Zagumny: Bez trofeum stąd nie wyjedziemy
autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-20, 17:14 | źródło: PAP |
Finałowy turniej Pucharu Polski siatkarzy w Rzeszowie nie ma zdecydowanego faworyta. Każdy z czterech zespołów nie ukrywa, że chce zdobyć trofeum. Kapitan ZAKSY Kędzierzyn-Koźle Paweł Zagumny powiedział: - Jesteśmy umotywowani, bez pucharu stąd nie wyjedziemy.
W sobotę w hali na Podpromiu rozegrane zostaną półfinały. Zmierzą się w nich: ZAKSA z Jastrzębskim Węglem (o godzinie 14.30) i Asseco Resovia z PGE Skrą Bełchatów (18.00), która broni trofeum. Zwycięzcy półfinałów walczyć będą w niedzielnym finale (14.30).
Podczas piątkowej konferencji prasowej trenerzy i kapitanowie drużyn powiedzieli:
Andrzej Kowal (trener Asseco Resovii): To pierwszy finał Pucharu Polski w Rzeszowie, dlatego wszyscy dużo sobie obiecują po występie Resovii. Nie jesteśmy faworytami. Wszystkie cztery zespoły prezentują wyrównany poziom. Naszym celem jest przede wszystkim gra w finale, ale takie same oczekiwania mają trzy pozostałe zespoły. Wierzymy, że zagramy w finale.
Olieg Achrem (kapitan Asseco Resovii): Cieszymy się, że finał odbywa się w Rzeszowie. Z pewnością będzie to fajne widowisko i kibice zobaczą dobrą siatkówkę. Każda z drużyn ma szansę na wygranie turnieju. Mam nadzieję, że dopomogą nam ściany, czyli nasi kibice.
Lorenzo Bernardi (trener Jastrzębskiego Węgla): Jestem bardzo zadowolony, że mogę z drużyną występować w Rzeszowie w finale Pucharu Polski. Jest to mój pierwszy tak wielki turniej w Polsce. Jesteśmy do niego bardzo dobrze przygotowani, chcemy go wygrać, mimo że mamy świadomość, że są inne trzy silne zespoły. Życzę sobie i kibicom, żeby zobaczyli w ciągu tych dwóch dni trzy piękne spotkania.
Zbigniew Bartman (kapitan Jastrzębskiego Węgla): Przyjechaliśmy do Rzeszowa, aby zdobyć Puchar Polski, ale inne zespoły też są tu po to, aby go wywalczyć. Kto wyjedzie z uśmiechem na twarzy zweryfikuje boisko.
Jacek Nawrocki (trener PGE Skry Bełchatów): Przed nami bardzo ciężki i trudny turniej, mimo że trwać będzie tylko dwa dni. Przy tak wyrównanej stawce zespołów, wszystko może się zdarzyć. Na otwarcie trafiła nam się bardzo trudna przeszkoda - Resovia. W pamięci mamy wszystkie mecze przeciwko tej ekipie, gdzie grało nam się bardzo trudno.
Mariusz Wlazły (kapitan PGE Skry): Jesteśmy tutaj w jednym celu, chcemy wygrać ten turniej, jak inne ekipy.
Krzysztof Stelmach (trener ZAKSY Kędzierzyn-Koźle): Bardzo się cieszymy, że jesteśmy w gronie najmocniejszych zespołów PlusLigi, jesteśmy tutaj, aby wygrać turniej. Już w sobotę okaże się, kto zagra w finale. Zobaczymy, kto wyjedzie stąd z uśmiechem na twarzy; chciałbym, aby była to moja drużyna.







