Mauresmo płacze, ale nie żałuje

autor: Krzysztof Straszak | 2010-02-10, 09:51 | źródło: Sport magazine |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Amélie Mauresmo w środę zostanie uhonorowana w hali Pierre de Coubertina w Paryżu jako trzykrotna mistrzyni tamtejszego turnieju WTA. W zeszłym roku płakała po zwycięstwie, teraz w związku ze wspomnieniową oprawą nie wyklucza powtórki.

Według byłej liderki rankingu, która zakończyła karierę w ubiegłym roku (oznajmiając to także ze łzami w oczach), turniej we francuskiej stolicy wyróżnia publiczność. - To koneserzy, zaangażowani w mecz od początku do końca. Dzięki nim tam wygrałam - mówi w rozmowie z magazynem Sport.

Po finale poprzedniej edycji imprezy Mauresmo płakała przy akompaniamencie aplauzu. - Były w tych brawach szacunek, podziw i miłość - mówi triumfatorka 25 turniejów (dwóch wielkoszlemowych i jednego Masters). - Jeżeli czegoś żałuję, to tylko tej publiczności - przyznaje liderka rankingu przez 39 tygodni (między wrześniem 2004 a marcem 2006).

30-letnia Francuzka twierdzi, że powinna zakończyć karierę po ubiegłorocznym Wimbledonie. - Nie widzę możliwości, bym mogła zagrać po raz ostatni właśnie w Paryżu. Gdybym kontynuowała w tym sezonie karierę, skończyłabym ją po Wimbledonie - mówi.

W tym sezonie jest już po dwóch wydarzeniach, które określiły także jej karierę: Australian Open i Pucharze Federacji. - Powiedziałam znajomym, że w związku z Melbourne mogę poczuć jakieś ukłucie, tak samo mogę oglądając w akcji koleżanki z reprezentacji. Ale nie żałuję - przyznaje.

Dlaczego skończyła z zawodowym tenisem? - Chciałam się uwolnić z więzów, którymi byłam spętana przez te wszystkie lata. Odpoczywam, rozpatruje przychodzące zewsząd propozycje. Nie chciałabym nic nie robić przez dłuższy czas - tłumaczy. Ekspert telewizyjny, pracownik federacji, dyrektor turnieju - nie wyklucza siebie w jednej z tych ról.

Celem na ten rok jest udział w maratonie nowojorskim. Amélie rozpoczęła już bieganie wspólnie z Xavieriem Moreau, swoim byłym trener przygotowania fizycznego.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
beniu

Należy jej się szacunek

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0