Superliga tenisa stołowego: Nadspodziewanie silna trójka w Lęborku

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-17, 14:22 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Coraz częściej w superlidze decydujące o losach meczów punkty zdobywają pingpongiści grający na tzw. trójce, czyli teoretycznie najsłabsi. Nadspodziewanie dobrze w tej statystyce wypada Poltarex Pogoń Lębork, mimo że w tabeli zajmuje przedostatnie, 9. miejsce.

- Co z tego, że wygrywamy większość pojedynków na trójce, skoro na najważniejszych pozycjach 1-2 nie sięgamy po zbyt wiele punktów. Efekt jest taki, że jesteśmy poważnie zagrożeni spadkiem. Sukcesem będzie utrzymanie - powiedział PAP najskuteczniejszy w lęborskiej drużynie Marek Prądzinski, na co dzień nauczyciel w Zespole Szkół w Nowej Wsi Lęborskiej. Uczy wychowania fizycznego i... języka kaszubskiego.

37-letni Prądzinski, jeden z najstarszych w tenisowej elicie, ma bilans 6-7, ale na "trójce" jest najlepszy - wygrał cztery z pięciu spotkań. Na tej pozycji w lęborskiej ekipie występował też Jakub Perek 2-3.

- Ze swojej postawy mogę być zadowolony, bo jest lepiej niż w poprzednim sezonie. Ale zespołowo już tak dobrze to nie wygląda. Wtedy po słabszej pierwszej rundzie, w drugiej potrafiliśmy seryjnie wygrywać i dotarliśmy do strefy medalowej. Obawiam się, że teraz na taką metamorfozę nas nie stać. Superliga jest bardzo silna, a osiem klubów sklasyfikowanych przed nami myśli o play off, a nie o pozostaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na 100 proc. w najlepszej czwórce znajdą się Bogoria Grodzisk Mazowiecki i ZKS Drzonków - dodał.

Na "trójkach" (zawodnicy ustawieni na jedną grę, w przeciwieństwie do pozycji 1-2, gdzie można dwukrotnie podejść do stołu - PAP) najlepszy bilans mają Bogoria i SPAR AZS Politechnika Rzeszów - 7-3. W czołówce są też Poltarex Pogoń i ZKS - 6-4. Na drugim biegunie są Armada Silesia Miechowice 4-6, Gorzovia Romus Gorzów Wielkopolski 3-7 i ligowy outsider Odra Roeben KGHM Metraco Miękinia 2-8.
Indywidualnie najwięcej punktów zdobył Daniel Bąk z Drzonkowa - 5 w ośmiu występach. Średnią wyższą od niego mają Prądzinski (4-1) i grający trener akademików Tomasz Lewandowski 4-2 (skreczował w jednym przegranym spotkaniu). Po cztery "oczka" wywalczyli też Jacek Nowokuński z Alfy Bank Spółdzielczy Radzyń Podlaski - 4-3, Szymon Malicki z Condohotels Morliny Ostróda - 4-3, a także Czech Martin Pavlica z Armady Silesii, który rozegrał najwięcej, bo aż dziewięć meczów - 4-5.

Najsłabiej w statystyce wypadają Bogusław Koszyk (Gorzovia Romus) 1-7 i Nestor Wasylkowski (Odra) 0-3. Niespodziewanie ujemny bilans (2-3) ma mistrz Polski z 2010 roku Daniel Górak (Bogoria).

Niemal połowa, bowiem 24 z 50 pojedynków w dziesięciu kolejkach (wliczając walkowery, m.in. Odra jesienią nie przyjechała do Grodziska, a kontuzjowany Piotr Chmiel z Rzeszowa oddał bez gry mecz Chińczykowi Liu Kaiowi z Gorzowa), kończyło się na "trójce" wynikami 3:0, co świadczy o zróżnicowanym poziomie zawodników. Zdarzało się, że względów taktycznych na pozycji teoretycznie najsłabszego wystawiani byli liderzy, np. Lucjan Błaszczyk z ZKS, Wang Zeng Yi z Bogorii, czy Czech Martin Olejnik z Gorzovii - wszyscy 1-0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.