Dyrektor Atomu: To Rabita jest pod ścianą

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-02-08, 10:48 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W czwartek w rewanżowym meczu w Baku siatkarki Atomu Trefla Sopot mają szansę wywalczyć awans do drugiej rundy play off Ligi Mistrzyń. - W pierwszym spotkaniu wygraliśmy 3:1 i to Rabita jest teraz pod ścianą - ocenił dyrektor sportowy klubu Grzegorz Zięba.

- To wicemistrzynie tych rozgrywek i klubowe mistrzynie świata są w zdecydowanie gorszej od nas sytuacji. Gospodynie muszą przecież najpierw wygrać z nami trzy sety, a dopiero później rozstrzygnąć na swoją korzyść "złotego seta", który zawsze jest loterią - dodał Zięba.

W przypadku zwycięstwa Rabity, końcowy wynik nie ma znaczenia, o awansie do dalszej fazy zadecyduje dodatkowy, rozgrywany do 15 punktów set.

- Trochę się dziwię, że ludzie pytają mnie o nasze szanse i nastawienie na "złoty set". Nie koncentrujemy się tylko na tej partii, tylko chcemy zwyciężyć rywalki we właściwym spotkaniu. Przecież nie oddamy go bez walki. Już przed pierwszym meczem zapowiadałem, że stać nas na wygraną. Jesteśmy bojowo nastawieni i teraz też możemy po raz drugi pokonać Rabitę - zapewnił dyrektor.

Działacz sopockiego klubu podkreśla, że siatkarki są przez rewanżem wyjątkowo zmobilizowane i znajdują się w dobrej formie. - Mamy określone problemy, ale swoimi ostatnimi wynikami i zaprezentowaną dyspozycją dziewczyny udowadniają, że nie patrzą na siatkówkę tylko przez pryzmat pieniędzy. Poza tym jesteśmy świetnie przygotowani do tego spotkania pod względem taktycznym. W dodatku zawodniczki Rabity, co widać chociażby po Nataszy Osmokrovic, nie są w najwyższej formie - stwierdził.

Do Baku trener Alessandro Chiappini mógł zabrać tylko 11 siatkarek. W domu została Dorota Wilk, dla której nie zdążono już wyrobić azerskiej wizy. Taki dokument oraz bilety lotnicze zarezerwowane były dla Doroty Świeniewicz, która w poniedziałek ogłosiła jednak zakończenie sportowej kariery.

Wcześniej kontrakty z Atomem Trefl rozwiązały turecka przyjmująca Neriman Ozsoy i środkowa Amaranta Fernandez Navarro z Hiszpanii. W dodatku gry w niedzielnym meczu z Pałacem Bydgoszcz odmówiły Małgorzata Kożuch i Corina Ssuschke-Voigt, które w ten sposób zaprotestowały przeciwko zaległościom w wypłatach. Do Baku obie reprezentantki Niemiec jednak pojechały.

Podróż do stolicy Azerbejdżanu sopocianki rozpoczęły już we wtorek rano, a zakończyły w nocy. O 6.35 wyleciały do Warszawy, skąd miały samolot do Moskwy, a następnie czekał ich lot do Baku, który zgodnie z planem zakończył się 40 minut po północy.

- Podobnie jak rywalki wylecieliśmy dwa dni przed meczem. Ten dodatkowy czas chcemy nie tylko przeznaczyć na odpoczynek po męczącej podróży, ale również na adaptację do miejscowych warunków. W Baku temperatura sięga +15 stopni Celsjusza, a różnica czasu wynosi trzy godziny - podsumował Grzegorz Zięba.

Zwycięzca tego dwumeczu zmierzy się w kolejnej fazie play off z triumfatorem rywalizacji VK Modranska Prostejov - Fenerbahce Stambuł. W pierwszym spotkaniu turecka drużyna wygrała na wyjeździe 3:1.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Atom Trefl Sopot Rabita Baku

Atom Trefl Sopot - Rabita Baku 
1 lutego, 20:30

3 : 1
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
chieri

Dziewczyny nie patrza na siatkowke przez pryzmat pieniedzy, bo ich nie maja szanowny panie dzialaczu. Jezeli Atomowki pokonaja Rabite, to na pewno zrobia to dla siebie a nie dla nieudolnych dzialaczy. Siatkarkom zycze powodzenia, czesc z nich moze sie wypromuje i zalatwi sobie kontrakt w lepszym miejscu. Rynki w Azji chyba otwarte. Zawsze mozna sie przeniesc np do koreanskiej ligi, gdzie jest kasa. Pamietam, jak jescze za czasow Asyatelu Gosia Kozuch chciala uciec do tego kraju, ale ostatecznie Asystel nie zgodzil sie na ten transfer. Moze teraz sytuacja skloni ja do ponownych zalotow w strone Korei

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
migelito

Pamiętacie, jak Kubańczycy uciekali ze zgrupowań reprezentacji w Europie do lepszego, demokratycznego świata? Właśnie wyobraziłem sobie grupę sopockich siatkarek, które po meczu w Baku błagają zarządy azerskich klubów o kontrakty i azyl przed nieudolnymi działaczami... Wspaniała wizja :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
muse

Jakie głupoty, naprawdę. Buńczuczne wypowiedzi są naprawdę żenujące, kiedy głośno mówi się o problemach w Atomie. Pan wypowiada się o pozytywnym nastawieniu siatkarek, które nie mają za co żyć. Zabrać panu pieniążki i żyj sobie pan tak przez pół roku.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Fanka91

Dziewczyny udowadniają, że nie patrzą na siatkówkę tylko przez pryzmat pieniędzy - no tak, żyją powietrzem. Ciekawe czy pan Grzegorz Zięba też? - Jesteśmy świetnie przygotowani do tego spotkania pod względem taktycznym - myślę, że przygotowanie psychiczne jest jeszcze lepsze, naprawdę -.-

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
m-99

a pieniążki na podróż są ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0