Bartosz Such: Presja jak nigdy wcześniej

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-09, 17:47 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

28-letni Bartosz Such (Olimpia-Unia Grudziądz) ma w dorobku pięć tytułów drużynowego mistrza kraju w tenisie stołowym. - Zawsze zdobywałem medal, ale teraz czuję presję jak nigdy wcześniej - przyznał indywidualny mistrz Polski.

- Odkąd gram w superlidze, zawsze stawałem na podium drużynowych mistrzostw Polski - z Odrą Roeben Głoska Księginice wywalczyłem cztery tytuły i raz wicemistrzostwo, a jedno złoto z Olimpią-Unią. Drugie miejsca zajmowałem z zespołami Pogoni Lębork i Trasko Ostrzeszów, a z tym ostatnim z wymienionych także trzecie. Nie wyobrażam sobie, aby ekipy z Grudziądza zabrakło w play off, czyli najlepszej czwórce - powiedział PAP Such.

Na półmetku rozgrywek broniąca tytułu Olimpia-Unia zajmuje ósme miejsce, ale reprezentant kraju nie traci nadziei na końcowy sukces.

- Czuję presję jak nigdy wcześniej i wiem, jak bardzo ważne jest zdobywanie przeze mnie, lidera drużyny, dwóch punktów w każdym meczu. Tak było również w Lęborku, łatwiej tylko w poprzednim sezonie, gdy bardzo wspomagali mnie Mateusz Gołębiowski i Chińczyk Liu Kai. Czuję się na siłach poderwać zespół do walki i awansować w tabeli do najlepszej czwórki - stwierdził.

We wtorek, na inaugurację rundy rewanżowej, Olimpia-Unia zmierzy się z plasującą się na ostatniej pozycji Odrą. Beniaminek zagra w Grudziądzu bez swego najlepszego pingpongisty Piotra Chodorskiego.

- Z sentymentem wspominam ten klub, do niedawna grał w nim też mój brat Błażej, ale przy stole najważniejsze jest dobro własnego klubu. Osłabiony rywal nie powinien nam zagrozić, ale musimy potwierdzić swą dominację - przyznał Such.

Niewiele brakowało, aby doszło do pojedynku braci, bowiem w roli tymczasowego trenera Odrę miał poprowadzić starszy o dwa lata brat Bartosza, Błażej Such.

- Niestety, raczej nie przyjedzie do Grudziądza. Za czasów gry w kadetach on był lepszy, częściej wygrywał ze mną, ale później to ja byłem górą. Stylowo gramy podobnie, obaj mamy mocniejszy backhand od forehandu.

- Brat nie zrobił kariery w tenisie stołowym, bo był... świetnym uczniem. W liceum miał znakomite oceny, a następnie wybrał trudne studia prawnicze. Do tego zajął się stadniną koni pod Wrocławiem, której jest właścicielem. A ja skoncentrowałem się tylko i wyłącznie na ping-pongu - zakończył Bartosz Such.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: