Pęknięta struna: Rower na wielkoszlemowy puchar zamienię

autor: Anita Pokorska | 2011-05-03, 07:53 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dwukrotna zwyciężczyni wielkoszlemowa, od kilku sezonów stanowi niebezpieczeństwo dla najlepszych zawodniczek na świecie. Swietłana Kuzniecowa po raz kolejny może być groźna i zadziwiać swoją grą kibiców w czasie turniejów na kortach ziemnych. O ile tylko zechce.


Swieta Kuzniecowa, 25 lat, dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa (foto EPA)

Wychowana w sportowej rodzinie, Rosjanka do dziś dziękuje swojemu ojcu, że pozwolił jej grać w tenisa. Aleksandr Kuzniecow jest bowiem znanym trenerem kolarskim, legendą moskiewskiego Lokomotiwu, pod okiem którego swoje największe sukcesy osiągała najpierw mama Swietłany, Galina, a później brat tenisistki, Nikołaj. Siedmioletnia Swieta chwyciła jednak za rakietę i nie miała zamiaru zamienić jej na rower.

Będąc nastolatką, wyjechała z Sankt Petersburga do Barcelony, aby szkolić się w Akademii Sánchez-Casal. To właśnie tam nauczyła się języka hiszpańskiego, charakterystycznego dla niej podbijania nogą piłeczki w czasie przerw oraz rzeczy najważniejszej - umiejętności gry na kortach ziemnych, co udowodniła podczas Roland Garros.

W Paryżu w 2009 roku, zanim doszła do finału, rozegrała dwa bardzo ciężkie mecze (z Sereną Williams i Samanthą Stosur). W ostatniej fazie rozbiła jednak swoją rewelacyjnie grającą rodaczkę Dinarę Safinę i po raz drugi w swojej karierze mogła wznieść wielkoszlemowy puchar. Wcześniej ta sztuka udała jej się w roku 2004, kiedy w finałowym meczu US Open pokonała Jelenę Dementiewą.

Kuzniecowa jest jednak zawodniczką, która nie potrafi przez dłuższy czas utrzymać się w ścisłej czołówce. Po triumfie na kortach Flushing Meadows zaliczyła szereg nieudanych występów. Kiedy wydawało się, że nie powróci na szczyt, w 2006 roku doszła do finału Roland Garros, a rok później była o krok od ponownego zwycięstwa w Nowym Jorku.

Jeszcze kilka lat temu największym przekleństwem Rosjanki była walka z Justine Henin. Obie panie spotkały się na korcie 19 razy. Tylko z trzech pojedynków zwycięsko wyszła Swietłana. Potrafiła przez cały turniej grać jak natchniona, jednak gdy po drugiej stronie siatki stawała Belgijka, 26-latka kompletnie gubiła swój rytm i całkowicie zapominała jak gra się w tenisa.

Mieszkająca w Monte Carlo Kuzniecowa do dziś jest tenisistką nieobliczalną. Znana jest z konsekwencji i nieustającej walki, co udowodniła w morderczym spotkaniu ze Schiavone w 1/8 finału tegorocznego Australian Open. Mimo porażki, i tak była zwyciężczynią, bowiem tylko mistrzowie, mimo braku sił, biegają i walczą do ostatniej piłki.

Na korcie potrafi prezentować się wspaniale, pokazywać ofensywę "nie z tej ziemi", uderzać z całej siły, ale również mieszać zagrania. W wielu przypadkach nie potrafi jednak zrobić ostatniego kroku. Niespodziewanie w jej głowie pojawia się tysiąc różnorakich pomysłów i wybierając te najtrudniejsze, wielokrotnie nie potrafi przebić piłki na drugą stronę siatki. Właśnie dlatego warto oglądać jej mecze – kiedy wydaje się, że Rosjanka nie ma już szans, potrafi podnieść się z kolan i zadziwiać swoją grą, natomiast gdy jest o krok od wygrania meczu, w każdej chwili jest w stanie pozwolić sobie na chwilę słabości i w konsekwencji zejść z placu gry jako pokonana.

Oprócz świetnych występów w singlu Kuzniecowa jest również znakomitą deblistką. W ciągu swojej kariery była w finale wszystkich wielkoszlemowych turniejów. W parze z mającą polskie korzenie Alicią Molik, triumfowała na kortach Melbourne Park w 2005 roku.

"Pojawiam się i znikam" - Swietłana z całą pewnością może powiedzieć to o sobie. Obecnie sklasyfikowana jest na 14. miejscu w rankingu WTA. Może zarówno szybko wrócić do czołowej dziesiątki, jak i spaść na dalszą pozycję. Mam nadzieję, że Rosjanka ponownie odnajdzie radość z gry i w najbliższych miesiącach znów zadziwiać będzie swoimi zagraniami wszystkich fanów kobiecego tenisa.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.