Superliga ping-ponga - trener Krzeszewski: Przełamać wyjazdową niemoc

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-24, 13:00 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Tenisiści stołowi Condohotels Morliny Ostróda nigdy nie wygrali w Gorzowie Wielkopolskim z Gorzovią Romus. Trener Tomasz Krzeszewski zapowiada przełamanie wyjazdowej niemocy, a asem atutowym ma być Chińczyk Zhang Yang.

- Odkąd Gorzovia występuje w superlidze, tj. od 2008 roku, nigdy nie pokonaliśmy jej na wyjeździe. Co więcej, problemy mieliśmy też u siebie, ale w pierwszej rundzie obecnych rozgrywek triumfowaliśmy 3:0 w Ostródzie. Teraz czas przełamać niemoc i sięgnąć po komplet punktów również w Gorzowie - powiedział PAP trener Morlin Tomasz Krzeszewski, który jest również selekcjonerem reprezentacji Polski.

Obie drużyny plasują się w środku stawki, a ich celem jest awans do play off. Decydujący może okazać się bezpośredni mecz w 11. kolejce (31 stycznia). Jeśli Gorzovia Romus znów wykorzysta własnej hali, może awansować z ósmej lokaty nawet na szóstą. Z kolei jej porażka praktycznie przekreśli szansę na włączenie się do walki o medale; pozostanie zapewne tylko gra o utrzymanie. Goście z Warmii i Mazur, zajmujący piąte miejsce, tracą tylko trzy punkty do Alfy Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski.

- W poprzednich latach moi młodzi zawodnicy nie mogli znaleźć sposobu na doświadczonego Martina Olejnika. Kiedy Czech przechodził z Bogorii Grodzisk Mazowiecki do Gorzovii był gwiazdą ligi i prezentował bardzo wysoki poziom. Od tego czasu minęło sporo czasu. Zawodnicy Condohotels Morliny grają na wyższym poziomie niż wtedy, zaś Olejnik z różnych względów, m.in. niedawno został ojcem, spisuje się w obecnym sezonie trochę słabiej. Szanujemy rywali z Gorzowa, w składzie ponadto z Chińczykiem Liu Kaiem i Bogusławem Koszykiem, lecz wierzymy w zwycięstwo. Karol Szarmach już raz ograł Olejnika - dodał szkoleniowiec.

Asem atutowym ekipy z Ostródy ma być Zhang Yang. Po transferze z francuskiego Hennebont długo zawodził, ale w ostatnich meczach zaczął spłacać dług zaufania. - Bardzo dobrze zaprezentował się w grudniu w Miękini, a jeszcze lepiej tydzień temu w konfrontacji z Lęborkiem. Jak na lidera przystało, zdobywa komplet punktów. Widać, że po przyjeździe żony ma spokojniejszą głowę. Przez kilka dni byli u jego znajomego w Charleroi, ale mam zapewnienie, że Zhang Yang w Belgii nie tylko się relaksował, ale i trenował - stwierdził Krzeszewski.

Były reprezentant Polski przyznał, że już wcześniej zapowiadał Zhang Yangowi i jego małżonce, że w Polsce zima może być mocno uciążliwa. - Dlatego nie narzekają na obfite opady śniegu. Sporo czasu jednak spędzają w domu, byłem u nich i okazało się, że żona naszego zawodnika znakomicie gotuje azjatyckie potrawy - żartował medalista mistrzostw Europy.

Natomiast podopieczni Krzeszewskiego z kadry narodowej, po turnieju w Budapeszcie, od środy rywalizować będą w kolejnych zawodach z cyklu ITTF World Tour - w słoweńskim Velenje.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.