przełamanie, lecz Szwajcar wrócił z 15-40 posyłając wygrywający serwis i asa oraz łapiąc wysokim wolejem minięcie rywala (próba loba Hiszpana nieudana). W ósmym gemie to leworęczny tenisista z Majorki uratował się po obronie break pointa rozbrajając odwiecznego rywala forhendem. Nadal poczuł swoją szansę i po przełamaniu Federera w dziewiątym gemie zwycięstwo przypieczętował własnym serwisem. W 10. gemie odparł break pointa krosem forhendowym i po błędzie forhendowym rywala mógł świętować swój drugi awans do finału (w 2009 roku sięgnął po swój jedyny dotychczas tytuł w Melbourne w decydującym meczu pokonując w pięciu setach Federera.)

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
iksinski

jak sam wskazujesz te statystykę to pokazuje ona, że są oni porownywalnymi dominatorami i nie zgodziłbym się, że Sampras miał wiecej klasowych rywali. Poza tym to jest troche niezmierzalne, nie uważasz? nie da rady porównać ich obu, ale także ich rywali, bo jak porównać np. takiego Nadala do Agassiego? Pozostańmy przy tym ze jeden i drugi są kozakami i już :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

szkoda - nic w sumie nie mam do Nadala i nawet go lubie, ale jednak co Fedex to Fedex. Klasa tenisa sama w sobie i szkoda ze nie bedzie mu dane zagrać w finale o swojego kolejnego szlema. Niemniej jednak...

maro

właśnie - Fedex jest dominatorem. Samprasa bym tak nie nazwał bo on musiał o każdy triumf mocno walczyć. Fedexowi przychodzą sukcesy znacznie łatwiej. Może to jest spowodowane liczbą wartościowych rywali bo uważam ze Sampras miał ich znacznie więcej dlatego bardziej go cenię. nie wiem czy się orientujesz ale tenisiści o których mówimy spędzili najwiecej czasu na pierwszym miejscu na liści ATP. Sampras 286 tygodni, Federer 285

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

szkoda - nic w sumie nie mam do Nadala i nawet go lubie, ale jednak co Fedex to Fedex. Klasa tenisa sama w sobie i szkoda ze nie bedzie mu dane zagrać w finale o swojego kolejnego szlema. Niemniej jednak...

Alk

Panowie, znacie się na tenisie pewnie jak ja niech więc przemówi ktoś kompetentniejszy: When Federer recently won the French Open and tied Sampras’s career mark for Slam titles, Sampras told the Associated Press: “What he’s done over the past five years has never, ever been done — and probably will never, ever happen again.” He also added, “Regardless if he won there” — the French Open — “or not, he goes down as the greatest ever. This just confirms it.” To samo twierdzi Jim Courier, Bjorn Borg, Andre Agassi. John McEnroe nie jest do końca pewny, a Rod Laver zazdrości dzisiejszym tenisistom, że mogą mierzyć się ze Szwajcarem. Mats Wilander od 3 lat zapowiada koniec FedExa, ale on chyba zazdrości Szwajcarowi pięknego nosa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
iksinski

dlaczego więc Samprasa uważasz za wielkiego goscia (zgadzam sie z tym), ale już Fedexa traktujesz jako jednego z wielu? Szkoda ze wiecy sportowcy nie mogą ze sobą rywalizować w czasach dla siebie najlepszych, tylko każdy dominuje w swojej epoce i Fedex takim dominatorem ostatnich czasow byl, wiekszym a najgorzej takim samym jak Sampras.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

szkoda - nic w sumie nie mam do Nadala i nawet go lubie, ale jednak co Fedex to Fedex. Klasa tenisa sama w sobie i szkoda ze nie bedzie mu dane zagrać w finale o swojego kolejnego szlema. Niemniej jednak...

maro

to że ktoś wygrał tyle razy szlema nie oznacza, że zawsze będzie wygrywał i zawsze będzie lepszy. dziś w meczu z Nadalem był gorszy. wielka szkoda, że ten Twój Fedex nie może się zmierzyć w bezpośrednim pojedynku z Petem Samprasem. to był prawdziwy GOŚĆ na korcie i wygrał tylko 2 turnieje szlema mniej ale w mojej opinii był lepszy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

szkoda - nic w sumie nie mam do Nadala i nawet go lubie, ale jednak co Fedex to Fedex. Klasa tenisa sama w sobie i szkoda ze nie bedzie mu dane zagrać w finale o swojego kolejnego szlema. Niemniej jednak...

