AO: Tomasz Wiktorowski: Agnieszka zapłaciła cenę za 1. seta

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-24, 14:58 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Agnieszka Radwańska przegrała z Białorusinką Wiktorią Azarenką 7:6 (7-0), 0:6, 2:6 walkę o półfinał wielkoszlemowego Australian Open (pula nagród 26 mln dol. austral.). Trener Tomasz Wiktorowski uważa, że tenisistka zapłaciła cenę za ciężkiego pierwszego seta.

- Nie ma dwóch zdań, że tegoroczne starty w Australii należy uznać za bardzo udane, w końcu był półfinał w Sydney i ćwierćfinał w Melbourne. Dwa dobre wyniki, choć na pewno pozostaje mały niedosyt, że nie udało się Agnieszce zrobić jednego kroku więcej, szczególnie w Wielkim Szlemie. Jednak w obydwu przypadkach trafiła na świetnie dysponowaną Azarenkę - powiedział PAP Tomasz Wiktorowski, który jako trener towarzyszy Agnieszce Radwańskiej podczas turniejów od lipca.

- W pierwszym secie Agnieszce udawało się odgrywać piłki na linię końcową, które skutecznie uniemożliwiały Azarence wchodzenie w kort i atakowanie. Jednak w dwóch następnych już nie udało się jej powstrzymać coraz agresywniej grającej Białorusinki. Zresztą wystarczy spojrzeć na różnicę warunków fizycznych między nimi - dodał.

Przed dwoma tygodniami krakowianka zdobyła pierwszego seta 6:1, ale przegrała dwa kolejne 3:6, 2:6 z Azarenką w półfinale turnieju WTA Tour w Sydney.

- Właściwie zamiast komentować dzisiejszy mecz, mógłbym odesłać do tego, co mówiłem po porażce w Sydney. To była prawie taka sama historia. W drugim i trzecim secie Agnieszka był wolniejsza, jakby coś się zablokowało, chociaż nie można jej odmówić ambicji i chęci, bo bardzo chciała i się starała. W pewnym momencie jednak chyba po prostu trochę zabrakło jej mocy, jakby ktoś nagle odciął paliwo. Myślę, że zapłaciła dużą cenę za pierwszego seta i w dwóch kolejnych po prostu nie dała rady - uważa Wiktorowski, pełniący funkcję kapitana drużyny narodowej startującej w rozgrywkach o Fed Cup.

- Na pewno musimy na spokojnie usiąść, przeanalizować wszystko i wyciągnąć wnioski z tych dwóch meczów, a przede wszystkim znaleźć przyczyny tego stanu rzeczy i popracować nad tym. To tym bardziej ważne, że nie będzie zbyt wiele czasu na odpoczynek. Wracając z Melbourne, zahaczymy o Polskę, ale już w niedzielę lecimy do Izraela. Potem będzie praktycznie tylko kilka dni i wylot na obowiązkowe turnieje do Dauhy i Dubaju - dodał.

W dniach 1-4 lutego Polki będą rywalizować w Grupie II Strefy Euroafrykańskiej Fed Cup w izraelskiej miejscowości Eilat. Oprócz krakowianki w reprezentacji znalazły się: jej młodsza siostra Urszula, Magda Linette i deblistka Alicja Rosolska, która w Melbourne dotarła do 1/8 finału ze Słowenką Andreją Klepac.

- Domyślam się, że będzie trochę zmęczona, ale z nią w składzie będziemy walczyć o awans do baraży o Grupę Światową II. Musimy wygrać cztery spotkania, a w grupie nie mamy zbyt łatwych zespołów. Choć z drugiej strony wciąż nie mogę uwierzyć w składy, a dokładnie w to, że losowanie przeprowadzono przed dwoma tygodniami. Zawsze losowano grupy dopiero we wtorek, czyli dzień przed rozpoczęciem rywalizacji. Nie uwierzę, dopóki nie przekonam się o tym na miejscu - powiedział PAP Wiktorowski.

Polskie tenisistki trafiły do grupy D z drużynami Rumunii, Chorwacji i Luksemburga. Po cyklu spotkań w systemie "każdy z każdym" zwycięzcy z czterech grup spotkają się w meczach fazy play off o miejsce w barażach.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
zgryźliwy

Niedawno było, że przegrała, bo miała ciężki poprzedni mecz (z Woźniacką). Teraz, że przegrała mecz, bo ciężki był pierwszy set. Będzie: przegrała drugi gem, bo dała z siebie wszystko w pierwszym.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
artzuk

do maro- tak przyjdzie tez taki czas ze Polska bedzie potega na swiecie i bedzie rzadzic i dzielic. -" ... a swistak siedzial i zawijal je w te swiecace sreberka."- TAK OCZYWISCIE hemh

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
beti

A kim jest Azarenka że Polka nie może jej pokonać???

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
maro

przyznaję rację Wiktorowskiemu. Azarenka była kapitalnie dysponowana i Isia miała pecha że na nią trafiała. Agnieszka grała bardzo dobrze i tylko sie cieszyć, że doszła tak daleko. przyjdzie czas, że Aga się jej odpłaci i to już w tym roku

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
RvR

Panie Tomaszu, pan musi zrobić wszystko, aby Isia grała coraz lepiej!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bromberg50

Panie Tomaszu,gdyby Agnieszka,goniła Azarenkę po korcie tak,Jak Azarenka Agnieszkę,mogłaby wyjść zwycięsko w tym meczu.SZKODA!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0