Nie słowa, a czyny - przygotowania AZS-u Białystok do baraży o utrzymanie

autor: Michał Kaczmarczyk | 2012-02-09, 12:34 | źródło: Gazeta Współczesna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po druzgocącej porażce z PTPS-em Piła białostoczankom pozostały tylko przygotowania do baraży o utrzymanie w PlusLidze Kobiet. Prezes AZS-u ma nadzieję, że jego zespół zatrze złe wrażenie z meczu z pilankami i pokaże, na co go stać w kolejnych spotkaniach.

Już po dwóch pierwszych setach niedawnego meczu akademiczek z Białegostoku i pilskiego PTPS-u wiadomo było, że tym razem siatkarki z Podlasia nie unikną dziewiątego miejsca w tabeli. Tym samym AZS, by udowodnić, że należy mu się miejsce w gronie zespołów PlusLigi Kobiet, będzie musiał rozstrzygnąć na swoją korzyść spotkania barażowe z ostatnią drużyną w tabeli, w tym wypadku Stalą Mielec.

Obie "czerwone latarnie" ligi czekają jeszcze ostatnie mecze w rundzie zasadniczej; białostoczanki podejmą mistrzynie Polski z Muszyny, zaś mielczanki zagrają z Atomem Trefl Sopot. Tydzień później rozpocznie się bój o utrzymanie, najprawdopodobniej gospodarzem pierwszego meczu będzie zespół z Mielca. - Jeszcze nie wiemy, czy będziemy się przygotowywać w jakiś szczególny sposób. Wygląda na to, że siatkarki będą się przygotowywać w normalnym cyklu treningowym. Zresztą nie są w złej formie. Mecz z Piłą po prostu poddały bez walki. Mamy nadzieję, że podejmą ją już w Muszynie i zmażą częściowo plamę z poniedziałku - mówi dyrektor sportowy AZS-u Sebastian Humbla.

Nie chodzi o to, by wychodzić z bojowym okrzykiem: "Idziemy, dawać laski!" To tylko gadanie. Trzeba się za to po prostu spokojnie przygotować, pokazać swoje umiejętności i wolę walki na boisku. W ostatnim meczu z Piłą naszej drużyny jakby w ogóle na nim nie było - tak mówiła po meczu z pilankami rozgrywająca AZS-u, Lucie Muhlsteinova. Zawodniczki Czesława Tobolskiego już nie będą mogły upatrywać swojej szansy na pokonanie mieleckiej Stali w liczbie kontuzjowanych zawodniczek rywala; do gry wraca libero Mariola Barszcz-Wójtowicz, a po urazie środkowej Doroty Pykosz nie ma już śladu. Dlatego białostoczanki, by wciąż cieszyć się miejscem w gronie najlepszych zespołów w kraju, muszą udowodnić, że mobilizacja i koncentracja nie są dla nich tylko pustymi słowami.

Źródło: Gazeta Współczesna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.