iksinski

16 - wiesz co ta liczba oznacza? To jest ilosc wielkoszlemowych turniejów wygranych przez wielkiego Rogera Federera. Jesli dla Ciebie to jest nic, to jestes zwyklym ignorantem. Akurat Fedex to najlepszy tenista ostatnich lat i jeden z najlepszych w historii tenisa wiec troche szacunku sie nalezy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

szkoda - nic w sumie nie mam do Nadala i nawet go lubie, ale jednak co Fedex to Fedex. Klasa tenisa sama w sobie i szkoda ze nie bedzie mu dane zagrać w finale o swojego kolejnego szlema. Niemniej jednak...

maro

a czym się tu zachwycać - bo to Szwajcar?. co zegarki, banki, pieniądze, neutralność. był słabszy i przegrał, nic więcej i w sumie bardzo dobrze

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [6 komentarzy tej dyskusji]

szkoda - nic w sumie nie mam do Nadala i nawet go lubie, ale jednak co Fedex to Fedex. Klasa tenisa sama w sobie i szkoda ze nie bedzie mu dane zagrać w finale o swojego kolejnego szlema. Niemniej jednak...

pedro

Spodziewałem się dużo lepszego meczu, szczególnie ze strony Szwajcara. Liczba popełnionych niewymuszonych błędów świadczy jak najgorzej o Federerze, totalny taktyczny chaos, mistrz, którego magia ulotniła się wraz z fajerwerkami. Zapowiadało się znakomicie, bo Roger miał fenomenalne otwarcie. Potem było jak zawsze, nawet przeciętnie dysponowany Nadal dał sobie z nim radę, taka jest prawda, to był najsłabszy mecz Rafy w turnieju.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Aga BDG

Po tym półfinale można by spodziewać się lepszego poziomu, zwłaszcza po Federerze. Jak Djoković nie załapie jakiejś czarnej dziury, powinien spokojnie obronić tytuł.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gizm00

Nie tyle Nadal wygrał, co Federer przegrał. Tyle niewymuszonych błędów, brak koncentracji, złe, a wręcz fatalne decyzje. Niemniej mecz był niezwykle szybki i obfitował w ciekawe akcje i wymiany.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
yoda79

Wszystkie atuty Rogera gdzie giną w trakcie gry z Rafą. Nadal z kolei ma chyba ten sam problem z Novakiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek-80

Wszyscy widzą już Djokovica jako zwycięzce, a ja uważam że będzie miał spore problemy wogóle z awansem do finału. Murray ma wielkie szanse na jego pokonanie, w każdym razie uważam że mecz będzie zacięty i długi. To sprawi że nawet w przypadku awansu Djokovica, w finale Nadal go zabiega i wkońcu wygra. Jeżeli chodzi o dzisiejszy mecz to Federer miał Nadala na tacy, wygrany 1 set i przełamanie na początku 2 seta. Czy ktoś w tym momencie przypuszczał że Szwajcar nie wygra już seta? Może to śmieszne, ale tak jak w tytule artykułu, Federer przestał grać po 10-minutowej przerwie na fajerwerki. Mecz ten pokazał że jest on bardzo słaby psychicznie, nie jest to złośliwość ale naprawdę powinien skorzystać z psychologa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Alk

Fed zdaje się jedynie wierzyć przez chwilę, może dwie, że może wygrać ze swoją hiszpańską nemesis. Kuźwa, jemu jest potrzebny psychiatra sportowy (nie psycholog). Tytuł znowu dla Djoka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aknemes

I tam, i co z tego, że wygrał z Federerem, skoro w finale przegra z Djokoviciem? :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
RvR

Murray po tytuł! Będzie okazja upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
vamos

Mówiłem wszystkim, że Federer gra przeciętnie w tym turnieju. W połączeniu z nerwami, dało to kwas niewyobrażalnych rozmiarów ze strony Szwajcara. Niech miłośnicy Rogera zrozumieją wreszcie, że do jego wygranej potrzebna jest słaba gra Rafy, bo on sam w tych meczach nie umie się wspiąć na wyżyny.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
iksinski

szkoda - nic w sumie nie mam do Nadala i nawet go lubie, ale jednak co Fedex to Fedex. Klasa tenisa sama w sobie i szkoda ze nie bedzie mu dane zagrać w finale o swojego kolejnego szlema. Niemniej jednak spokojnie, czuje, ze w tym roku coś uda mu sie wygrać z pozostałych Wimbledonu, US Open i French Open.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 27 stycznia 2012 [6 komentarzy tej dyskusji]

greenpi

Widać było, że obaj grają na wielkim stresie, wiedząc kto jest po drugiej stronie siatki. Nie tego spodziewali się kibice, ale cóż zrobić. Teraz pytanie czy Nadala stać na pokonanie Djokovicia?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek-80

Nawet lubię Nadala, ale to jego grzebanie jest po prostu irytujące. Czy naprawdę nie może on nic z tym zrobić???

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0