Trener pingpgongistów Bogorii: Nie mamy żadnych tajemnic
autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-02-06, 20:44 | źródło: PAP |
Pingpongiści Bogorii Grodzisk Mazowiecki w rundzie jesiennej przegrali tylko jeden mecz w superlidze - z Alfą Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski. Liderem rywali jest Xu Wenliang, który na co dzień trenuje z... Bogorią. Nikt nie sprawia mu żadnych trudności.
- Swego czasu Xu należał do najlepszych zawodników Bogorii, zdobywał tytuły drużynowego mistrza Polski. Nie mamy przed nim żadnych tajemnic, wykonuje te same ćwiczenia co inni, nie chowamy się przed nim i Alfą. Był na obydwu poniedziałkowych treningach Bogorii i dopiero po nich wyjechał na Lubelszczyznę - powiedział PAP trener lidera superligi Tomasz Redzimski.
Bogoria ma dziesięć zwycięstw i porażkę. W rundzie jesiennej uległa beniaminkowi z Radzynia 1:3, a Xu Wenliang pokonał Pawła Fertikowskiego 3:2. Rewanż we wtorek 7 lutego.
- Jechaliśmy na potyczkę z Alfą po ciężkim spotkaniu z broniącą tytułu Borussią Duesseldorf w Lidze Mistrzów. Ani Daniel Górak, ani Wang Zeng Yi nie byli w najwyższej formie. Teraz chcemy się koniecznie zrewanżować i utrzymać prowadzenie w lidze, mimo że ostatnio i Górak, i "Wandżi", i Robert Floras sporo grali w różnych imprezach - dodał szkoleniowiec.
W weekend Floras zwyciężył w Ogólnopolskim Turnieju Klasyfikacyjnym w Łomży. W półfinale wygrał 4:2 z Górakiem, a w finale również w sześciu setach z Patrykiem Chojnowskim, który w poprzednim sezonie też trenował w Grodzisku; obecnie występuje w barwach Poltarex Pogoni Lębork. Słabiej wypadł za to Fertikowski, który nie poradził sobie z 40-letnim Grzegorzem Adamiakiem (ZKS Drzonków).
- Jedna wpadka nie przekreśla dorobku Pawła, który przecież pokonał wcześniej mistrza Polski Bartosza Sucha i rozegrał dobry, choć przegrany, pojedynek z byłym mistrzem świata Austriakiem Wernerem Schalgerem. Nie przesądzam też, że Floras musi jutro zastąpić w składzie Fertikowskiego. A może zagrają obydwaj - stwierdził Redzimski.


