Kontrolowaliśmy przebieg finału - wypowiedzi po meczu PGE Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-22, 19:55 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Siatkarze PGE Skry Bełchatów obronili Puchar Polski. W finałowym meczu rozgrywanego w rzeszowskiej hali Podpromie pucharowego turnieju wygrali z Jastrzębskim Węglem 3:0 (25:16, 25:20, 25:19). To szóste takie trofeum w historii klubu z Bełchatowa.

Miguel Falasca (PGE Skra), najlepszy zawodnik turnieju: To był bardzo trudny turniej, jeden z najtrudniejszych, jaki grałem w Polsce. Dziś naszym atutem okazała się wysoka skuteczność w ataku. Wprawdzie to nie jest pierwszy raz, gdy zdobywamy Puchar Polski, ale każdy kolejny triumf w tych rozgrywkach cieszy nas jeszcze bardziej, ponieważ rywale z roku na rok są coraz bardziej wymagający. Tytuł MVP turnieju w rozgrywkach klubowych w Polsce zdobyłem po raz pierwszy. Wcześniej zdarzyło mi się to dwukrotnie w lidze hiszpańskiej.

Marcin Możdżonek (PGE Skra): Kontrolowaliśmy przebieg finału od początku do końca. Nie powiedziałbym, że zdecydowanie przewyższamy umiejętnościami rywali. Po prostu dziś byliśmy lepsi. Jastrzębie miało swoje problemy, a my je wykorzystaliśmy. To mój trzeci triumf w Pucharze Polski.

Bartosz Kurek (PGE Skra): Dzisiejszy mecz wyglądał na dużo łatwiejszy niż sobotni, ale do końca musieliśmy zachować koncentrację, bo rywale w każdej chwili mogli się "przełamać". Zawodnicy z Jastrzębia popełniali za dużo błędów, jak na mecz o taką stawkę. Rzeszów to najtrudniejszy dla nas teren do grania i tym bardziej smakuje to zwycięstwo. Nikt tutaj nie lubi naszej drużyny, nie wiem, dlaczego tak jest. Publiczność reaguje z niechęcią na kilku zawodników.

Zbigniew Bartman (Jastrzębski Węgiel): Uważam, że nie mamy się czego wstydzić, bo przegraliśmy po walce. Bełchatowianie byli dziś po prostu lepsi i trzeba im złożyć gratulacje. Na temat mojego zdrowia powinien pojawić się wkrótce oficjalny komunikat.

Michał Łasko (Jastrzębski Węgiel), najlepszy atakujący turnieju: Bardzo chętnie zamieniłbym nagrodę indywidualną na zwycięstwo drużyny. Nasza dzisiejsza przegrana nie jest rezultatem zmęczenia po sobotnim meczu z Zaksą. W finale mieliśmy wystarczająco sił, ale zabrakło nam umiejętności. Teraz zostały nam cztery miesiące, aby poprawić grę i powalczyć ze Skrą o mistrzostwo Polski.

Rob Bontje (Jastrzębski Węgiel): Finałowy mecz zupełnie nam nie wyszedł. Mamy swoje problemy; dziś praktycznie nie był w stanie grać "Zibi" Bartman, a na dolegliwości zdrowotne narzeka też Raphael. Jednak nie możemy się wyłącznie tym usprawiedliwiać.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.