Wydruk z portalu www.SportoweFakty.pl

Radwańska woli grać debla z singlistką

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-05-30, 09:45 | źródło: PAP

Agnieszka Radwańska występuje w deblu tylko w największych turniejach, a najlepiej gra jej się z dobrą singlistką. W wielkoszlemowym Roland Garros w Paryżu jej partnerką jest Maria Kirilenko. Z Rosjanką walczy o ćwierćfinał.

Rywalkami debla rozstawionego z numerem 11. będą w niedzielę po południu Amerykanka Lisa Raymond i Australijka Rennae Stubbs (7.).

- Wydaje mi się, że jesteśmy dość zgraną parą. Przede wszystkim nie ma tu żadnej presji, bo przecież obie jesteśmy singlistkami. Zupełnie inaczej gra się z singlistką, niż z deblistką. Od początku roku osiągnęłyśmy parę dobrych wyników, a jak przegrywamy to z parą z dziesiątki. W Australian Open byłyśmy bardzo blisko finału - powiedziała PAP Radwańska.

- Nie mamy żadnego ciśnienia, jak przegramy, to trudno, będzie kolejny turniej. Zaletą naszej gry jest też to, że jak będzie za dużo singla, to łatwo możemy zrezygnować z debla. Kiedy się gra z deblistką, to niestety, ciężko jest ją tak wystawić do dużego wiatru. Dlatego wolę taką sytuację, więc z Marią zagramy też razem w Wimbledonie - dodała.

W sobotę Radwańska i Kirilenko wygrał w II rundzie 6:1, 5:7, 6:1. Mecz mógł być krótszy, ale polsko-rosyjska para nie wykorzystała trzech meczboli przy prowadzeniu 5:4 i 40:0.

- Jak się ma trzy meczbole i serwis, to się powinno skończyć mecz, ale nie zawsze się to udaje. Maria miała lekki kryzys w końcówce, ale nie ma co się dziwić, bo dzień wcześniej wygrała po trzech ciężkich setach z Kuzniecową - wyjaśniła Radwańska.

Krakowianka w Roland Garros była rozstawiona z ósemką; przegrała w II rundzie z Jarosławą Szwiedową z Kazachstanu. Mimo tej porażki może jednak awansować za tydzień w rankingu o jedną, a nawet dwie lokaty. Punktów sprzed roku w Paryżu nie obroniła ubiegłoroczna triumfatorka Swietłana Kuzniecowa, która przegrała z Kirilenko w II rundzie.

- Ten turniej jest pełen niespodzianek i trudno ocenić dlaczego tak się dzieje. Faworytki nie grają w sumie źle, ale tamte zawodniczki wychodzą na kort bez żadnej presji i grają niewiarygodny tenis, jak choćby Szwiedowa. Nie spodziewałabym się, że na "ziemi" pokona Klejbanową, a wygrała z nią trzeciego seta 6:0 - powiedziała Radwańska.

Polsko-rosyjski debel, oprócz udanego startu w Australian Open, trzykrotnie dochodził do ćwierćfinałów w turniejach rangi Premier w cyklu WTA Tour: w Indian Wells, Miami i Madrycie, a tylko w Dubaju odpadł w 1/8 finału.

- Trudno powiedzieć jak daleko tu dojdziemy. Może uda nam się powtórzyć półfinał z Melbourne? Byłoby miło. Tak naprawdę jednak nie zastanawiam się nad tym. Lubię grać z Agnieszką, bo sprawia nam to dużo radości i mamy okazję, żeby się razem pośmiać na korcie. Myślę, że najważniejsze w naszej grze jest to, że mamy podobne podejście i nie spinamy się niepotrzebnie. Traktujemy debla jako dobrą zabawę i dopełnienie singla, a każdy dobry występ jest miłym dodatkiem - zaznaczyła Kirilenko.

W niedzielę Rosjanka (nr 30.) o awans do ćwierćfinału singla zagra z Włoszką Francescą Schiavone (nr 17.), po czym po regulaminowej przerwie wyjdzie do debla.