Wojciech Grzyb: Kibice mieli duży udział w tym zwycięstwie

autor: Agnieszka Niedziałek | 2012-02-09, 14:03 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Asseco Resovia Rzeszów pokonała w rewanżu Fenerbahce Stambuł 3:1, a następnie wygrała złotego seta i tym samym awansowała do półfinału Pucharu CEV. Rzeszowscy podkreślali znaczenie nieustającego ani na chwilę wsparcia ze strony kibiców.

Najsilniejszą bronią Resovii w meczu z drużyną ze Stambułu okazała zagrywka. Jednym z zawodników, którzy wprowadzali duży niepokój w szeregach przyjmujących mistrza Turcji był Wojciech Grzyb. - Ten element funkcjonował u nas w środę bardzo dobrze. Dzięki temu mieliśmy wiele piłek łatwiejszych do zablokowania, ale i wyblokowania. W konsekwencji pojawiło się dużo okazji do kontrataków, z których większość wykorzystaliśmy i dzięki temu wygraliśmy - analizował.

Środkowy klubu z Rzeszowa zwrócił uwagę także rolę kibiców, którzy przez całe spotkanie głośno dopingowali drużynę Andrzeja Kowala, a złoty set obejrzeli na stojąco. - Bez wątpienia kibice mieli duży udział w tym zwycięstwie. Chcielibyśmy im bardzo podziękować za to wsparcie - podkreślił.

Przed dwumeczem z Fenerbahce podkreślano, że kluczem do zwycięstwa będzie zatrzymanie dwóch liderów tego zespołu - Ivana Milijkovica i Leonela Marshalla. W pierwszym meczu obaj zawodnicy pokazali się z dobrej strony, ale w Rzeszowie był im już znacznie trudniej udowodnić swoją wartość. - To nasza dobra gra wyeliminowała tych utytułowanych i skutecznych rywali. Ich obecność w zespole przeciwnym sprawia, że zwycięstwo nad nim daje jeszcze większą satysfakcję - wyjaśnił Grzyb.

Dwa tygodnie temu pojawiły się głosy, że rzeszowski zespół oraz drużyna prowadzona przed Daniela Castellaniego to najsilniejsze drużyny w tegorocznej edycji Pucharu CEV. Mimo pokonania mistrza Turcji zawodnicy Resovii z dozą ostrożności wypowiadają się na temat udziału w finale rozgrywek. - Bardzo byśmy chcieli wystąpić w finale, ale jest jeszcze "czynnik ludzki" w postaci rywali, którzy będą nam przeszkadzać w osiągnięciu tego celu. Mamy wielki apetyt, aby wyeliminować ACH Volley Bled, ponieważ rok temu również znaleźliśmy się w półfinale Puchary CEV i odpadliśmy. Teraz mamy szansę poprawienia tamtego wyniku i awansu do finału - powiedział środkowy rzeszowskiej drużyny.

Po krótkim świętowaniu sukcesu w pucharach europejskich przyjdzie pora na przygotowania do kolejnego meczu ligowego. Resovia zagra na wyjeździe z Lotosem Trefl Gdańsk. - Czeka nas długa podróż na to spotkanie. Staramy się nie lekceważyć rywala i wygrać pewnie za trzy punkty - zapowiedział Grzyb.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Specjal

Mecz był kapitalny :) Wynik na pewno w dużej mierze zależał od samych zawodników, ale przy takim dopingu to sądzę, że dostali mnóstwo sił i woli walki. Turcy prawie mieli naszych w czwartym, ale szczęścliwie się obronili i utrzymali wynik. To skutek właśnie kibiców, którzy wywarli presję na Turkach :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stary kibic

Z ACH już mieli okazję grać i w ich grupie to był największy problem. Mam nadzieję, że i tym razem Resovia da radę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Boss

Brawo, może wreszcie Resovia zacznie grac na miarę możliwości. Nasza liga robi się coraz mocniejsza i pora na więcej sukcesów na europejskich parkietach!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1