Leszek Kucharski: Mistrzostwa Indii to aż tydzień grania na 10 stołach
autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-02-02, 09:12 | źródło: PAP |
Zaledwie dziesięć stołów i trwające tydzień zawody - tak wyglądały mistrzostwa Indii w tenisie stołowym w Lucknow, które obserwował Leszek Kucharski. Słynny pingpongista jest selekcjonerem reprezentacji tego kraju.
- Turniej był bardzo długi, poziom zróżnicowany, bo ile z gry mężczyzn jestem zadowolony, o tyle kobiety znacznie odstają umiejętnościami. Pierwszy tytuł w karierze w jakiejkolwiek kategorii wiekowej, w wieku 27 lat, zdobył Anandraj Amalraj, a zdjęcia przedstawiające mistrza świętującego na... stole obiegły wszystkie gazety w Indiach - powiedział PAP Kucharski, który na co dzień mieszka w Patiali.
W pojedynku o złoty medal sklasyfikowany na 246. miejscu w rankingu światowym rywalizował ze swym idolem, 75. na liście ITTF (najlepszy z Polaków Lucjan Błaszczyk jest 82.) Sharathem Kamalem Achantą. Zdecydowanym faworytem był ten drugi, znany z występów w niemieckiej Bundeslidze i Lidze Mistrzów.
- Przed grą Kamal mówił mi jednak, że Amalraj lubi z nim grać i jako jedyny z Hindusów pokonał go już kilka razy. Lepszy i bardziej agresywny był Amalraj, a po wygranej wskoczył na stół. Cieszył się chyba kilka minut, miło było patrzeć na jego radość. Sędziowie byli mniej wyrozumiali. Za rzucenie rakietki w geście triumfu dostał żółtą kartkę, a później czerwoną, bowiem przez jakiś czas nie podawał ręki arbitrom. Niektórzy chcieli odebrać mu za takie zachowanie 25 procent z około czterech tysięcy dolarów premii, ale moim zdaniem powinni mu jeszcze dopłacić. To była promocja tenisa stołowego, w miejscowych gazetach jest mnóstwo zdjęć i informacji o mistrzostwach - stwierdził 52-letni Kucharski, były trener kobiecej i męskiej kadry Polski.
Od kilku miesięcy Kucharski mieszka z żoną w Indiach. Przygotowuje ekipę narodową do igrzysk olimpijskich w Londynie. Jego zawodnicy zagrają m.in. w mistrzostwach Azji w Makau oraz zawodach z cyklu World Tour w Chile.
Z Indii do tej pory miał bardzo dobre wspomnienia - w 1987 roku zdobyli tam z Andrzejem Grubbą brązowy medal mistrzostw świata w deblu.


