Superliga ping-ponga: Wang Chen objawieniem sezonu

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-27, 15:35 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Wang Chen, jeden z najmłodszych pingpongistów superligi, a nie wicemistrz Polski z 2010 roku Jarosław Tomicki, jest niespodziewanie objawieniem rozgrywek. Chińczyk został liderem Armady Silesii Miechowice walczącej o awans do play off, czyli strefy medalowej.

- Jak patrzę na jego grę, przypominam sobie swoje lata młodości, kiedy jako nastolatek pojechałem z reprezentacją na mistrzostwa świata. Oczywiście, prezentujemy odmienne style, ten Chena jest typowo azjatycki, z uchwytem piórkowym. Jeśli dalej tak będzie pracował, może coś osiągnąć w ping-pongu. Na pewno w Bytomiu zostanie do 2013 roku, a potem - jak mówił - wyjedzie na Zachód, może do ligi niemieckiej - powiedział PAP 31-letni Tomicki, który w obecnym sezonie legitymuje się bilansem 5-11. Znacznie lepiej spisuje się Wang Chen 12-5.

Po dziesięciu kolejkach Armada Silesia zajmuje piąte miejsce. Do najbliższego rywala - trzeciego SPAR AZS Politechnika Rzeszów traci cztery punkty.

- W pierwszej rundzie niespodziewanie wygraliśmy w hali akademików 3:2, a ja miałem wielką satysfakcję, bowiem w decydującym pojedynku pokonałem Tomasza Lewandowskiego 3:2. Rewelacyjnie zagrał wtedy Chen, który zdobył dwa punkty. Z pewnością w rundzie rewanżowej będzie miał on trudniej, ponieważ rywale trochę go poznali i już ich tak nie zaskoczy. Mimo wszystko, jesteśmy w stanie sięgnąć po zwycięstwo, bo tylko ono przybliży nas do wymarzonej czwórki - stwierdził wicemistrz kraju w singlu z 2010 roku.

W swoim obiekcie, położonym w Miechowicach, dzielnicy Bytomia, podopieczni trenera-menedżera Michała Napierały wygrali aż cztery z pięciu spotkań. Jedynie na inaugurację ulegli najlepszej drużynie superligi Bogorii Grodzisk Mazowiecki 2:3.

- Atutem jest kameralna sala, do której na każdy mecz przychodzi około 200 osób. Zawsze jest barwnie i głośno. To nam pomaga i trochę deprymuje przyjezdnych. Na trybunach pojawiają się znani zawodnicy, jak Stefan Dryszel i Norbert Mnich ze składu wspaniałego zespołu polskiej kadry z lat 80. - dodał Tomicki, który wcześniej w najwyższej lidze bronił barw m.in. EPS Besser Opoki Trzebinia i Trasko Ostrzeszów.

Do składu Silesii wraca kontuzjowany ostatnio Czech Martin Pavlica. W rewanżowej potyczce z Bogorią zastąpił go Grzegorz Iwaniuk.

W rzeszowskiej ekipie najkorzystniejszy bilans gier mają Paweł Chmiel 9-3 i Białorusin Paweł Płatonow 9-4, zaś grający trener Lewandowski 5-7.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.